Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Vino a yedzenie

    16.08.07, 15:19
    :) Przede wszystkim, zanim założyłam ten watek sumiennie
    przejrzałam archiwum, ale ponieważ nie znalazłam gotowej odpowiedzi
    bardzo proszę o radę w następującej sprawie:



    Organizuję we wrzesniu obiad okolicznościowy dla najbliższej
    rodziny. W menu znalazły się następujace dania: carpaccio z łososia,
    półmiski staropolskich wędlin, sałaty z grillowanych warzyw z
    parmesanem, cielęcina w sosie tuńczykowym, schab z sosem chrzanowym
    a na gorąco: klasyczny rosół lub krem z borowików oraz do wyboru
    roladki cielece z leśnymi grzybami lub indyk w żurawinie.


    Uprzejmie proszę o radę co do wyboru jakichś lekkich wytrawnych win:
    białego i czerwonego. Niestety, że względu na liczbę osób jestem
    ograniczona cenowo, więc chodzi mi o wersje "low budget" : max do 35
    zł za butelkę.



    Będę wdzięczna za sugestie ... (chodzi mi o konkretne marki,
    dostepne w hurtowniach lub supermarketach)


    Obserwuj wątek
      • Gość: nobullshit Re: Wino i jedzenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.07, 15:52
        Do tego barokowo rozpasanego menu to nie masz najmniejszej szansy
        dopasować sensownie wina jeśli ma być to jedno białe i czerowne.
        Niemal każde z tych dań wymagało by zupełnie innego wina i to
        niekoniecznie "low budget". Poza tym czy to jakiś zlot krytyków
        kulinarnych czy wino ma być po prostu do popijania? Dziwnym pomysłem
        jest szukanie taniego wina do tak wymyślnego i kosztownego jedzenia.

        Kup w Selgrosie wino Oveja Negra w wesji białej i czerwonej - za 14
        złotych z groszami brutto dostaniesz przyzwoity trunek którym się
        nie otrujesz.
        • akunia777 Re: Wino i jedzenie 16.08.07, 16:46
          Gość portalu: nobullshit napisał(a):

          > Do tego barokowo rozpasanego menu to nie masz najmniejszej szansy
          > dopasować sensownie wina jeśli ma być to jedno białe i czerowne.
          > Niemal każde z tych dań wymagało by zupełnie innego wina i to
          > niekoniecznie "low budget". Poza tym czy to jakiś zlot krytyków
          > kulinarnych czy wino ma być po prostu do popijania? Dziwnym
          pomysłem
          > jest szukanie taniego wina do tak wymyślnego i kosztownego
          jedzenia.
          >
          > Kup w Selgrosie wino Oveja Negra w wesji białej i czerwonej - za
          14
          > złotych z groszami brutto dostaniesz przyzwoity trunek którym się
          > nie otrujesz.

          Bez przesady z tym ,,barokiem" - szumne nazwy nie przekładaja się
          na jakiś totalny wykwint treści. Po prostu kilka różnych, małych
          przekasek, a potem coś na gorąco. Okazja jest bardzo uroczysta,
          obiad będzie długi. Byłam w makro i stojac przed półkami z winem
          byłam bezradna. Czy masz jakies przemyślenia na temat Bordeaux
          Kressmanna (białe i czerwone)? Czy rzeczywiście do 35 zł nie można
          kupić czegoś poczciwego?
      • sofanes Re: Vino a yedzenie 16.08.07, 20:44
        O rany...ale menu...a ja nie jadlem sniadania...nie mowiac juz o
        tym, ze moge sobie tylko pomarzyc o zakupie niektorych
        ingrediencji...ech, wrzodow przez Ciebie dostane ;-)

        Co do wina - nisko troche umiescilas poziom cenowy, ale w takich
        przypadkach niezawodna jest Concha y Toro. Osobiscie mam takie male
        zwichrowanie, ze do mies zimnych i pasztetow swietnie pasuje mi
        Carmenere - moze byc Sunrise, a jak dolozysz kilka zlotych, to
        Casillero del Diablo. Jesli chodzi o biale, to sam nie wiem...mozesz
        zostac przy Muszli i Byku i wybrac Sauvignon Blanc...moze Vina Sol
        od Torresa tez by tu pasowalo...?
        Generalnie unikalbym do tego menu bialych win zbyt "kwiatowych", jak
        Riesling czy Gewurtztraminer.
        Poza tym, sporo osob cos pewnie Ci poradzi z Wloch i Francji, za te
        cene najprawdopodobniej cos z mniej znanych (nie znaczy gorszych)
        apelacji.
        Niestety, rozeznania w polskich sklepach innych niz internetowe to
        ja w tej chwili wiekszego nie mam, wiem za to, kto ma ;-)
        Zajrzyj tutaj, troche win w zakresie cenowym przez Ciebie podanym
        znajdziesz...
        winobranie.blog.pl/
        • medid Re: Vino a yedzenie 17.08.07, 09:32
          Nieco poza tematem ale przy okazji przypomnienia przez Sofanesa
          Concha y Toro, którego to producenta stosuję na co dzień. Właśnie
          wróciłem z Bornholmu gdzie w sieci Brugsen można nabyć Sunrise w
          cenie 15 zet a Casillero del Diablo za sumkę 25 zet. Podkreślam,
          Brugsen, nie tanie Netto. I tu dygresja dotycząca dysput w temacie
          cen win w naszym kraju. Częstym argumentem rzekomo wyjaśniającym
          wysokie ceny w Polsce jest nikły obrót tego asortymentu w stosunku
          do krajów o znacznie wyższej konsumpcji tego trunku. Pozwolę sobie
          zwrócić uwagę, że powyżej przedstawione ceny (podobnie jest w
          przypadku innych win np. Barolo czy Chianti Classico) dotyczą kraju
          o dominującej kulturze picia piwa, w kraju 5.5 milionowym, w kraju
          gdzie zdecydowana większość produktów kosztuje znacznie, znacznie
          więcej niż w Polsce. Ot taka ciekawostka. Przepraszam wszystkich
          zapatrzonych w powyższe menu za odbiegnięcie od smakowitego tematu.
          • rurale Re: Vino a yedzenie 17.08.07, 09:49
            Jednak odbiegając. Napisz jak wygląda półka z winem w Danii? Ciekaw jestem.

            pozdrawiam
            • rurale Re: Vino a yedzenie 17.08.07, 10:43
              I jeszcze jedna krótka dygresja. W Danii spożycie wina na głowę wynosi ok. 35 l
              rocznie (dane podaję za Nielsenem), co porównując z kilkoma litrami w Polsce
              (niektóre źródła podają że to tylko 1,7 l!) robi jednak różnicę:) Z czasów kiedy
              winem się jeszcze nie interesowałem pamiętam znaczne wydłużenie supermarketowej
              półki z winem, kosztem piwa i spirytualiów. Znajomy Duńczyk wspominając o
              generacji swoich rodziców zupełnie bezwiednie opowiadał o nim posługując się
              pojęciem pokoleniem czerwonego wina, co miało oznaczać tą część (większą niż
              mniejszą)duńskiego społeczeństwa, która skorzystała na powojennym prosperity
              gospodarczym w tym kraju.

              pozdrawiam
              • medid Re: Vino a yedzenie 17.08.07, 13:49
                Spożycie wina w Polsce na poziomie 1,7 l jest całkiem możliwe bowiem
                GUS za rok 2004 szacował 1,4 l z tym, że chodzi tu zapewne o
                przeliczenie na 100 procentowy alkohol :-) tak więc przeliczając na
                wino jest to ok. 14 litrów na głowę. Sumując, jednak to w Polsce
                rynek wina jest obszerniejszy i to znacznie.
                Potwierdzam zmiany objętościowe półek ze spirytualiami. Na
                tzw. "oko" w stosunku do mojego poprzedniego pobytu na Bornholmie
                zawartość działu z winami wzrosła 2 krotnie. Specyfiką sprzedaży
                Brugsena jest możliwość kupna wybranego asortymentu win w
                pakietach "minihurtowych" tzn. 2 lub 3 sztuki tego samego wina po
                znacznie obiżonych cenach. Niestety wino nie było celem mojej
                podróży (stanie się tak we wrześniu; Toskania i Sardynia) więc
                zagarniałem jedynie odpowiednią ilość butelek do wieczornego
                halibuta, krewetek i wołowiny (delikatny wtręt do wątku głównego)
                nie dokonując głębszej analizy treści półek.
                I jeszcze ciekawostka. W południowej części wyspy znajduje się mała
                winnica produkująca wino ze szczepu Rondo oraz z truskawek i czarnej
                porzeczki :-). Czarna porzeczka mocno przypomina winka rodzimej,
                domowej produkcji, truskawka się skończyła a Ronda nie byłem aż tak
                ciekaw by sięgnąć po 100 zet za rocznik 2006 lub 500 zet !!! za
                2003. Jeśli mające wejść jesienią na rynek krajowe produkty pewnie z
                tego właśnie szczepu osiągnął zbliżone ceny to....
                • Gość: nobullshit Re: Vino a yedzenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.07, 15:33
                  medid napisał:

                  > Spożycie wina w Polsce na poziomie 1,7 l jest całkiem możliwe
                  bowiem
                  > GUS za rok 2004 szacował 1,4 l z tym, że chodzi tu zapewne o
                  > przeliczenie na 100 procentowy alkohol :-) tak więc przeliczając
                  na
                  > wino jest to ok. 14 litrów na głowę.

                  Nie. Chodzi o spożycie wina a nie alkoholu 100%. Żeby było jasne, to
                  w tych około 2 litrach rocznie ujęte są też wszelkiej maści Dorato,
                  Fresco i tym podobne krajowe bełty stanowiące lwią część tych
                  statystycznych litrów.

                  Rynek wina w Polsce nie jest obszerniejszy niż w Danii. Jest
                  mniejszy i to znacznie.
                  • medid Re: Vino a yedzenie 17.08.07, 16:25
                    Potwierdzam swoje poprzednie spostrzeżenia. Uściślając, w roku 2004
                    spożycie wina i miodów pitnych wyniosło 10,6 l na głowę (a właściwie
                    na gardło) mieszkańca co równoważne jest w przeliczeniu na 100 %
                    alkohol 1,27 l na "gardło". Mamy rok 2007, spożycie wina stale
                    rośnie więc pozostanę przy wcześniejszych wyliczeniach.
                    Dane zaczerpnąłem z rocznika statystycznego 2005 GUSu.
                    Przy okazji pozwoliłem sobie zaglądnąć w inne wątki forum i
                    przeczytałem Twój post w temacie MOUTON ROTHSHILD. Mam nadzieję, że
                    ja nie spotkam się z Twojej strony z podobnymi "grzecznościami"
                    jakie dotknęły kolegę marek_101 choć z nicka wypływa inne przesłanie.
                    • winoman Re: Vino a yedzenie 17.08.07, 17:05
                      Według rocznika statystycznego GUS (dane w sierpniu 2006 ściągnięte ze strony
                      www GUSu) w roku 2005 import wina do Polski wyniósł nieco ponad 77 mln. l. Daje
                      to ok 2 litry na głowę. Podawane przez Ciebie spożycie musi więc uwzględniać
                      różne winoniepodobne wyroby krajowe i chyba rozsądniej będzie nie brać ich pod
                      uwagę przy dyskutowaniu o cenach win prawdziwych.

                      Pozdrawiam!
                      • ducale Re: Vino a yedzenie 17.08.07, 17:09
                        winoman napisał:

                        > Według rocznika statystycznego GUS (dane w sierpniu 2006
                        ściągnięte ze strony
                        > www GUSu) w roku 2005 import wina do Polski wyniósł nieco ponad 77
                        mln. l. Daj
                        > e
                        > to ok 2 litry na głowę. Podawane przez Ciebie spożycie musi więc
                        uwzględniać
                        > różne winoniepodobne wyroby krajowe i chyba rozsądniej będzie nie
                        brać ich pod
                        > uwagę przy dyskutowaniu o cenach win prawdziwych.
                        >
                        > Pozdrawiam!

                        to chyba by sie zgadzalo ,gdzies widzialem raport z Nielsena podajze
                        2,16litra /mieszkanca
                        • sofanes O statystykach 17.08.07, 19:48
                          He,he,he...
                          A ja wlasnie robilem notke o statystykach i ilosci pitego wina na
                          glowe...moje poszukiwania sugeruja, w oparciu o GUS, ze ostatnie
                          dane (za 2005) rok to spozycie okolo 8,5 litra (wina, nie w
                          przeliczeniu na alkohol) na glowe, co jest mniej wiecej spadkiem o 2
                          litry w porownaniu do 2004.
                          Prawie 14 litrow to pilismy w polowie lat 90-tych. Statystyki te sa
                          okropnie dziwne, szczegolnie w porowaniu ze spozyciem piwa i
                          wodki...
                          • rurale Re: O statystykach 17.08.07, 19:57
                            Tu z winerschem trochę znęcaliśmy się nad tematem :) Dycha per capita
                            to jednak trochę za dużo :(

                            www.winomania.pl/artykuly.php?id=86
                            pozdrawiam
                            • sofanes Re: O statystykach 17.08.07, 20:05
                              No rzeczywiscie, temat mozna walkowac w rozne strony...tylko jedna
                              rzecz mnie zastanawia - czy np. import mozna wlasnie przeliczac od
                              razu na spozycie...? No chociaz to moze lepszy wskaznik, niz
                              GUSowski, jesli do niego wlicza sie tez w istocie produkty belto-
                              podobne. Ciekawe jeszcze, jak na spozycie wina na glowe przeklada
                              sie wejscie do Unii od 2004 i "transfery prywatne". No pewnie
                              rzeczywiscie wychodzi jakies 3 litry "normalnego" na glowe. Zgroza.
                              Tyle to mozna zuzyc na gotowanie...
                              ;-)
                              • rurale Re: O statystykach 17.08.07, 20:37
                                Trochę więcej aktualnych danych z badań IWRS znalazłem na stronie
                                Ambry (czytaj Centrum Wina, LPdV, TiM etc.)

                                www.ambra.com.pl/pl/download/IWSR_badanie.pdf
                                A tu między innymi porównanie Danii i Polski :(

                                www.ambra.com.pl/pl/30.php
                                może Ci się przyda

                                Ja tam idę zwiększyć bezskutecznie wskaźniki :)

                                pozdrawiam
                                • sofanes Re: O statystykach 17.08.07, 21:01
                                  O, fajne...rzeczywiscie duzo danych . Dzieki. Poczytam sobie kiedys
                                  i moze cos ciekawego da sie znalezc, zeby notke popelnic.

                                  > Ja tam idę zwiększyć bezskutecznie wskaźniki :)

                                  No ale dlaczego bezskutecznie...?! Bedziesz wylewal za kolnierz, czy
                                  co...? ;-)
                                  Kazda wypita kropla wina przeklada sie na wzrost wskaznika, a ten na
                                  postrzeganie naszego kraju jako bardziej
                                  cywilizowanego...Stachanowcy (stakanowcy?) ktorzy zagladaja na to
                                  forum i maja wyrobione po pare tysiecy procent rocznej normy powinni
                                  dostac ordery za walke o lepszy wizerunek Ojczyzny...proponuje
                                  utworzenie i przyznanie stosownych "Orderow Pijarowskich"
                                  ;-)
                                  • rurale Re: O statystykach 17.08.07, 22:43
                                    Pytanie kogo te nasze (nie do końca wiem co) obchodzi? Deo kiedyś
                                    opisywał powszechnie obowiązujący stereotyp i nie wypadło to
                                    najlepiej. Właśnie zmagam się z winem z Chateau d Oupia (brzmi jak
                                    utopia, może to tak a propos?) z Minervois. Les Barons z 2004 r.
                                    Teściowej smakowało, chociaż przegrała w makao.
                                    Czasem mi się zdaje, że łatwiej przychodzi nam mówienie nie, niż
                                    potaknięcie twierdzącą na tak. No ale to zupełnie nie a propos.

                                    pozdrawiam serdecznie
                                    • rurale Re: O statystykach 17.08.07, 22:59
                                      Zacząłem truć bez sensu. Wybaczcie, tym bardziej że czeka mnie finał
                                      tej skądinąd skomplikowanej gry karcianej. A Oupia rzeczywiście
                                      znakomite. Polecam.
                                      • sofanes Re: O statystykach 17.08.07, 23:34
                                        E, tam, zaraz bez sensu..za duzo z poprzedniego postu nie
                                        zrozumialem, to prawda, ale czesc najwazniejsza, o winie, tesciowej
                                        i makao chyba tak...a tak zaintrygowalo mnie, co za watek Deo masz
                                        na mysli...?
                                        • rurale Re: O statystykach 18.08.07, 04:26
                                          Przyszedł sąsiad i skończyło się na brydżu. Idę wreszcie spać.

                                          A w kontekście wizerunku, to myślałem na przykład o tym:

                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=18&w=52277177&a=52328150
                                          pozdrawiam i dobranoc
        • akunia777 Re: Vino a yedzenie 17.08.07, 11:11
          sofanes napisał:

          > O rany...ale menu...a ja nie jadlem sniadania...nie mowiac juz o
          > tym, ze moge sobie tylko pomarzyc o zakupie niektorych
          > ingrediencji...ech, wrzodow przez Ciebie dostane ;-)
          >
          > Co do wina - nisko troche umiescilas poziom cenowy, ale w takich
          > przypadkach niezawodna jest Concha y Toro. Osobiscie mam takie
          male
          > zwichrowanie, ze do mies zimnych i pasztetow swietnie pasuje mi
          > Carmenere - moze byc Sunrise, a jak dolozysz kilka zlotych, to
          > Casillero del Diablo. Jesli chodzi o biale, to sam nie
          wiem...mozesz
          > zostac przy Muszli i Byku i wybrac Sauvignon Blanc...moze Vina Sol
          > od Torresa tez by tu pasowalo...?
          > Generalnie unikalbym do tego menu bialych win zbyt "kwiatowych",
          jak
          > Riesling czy Gewurtztraminer.
          > Poza tym, sporo osob cos pewnie Ci poradzi z Wloch i Francji, za
          te
          > cene najprawdopodobniej cos z mniej znanych (nie znaczy gorszych)
          > apelacji.
          > Niestety, rozeznania w polskich sklepach innych niz internetowe to
          > ja w tej chwili wiekszego nie mam, wiem za to, kto ma ;-)
          > Zajrzyj tutaj, troche win w zakresie cenowym przez Ciebie podanym
          > znajdziesz...
          > winobranie.blog.pl/
          >
          >
          Menu zostało zaproponowane przez restauracje, wiec żadna w tym moja
          zasługa. Moge zdradzic, ze chodzi o 60-te urodziny mojego taty, wiec
          zalezalo nam (czyli dzieciom) by okazje świetowac odpowiednio.
          Niestety jeszcze nie jestesmy rekinami finansjery, wiec o ile
          jedzenie bedzie chyba smaczne, to wina musza byc po prostu poprawne.
          chyba macie racje, że aby zmiescic sie w budzecie, lepiej pojechac w
          wina inne niz francuskie. Kupie sobie dzis jakies concha y torro, bo
          nie mam zupełnie "pamieci smakowej" i nie potrafie skojarzyc tego
          wina.

          Na szczescie bedzie to grono ,,samych swoich", rodziny i przyjacioł
          starszej generacji, dla któych wino bedzie po prostu biesiadnym
          dodatkiem a nie okazja do toczenia enologicznych dysput :)

          Dzieki za komentarze.
          • Gość: winersch Re: Vino a yedzenie IP: *.multimo.gtsenergis.pl 17.08.07, 11:54
            Dlaczego nie francuskie ?
            Ostatnie odkrycie to białe La Fleur de Pine w Auchan w Piasecznie,
            więc może w innych też.
            Jest to proste vin de pays d'Oc z odmiany grenache blanc, co zawsze
            dobrze rokuje. Wino czyste, orzeźwiajace, mineralne z dość dobra
            strukturą. Cena coś koło 16 zł. Spokojnie wytrzyma carpaccio z
            łososia np i wszelkie sałatki

          • Gość: winersch Re: Vino a yedzenie IP: *.multimo.gtsenergis.pl 17.08.07, 17:01
            Żeby pozostac przy watku francuskim. za 29,99 (niezły chwyt swoją
            drogą)bardzo przyzwoite chateau Bel Air z apelacji Montagne St-
            Emilion.
            • Gość: michel Re: ile wina importuje Dania IP: *.rev.stofanet.dk 18.08.07, 08:15
              www.vsod.dk/statistik/Importstatistik_2006.pdf
              • Gość: michel Re: ile wina importuje Dania IP: *.rev.stofanet.dk 18.08.07, 08:22
                dodac nalezy, iz inne wina niz biale i czerwone nie sa wliczone w
                statystyke (np. wina musujace, wermuty itp.)
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka