Jest ostatnio reklamowana w mediach kościelna inicjatywa pod nazwą
Dziedziniec Pogan. Ma na celu podobno dialog intelektualistów katolickich z intelektualistami niewierzącymi.
Głupszej nazwy nie mogli wymyślić. A wymyślił ją sam papież Benedykt XVI, po raz kolejny udowadniając, jak bardzo jest profesorem siedzącym w bibliotece i oderwanym od realiów. Kolejny raz udało mu się niechcący kogoś obrazić.
Co ciekawe,
znalazł się nawet ksiądz, który krytykuje tę nazwę.
Czekać tylko, aż w następnej kolejności umiłowany papież wymyśli Dziedziniec Kobiet jako platformę dialogu z niewiastami
(Dziedziniec Kobiet, podobnie jak Dziedziniec Pogan, był
miejcem w Świątyni jerozolimskiej, gdzie danej grupie było wolno wchodzić. A zatem kobiety co prawda mogły podejść bliżej Świętego Świętych niż poganie, ale nie tak blisko jak mężczyźni i tym bardziej jak kapłani...)