verdana
10.10.13, 21:04
No właśnie. Mamy wolność słowa. Student pisze pracę, sprzeczną z aktualnie obowiązującymi poglądami i ideologią. Promotor pracę odrzuca/ wycofuje się z promotorstwa.
Promotor świnia?
Świnia to ja.
Nie zdzierżyłam pracy o tym, ze należy eliminować ze społeczeństwa jednostki nieprzydatne, ze eutanazja nieprzydatnych ekonomicznie i społecznie starych ludzi (raczej jednak dobrowolna, niz przymusowa) powinna stać się społeczną normą, ze aborcja jest dobra dla społeczeństwa bo eliminuje jednostki niechciane (to już bzdura do kwadratu) , ze przymusowe sterylizacje przestępców i chorych były dobre, bo ważny jest ogół społeczeństwa, a nie fałszywie pojmowany humanitaryzm, ze wyeliminowanie lub zredukowanie liczby "gorszych" będzie działaniem pozytywnym. .
O niewolnictwie w USA, że trudno je oceniać, bo wtedy uznawane było za słuszne, już nie wspomnę.
Na szczęście praca jest w ogóle bardzo zła i roi się od błędów, a jest to ten sam facet, który już usiłował mnie parę razy oszukać.
Napisałam maila do szefostwa, ze ja temu panu już podziękuję.