rebusek
24.10.09, 10:50
witam. 4 dni temu mój mąż przywlekł z pracy anginę. gardło rozpulchnione,
czerwone,jeden ropny czop, ogólne złe samopoczucie, bez gorączki ale
osłabiony, przekrwione białka. dałam mu mercirius solub CH 15 i phytollaca 9CH
następnego dnia było zdecydowanie lepiej, ale od tamtej pory jakiejś
zdecydowanej poprawy nie ma- nie pogarsza się ale też nie polepsza. gardło
ciągle czerwowne, rozpulchnione- już bez nalotów, samopoczucie ok, ból gardła
szczególnie przy połykaniu. nie twierdzi, ze poprawa czy pogorszenie następuje
w jakiś określ. okolicznościach. i co teraz? ciągnąć tego mercuriusa jeszcze
czy spróbować z czymś innym, czy to tak długo może trwać- taki stan
pośredni??to gardło nie wygląda ładnie i faktycznie ciągle tak samo- nie
zmiejsza się kolor ani opuchnięcie.... mam jeszcze mercirius corrosivus CH 15
ale mam trochę opory przed "testowaniem na żywym organizmie";)co myślicie?
proszę poradźcie coś....