Dodaj do ulubionych

angina- kontynuacja

24.10.09, 10:50
witam. 4 dni temu mój mąż przywlekł z pracy anginę. gardło rozpulchnione,
czerwone,jeden ropny czop, ogólne złe samopoczucie, bez gorączki ale
osłabiony, przekrwione białka. dałam mu mercirius solub CH 15 i phytollaca 9CH
następnego dnia było zdecydowanie lepiej, ale od tamtej pory jakiejś
zdecydowanej poprawy nie ma- nie pogarsza się ale też nie polepsza. gardło
ciągle czerwowne, rozpulchnione- już bez nalotów, samopoczucie ok, ból gardła
szczególnie przy połykaniu. nie twierdzi, ze poprawa czy pogorszenie następuje
w jakiś określ. okolicznościach. i co teraz? ciągnąć tego mercuriusa jeszcze
czy spróbować z czymś innym, czy to tak długo może trwać- taki stan
pośredni??to gardło nie wygląda ładnie i faktycznie ciągle tak samo- nie
zmiejsza się kolor ani opuchnięcie.... mam jeszcze mercirius corrosivus CH 15
ale mam trochę opory przed "testowaniem na żywym organizmie";)co myślicie?
proszę poradźcie coś....
Obserwuj wątek
    • very.martini Re: angina- kontynuacja 24.10.09, 17:05
      Pogubiłam się, dostaje on ciągle te leki? Jeśłi tak, to jak często?
      Ja bym dawała Mercuriusa co godzinkę przez pół dnia i potem poczekała
      na reakcję. I zapakowała męża do łóżka, jeśli nie spędza tam czasu.

      16%VOL
      22%VAT
      • rebusek Re: angina- kontynuacja 24.10.09, 19:35
        przepraszam za chaotyczny opis :) teraz dostaje 4 razy dziennie: mercurius
        solubilis. CH15, phytolacca CH9.( na samym początku tej anginy dostawał
        częściej- nawet co 2 godziny, ale twierdził, ze mu lepiej i zaczął wydłużać
        okres między dawkami)i chyba faktycznie w tym czasie zdrowienie przystopowało.
        oczywiście nie spędza czasu w łóżku :))- to takie niemęskie hehe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka