alinaw1
05.01.11, 08:56
Witajcie. Nie było mnie tu chyba ze trzy lata! Ale się wzruszyłam, a teraz do rzeczy. Od roku przeszywają mnie dreszcze./ Nie śmiejcie się. Poważnie. Zaczęło się od palców rąk. To półsekundowe dreszcze- jakby delikatne porażenie prądem. Nie było częste, ani zbytnio doskwierające (nie pokopało mnie!), więc zignorowałam. Później ten sam dreszcz od dłoni do łokcia. Przeczekałam. W listopadzie potworny ból piety. Pomyślałam, że to przez tenisówki, wywaliłam je, masowałam stopę, owijałam i po 2 tyg. przeszło. Przy świątecznym stole rozmawiałam z mamą, a ona mi opowiada o bólu piety. Identyczny! Szok. Dziś w nocy do pięty dołączył ból okolic piet (po bokach). Nie jest straszny, chodzę, nie zwijam się z bólu ale go czuję, no i wydaje mi się, ze to zajawka czegoś poważniejszego. Nigdy wcześniej nie miałam tego typu problemów ani nie słyszałam o nich. Pomyślałam, ze może wrócę do mojej homeopatki, bo to jedyna szansa, ze nie zostanę wyśmiana... Czy macie podobne doświadczenia? Co to może być?