Dodaj do ulubionych

Jeszcze raz o kierunkowskazach

IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 02.09.02, 00:21
Widzę, że forum obrodziło ostatnio tematem kierunkowskazów.
W związku z tym, chciałbym poruszyć problem związany z kierunkowskazami, ale
o nieco innym charakterze.
Przykład: Jadę ulicą głowną, tzn mającą na najbliższym skrzyżowaniu
pierwszeństwo przejazdu, co jest zresztą zaznaczone na znaku jako grubsza
linia drogi którą jadę. W miejscu skrzyżowania droga ostro skręca w lewo,
natomiast ulica podporządkowana biegnie prosto, stanowiąc jakby przedłużenie
drogi głównej.
Jeżeli cały czas mam zamiar jechać drogą główną, muszę skręcić w lewo.
Sygnalizować to kierunkowskazem czy nie?

Jeżeli chciałbym z kolei skręcić w prawo, w drogę podporządkowaną, co w
efekcie oznaczałoby jazdę prosto, to włączyć prawy kierunkowskaz czy nie?

Biorąc pod uwagę logiczne wytłumaczenie, to raczej należałoby włączać
kierunkowskaz wszędzie tam, gdzie chcemy zjechać z drogi głównej,
niezależnie czy oznacza to jazdę w lewo, prawo czy prosto. Natomiast jeżeli
cały czas pozostajemy na drodze z pierszeństwem przejazdu, to sądzę, że nie
ma powodu sygnalizować tego kierunkowskazem, niezależnie w którym kierunku
jedziemy.
W praktyce ulicznej widzę jednak, że ludzie rozumujący podobnie jak ja są w
mniejszości.
Dlatego też często, wbrew zdrowemu rozsądkowi, włączam również prawy migacz
jeżeli droga główna skręca w lewo, a z podporządkowanej z kierunku jak
najbardziej prostego czai się samochód do wjazdu. A nuż zrozumie mój sygnal
(tzn brak sygnału) że chcę jechać prosto, zajedzie drogę i karambol gotowy.
Jaka jest wasza ocena takiej sytuacji?
Może ktoś powoła się na KD, bo ja nie mam czasu na szukanie tam takich
informacji, niestety
FF
Obserwuj wątek
    • Gość: TRUSKAVA Re: Jeszcze raz o kierunkowskazach IP: *.acn.waw.pl 02.09.02, 06:59
      Ja to odrobinę inaczej widzę. W następującej sytuacji drogowej:
      Typowe skrzyżowanie dwóch dróg. Droga główna prowadzi na skrzyżowaniu w lewo.
      Droga podporządkowana prosto i w prawo. Skręcając w lewo (jadąc drogą główną)
      należy włączyć kierunkowskaz. Jadąc prosto (zjeżdżając z drogi głównej)
      jedziemy bez kierunkowskazu. Skręcając w prawo (również zjeżdżając z drogi
      głównej) włączamy kierunkowskaz.

      Pozdr@wiam

      TRUSKAVA
      • qrakki999 Re: Jeszcze raz o kierunkowskazach 02.09.02, 09:38
        Moje skromne zdanie /na podstawie odbytego kiedys kursu - a wiec chyba i KD/
        jest takie!
        W przypadku wymienionego skrzyzowania - jadac dalej glowna czyli w lewo nie
        wlaczamy kierunkowskazu /zasadniczo na wszelki wypadek lepiej wlaczyc jezeli
        ktos chce wyjechac z podporzadkowanej/ - ale problem moze sie pojawic jezeli
        przed skrzyzowaniem jest jakas inna w lewo lub cokolwiek gdzie mozna zjechac -
        wtedy wlaczajac lewy kierunek i jadac dalej glowna mozemy czekajacego z prawej
        na podporzadkowanej wprowadzic w blad!
        Zjezdzajac w podporzadkowana /prosto lub w prawo - dajemy prawy kierunkowskaz
        gdyz zjezdzamy z glownej nawet jadac prosto!

        A;e chyba sie przyda prosta ekspercka odpowiedz!
        O ile na podtsawie polskiego KD jest taka mozliwa:))

        pozdr.
        Q
    • Gość: 5662913 lepiej włączać, nawet wbrew kodeksowi IP: *.shell.nl 02.09.02, 10:01
      Generalnie: o ile się orientuję, uruchamianie kierunkowskazów nie ma nic
      wspólnego ze statusem dróg, ich wzajemnym podporządkowaniem itd. Należy je
      uruchomić przy zmianie kierunku jazdy - niezależnie od statusu dróg.

      Szczegółowo: sytuacja wielokrotnie opisywana w prasie moto. Konkluzje:

      a) jadąc dalej główną (czyli skręcając w lewo) lepiej włączyć lewy
      kierunkowskaz. Nakazuje tak kodeks i logika. Owszem, lokalne zwyczaje mogą być
      inne i może to zmylić jadących za nami lub z przeciwka drogą główną, ale
      najwyżej na chwilę zwolnią. Jeśli zaś nie włączymy kierunkowskazu, to jadący z
      przeciwka drogą podporządkowaną może pomyśleć, że chcemy jechać prosto (czyli
      zjechać na podporządkowaną), no i będzie dzwon.

      b) jadac dalej w podporządkowaną (czyli prosto) lepiej włączyć prawy
      kierunkowskaz. W zasadzie jest to chyba nawet sprzeczne z kodeksem (bo przecież
      nie zmieniamy kierunku jazdy), ale upewnia jadącego podporządkowaną z
      przeciwka, że nie jesteśmy na kolizyjnym kursie.
      • mindo Re: lepiej włączać, nawet wbrew kodeksowi 02.09.02, 10:33
        Kierunkowskazy należy włączać przy zmianie kierunku jazdy, a więc:
        - jeżeli droga główna z pierwszeństwem przejazdu biegnie w lewo, to jadąc dalej
        tą drogą w lewo trzeba włączyć lewy migacz bo zmieniamy kierunek jazdy;
        - jeżeli na tym skrzyżowaniu skręcamy w prawo to też dajemy migacz bo zmieniamy
        kierunek jazdy;
        - sytuacja wątpliwa pojawia sie przy jeździe na wprost. Co prawda opuszczamy
        drogę główną ale nie zmieniamy kierunku jazdy, bo jedziemy prosto. Kodeks
        drogowy nie wymusza na nas włączenia prawego kierunkowskaza i można tego nie
        robić ale dla poprawienia płynności ruchu na skrzyżowaniach gdzie jest większy
        ruch lepiej jednak włączyć prawy migacz. Ułatwimy tym samym szybsze włączenie
        się do ruchu pojazdom chcącym wjechać na główną drogę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka