Dodaj do ulubionych

Pożycz - oddaj

25.10.04, 14:39
Historyjka z życia wzięta

Moja siostra poprosiła mnie o pożyczenie dla swojego kolegi kilku ksiązek.
Kolega potrzebuje ich w celach naukowych - pisze pracę magisterską. To
pożyczenie może długo potrwać - z pół roku, może rok. Pożyczysz?
Pozyczyłam.

Po około 10 m-cach zapytałam czy oddał. Nie bo jeszcze się nie obronił.
OK. Pytanie powtórzyłam za ok. miesiąc - niefortunnie zwracając się z nim do
mojej mamy. Reakcja mojej siostry - awantura (z przypominaniem co ja komu
pożyczyłam i czego ten ktoś nie oddał). Potem próba poprawy stosunków i
informacja że kolega ksiązki odda we wrześniu.

Niebacznie w piątek zapytałam o ksiązki (których kolega nie oddał bo pracy
jeszcze nie napisał) - reakcja awantura przybrała kosmiczne rozmiary. Efekt -
jestem nieużytym sobkiem.

Pytanie - czy miałam prawo upomnieć się o ksiązki po ponad roku czasu od
pożyczki?

Pozdr Vicca
Obserwuj wątek
    • kamfora Re: Pożycz - oddaj 25.10.04, 14:46
      A siostra nie kocha się przypadkiem w owym koledze? wink
      • vicca Re: Pożycz - oddaj 25.10.04, 16:27
        A nie. Widuje go raz na 2-3 mce w pracy li tylko i jedynie
    • scand Re: Pożycz - oddaj 25.10.04, 14:53
      Jest przysłowie "pożyczone- nie kradzione", które może czasami usprawiedliwiać
      przetrzymywanie wypożyczonych materiałów . Kto wybiera inną interpretację
      naraża się na to, że z dłużnika ( lub jego agenta) zrobi sobie śmiertelnego
      wroga wink

    • witekjs Re: Pożycz -nie oddaj stała zasada 25.10.04, 15:31
      Bardzo dobrze, może nareszcie, raz na zawsze nauczysz się, że książek, których
      nie byłabyś w stanie oddać - NIE POŻYCZA SIĘ /nigdy i pod żadnym pozorem/.

      Witek
      • vicca Re: Pożycz -nie oddaj stała zasada 25.10.04, 16:28
        Zaraz, zaraz!!!

        To nie ja pożyczyłam OD KOGOŚ, tylko ja pożyczyłam KOMUŚ!
        • ilmatar Re: Pożycz -nie oddaj stała zasada 25.10.04, 16:31
          No właśnie - podobno nie należy KOMUŚ pożyczać. Wychodzi na to, że rzeczywiście...
          • witekjs Re: Pożycz -nie oddaj stała zasada 25.10.04, 16:37
            Jeśli znajdziesz naiwniaka, który Ci pożyczy, to nie widzę przeciwwskazań. wink
            Nawet zdarza się potem, że taka książka gdzieś się zapodziewa... smile)
            Ja pisałem, że Ty nie możesz NIGDY i NIKOMU pożyczać.
            Rodzina, nie rodzina, nie ma znaczenia.
            Teraz już to dobrze wiesz.

            Witek
            • kamfora Re: Pożycz -nie oddaj stała zasada 25.10.04, 17:08
              Z książkami to chyba naprawdę ta zasada obowiązuje: pożyczone
              prawie nigdy nie oddawane. Chyba, że pożyczane z biblioteki.
              No właśnie: istnieją przecież wyspecjalizowane instytucje do pożyczania.
              Biblioteki - do pożyczania książek, banki - do pożyczania pieniędzy...

              Niedawno słuchałam jakiejś rozmowy w radio, na temat czytelnictwa
              w Polsce ale na podstawie ilości sprzedanych książek. Podobno
              jesteśmy (jako kraj) w czołówce pod tym względem wink
              Jeden z rozmówców ubolewał nad tą liczbą, która mimo swej znikomości
              daje miejsce w czołówce, a drugi też ubolewał, ale nad tym, że
              książka trafiła do supermarketów i kiosków ruchu - co może spowodować
              upadek księgarń - instytucji przeznaczonych do sprzedawania książek.

              Hmmm...co to ja chciałam powiedzieć?wink
              Acha: Miłego popołudnia! smile))))))
    • karlin Raczej nie "pożycz - oddaj", tylko 25.10.04, 17:20
      "pożycz - zwróć".

      Zwraca się tylko pożyczone, oddaje czasem swoje.

      Tę drobną nieścisłość, jak się zdaje, popełniłaś nie tylko Ty, ale także
      kolega, któremu książki pożyczyłaś. Widać i jemu oddawać trudniej, niż zwracać.
      A pożyczone, po jakimś czasie, jak własne przecież.

      I w ten sposób brak precyzji językowej urósł do rangi małej, towarzyskiej
      katastrofy.

      smile
      • kamfora Re: Raczej nie "pożycz - oddaj", tylko 25.10.04, 17:25
        karlin napisał:

        > "pożycz - zwróć".
        >
        > Zwraca się tylko pożyczone, oddaje czasem swoje.

        Myślisz, że oddać jest synonimem podarować?
        • malvvina Re: Raczej nie "pożycz - oddaj", tylko 25.10.04, 17:34
          oddac to dac od siebie smile
        • karlin Re: Raczej nie "pożycz - oddaj", tylko 25.10.04, 17:38
          kamfora napisała:

          > Myślisz, że oddać jest synonimem podarować?
          -------------------------------------------------------------------

          Problem w tym, że tak pewnie myśli wspomniany kolega.

          Bo przecież między "oddałem mu ostatnią koszulę', a "zwróciłem mu ostatni
          grosz" jest spora różnica.

          smile
          • przyjaciolka1 vicca.... 25.10.04, 19:33
            A gdybys tak ( przez siostre lub w inny sposob ) namierzyla adres tego
            nieoddawacza i zastukala do jego drzwi osobiscie ? Przedstawila sie grzecznie i
            poprosila o zwrot swojej wlasnosci ? Przez posrednika to bedzie jeszcze lat
            pare motal,z nadzieja ze machniesz reka,albo zapomnisz.
            • witekjs Re: vicca.... 25.10.04, 20:52
              Zapominasz przyjaciółko, że to Jej córka była pośrednikiem...
              Zasada musi być jedna.
              Nikomu i nigdy.
              Na poczatku jej wprowadzania spotkasz się z negatywnymi reakcjami.
              Nawet być może, że ktoś, kto traktował cię jak podręczną bibliotekę, lub
              miejsce pożyczek innych..., poczuje się głęboko urażony i przestanie być
              twoim "przyjacielem".
              I bardzo dobrze. Nareszcie.
              Wkrótce wyklaruje ci się sytuacja.
              Jeśli będziesz, konsekwentna.
              Zawsze.

              Pozdrawiam.Witek smile
              • przyjaciolka1 Re: vicca.... 26.10.04, 08:08
                Nie corka tylko siostra smile)) ale co to zmienia ? - ksiazki naleza do
                vicci.Wszystko sie zgadza z tym pozyczaniem,ale w tym przypadku to juz
                musztarda po obiedzie,a ksiazki powinny wrocic do wlascicielki.
                Gdyby mnie na ksiazkach bardzo zalezalo,to bym tak zrobila.Poszlabym i
                poprosila o zwrot tego co moje.
              • vicca Re: vicca.... 26.10.04, 13:12
                Oj Witekjs - przykro mi bo nie czytasz mnie dokładnie - siostra a nie córka (po
                roku po slubie jeszcze się nie dorobiłam dzieci) wink)
                • witekjs Re: vicca.... 26.10.04, 13:23
                  Przepraszam. sad
                  Czytam uważnie, ale coś mi się przekręciło...

                  Witek }:-})=
                  • kamfora Re: vicca.... 26.10.04, 13:30
                    witekjs napisał:

                    > Przepraszam. sad
                    > Czytam uważnie, ale coś mi się przekręciło...

                    Tak bywa, jak koło pokoleń o jeden ząbek dalej już wink
    • roseanne to ja sie pokajam 25.10.04, 20:53
      choc nuie jestem kolega vicci tongue_out

      zdarza mi sie przetrzymac czasami ksiazki , ale nie powazne jakies, tylko ot
      czytadla..

      jak sobie przypomne to oddaje, podobnie traktowane sa moje ksiazki
      mialam niestety kolezanke, ktora w zwyczaju lazila sobie i sprawdzala co mam
      ciekawego na regale , bez mojej wiedzy
      przypadnkiem odwiedzajac ja zbieralam wszystko spowrotem..
      • vicca Re: to ja sie pokajam 26.10.04, 13:11
        Ha!
        No ja to jednak jestem dość zasadnicza jeśli chodzi o ksiązki. Inne rzeczy
        jakoś tak niekoniecznie.
        Szlag mnie trafia bo nie lubię takich sytuacji - tym bardziej że zrobiła się z
        tego awantura rodzinna i to bardzo poważna.
        Innymi słowy - jestem chwilowo wrogiem rodzinnym
        • witekjs Re: to ja sie pokajam 26.10.04, 13:25
          Zrób komuś coś dobrego, a z pewnością spotka Cię zasłużona kara...

          Witek wink
        • kamfora :-))) 26.10.04, 13:28
          Z drugiej strony patrząc, temu koledze potrzebne są te książki bardziej,
          niż Tobie smile A że książki są po to, żeby były czytane, a nie po to, coby
          je na półce podziwiać poustawiane równiutko...
          No, wiem wiem : prawo własności smile

          No i jeszcze "cóś": on pożyczał od Miss Viccy, a zwrotu domaga się
          Mrs. Arkowa wink
          • witekjs Re: :-))) 26.10.04, 14:12
            Nie wszyscy pamiętają powiedzenie znanego lekarza warszawskiego, Stanisława
            Słonimskiego, ojca Antoniego:
            "Kiedy nie wiesz jak sie zachować, zachowuj się przyzwoicie".

            Gdyby ten student, z kwiatami i przeprosinami pofatygował się do właścicielki
            książek, to myślę, że bez trudności uzyskałby prolongatę.

            Pozdrawiam. Witek smile
          • vicca Re: :-))) 26.10.04, 16:00
            Hi, hi - a jest jakaś róznica personalna? wink

            Pzdr ciepło Vicca
            • procesor Re: :-))) 26.10.04, 21:38
              Nie rozumiem zupełnie reakcji twojej siostry Vicco. smile

              A może ona jakos jest zalezna od tego kolegi? Tak czy siak reakcja
              mocno "obok". Mam wrażnei że nie pierwszy raz, co?? smile

              Ja książki pożyczam ale tylko bliskim mi osobom, tak że w razie czego to przy
              kolejnej wizycie sama sobie mogę odebrać. O ile będe pamiętać.
              A raz na jakiś czas robie przegląd tego co i komu ja jestem dłużna i oddaję
              hurtowo. W ten sposób moja teściowa odzyskała ostatnio pełną siatkę kryminałów
              Agathy Ch.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka