Za pierwszym razem się udało, to tym razem też musi wyjść. Etap "utrzymywania
wagi" się skończył, bo waga już wzrasta

Przybyło mi dopiero 2 kg, ale nie
będę czekać na trzeci, bo 3kg to "tylko 3" i "aż 3". Poza tym od 3 do 5 to już
blisko. A 5 to dużo. No - i 3 to 1/3 10!
Co prawda nie zeszłam z plaży, ale najwyraźniej moja "dwójka z grzeszkami"
musiała być zbyt grzeszkami a mniej dwójką. Zaczęłam wczoraj
s: 3 małe jajka na miękko
p: serek wiejski lekki+kakao+słodzik
o: polędwica, brokuły
p: serek wiejski+kakao+słodzik
k: mozarella
wiem wiem, trochę więcej warzyw. Ale nie miałam warzyw w lodówce