Dodaj do ulubionych

do mam które karmiłą/ły w ciąży

15.12.08, 17:56
Byłam ostatnio u mojego gina tak rutynowo sprawdzić się ponieważ
chce zajść niebawem w kolejną ciążę, gin kategorycznia kazała mi
odstawić mojejgo 22 mies. synka jeśli nie chcę poronić. Jestem
trochę zorientowana, bo czytam Was i wiem że dziecku nie może nic
się stać jeśli ciąża przebiega ok. Powiedziałam jej, że przecież są
mamy karmiące w ciąży a ona dalej swoje. Na razie odpuściłam bo w
ciąży jezcze nie jestem ale wiem że będę musiała wrócić do tej
rozmowy z nią. Powiedzcie mi jakich argumentów mam użyć w rozmowie z
ginką? Nie chcę kończyć karmienia młodego, ale też z drugiej strony
mam w sobie lęk po tych jej słowach... co robić?
Obserwuj wątek
    • elayne_trakand Re: do mam które karmiłą/ły w ciąży 15.12.08, 18:30
      Nie wiem jakich argumentów masz użyć. Ja bym po prostu robiła swoje wink
      Ja w druga ciążę zaszłam dokładnie kiedy starsza córka skończyła 9 m-cy wiec nie
      wyobrażałam sobie tak wcześnie odstawić. W sumie o ciazy dowiedziałam sie jakiś
      miesiąc później wink czyli w 6 tc.
      W 7 t.c. zaczęły się krwawienia. Trafiłam najpierw do GP potem do ginekologa na
      USG i okazało się ze to krwiak na macicy, w miejscu innym niż łożysko wiec nie
      zagrażający jakoś dziecku i lekarz powiedział, ze nie ma przeciwwskazań do
      karmienia tym bardziej, ze poprzednia ciąża przebiegała bez komplikacji.
      Jedyne co odczulam to znaczny spadek laktacji.
      Ciągle karmiąc urodziłam zdrowa córeczkę o wadze 4.660 wink
      Potem kontynuowałam podwójne karmienie jeszcze przez 1,5 roku a teraz juz karmie
      tylko młodszą.
      • anaj75 Re: do mam które karmiłą/ły w ciąży 15.12.08, 19:13
        Też myślę, że robić swoje, ewentualnie poszukać gina, który
        akceptuje karmienie w ciąży. Moim zdaniem, póki lekarz nie
        odradza/zabrania współżycia sex, nie ma zagrożenia, więc i karmić
        można.
    • jbronka Re: do mam które karmiłą/ły w ciąży 16.12.08, 09:39
      Ja karmię synka 21 mies i jestem w 10tc, na razie bezproblemowo.
      Dzisiaj idę do gina, więc się dowiem czy wszystko w porządku,
      zrobiłam też morfologię żeby sprawdzić, czy jest jakieś spustoszenie
      w organiźmie wink
      Z tego co wiem, karmienie nie spowoduje poronienia, może jedynie
      utrudnić zaciążenie.
      • majelka2 Re: do mam które karmiłą/ły w ciąży 16.12.08, 11:10
        W moim szpitalu to sie zawsze cieszą, jak mówię, że jeszcze karmię i
        nie widzą żadnych przeciwwskazań a mam ciążę bliźniaczą, więc ze
        zwiększonym ryzykiem.
    • w_oparach_absurdu Re: do mam które karmiłą/ły w ciąży 16.12.08, 15:33
      karmilam cala ciaze. w dniu urodzin molodszej tez a od nastepnego dnia obie naraz tongue_out
      tak wiec w sumie karmie juz 29 mieciecy (z czego 13 miesiecy dwie naraz)
      o ile ciaza zdrowa i nic sie nie dzieje to po prostu karmic i juz i najwyzej o
      ile nie ma wyjscia bujac gina ze sie nie karmi a najbezpieczniej unikac tematu tongue_out
      w razie czego zmienic gina smile
      pozdrawiam i powodzenia
    • aniuki Re: do mam które karmiłą/ły w ciąży 16.12.08, 17:44
      mnie też się nie udało znaleźć ginekologa popierającego moje karmienie.
      Próbowałam NFZtowego to w ogóle oznajmił że powinnam wcześniej przewidzieć i
      odstawić (sic!).
      Prywatny dla odmiany zalecił odstawienie w 4mcu jeśli mała się sama nie odstawi.
      W szczegóły konkretne nie wchodził.
      Ciąża absolutnie ksiązkowa (jak i poprzednia, chwała Bogu), szyjka wysoko, długa
      i zamknięta, ja się czuję doskonale. Mała ani myśli się odstawić. Więc - karmimy
      się bez zmian.

      Jedynym przedstawicielem medycyny który zareagował pozytywnie jest b. nietypowy
      pediatra opiekujący się córką. Jest zwolennikiem metod jak najbardziej
      naturalnych (prawie jak homeo wink) oraz zagorzałymm propagatorem karmienia
      naturalnego. Prywatnie jest ojcem aż dziesięciorga dzieci. Powiedział że
      wszystkie oprócz rzecz jasna pierwszego były z ciąż "karmionych". big_grin

      Wsłuchuj się we własne ciało, dopytuj ginekologa o wszystko co tylko Ci
      przyjdzie na myśl, a decyzję ostateczną musisz podjąć sama.

      Dodam tylko że niepowikłana ciąża nie jest przeciwskazaniem do karmienia. Ale to
      na tyle delikatna i trudna do oceny rzecz, że moim zdaniem nie powinno się tego
      nikomu odradzać czy doradzać przez net wink
      Na pewno takie rzeczy jak plamienia, skurcze, informacja o krótkiej szyjce
      macicy czy szlaban na sex - zaniepokoiłyby mnie i odstawiłabym niezwłocznie.

      Powodzenia!
    • kasika75 Re: do mam które karmiłą/ły w ciąży 17.12.08, 14:29
      dołączam do grona karmiacych w ciązy (a potem jeszcze przez póltora
      roku dwójki)pierwsza ciaze poroniłam , druga mialam podtrzymywana
      ale w trzeciej czułam sie rewelacyjnie ,mialam wiele energi ,super
      wyniki, zadnych skurczy ,krwawien jednym słowem błogo ale to jest
      mysle sprawa indywidualna,moj lekarz tez kazał odstawic choc nie
      miał podstaw aby tak sugerowac. Moja decyzja,ale wiem ze jak by sie
      cos zadziało krwawienie czy skurcz to odstawiam natychmiast, kochana
      nikt Ci nic nie moze zagwarantowac decyzje musisz podjac
      sama,powodzenia.
      • bzik83 Re: do mam które karmiłą/ły w ciąży 17.12.08, 15:26
        wiem wiem, ale chcę zebrać na ten temat jak najwięcej info, ten
        lekarz trochę zbił mnie z tropu i zburzył moją pewność apropo tego
        tematu sad
        • bzik83 kasika75 17.12.08, 15:28
          czy te poronienia były właśnie podczas tego karmienia?
          • kasika75 Re: kasika75 23.12.08, 16:24
            przepraszam ze dopiero odpisuje (nie zawsze mam czas siedziec w
            necie)to była moja pierwsza ciaza poroniłam w 8 tyg. nad drugą
            według mnie to troche gin dmuchał na zimne bo moim zdaniem nic sie
            nie działo , no ale brak doswiadczenia wiec uległam , a w rzeciej
            karmiłam mojego syna a potem jeszcze dwojke razem(młodszego do tej
            pory),pozdrawiam
    • ludolphine Re: do mam które karmiłą/ły w ciąży 17.12.08, 17:05
      Eeeee... Ja zaszlam w obecna (39tc) ciaze na miesiac po poronieniu w 10tc i
      karmie do tej pory. Okropnie mi sie brzuch napinal na poczatku, wiec obdzwonilam
      wszystkich znajomych lekarzy poloznikow i polozne oraz doradcow laktacyjnych.
      Wszyscy zgodnie powiedzieli, ze RYZYKA PORONIENIA PRZEZ KARMIENIE NIE MA. Jedyne
      co, to mam sie nie umeczyc. Wiec przerwalam karmienie nocne (syn mial 2 i pol
      roku). Teraz karmie od czasu do czasu, bo czekamy na mleko (kolostrum jakos mu
      nie smakuje).
    • jbronka Re: do mam które karmiłą/ły w ciąży 17.12.08, 22:38
      A ja właśnie jestem po wizycie, na której dowiedziałam się, że
      zostanę mamą bliźniaków smile

      Lekarz zaleca odstawiać, i chyba powoli będziemy, tym bardziej że
      Młodemu mleczko przestaje smakować (może z tymi hormonami że
      zmieniają smak mleka to jednak prawda). Ciąża bliźniacza plus
      karmienie to ponoć zbyt duże obciążenie dla organizmu.

      Mój lekarz twierdzi, że karmienie (a chodzi o prolaktynę wydzielaną
      w czasie karmienia) zwiększa o 50% ryzyko poronienia. Czyli tak czy
      siak nie jest to dużo, bo rozumiem że jeśli ryzyko poronienia jest
      np 1% to przy karmieniu jest to 1,5%, ale jakieś tam zwiększenie
      tego ryzyka jednak jest.
      • camix Re: do mam które karmiłą/ły w ciąży 21.12.08, 09:24
        Witam,
        kilka dni temu zrobilam test i wyszedl pozytywny. Wiec wyglada na to
        ze bedzie nastepna dzidzia. Moj pierwszy skarb ma 5 miesiecy.
        Oczywiscie wszyscy zaraz jak powiedzilam o ciazy, zaczeli temat
        karmienia, ze chyba w takim razie powinnam odstawic malego. Ale ja
        naprawde tego nie chce. Jesli nic mi sie niepokojacego nie bedzie
        dzialo to nie zamierzam mlodego odstawic.
    • esti75 Re: do mam które karmiłą/ły w ciąży 22.12.08, 22:53
      Ja syna musiałam odstawić jak brałam tabletki hormonalne w ciąży ale
      w trzeciej ciąży z blizniakami to córkę młodszą do samego końca
      karmiłam a jak urodziłam to trzy wisiały na mnie.Jeżeli nie ma
      skurczy przedwczesnych i żadnych innych zagrożeń to nie ma problemu
      a wiedomo że przy karmieniu macica będzie się napinać! Ja jestem
      za!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka