ghost25
28.09.05, 11:49
Rozpoczynam nowy wątek o stosunku kościoła do niewolnictwa na przestrzeni
wieków tj.od początków chrześcijaństwa.Mam nadzieję,że w tej sprawie
wypowiedzą się apologeci chrześcijaństwa.
Już w pierwszym liście Pawła do Tymoteusza-6 - o niewolnikach nakazuje
chrześcijańskim niewolnikom,by służyli swoim prawowiernym panom,tym
gorliwiej,że ci ostatni są chrześcijanami.
Pierwszy list Piotra zaleca posłuszeństwo nawet wobec panów okrutnych
i każe cierpliwie znosić kary cielesne : "Domownicy bądżcie poddani
z wszelką bojażnią panom,nie tylko dobrym i łagodnym,ale i przykrym"
Tym nieszczęśnikom stawia się za wzór cierpiącego Jezusa.
W początkach chrześcijaństwa osładzano zniewolenie perspektywą rychłego
powrotu Jezusa.Ponieważ to nie nastąpiło,zaczęto głosić,że obowiązkiem
niewolnika jest pogodzenie się ze swym losem,i - wbrew treści Pisma
Świętego - mówiono,że zapowiedziane królestwo Boże urzeczywistni się
ale w zaświatach.
Na początku II-go wieku biskup Ignacy mówi:
- niewolnicy nie powinni domagać się,by ich wykupywanie z niewoli opłacano
ze wspólnej gminy chrześcijańskiej - "niechaj się nie puszą, lecz służą
jeszcze gorliwiej na chwałę Bożą,iżby Bóg mógł ich obdarzyć wspanialszą
wolnością.
Powstała w tej epoce Nauka dwunastu apostołów zaleca,aby niewolnicy odnosili
się do swoich panów,tak jak do Boga oraz okazywali "bojażń i pokorę"
Podobno wobec boga wszyscy ludzie są równi.Czy wg.chrześcijan też ?
Wypowiem się w następnych postach,teraz oczekuję na wasze opinie.