kociak40
01.06.06, 16:34
Własnie jestem pod wrażeniem programu w TV, gdzie osoba "nauki" - historyk
badający akta w IPN, podał zastraszające fakty, na które są dowody. Zwłaszcza
jeden. Ksiądz zwerbowany przez SB, był tz. kapelanem więziennym, spowiadał
więźniów, a także skazańców tuż przed wykonaniem wyroku śmierci. Było to w
latach 50-tych, UB prowadziło "walkę" z akowcami i reakcyjnym podziemiem.
Właśnie jeden z takich więźniów, przeszedł całą gehenne tortur i nie ujawnił
swego prawdziwego nazwiska, a także rodziny, aby ją nie narażać na represje.
UB nie dowiedziało się jego nazwiska i kim jest w rzeczywistości, był złapany
w oddziale zbrojnym, dostał karę śmierci. Tuż przed jej wykonaniem, już w
celi śmierci i czekającą szubienicą, odbył spowiedz i podczas niej, księdzu
spowiadającemu, ujawnił swoje dane personalne, przekazał prośbę, aby ksiądz
przekazał wiadomość o jego śmierci jego rodzinie, podał ich nazwiska i
miejsca zamieszkania. Został powieszony. Ksiądz, spowiednik, będący na
usługach UB, przekazał te informacje jakie uzyskał od skazanego podczas
spowiedzi i tym samym wskazał UB dalsze osoby do represjonowania i wyjawił
prawdziwe nazwisko i kim był skazany. Jest na to dowód w aktach, jest
zeznanie księdza z jego podpisem (nie musiał tego robić, to było jego własne
gorliwe działanie na rzecz UB, za co został odpowiednio wynagrodzony).
Jest tu taka opinia na forum, kilka osób tak twierdzi, że spowiedz jest ważna
nawet wtedy jak rozgrzesza ksiądz "sukinsyn" (tak napisał kapitan_krik).
Może i ważna, ale taki sukinsyn ujawnia to co powiedziało mu się przy
spowiedzi i zamiast pomoc to szkodzi. Wniosek jest tylko jeden. Spowiedz
tz. "uszna", wspaniały, co muszę przyznać, wynalazek KK, jest tak głupi i
beznadziejny, że jest to jego "gwoździem do trumny", katolicyzm się kurczy, a
protestantyzm jest religią przyszłości.