Sahel Voyages

02.08.09, 15:26
Kto był ostatnio z tym biurem na dwudniowej wycieczce na Saharę?
Czy wykupić od rezydenta tę wycieczkę czy szukać na mieście?
    • Gość: robertos65 Re: Sahel Voyages IP: *.echostar.pl 02.08.09, 15:30
      zdecydowanie polecam sahel byliśmy z tego biura w czerwcu i okazała się tańsza i
      zwiedzaliśmy więcej miejsc
    • agnes406 Re: Sahel Voyages 02.08.09, 17:15
      Ja byłam z nimi 2 tygodnie temu,sugerowałam się opiniami z tego forum i powiem
      szczerze,że nie jestem zachwycona wycieczką z nimi, jest fajna ale ja trafiłam
      na kiepskiego przewodnika-Sebastiana ,niby wiedzę ma ,ale klepał wyuczone
      wiadomości w autokarze,a na miejscach gdzie zwiedzaliśmy powiedział kilka zdań i
      siedział w cieniu ,albo w autokarze, ludzie z mojego hotelu byli na Saharze ze
      Scanholiday i bardzo sobie chwalili,cenowo tak samo i zwiedzali prawie wszystko
      co my,przewodnika mieli świetnego,polecam Saharę,ale teraz wybrałabym inne
      biuro,najlepiej to z którym przyjechałam
      • Gość: monika77slask Re: Sahel Voyages IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.09, 11:34
        W jakie dni tygodnia Scan Holiday ma wycieczkę na Saharę?
        Pozdrawiam
        Monika ;)
        • agnes406 Re: Sahel Voyages 03.08.09, 15:00
          Scan ma wycieczki na Saharę w poniedziałki
      • lelex Re: Sahel Voyages 06.08.09, 01:54
        ja trafiłam
        > na kiepskiego przewodnika-Sebastiana
        Hm, dziwne, bo Sebastian to jeden z najlepszych przewodników, jakich
        spotkałem w moich podróżach.

        niby wiedzę ma
        Niby???

        klepał wyuczone
        > wiadomości w autokarze,
        Masz na mysli, ze przez całą wycieczkę ładnym językiem podawał
        mnóstwo rzetelnych i ciekawych wiadomości na wszelkie tematy dot.
        Tunezji, a tobie widocznie taka forma nie odpowiada i wolałabyś
        niewyuczonego gawędziarza, który opowie o swoim życiu i co mu akurat
        do głowy przyjdzie, za to trzymając was przy sobie po pół godziny w
        upale.
        • agnes406 Re: Sahel Voyages 08.08.09, 19:03
          bez przesady z tym upałem...........były miejsca zacienione i można było
          ciekawie opowiadać o danym miejscu,tak robiła większość przewodników ,których
          widzieliśmy, a ciekawe wiadomości na temat Tunezji można znależc w przewodnikach
          i sobie poczytać,pierwszy raz byliśmy z przewodnikiem,który większośc czasu
          siedział w autokarze albo w jakiejś knajpce,bo mu się nie chciało chodzić, a tak
          nawiasem mówiąc to musiałeś mieć super podróże skoro przewodnik-Sebastian tak ci
          podpasił..........sory,ale śmiech mnie ogarnia
          • Gość: lelek Re: Sahel Voyages IP: *.chello.pl 09.08.09, 00:03
            były miejsca zacienione i można było
            > ciekawie opowiadać o danym miejscu,tak robiła większość
            przewodników ,których
            > widzieliśmy
            A jakies konkrety?

            a ciekawe wiadomości na temat Tunezji można znależc w przewodnikac
            > h
            > i sobie poczytać
            I potem podróżować i zwiedzac samodzielnie - po to, moim zdaniem, są
            takie książki. Mnie akurat na wczasach nie chciało się wkuwać, więc
            wybrałem wycieczkę z żywym przewodnikiem, od którego zresztą
            dowiedziałem się więcej rzeczy niż przeciętnie można wyczytać w
            podręcznym przewodniku. Nie mówiąc już o wydajnosci zwiedzania - ani
            razu nie zabrakło nam czasu na porządne obejrzenie zwiedzanego
            obiektu i zrobienie udanych zdjęć.

            musiałeś mieć super podróże
            Nie narzekam, a byłem na 4 kontynentach. Co prawda, w większości
            miejsc obywam się bez przewodnika, zwłaszcza, że kiedyś sam byłem
            przewodnikiem i pilotem. Może dlatego potrafię wyróżnić czyjś
            profesjonalizm, który w skrócie polega na tym, żeby udzielac się
            akurat tyle ile trzeba, a nie dominować swoja osobą całej wycieczki.

            sory,ale śmiech mnie ogarnia
            A mnie smutek na myśl jak niektórzy potrafią szukać dziury w całym i
            czego im jeszcze do szczęścia brakuje: żeby facet się upocił, zdarł
            głos, odstawiał clowna, niańkę ...
            • agnes406 Re: Sahel Voyages 09.08.09, 15:00
              gościu,daj spokój ze swoimi wywodami na temat przewodników,tobie się
              podobało ,a mnie nie i koniec tematu,najmniej mnie obchodzi na ilu
              kontynentach bywałeś.............
              • Gość: lelek Re: Sahel Voyages IP: *.chello.pl 09.08.09, 22:27
                Rozumiem, że to były te konkrety, o które prosiłem ... Spodziewałem
                się tego.
                • agnes406 Re: Sahel Voyages 09.08.09, 23:04
                  spadaj...........
    • Gość: marta Re: Sahel Voyages IP: 91.145.142.* 02.08.09, 22:34
      ja byłam w tamtym roku i bardzo mi sie podobało wiec polecam
      • Gość: Ina Re: Sahel Voyages IP: *.g1.isko.net.pl 03.08.09, 20:02
        Byłam z Sahel w czerwcu było super polecam..;)
    • eve-11 Re: Sahel Voyages 04.08.09, 06:52
      Ja byłam na saharze z sahelem - i również do końca nie byłam zadowolona. Nam się
      trafił przewodnik pan Paweł i nie opowiadał ciekawie, raczej zdawkowe kilka zdań.

      Poza tym wycieczka była mocno opóźniona czego efektem były nocne odwiedziny oazy
      Nefta - zupełnie bez sensu, nic nie widać.

      Mój mąż pojechał na wycieczkę ze scanem i była ona na zdecydowanie wyższym poziomie.
      Teraz pojechałabym na wycieczkę ze scanem.
      • Gość: monika77slask Re: Sahel Voyages IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.09, 09:02
        Jaki jest koszt wycieczki ze Scanem?
        • agnes406 Re: Sahel Voyages 04.08.09, 10:34
          jeśli dobrze pamiętam to 170 lub 180 dinarów,dzieci do 12 lat płacą połowę
          • marminia Re: Sahel Voyages 05.08.09, 12:26
            Byliśmy ze Scanem (pozdrowienia dla Agnes 406 i S.). Kosztowało 180
            dinarów (dzieci do 12 l. połowę). Przewodnik rzeczywiście super
            miał wielką wiedzę, potrafił wszystko bardzo zajmująco i dowcipnie
            przekazać. Dodatkowo podczas jazdy zrobił nam krótki kurs języka
            arabskiego - profesjonalny, bo jest on wykładowcą angielskiego na
            Uniwersytecie w Tunisie:). Odpowiadał na wszelkie nasze pytania
            (nawet te dotyczące jego zarobków jako opiekuna naszej grupy:)).
            Wycieczka bardzo sprawnie poprowadzona - dlatego mniej męcząca niż
            się spodziewaliśmy. Polecam!
      • annexja Re: Sahel Voyages 07.08.09, 11:23
        najwyraźniej byłyśmy razem, Pan Paweł był koszmarny zarówno jako
        przewodnik jak i facet, informacji garstka okaraszona słabymi
        dowcipami, żenada, czasu na zwiedzanie kolejnych punktów mało, takie
        klasyczne na "prawo most na lewo most" bez zagłebiania się,
        zawiedziona byłam szczególnie meczetem w Kairouan (chyba tak się to
        pisze) ogląda się go z fabryki dywanów, niewiele można zobaczyć poza
        murem a szkoda, żałowałam, że przewodnik zamiast opowiedzieć coś
        więcej o nim skupił się głównie na cenach dywanów z fabryczki.

        Wycieczka jest napewno atrakcyjna ale jeżeli zdamy sobie sprawę, że
        w ciągu 2 dni przejechaliśmy 1300 km to daje to może obraz tego ile
        zostaje na zwiedzanie. Pośpiech - to największy wróg tej eskapady i
        brak rzetelnej informacji o wysokości "opłat dodatkowych", które
        mnożą się jak króliki, a doprowadzają do konsternacji i szału.
        dla kierowcy autokaru zwyczajowo 2 DT od łba, dla poganiaczy
        wielbłądów 1-2 DT od osoby, dla kierowcy jeepa 10 DT od samochodu,
        dla wożnicy bryczki w oazie 1-2 DT, kamienny dom - co łaska do miski
        zwykle 1-2 DT od osoby,
        Oczywiście napoje do posiłku płatne, niestety nie mało cola mała
        buteleczka 2 DT, puszka już 2,5DT, woda butelka 2,5 do 4 DT w tych
        lokalach.

        Trzeba też być czujnym na samej saharze, wywożą na wielbładach
        jakieś 50 metrów od bazy i postój, w tym czasie na motorynkach i
        skuterach dojeżdża cała watacha handlarzy marzeń, wciskają w ręce
        cole i inne gadżety, i na początek nic nie jest płatne, suuuper
        myślisz, o nie w tym kraju nie ma nic za darmo! Przy odjeżdzie
        okazuje się, że malutka cola to 3 DT a sznurek 2 DT, zdjęcie na
        dużym wielbładzie, który pojawia się też z beduinem odzianym na
        niebiesko 5 DT, zdjęcie na koniu 5 DT. Przy czym na tego konia
        sadzają omalże siłą!
        Szkoda, że przewodnik, nie wspomina o tych dodatkowych atrakcjach,

        Najgorzej jednak oceniam wizytę w amfiteatrze w El Jem, nie sam
        obiekt bo jest ciekawy lecz handlarzy pracujących przy nim. "Poland?
        bankrut! russian are good!" te i inne teksty, gesty sprawiają, że
        jest to ie miła wizyta. Pozatym kradną tam na potęgę.
        Sposób jest dość prosty, podchodzi z pocztówkami lub innym gadżetem
        zaczyna się standartowo, ile to kosztuje Pan coś bełkocze macha
        rękoma takie tam gadki, że niby nie może Cię zrozumieć itd. na końcu
        mówi pokaż mi portfel, że niby sam sobie weżmie tyle ile umówiono, i
        tu już po zawodach bo na ogól zabiera banknoty i się pędem upłynnia.
        Sama widziałam jak łapę wsadzał do portfela jedej z turystek,
        podbiegłam i zamknęłam ten portfel, babka nawet się nie zorientowała
        o co chodzi, a handlarz z agresją do mnie, że on tu pracuje, że
        rodzina i inne pierdoły, policji nie było oczywiście na horyzoncie.
        Ja mam co do wycieczki umiarkowany zachwyt, ale każdy musi sam sobie
        opinię wyrobić
        • cieplanata Re: Sahel Voyages 07.08.09, 14:35
          wszystkie dodatkowe opłaty są na ich stronie.
          A fabryka dywanów? Zawsze gdy byłam na wycieczkach fakultatywnych to nas gdzieś
          wożono atak, ze już wiem jak wygląda sklep ze skórzanymi ciuchami, jubilerzy,
          fabryka alabastrów, fabryka dywanów, produkcja kamei itp itp
          W zależności od kraju który się zwiedza. Dlatego sa te wizyty bo........ to są
          sponsorzy wycieczek, sponsorują albo tańszą wycieczkę, albo pilota ;-)
        • Gość: lelek Re: Sahel Voyages IP: 87.204.150.* 07.08.09, 15:30
          No to widocznie pan Paweł (skądinąd sympatyczny gość - byłem z nim w
          Tunisie) ma nieco inny system prowadzenia wycieczki na Saharę niż,
          moim zadniem, bezkonkurencyjny Sebasian (żadnych dywanów itp.,
          rzetelna informacja gdzie co i jak, b. składne wysławianie się).
          Panie Pawle, czas się bardziej postarać!
          Co do napiwków, to już Ci odpisano, że biuro o nich uprzedza, z tym,
          że woźnicom i poganiaczom Sebastian nie kazał nic dawać. A jeśli
          ogólnie obyczaj bakszyszu Ci nie pasuje, to nie trzeba jeździć do
          krajów arabskich.
          Do meczetu w Kairouanie można wejść, ale tylko na dziedziniec, za
          dodatkową opłatą - pan Paweł zapewne uznał, że gra jest niewarta
          świeczki, skoro ten sam dziedziniec można obejrzeć z góry.
        • www.sahelvoyages.com Nieźle napisane ale niezgodne z rzeczywistością 08.08.09, 01:46
          Droga Pani Anneksjo muszę Panią zmartwić gdyż w poście który Pani opublikowała jest wiele oględnie mówiąc niedomówień a mówiąc dosadniej bzdur. Przyznam że ma Pani dość lotne pióro niestety forma nie zastąpi treści. Pani problem polega na tym że zamiast rzetelnie opisywać zdarzenia i sytuacje przeinacza Pani fakty i podaje zamiast nich swoje błędne interpretacje traktując je jako rzeczywistość. Nie będę w tej kwestii gołosłowny i punkt po punkcie wykażę gdzie zamiast opisu wcisnęła Pani swoje fantazje.

          Napisała Pani
          najwyraźniej byłyśmy razem, Pan Paweł był koszmarny zarówno jako
          > przewodnik jak i facet,

          Odpowiedź
          Nie muszę się Pani podobać jako facet. Nie spotkaliśmy się na tej wycieczce aby nawiązać romans ale w zupełnie innym celu. Ponadto gusty są różne i trudno wszystkim dogodzić. Napiszę tylko że wiele kobiet ma w tej kwestii zdanie całkowicie odmienne od Pani zdania.

          Napisała Pani
          informacji garstka okaraszona słabymi dowcipami,
          Odpowiedź
          Coś się Pani pomyliło może to na imprezie w Pani hotelu poprzedniego wieczora ktoś opowiadał słabe kawały, ale na pewno nie ja podczas wycieczki gdyż po prostu tego nie robię podczas wycieczek.To nie jest mój styl.

          Napisała Pani
          żenada, czasu na zwiedzanie kolejnych punktów mało, takie
          Odpowiedź
          Żenadą proszę Pani jest pisanie bzdur na publicznych forach internetowych. Natomiast co do czasu to jest on dokładnie podany na naszej stronie internetowej oraz na programach wręczanych uczestnikom podczas wycieczki. Doskonale więc zdawała sobie Pani sprawę że mamy do pokonania w sumie ponad 1200 km w ciągu dwóch dni. Problem dotyczy oczywiście wszystkich firm organizujących dwudniowe safari, gdyż wszystkie pokonują podobnie długi dystans. Narzekanie więc w tej sytuacji na szybkie tempo jest „czepianiem się garbatego że ma proste dzieci”

          Napisała Pani
          > klasyczne na "prawo most na lewo most" bez zagłebiania się,
          Odpowiedź
          Zapewne nawiązuje Pani do faktu że podczas mijania autobusem poszczególnych punktów np. plantacji drzewek oliwnych, opuncji, meczetu i dziesiątków innych obiektów podawałem podstawowe informacje na ich temat. Uważam że jeśli w przypadku np. drzewek oliwnych dowie się Pani jaka jest powierzania ich upraw w Tunezji, , ile ich szacunkowo się tam znajduje, jak i kiedy zbiera się oliwki, jacy są najwięksi producenci światowi oliwy z oliwek, jaki jest czas długości życia takiego drzewka, jak uprawy zaopatrywane są w wodę, do czego używa się w Tunezji oliwy z oliwek, jakie są jej rodzaje, w jaki sposób się ją otrzymuje etc. To są to wystarczające informacje.Myli Pani natomiast wycieczkę z wykładem. To na wykładzie należy zagłębiać się i analizować każdy szczegół, tam jest to potrzebne. Natomiast podczas wycieczki potrzebne są ciekawostki, anegdoty tak żeby zainteresować tematem żeby cokolwiek zostało w pamięci. W końcu nawet gdyby wysłuchała Pani 3 godzinnego wykładu na temat oliwek to po pierwsze już po 30 minutach temat stał by się nudny po drugie i co ważniejsze w międzyczasie minęlibyśmy kilka innych punktów wartych krótkiego omówienia.

          Napisała Pani
          > zawiedziona byłam szczególnie meczetem w Kairouan (chyba tak się to pisze) ogląda się go z fabryki dywanów, niewiele można zobaczyć poza murem ….
          Odpowiedź
          Jakoś nie przypominam sobie żeby ktokolwiek z dorosłych uczestników owej wycieczki mierzył mniej niż 50cm bo tylko w takim wypadku niewiele by zobaczył. Dach fabryki dywanów jest o kilka metrów powyżej muru wielkiego meczetu i dlatego jest stamtąd świetny widok na meczet, dziedziniec i znajdujące się tam obiekty. Jeśli nie jest Pani do tego przekonana chętnie podeślę zdjęcia zrobione z tego właśnie dachu które jednoznacznie wykażą że w tym punkcie Pani opinia całkowicie mija się z prawdą.

          Napisała Pani
          , żałowałam, że przewodnik zamiast opowiedzieć coś
          > więcej o nim skupił się głównie na cenach dywanów z fabryczki.

          Odpowiedź
          Kolejny dowód że Pani opis absolutnie nie zgadza się z rzeczywistością. Tak się składa że nigdy podczas opowiadania o meczecie stając na dachu fabryki dywanów nie nawiązuję do cen dywanów.Po prostu w ogóle nie poruszam tematu dywanów. Kwestię tę poruszam bowiem jedynie podczas półdniowej wycieczki do Kairouanu w której programie, w przeciwieństwie do programu wycieczki na Saharę, jest wizyta w fabryce dywanów wraz z prezentacją ich wyrobu. Więc Pani stwierdzenie że głównie na tym się skupiłem jest kompletną bzdurą.

          Napisała Pani
          > Wycieczka jest napewno atrakcyjna ale jeżeli zdamy sobie sprawę, że
          > w ciągu 2 dni przejechaliśmy 1300 km to daje to może obraz tego ile
          > zostaje na zwiedzanie.

          Odpowiedź
          Na zwiedzanie zostaje dokładnie tyle czasu ile powinno zupełnie wystarczająco żeby zobaczyć i sfotografować najciekawsze punkty na trasie. Postoje na tych punktach, w zależności od punktu, trwają od 10 minut (punkty widokowe) do prawie półtorej godziny (wizyta na pustyni w Douz). Jest to więc wystarczająca ilość żeby w rozsądnym czasie zobaczyć to co jest zaplanowane w programie. Program wycieczki nie jest zresztą żadną tajemnicą i można się z nim dokładnie zapoznać na naszej stronie internetowej.
          Nie neguję że program jest napięty i czasu mogło by być więcej. Dokonaliśmy jednak wyboru odwiedzamy więcej punktów niż „standardowe” wycieczki ale kosztem tego że w każdym z tych punktów jesteśmy nieznacznie krócej.

          Napisała Pani
          > brak rzetelnej informacji o wysokości "opłat dodatkowych", które
          > mnożą się jak króliki, a doprowadzają do konsternacji i szału.

          Odpowiedź
          Do szału doprowadza Pani ignorancja.
          Dodatkowe koszty są wyraźnie opisane na naszej stronie internetowej zaraz pod szczegółowym programem wycieczki. To już kolejny przykład Pani mijania się z prawdą, twierdzi Pani że brakuje rzetelnej informacji podczas gdy była on dokładnie podana. Na brak tej informacji mogła by Pani natomiast narzekać u naszej szanownej konkurencji która w żadnych materiałach tych kosztów nie wyszczególnia mimo że są one co najmniej w wysokości takiej jak podczas naszej wycieczki. Zainteresowanych odsyłam do opisów wycieczek na stronach internetowych touroperatorów organizujących wyjazdy do Tunezji.

          Napisała Pani
          > Trzeba też być czujnym na samej saharze, wywożą na wielbładach
          > ……
          > Szkoda, że przewodnik, nie wspomina o tych dodatkowych atrakcjach,

          Odpowiedź
          W tym punkcie zupełnie się z Panią zgadzam, podczas owej wycieczki nie wspominałem na ten temat mimo że zwykle to robię.

          Napisała Pani
          > Najgorzej jednak oceniam wizytę w amfiteatrze w El Jem,
          >……
          > Sposób jest dość prosty, podchodzi z pocztówkami lub innym gadżetem ......

          Odpowiedź
          Zapomniała Pani jedynie dodać że informacje o tej technice okradania turystów w El Jem dostała Pani ode mnie. Zawsze jeszcze w autobusie przed wizytą w amfiteatrze wspominam na ten temat żeby ustrzec turystów przed kradzieżami.

          Napisała Pani
          > Ja mam co do wycieczki umiarkowany zachwyt......
          Odpowiedź
          Zachwyt nawet umiarkowany pozostanie zawsze zachwytem a więc stanem zdecydowanie pozytywnym.Tego tez życzę naszym przyszłym klientom nawet jeśli zdarzy im się że wycieczkę będzie prowadził ktoś tak "koszmarny" jak ja:)

          Pozdrawiam
          Paweł Jadwisieńczak
          • eve-11 Do Pana Pawła 08.08.09, 08:48
            Panie Pawle, napisał Pan długie wyjaśnienie - broni Pan swojego biura i siebie i
            pewnie ma Pan rację.

            Proszę nie zapominać jednak, że to forum jest wymianą informacji między
            turystami. Każdy może mieć inne odczucia. Ja także nie byłam zachwycona tą
            wycieczką, a może bardziej sposobem jej przeprowadzenia.

            Czasu jest mało z racji długości trasy - to oczywiście nie jest Wasza wina. Ale
            czy nie można byłoby zrobić dłuższej przerwy w Kairuanie i wejść na dziedziniec
            tego meczetu, zamiast zatrzymywać się zaraz na dłuższy postój przy piekarni
            ciastek, którymi częstował nas Pan zaraz po wyjeździe z Kairuanu? Wybierając się
            na taką wycieczkę oczekiwałabym czegoś więcej niż tylko oglądanie meczetu z
            dachu fabryki dywanów....

            Proszę powiedzieć jaki był sens wchodzenia nocą do oazy Nefta? Ten przejazd
            bryczkami był zupełnie bez sensu.

            Prawdą jest także, że nie poinformował Pan, że na Saharze wielbłądami wywożą
            turystów dosłownie maleńki kawałeczek, turyści zsiadają z wielbłądów i od razu
            otaczani są handlarzami, którzy rzeczywiście wciskają ludziom różne rzeczy i
            colę ;) za koszmarne pieniądze. Nie poinformował Pan, że alternatywnie można się
            przejść samemu na własnych nogach kawałek i "chłonąć Saharę" bez płacenia 17
            dinarów.

            Jeśli chodzi o sposób opowiadania - to cóż nie każdy ma ten dar - choć
            przydałoby się, aby właśnie przewodnicy go mieli. Mi zabrakło więcej informacji
            o kraju, ciekawostek - a może był to właśnie "nijaki" sposób przekazania
            informacji.
            A kilka dowcipów Pan opowiedział;)

            Poza tym zajechaliśmy w jedno miejsce nadprogramowo, ale programowo jednego
            miejsca w zasadzie nie zaliczyliśmy - bo po nocnej wizycie w Nefcie - nie mogę
            zaliczyć jej do zrealizowanych punktów programu.

            Proszę się nie "jeżyć", że ludzie mają różne odczucia. Radziłabym po prostu
            wyciągnąć wnioski na przyszłość...

            Sama wycieczka piękna; i choć program napięty ze względu na czas i odległość do
            pokonania - na pewno każdemu będę polecać.

            Czy z Sahelem, czy z innym biurem jechać na Saharę - każdy musi dokonać własnego
            wyboru i samemu się przekonać jak było...
            • annexja Re: Do Pana Pawła 12.08.09, 11:33
              Dziękuję za komentarz, właściwie mogę się pod nim podpisać. Nie będę
              szczegółowo analizować wypowiedzi Pana Pawła, tak jak on to uczynił.
              Powiem tylko, że owszem informację o złodziejach pod amfiteatrem El
              Jem uzyskałam (jak zresztą inni) od Pana Pwała wspomnę też w kwestii
              marnego dowcipu przypowieść o kuzynce i harissie.
              Tunezję i jej atrakcje oceniam wysoko, również tę wycieczkę,
              wypowiedziałam się w kwestii jej organizacji. Pozdrawiam Pana Pawła
              i innych, którzy na podobnej wyprawie byli lub będą. Nie zrażajcie
              się moją może nazbyt negatywną opinią, w końcu co człowiek to
              opinia. :)
    • Gość: Ania Re: Sahel Voyages IP: 83.238.57.* 07.08.09, 10:35
      W jaki sposób rezerwowaliście wycieczki z tego biura? Chciałabym
      zarezerwować termin i od razu wpłacić pieniądze jeszcze w Polsce (czyli
      przelewem)- ponoć jest za to rabat. Czy ktoś tak robił? A jeśli tak, to
      co było dowodem potwierdzającym udział w wycieczce? Czy faktycznie
      podjeżdżają i zabierają wycieczkowiczów spod hoteli- jak piszą na
      swojej stronie?
      • Gość: lelek Re: Sahel Voyages IP: 87.204.150.* 07.08.09, 15:12
        Podjeżdżają i zabierają. Co do wpłaty przelewem - nie orientuję się,
        ale najlepiej napisz do nich maila.
        • kika1983 Re: Sahel Voyages 07.08.09, 15:23
          5 lat temu płaciłam za wycieczki (m.in na Cap Bon) przy autokarze w tym roku
          postanowiłam wcześniej zapłacić (Safari 2 dniowe)-najpierw zrobiłam rezerwację,
          dostałam potwierdzenie rezer,zapłaciłam kasę na wskazane konto.
          Wybieram się z tym biurem po raz 2 ponieważ uważam że warto.
          • kasienka.h23 Re: Sahel Voyages 24.08.09, 20:39
            Witam , kilka dni temu wrocilam z Tunezji bylam z Sahel na wycieczce
            w Tunisie i na 2 dniowej Saharze i jestem bardzo zadowolona ,
            bardziej moze z sahary niz z Tunisu bo jak dla mnie wiecej wrazen
            niz tylko zwiedzania ale to zalezy co kto lubi :) Ja rezerwowalam
            juz w Polsce i wplacalam 20% zaliczki zeby miec zapewniony termin
            wycieczek na ktorym mi zalezalo,dostalam po 10 % rabatu na osobe na
            druga wycieczke. Przewodnika mielismy rewelacyjnego- Sebastian ma
            ogromna wiedze i to nie tylko z przewodnikow ,ale przekazal nam
            naprawde wiele ciekawostek jak i rzeczy praktycznych, zadnych
            spozniej ,zadnych matactw ze strony Sahel wiec moge z czystym
            sumieniem polecic to biuro. Na saharze bylam 9,10 sierpien a w
            Tunisie 8 sierpnia dla watpliowsci gdyby co wiec naprawde calkiem
            niedawno :)
            Pozdrawiam
          • kika1983 Re: Sahel Voyages 26.08.09, 15:09
            Byliśmy 16/17 sierpnia na safari 2 dniowym - z przewodnikiem (jak 5 lat temu na
            Cap Bon) p. Sebastianem. Wycieczkę zaliczam do bardzo udanych pomimo moich
            dolegliwości żołądkowych związanych z ostrą jazdą jeepem i baaardzo wczesnego
            wstawania (17.08 wstaliśmy o 3 rano). Nie wiem jaki jest ich drugi przewodnik
            czy przewodniczka ale mogę powiedzieć że p. Sebastian zarówno 5 lat temu na Cap
            Bon i teraz był bardzo rzeczowy, sympatyczny i ciekawie opowiadał. Nasza
            wycieczka nie miała opóźnienia.
            Polecam każdemu - jak porównywałam program wycieczki z biurem Scan - Sahel
            wypada o wiele ciekawiej ma więcej miejsc do zwiedzania (ceną nie bardzo się
            różni - scan 180 dn a sahel 175)to by było na tyle - ja w każdym bądź razie po
            raz 2 mam bardzo dobre wrażenia po wycieczkach z tym biurem.

            Pozdr. klientka z Kaiser'a :-)
    • dorotaa122 Re: Sahel Voyages 24.08.09, 21:35
      Witam.Byłam z Sahel Voyage na saharze 2 dniowej.Naprwdę polecam to
      biuro.Żadnych nie miłych niespodzianek nie było ze strony biura.Za
      przewodnika mielismy Panią Karolinę-którą serdecznie
      pozdrawiam.Jej opowieści o każdym punkcie który był do zwiedzania,
      były opowieściami które wciągały nie tylko zainteresowanych
      dorosłych ale także i dzieci.A to"bajeczka"o albabie,walki
      gladiatorów.... i wiele innych.Nie były to regułki wyuczone, tylko
      opowieści...aż się chciało słuchać.Faktycznie że rabaty są przy
      zakupowanych dwóch wycieczkach z tego biura.Wszystkie dojazdy o
      planowanych godzinach,a przede wszystkim powrót bo nie tylko
      turyście z Sousse czy Monastyru byli na tej wycieczce ale i z
      Hammametu ,którzy musieli jeszcze dojechać na kolację do hoteli a
      mieli jeszcze ok 1h jazdy z Sousse.Następnym razem też się wybieram
      na dalsze zwiedzanie Tunezji z Sahel Voyage.Dla mnie to biuro to nie
      gwarancja 100% ale 100000000000000%:):)Pozdrawiam i polecam
      • dorotaa122 Re: Sahel Voyages 24.08.09, 21:54
        Aha..........i jeszcze jedno pamiętajcie.Przewodnik to też człowiek
        taki jak my.Owszem, to jego praca i powinien spisać sie jak
        najlepiej, ale nawet nie macie pojęcia ile razy on tak w ciągu
        tygodnia jeździ na saharę bądź na inną wycieczkę (a jest ich trochę
        w ofercie Sahel Voyage)Co nie którzy szukają dziury w całym.To skoro
        uważają że są tacy do niczego ,to czego oni oczekują??.......może
        żeby każdego wziął za rączkę.... oprowadzał i opowiadał każdemu
        indywidualnie.Pozdrowienia dla Sahel Voyage:)


        Wrazie jakich kolwiek pytań chętnie odpowiem.Moje gg4348955
        • eve-11 Re: Sahel Voyages; do dorotaa122 25.08.09, 09:08
          dorotaa122 napisała:

          > Aha..........i jeszcze jedno pamiętajcie.Przewodnik to też człowiek
          > taki jak my.Owszem, to jego praca i powinien spisać sie jak
          > najlepiej, ale nawet nie macie pojęcia ile razy on tak w ciągu
          > tygodnia jeździ na saharę bądź na inną wycieczkę (a jest ich trochę
          > w ofercie Sahel Voyage)Co nie którzy szukają dziury w całym.To skoro
          > uważają że są tacy do niczego ,to czego oni oczekują??.......może
          > żeby każdego wziął za rączkę.... oprowadzał i opowiadał każdemu
          > indywidualnie.Pozdrowienia dla Sahel Voyage:)
          >

          Nie było Pani na wycieczce, którą prowadził Pan Paweł i stwierdzenie, że
          oczekuję, że będzie prowadził mnie za rączkę jest zupełnie nieadekwatne do moich
          oczekiwań co do przewodnika.

          W naszym przypadku biuro miało spore spóźnienie. Pan Paweł nie mówił ciekawie.
          Neftę oglądaliśmy nocą - zupełnie niepotrzebnie. Nie przekazał informacji o
          Saharze dotyczącą wejścia na pustynię. Może dlatego postrzegam tę wycieczkę
          trochę inaczej niż Pani. Może jakbyśmy pojechali z Panem Sebastianem, o którym
          słyszałam dużo dobrego, byłoby trochę inaczej. Bo pomimo niedogodności uważam,
          że wycieczka na Saharę jest obowiązkowym punktem zwiedzania Tunezji.
          A może Pani jadąc na wycieczkę z Panem Pawłem miałaby inne odczucia...
          • Gość: dorotaa122 Re: Sahel Voyages; do dorotaa122 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.09, 11:34
            Owszem nie byłam z nim na wycieczce,ale krytykowanie zaraz całego
            biura to może też nie jest na miejscu.Wystarczyłoby może napisać
            tylko,że akurat ten przewodnik nie zainteresował Pani swoimi
            opowieściami na temat Tunezji,a także nie poinformował o rzeczach
            których powinien.
            • annexja Re: Sahel Voyages; do dorotaa122 26.08.09, 12:05
              Witam, nie chcę być nieuprzejma ale albo nie czyta Pani ze
              zrozumieniem albo tez nie czyta Pani dokładnie. Nikt z nas nie
              wyraził się negatywnie o biurze podróży Sahel, krytyka skierowana
              była pod adresem konkretnego pracownika, w tym przypadku Pana Pawła,
              nie doczytałam się aby ktokolwiek wycieczkę odradzał lub wystawiał
              złe noty dla Sahel.
              Pisze Pani: "Wystarczyłoby może napisać tylko,że akurat ten
              przewodnik nie zainteresował Pani swoimi opowieściami na temat
              Tunezji,a także nie poinformował o rzeczach których powinien"
              Właśnie o tym pisało tu kilka osób. Będę wdzięczna za nie
              podgrzewanie atmosfery bez potrzeby. pozdrawiam
            • eve-11 Re: Sahel Voyages; do dorotaa122 27.08.09, 08:23


              Gość portalu: dorotaa122 napisał(a):

              > Owszem nie byłam z nim na wycieczce,ale krytykowanie zaraz całego
              > biura to może też nie jest na miejscu.Wystarczyłoby może napisać
              > tylko,że akurat ten przewodnik nie zainteresował Pani swoimi
              > opowieściami na temat Tunezji,a także nie poinformował o rzeczach
              > których powinien.

              Prosiłabym bardzo o czytanie ze zrozumieniem, bo nie krytykuję całego biura -
              tylko wypowiadam się konkretnie na temat wycieczki, na której byłam. Ja nie
              zakładam, że moja jedna wycieczka kładzie się cieniem na całe biuro, natomiast
              Pani zakłada, że jedna udana wycieczka, na której Pani była świadczy o
              świetności tego biura i nie przyjmuje Pani do wiadomości, że w innych
              przypadkach taka wycieczka mogła wyglądać trochę inaczej...
    • Gość: zadowolona Re: Sahel Voyages IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.08.09, 11:01
      Witam. Byłam na 2dniowej wycieczce na Sahare z Sahelem. Bardzo polecam
      to biuro! Wycieczka bardzo dobrze zorganizowana, nasza przewodniczka
      byla pani Karolina, która pozdrawiam.Posiada obszerna wiedze i potrafi
      zainteresowac ciekawostkami o Tunezji. Ogolnie wycieczka swietna!
      męczaca, bo w dwa dni jest do przejechania okolo 1300km, ale naprawde
      warto! Polecam wycieczki z Sahelem.
Pełna wersja