flyer
01.01.03, 02:14
Zachodze w glowe po co istnieje isntytucja feminizmu.
1. Faceci nie maja tego problemu --> jezeli ktos im
podpada to sie organizuja pod haslem zwalczania
problemu a nie szukania nierownosci "pciowej".
2. Jakos nigdy nie widzialem "kina meskiego",
"literatury meskiej". Po co w takim razie kino kobiece
i literatura kobieca. Przeciez takie sformulowania od
razu stawiaja ja/je jako cos odrebnego a nie
przynaleznego kulturze.
Flyer