15.05.09, 00:11
Czy wśród labradorów bywają przypadki anoreksji?
Nasza labka od szczeniaka nie była nadgorliwa jeśli chodzi o
jedzenie. Ma 17 m-cy i po prostu stracę zdrowie przy niej
zamartwiając się czemu nie zjada dziennej dawki.
Jest na Gilpie, przez dwa miesiące była na Royalu ale skutek ten sam.
Wystarcza jej 50-60% dziennej dawki suchej karmy i koniec.

Ze smakołyków dostaje raptem kawałek wędzonego ucha dziennie, którym
potrafi bawić się czasem kilkanaście minut zanim zje.

Wet nie widzi niczego niepokojącego uważa, że jest w bdb kondycji.
Rzeczywiście zalicza kilka km dziennie na spacerach jest radosna i
ogólnie nie mam z nią żadnych problemów, gdyby nie ten "jadłowstręt"
praktycznie wrodzony, ponieważ od samego początku jadała mniej niż
wskazana na opakowaniu karmy dawka.


Czy ktoś zetknął się ze skutecznymi środkami wspomagającymi apetyt?



Obserwuj wątek
    • zuzanna2008 Re: Anoreksja 15.05.09, 09:06
      A może jej po prostu nie smakuje sucha karma? Próbowałaś z gotowanym?
      • my-elzbieta196 Re: Anoreksja 15.05.09, 10:18
        Była na tej karmie wychowywana od szczeniaka wraz z rodzeństwem.
        Praktycznie zawsze od jedzenia wychodziła na wybieg ostatnia. Zmiana
        karmy na gotowaną tylko pogorszyła sytuację, bo teraz jest problem
        powrotu do suchej, a gotowaną zaczęła jeść podobnie, chociaż ta nie
        zjedzona nie kwitnie do następnego karmienia lecz jest wymieniana na
        nową. Używanie ma teraz pies sąsiadki smile)

        • tequ-illa Re: Anoreksja 15.05.09, 20:52
          Jeśli wykluczyłabym ( 10 przykazań schizofreniczki ):
          1. przesmakołykowanie,
          2. miałabym stu procentową pewność, że nikt poza moimi oczami nie
          dokarmiasmile,
          3. fakt, że może karma nie trafiona ( czytałam, że niektórzy długo
          szukali aż w końcu trafili na karmę, którą ich laby jadły jak
          oszalałe)
          4. polałabym karmę rosołkiem lub jogurtem (leciutko) - jak dalej nie
          je lecimy ...
          5. pooglądałabym jej paszczę (zęby , ropnie, może jakiś złamany, coś
          gdzieś haczy i uwiera)
          6. kupiłabym z tej firmy, którą karmię suchą- puszki (mokrą). Karma
          w puszkach dobrej firmy - nie ma bata, żeby pies nie pochłonął
          dziennej dawki.
          7. wykluczyłabym chorobę- badania kału (można też ocenić na "pierwyj
          wzgliad" qupa ma być zwarta i nie wydzielać intensywnego zapachu)
          8. wykluczałabym chorobę (zrobiłabym na dzień dobry podstawę:
          biochemię, morfologię, w tym zeby były: elektrolity, glukoza,
          białko, wapń, poza tym próby nerkowe, wątroba, trzustka). Ja mam
          odpał na punkcie Godzilli (ale te wszystkie badania da się zrobić z
          jednego wkłucia i przynajmniej wiesz, czy pomimo, że mniej je ma ok.
          pierwiastków w sobie)
          9. mocz - oczywiście badanko
          10. usg jamy brzusznej - widać czy narządy wyglądają ok.


          I jeśli nadal wszystko ok - obdzwoniłabym jeszcze paru wetów. Po
          czym przeczytała milion forum i doszła do wniosku, że dzienne dawki
          wypisywane na karmach czasami nijak się mają smile to indywidualna
          sprawa każdego psasmile Trzeba obserwowaćsmile czy nie chudnie za bardzo.
          Bo jeśli wszystko jest ok - to znaczy, że TEN TYP TAK MAsmile
    • costabryka anoreksja? 15.05.09, 18:24
      witaj, piszesz że weterynarz stwierdził iż psina jest w dobrej kondycji wiec
      tego się trzymajmy. a kto powiedział, że laby muszą być tłuściutkie i
      okrąglutkie? moja znajoma weterynarz, która opiekuje się naszym goldenem mówi,
      że pies ma mieć wyczuwalne żebra a nie słoninkę.
      a co do suchych karm, na opakowaniu podają zawyżone dzienne porcje, im więcej
      pies będzie jadł, tym szybciej zje wór karmy, im więcej zje tym bardziej
      rozepcha sobie żołądek i będzie dokładka bo pies głodny. znam laba który zjada
      kocie porcje z kleikiem ryżowym i żyje, ma super formę. a w rodzinie mamy
      owczarka niemieckiego niejadka, kupują mu najdroższe karmy, gotują a on nic, ma
      w nosie to co mu postawią, jak zechce to zje odrobinkę a jak nie to przez 3 dni
      nie jada tylko pije wiadrami wodę,3 lata już tak żyje i dobrze mu z tym, tylko
      państwo musieli się przyzwyczaić do niejadka.
    • tequ-illa Re: Anoreksja 15.05.09, 21:17
      "Wystarcza jej 50-60% dziennej dawki suchej karmy i koniec."
      "Rzeczywiście zalicza kilka km dziennie na spacerach"

      50-60% to mało, jak wybiegana to i apetyt być powinien. I qupy
      fajniastesmile
      Ja nie jestem wetem, ale zeschizowaną właścicielką labki - serio
      zrobiłabym jej diagnostykę.
      Skutecznymi środkami na anoreksję są karmy "diety weterynaryjne", ja
      osobiście z nimi nie miałam nic wspólnego (poza karmami na problemy
      układu pokarmowego) ale moja koleżanka owszem, przy anoreksji (stąd
      wiem, że działają-karmiła puszkami).
      I jeszcze jedno - nic na własną rękę, ani na "oko" weta - badania
      według mnie to podstawa. Bo serio nie wiesz czy nie je bo nie i już,
      czy nie je, bo coś się w niej dzieje.





    • my-elzbieta196 Re: Anoreksja 17.05.09, 13:47
      Cóż co do wyglądu jest smukła i wysoka i bez względu na wszystko taka
      bardzo podoba się i nam i wszystkim wokół łącznie z kierowniczką
      sekcji labradorów w naszym oddziale.
      Moje przerażenie co do braku apetytu wzbudziły ostatnie dni.
      Dziękuję Wam za te posty i zainteresowanie tematem. Winna jestem więc
      wyjaśnienie tego stanu rzeczy, który wyjaśniał się w międzyczasie u
      weta.
      Ma ciążę rzekomą z powikłaniami. Wysoka gorączka i zapalenie narządów
      rodnych. Jest na antybiotyku. Okazuje się, że to iż nie je, sprzyja
      temu stanowi, gdyby nie fakt, że sprawiły to powikłania.

      Nie pytam już jak przerabiali to inni w takim przypadku, ponieważ nie
      pozostaje mi nic innego jak zaufać teraz lekarzowi prowadzącemu,
      chociaż czytałam u dużej skuteczności leków homeopatycznych i
      zamierzam na własną odpowiedzialność namówić lekarza na tę terapię.
      W poniedziałek USG więc trzymajcie kciuki.




      • tenshii Re: Anoreksja 17.05.09, 16:32
        Trzymam kciuki.
        I namawiam na sterylizację.
        Ciąże urojone wracają jedna po drugiej.
    • my-elzbieta196 Re: Anoreksja 20.05.09, 00:03
      Jest OK, przynajmniej nie ma poważnych zmian, ale ogólnie prawda o
      ciąży urojonej przeraża mnie bardzo.
      dziękuję za wsparcie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka