sebalda
23.02.14, 20:52
Dziś na mszy św. dowiedziałam się, że w naszym kościele odbędzie się wkrótce całodobowe czuwanie modlitewne o tej nazwie. W ramach akcji zaplanowanej w całej Decezji Warszawsko-Praskiej. By wynagradzać Bogu za nasze grzechy. Będą uroczyste msze, różaniec, godzinki o niepokalanym poczęciu, Droga Krzyżowa itp. Wszystko rozumiem. O ile takie akcje nie bardzo mnie ciągną, o tyle łatwiej by mi było się włączyć, bo i tak w kościele będę - u nas wypada w Środę Popielcową. Mina mi jednak zrzedła, gdy ksiądz przeczytał intencje, w jakich się będziemy modlić. Otóż:
wynagrodzenie za grzechy narodu i świata
za papieża Franciszka, biskupów, kapłanów
o nowe powołania do życia kapłańskiego i zakonnego
w intencjach ks. abp. Henryka Hosera SAC
o nawrócenie nieprzyjaciół Kościoła Świętego i Polski
o obudzenie ducha pokuty w Polakach
o odkrycie daru Eucharystii w życiu i misji rodziny
o wynagrodzenie Najświętszemu Sercu Pana Jezusa i Maryi za zniewagi i profanacje
o pogłębienie ducha modlitewnego w rodzinach
w intencjach wspólnot katolickich działających przy parafiach
Za papieża Franciszka pomodlić się mogę, ale za abp. Hosera???????????? Over my dead body!
I znowu o tych nieprzyjaciołach Kościoła, o zniewagach i profanacjach. Jak mnie to już irytuje. Czy naprawdę jest już tak strasznie? Tylu wrogów, oblegana twierdza nie ma już siły się bronić? Ani chwili spokoju ostatnio:(