Dodaj do ulubionych

jak zdechnięty królik...

23.09.09, 20:41
Witam!

Mam stwierdzone hashi od kwietnia tego roku. Nie będę opisywać jak
było wcześniej, bez leków… Szczęście, że tarczyca wyszła, chociaż
zupełnie przypadkiem – bo pojechałam na usg brzucha, a wróciłam z
autoimmunologicznym przewlekłym zapaleniem tarczycy (polecam
prywatne usg w Iławie i pana doktora). Pisać o doświadczeniach z
lekarzami można wiele, bo zaliczyłam i kardiologa i psychiatrę i
neurologa, ale poemat by wyszedł…

W każdym razie:
Anty TG 89,7 (<115)
Anty TPO 342 (<34)
TSH 2,23 (0,27-4,2) max było 3,19
FT3 5,23 (2,8-7,1)
FT4 15,97 (12-22)

Powyższe wskazania są aktualne na sierpień przy eutyroxie w układzie
50/50/25/50/25/50/25. I nie czepiałabym się, gdyby nie ów zdechły
królik… tak się czuję. Więc z lektury forum – powędrowałam zrobić we
wrześniu:
Ferrytyna 6,57 (13-150)
Wit. B12 479,7 (157-1059)
Leukocyty 5,0 (3,8-10)
Erytrocyty 3,75 (3,7-5,1)
Hemoglobina 11,7 (12-16)
Hematokryt 35,6 (37-47)
Ciśnienie 88/60

Grzecznie poszłam do rodzinnej, bo niby to lekarz w końcu… sobie
posłuchałam, że po co jakąś ferrytynę robiłam, że moja nie jest taka
zła, że niedokrwistość całkiem niewielka i w granicach błędu… że JAK
JUŻ TAK BARDZO CHCĘ, to mogę brać po 1 tabletce żelaza, może kwas
foliowy i vit. B6 (po co jeśli uważa, że wyniki są ok…?).

Mam w domu ferrum lek do żucia. Mam też sorbifer. Askofer i hemofer
też mam. Spory zapas po babci, która umarła mi dopiero co na raka… 

Pytanie – czy 1 tabletka wystarczy? Jak długo łykać to żelazo? Kiedy
zrobić wyniki i jakie – znowu ferrytynę? I czy jest szansa, że
zdechły królik sobie odkica ode mnie? Kogo polecacie z
endokrynologów w Olsztynie, bo doczytać nie potrafię...? Bo zaczynam
tracić nadzieję na normalność – a zima idzie…


Obserwuj wątek
    • hashi-tess Re: jak zdechnięty królik... 23.09.09, 21:32
      FT4 39.70%
      FT3 56.51%
      Tak wyglądają Twoje poziomy hormonów
      po przeliczeniu na %.
      I jak widzisz 3 jest wyższa od 4,
      a to jest jednoznaczne zza niską dawką
      tyroksyny.
      Rozumiem, że te cyferki z Twojego postu:
      50/50/25/50/25/50/25
      to dawkowanie tyroksyny w ciągu tygodnia.
      Jeśli tak, to proponuję ujednolicenie dawki
      do 50mg codziennie. Na przyszłość proponuję
      również taką samą dawkę każdego dnia.

      Uzupełnianie żelaza proponuję rozpocząć
      od sobiferu i dawkuj go dokładnie jak jest
      napisane w ulotce.
      W tym linku Rosteda pięknie opisała
      niedobory m.in. żelaza, polecam lekturę.
      forum.gazeta.pl/forum/w,24776,99201610,99201610,Niedokrwistosci_B12_Fe_artykul.html
      N/t lekarza w Twoich okolicach info
      poszukaj w bazie endo. Chyba niedawno
      były posty.

      Życzę Ci, aby zdechły królik odkucał
      jak najszybciej, a przyleciał orzeł.

      Pozdrawiam
      Tess
      • lettina Re: jak zdechnięty królik... 23.09.09, 22:31
        no właśnie jak klikam po bazie endo to w warmińsko-mazurskim jest
        pusto... albo moje rozkojarzenie nie pozwala mi tego ogarnąć... ja
        bywam w Olsztynie u p. Marioli H-G, ale zaczyna mnie irytować to
        ciągłe wydawanie pieniędzy na wizyty i wyniki, na które ona tylko
        zerka... robie ft3 i 4, a ona nie bardzo jak widać wie, o co w tym
        chodzi i jak to ustawić...

        dziękuję za radę - spróbuję wejść na dawkę 50
        codziennie 'samowolnie'. tylko czy tak od razu, czy najpierw to
        żelazo uzupełnić...?
        • hashi-tess Re: jak zdechnięty królik... 23.09.09, 22:38
          podnieś dawkę jutro "skoro świt"
          /u mnie to z reguły ok. 7/,
          a najwcześniej po 4 godzinach możesz
          zażyć sorbifer, który można wciągać również podczas
          obiadu czy kolacji.
    • lettina Re: jak zdechnięty królik... 01.10.09, 14:32
      mam pytanie, bo troszkę mi leków przybyło...

      biorę tyroksynę, selen, żelazo, vit. B6, kwas foliowy.

      eutyrox - wiadomo, rano na czczo.
      cefasel - starałam się do 2 godzin po tyroksynie i nie łączyć z vit.
      C (dobrze?).
      ferrum - minimum 4 godziny po tyroksynie (czy jeszcze więcej?).

      co z vit. B6 i folikiem? jak to wpasować żeby się nie pożarło ze
      sobą, a dobrze wchłaniało? bo moja cudowna pani doktor powiedziała,
      że mam to SOBIE przyjmować, jak to SOBIE uplanuję... no comments...

      serdecznie proszę o podpowiedzi smile
      • kudlata28 lekarz=Olsztyn 02.10.09, 23:48
        Witam, jeżeli chodzisz to Pani dr Ho..ji to bardzo odradzam. Była moim lekarzem
        przez około 2 lata. Jedyne co pamiętam z wizyt u niej to załamywanie rąk kiedy
        patrzyła na moje wyniki. Jej leczenie nie przynosiło żadnych skutków poza
        uboższym portfelem. Z Olsztyna polecam dr Bauknecht, aczkolwiek bardzo trudno
        się do niej dostać.
        • rosteda Re: lekarz=Olsztyn 03.10.09, 00:41
          Zelaza nie wolno brac rownoczesnie z tyroksyna i z selenem.
          Musi byc przerwa.
          Pozostale to jest obojetne, wszystkie witaminy z grupy B wolno za godzine po
          tyroksynie, przy sniadaniu.
          Poszukaj starych postow na ten temat.
    • lettina Re: jak zdechnięty królik... 06.10.09, 11:56
      ...a czy ktoś może wie, jak się ma hashi z przyjmowaniem tabletek
      typu zelixa? na ulotce jest jako przeciwwskazanie niedoczynność
      tarczycy... tymczasem moja endo mówi, że nie ma problemu i mogę
      przyjmować. więc już sama nie wiem...

      swego czasu jakieś 3 lata temu, zgubiłam częściowo na początku przy
      pomocy tych leków 22kg, a teraz zostało mi jeszcze 10... tabletki
      nie wywoływały u mnie jakichś strasznie niepokojących objawów;
      podejrzewam też, że już wtedy hashi we mnie buszowało nieźle...

      jak to jest z tą sybutraminą?
      • hashi-tess Re: jak zdechnięty królik... 06.10.09, 14:22
        forum.gazeta.pl/forum/w,24776,100914141,100914141,Niebezpieczna_Meridia.html
        • lettina Re: jak zdechnięty królik... 06.10.09, 14:44
          czytałam ten artykuł... ale dalej nie wiem jak podejść do sprawy
          mając w pamięci moją panią doktor i dotychczasowe doświadczenia,
          które nie były w sumie złe...
          • aleksandra_01 Re: jak zdechnięty królik... 06.10.09, 16:42
            > czytałam ten artykuł... ale dalej nie wiem jak podejść do sprawy


            może spróbuj popatrzeć na to w ten sposób:
            organizm zdrowego człowieka funkcjonuje prawidłowo
            a jego waga jest optymalna.

            Twój organizm nie funkcjonuje prawidłowo, bo nie jesteś
            zdrowa. objawem tego jest np. zbyt wysoka waga.

            tu nie pomogą cud diety czy wspomagacze chemiczne.
            chcesz leczyć objawy albo mieć spokój sumienia
            "że przecież coś robię ze sobą".

            jedyna metoda to "naprawić" swój organizm.
            czyli jak ma się np. tak straszliwie niską ferrytynę
            to trzeba ja podnieść, jak są niskie poziomy ft3 i ft4
            to trzeba je wyprowadzić na prostą. wtedy wszystko
            wróci do normy, waga też. wiem to z własnego doświadczenia.
            jak mi podskoczyła ferrytyna z 1% do 42% to samo
            zeszło 8kg wagi. bez diet, jedząc słodycze.

            jak sobie poczytasz działania uboczne tych
            substancji wspomagających odchudzanie to sama
            zobaczysz ile złego one są w stanie wyrządzić
            w organizmie. a i tak wszystko sprowadzi się do tego
            że po odstawieniu wspomagacza waga wróci do stanu
            wyjściowego lub wyższego.

            najprościej mówiąc ustaw ft3 i ft4 równo na poziomie
            przynajmniej 60% i ferrytynę również na takim poziomie
            a sama zobaczysz jak wszystko się zmieni.

            a.
    • lettina Re: jak zdechnięty królik... 20.10.09, 12:33
      Witam cieplutko smile

      ktos mi podpowie?
      tyroksyna 50 codziennie, selen, vit. b6, kwas foliowy, żelazo - to
      moj staly zestaw zywieniowy od jakiegos miesiaca juz prawie smile

      wyniki przede mna, ale samopoczucie mam calkiem fajne - zdechly
      krolik kica dosyc daleko, choc pozostalo lenistwo smile

      mam problem natury katarkowej, że tak powiem. trafia mnie dosłownie -
      ciagle ciagam nosem! fakt, ciesze sie, ze katar nie konczy
      sie zapaleniem krtani, jak to kiedys bywalo zawsze, ale jak by tu
      sobie odpornosc podniesc?


      zostaje mi czosnek?
      (forum.gazeta.pl/forum/w,24776,67505263,,hashimoto_a_suplement
      y.html?v=2)

      Poradzcie ludziska... prosze smile
      • rysiek1971 Re: jak zdechnięty królik... 20.10.09, 13:06
        Witaj króliczku smile

        Dobrze słyszeć że kica ci się coraz lepiej. Niestety w naszym przypadku żadne
        specyfiki podnoszące odporność nie są za bardzo wskazane, pozostają nam
        witaminy. Ja przy podejrzeniu że łapie mnie jakaś infekcja stosuję witaminę C
        "C500" firmy 4live dwa razy po jednej tabletce ( taka dawka uderzeniowa) a
        później jak mija po jednej rano przez tydzień. Może dziewczyny podadzą ci lepszy
        sposób - u mnie ten działa smile

        Pozdrawiam Rysiek
        • lettina Re: jak zdechnięty królik... 20.10.09, 13:42
          Dzięki serdeczne Ryśku smile

          witaminkę C staram się wciągać w warzywkach i owockach; czasem
          dorzucam też jakąś kapsułkę do żelaza.

          wpisuje vit. C na listę rankingową na pozycję pierwszą smile

          co jeszcze? smile
          • letizia2 Re: jak zdechnięty królik... 20.10.09, 14:35
            Rysku oświeć mnie, dlaczego nie wskazane są u Nas preparaty na odpornośc?
            Szkodzą na Naszą tarczycę???

            Przeprasza, że wtrącam się nie twojego wątkusmile
            • rysiek1971 Re: jak zdechnięty królik... 20.10.09, 15:07
              Na ten temat już toczyła się dyskusja na forum. Większość preparatów dostępnych
              w aptekach wzmacniają/pobudzają układ odpornościowy co w naszym przypadku nie
              jest korzystne może prowadzić do wzrostu ilości przeciw ciał tarczycowych i
              szybsze niszczenie tarczycy. Ja na początku swojego "przygody" hashi dostałem od
              lekarza "pk" IMONOGLUCAN i gdybym wcześniej przeczytał forum to bym go nie
              stosował. Są preparaty które nie wzmacniają ale modyfikuję układ odpornościowy
              np: TFX ale działanie jest bardzo indywidualne ( zależy od organizmu ) i trzeba
              wystarać się o receptę.

              Tu masz linki do tematów o podnoszeniu odporności:
              Tekst
              linka

              Tekst
              linka


              Pozdrawiam Rysiek

              • rysiek1971 Re: jak zdechnięty królik... 20.10.09, 15:09
                Sorki
                tekst linku coś mi nie wyszedł ale same linki działają.
                Szkoda że niemożna tu edytować postów - ale to na marginesie.
                smile
                • letizia2 Re: jak zdechnięty królik... 20.10.09, 15:18
                  Chyba coś w tym jest W maju piłam Balsam Kapucyński- jest to naturalny preparat
                  wzmacniający organizm i miałam zawirowania z hormonami.
                  Teraz znów chciałabym spróbować, ale się boję.
                  • aleksandra_01 Re: jak zdechnięty królik... 20.10.09, 19:27
                    tak jak napisał Rysiek
                    polecam witaminę c, jak również czosnek.

                    jak ustawisz hormony na prawidłowych poziomach
                    to odporność sama wzrośnie. rok temu jesienią
                    i zimą chorowałam co chwila, aż lekarze się
                    dziwili że mam tak słabą odporność. ale już
                    od stycznia aż do teraz nic a nic. choć
                    moi domownicy już chorowali.

                    a.
                    • apraw Re: jak zdechnięty królik... 20.10.09, 19:54
                      Ja już sama nie wiem, jak jest z tą odpornością. Odkąd pogłębiły się moje problemy z tarczycą (=niedoczynność), nie zachorowałam ani razu nawet na zwykłe przeziębienie. Ostatnie przeziębienie i katar 7 lat temu. Dzisiaj-widząc zakatarzone i kasłające koleżanki z pracy- nad tym myślałam i doszłam do wniosku, że to przez Hashimotowink. Widocznie taka moja uroda.
                      Najbezpieczniej chyba łykać czosnek.
                      Pamiętam tylko, że 8 lat temu po szczepionce przeciw grypie (zafundował nam zakład pracy) 2 razy chorowałam na grypę właśnie i po chwili przyczepił się półpasiec.
                      Przepraszam, że troszkę obok tematu.
      • lettina Re: jak zdechnięty królik... 23.10.09, 13:32
        Vit. C i czosnek zapodawane, a ja i tak kicham...
        i to nie jest alergia (chyba że na pracę...)
        widać taki mój kichająco-smarkający urok osobisty ;/
        • rysiek1971 Re: jak zdechnięty królik... 24.10.09, 05:54
          Witaj
          Na działanie witamin czy czosnku trzeba trochę poczekać. najlepiej to działa jak
          zapobiegawczo się bierze codziennie małą dawkę a jak co zaczyna się dziać to
          wtedy więcej.

          Pozdrawiam Rysiek
    • lettina Re: jak zdechnięty królik... 21.11.09, 13:03
      Witam po krótkiej przerwie!

      od 5.10. 2009 eutyrox N50
      selen, żelazo, wit. b6, kwas foliowy
      (w myśl zaleceń kobietek forumowych)

      a wyniki 21.11.2009 troszkę średnio ciekawe
      TSH 1,98 (0,27-4,2)
      FT4 15,38 (12-22) 33,8%
      FT3 7,16 (2,8-7,1) 101,4%

      morfologia wróciła na swoje miejsce; wszystko w granicach norm
      hemoglobina 13,2, ale żelazo jeszcze łykam, choć nie codziennie.

      zatem różnica między ft3 a ft4 jeszcze bardziej się rozjechała od
      uprzedniej dawki. dokucza mi senność i bóle głowy. coś jakby wracał
      beksowaty nastrój chwilami...

      co mam dalej robić?

      wizyta u endo dopiero na luty umówiona. ale to chyba za długo tak
      się męczyć...

      podpowiedzcie ludziki co z tym robić, jak myślicie?
      • lettina Re: jak zdechnięty królik... 21.11.09, 13:54
        ...czy zwiększyć do tyroksyne 62,5 i po jakims tygodniu do 75?
        i może odstawić selen?
        a co, jeśli ft3 będzie dalej rosło? przecież już jest powyżej 100%.
        martwię się sad
        • duzooka Re: jak zdechnięty królik... 21.11.09, 14:08
          Nie martw się jak nie masz objawów nadczynności to chyba nie powinnaś
          się martwić, z drugiej strony Ci zazdroszcze pięknej przemiany Ft3,
          zdradź mi jaki bierzesz selen że tak cudownie podziałał?
          • lettina Re: jak zdechnięty królik... 21.11.09, 17:53
            moja endo polecila mi cefasel nutri tabs i gdy brałam inne to
            nakrzyczała, że narobią mi się złogi selenowe. cokolwiek to znaczy.

            bierze się jedną tableteczkę.

            jedyny mankament - opakowanie 20 tabletek kosztuje 32zł i zazwyczaj
            nie ma go standardowo w aptekach w moim miastku, więc muszę
            specjalnie prosić, by mi sprowadzili.
        • aleksandra_01 Re: jak zdechnięty królik... 21.11.09, 17:31
          ...czy zwiększyć do tyroksyne 62,5 i po jakims tygodniu do 75?
          > i może odstawić selen?

          tak bym zrobiła, tzn podniosła dawkę, najlepiej od razu do 75
          i odstawiła selen. Twój wynik mówi o tym, że jesteś w niedoczynności
          i należy zwiększać dawkę tyroksyny. Samopoczucie też to potwierdza.

          > a co, jeśli ft3 będzie dalej rosło? przecież już jest powyżej 100%.

          jak będziesz zwiększać tyroksynę, to nastąpi taki moment, że ft3
          się zmniejszy. nadczynność by była jakbyś miała oba hormony bardzo
          wysokie, a i samopoczucie by na to wskazywało.

          a.
          • lettina Re: jak zdechnięty królik... 21.11.09, 18:18
            oby tak było, bo w tym momencie to boję się robić cokolwiek, żeby
            jeszcze sobie nie pogorszyć... sad
            • aleksandra_01 Re: jak zdechnięty królik... 21.11.09, 20:02
              może poczytaj sobie jak działa tarczyca.
              lęk bierze się z niewiedzy.

              tarczyca produkuje t4 [tyroksyna - euthyrox/letrox..]
              następnie t4 przekształca się w t3, ponieważ t3 jest bardzo potrzebne
              w narządach, tkankach, wszystkich komórkach.
              kiedy tarczyca lub tabletka dostarcza za mało t4 [ft4 niższe niż ft3]
              to całe te wyprodukowane ft4 zostaje przerobione na ft3.
              ponieważ taki stan "braku t4" się przedłuża a organizm nadal ma
              duże potrzeby. to jakby organizm się "programuje", wpada w strach,
              że ma za mało hormonów i wszystko co dostaje przerabia "na wszelki wypadek w t3".

              nie wiem czy to jasno opisałam. to tak jak z odchudzaniem,
              jak zaczynamy się głodzić to organizm przestaje spalać tłuszcz,
              zostawiając go na trudny okres.
              Ty głodzisz swój organizm za małą dawką tyroksyny, przez co
              organizm robi sobie zapasy [nadprodukcje] t3 [ft3].
              kiedy dostarczasz odpowiednią ilość t4 z tabletki organizm
              robi sobie zapasy w postaci wysokiego ft4 [co jest poprawne]
              i przerabia z tego "zapasu" na swoje potrzeby odpowiednio dużo ft3.
              wtedy oba, ft3 i ft4 są na równym, odpowiednio wysokim poziomie.

              a.
              • lettina Re: jak zdechnięty królik... 21.11.09, 21:27
                troszkę czytałam, ale to ciągle kropla w morzu sad

                rozumiem schemat, że t4 rozpada się do t3, tak bardzo ogólnie.
                i że jeśli ft4 jest niższe niż ft3, to trzeba organizmowi dorzucić
                tyroksynki. wystraszył mnie z lekka ten poziom 100% ft3, bo okazuje
                się, że panowanie nad tarczycą mam żadne, a samopoczucie pozostawia
                wiele do życzenia... no i obawa co dalej - będzie tak rosło ponad
                100?

                ale ok - jak mu brakuje, to dostanie od jutra nie 50 a 75. bez
                selenu. a za miesiąc sprawdzę co w żyłach piszczy smile

                dziękuję i pozdrawiam smile
                • mariaelenaa Re: jak zdechnięty królik... 21.11.09, 21:34
                  dlaczego my zajmujemy sie tymi proporcjami? ja płacę 100 za
                  wizytę!!! dlaczego lekarze olewają to?
                  • duzooka Re: jak zdechnięty królik... 21.11.09, 21:48
                    marielena też chcialabym wiedzieć dlaczego olewają
                    • mariaelenaa Re: jak zdechnięty królik... 21.11.09, 21:53
                      to jest dla mnie skandal, rozwazam czy sie nie podiagnozowac w
                      berlinie, mój mąż mnie namawia. na poczatku go wysmiałam, mówiąc
                      zeby nie przesadzał, bo co moze byc trudnego w diagnozie tarczycy...
                      ale teraz mysle ze lekarze nie ogarniają nawet 1/4 tej wiedzy.

                      mam pytanie: czy my ludzie z hashimoto jestesmy powaznie chorzy? bo
                      jakpos to do mnie mało dociera?
                • aleksandra_01 Re: jak zdechnięty królik... 21.11.09, 22:08
                  >ale ok - jak mu brakuje, to dostanie od jutra nie 50 a 75

                  dawki zwiększaj zgodnie z tym jak na to reaguje Twój organizm,
                  niektórym lepiej zwiększać o 25 a innym o 6,2.
                  także też bierz to pod uwagę.

                  a.
    • lettina Re: jak zdechnięty królik... 23.11.09, 07:15
      jakie są objawy po przyjęciu zbyt dużej dawki tyroksyny?

      wzięłam wczoraj 75 zamiast 50. i zamiast silnego bólu głowy z
      uprzednich, pojawiły mi się okropne zawroty i nudności. jakbym na
      karuzeli była. ani szukać, ani czytać... nic. w nocy natomiast
      miałam wrażenie przy zmianie pozycji, że głowa mi pęknie, jakby
      rozrywało ją ciśnienie.

      nie wiem z czym to połączyć - ze zwiększeniem dawki czy po prostu
      moimi obecnymi wynikami wpisanymi wcześniej. a może po prostu
      reakcja na pogodę? siedzę i czekam aż mnie znowu łupnie i będzie
      odlot... sad
      • hashi-tess Re: jak zdechnięty królik... 23.11.09, 09:47
        Ta róźnica 25mg okazała się dla Ciebie za duża,
        niestety czasami tak jest.
        Aby dojść do dawki 75mg musisz zwiększać
        co kilka dni /4-7/ o 6,25mg.
        • lettina Re: jak zdechnięty królik... 23.11.09, 10:33
          dzięki hashi-tess za odpowiedź...
          niestety, raniutko łyknęłam znów tak samo 75...
          więc pozostaje mieć nadzieję, że reakcja zawrotowo-nudnościowa nie
          będzie już tak silna jak wczoraj...
    • lettina Re: jak zdechnięty królik... 30.11.09, 14:46
      Witajcie!

      jednak zmniejszyłam daweczkę do 62,5 (od 23.11.09) i zawroty i
      nudnosci ustapily. jutro moze sprobuje wejsc spowrotem na 75.

      jendak mam inne pytanie. wciaz czuje sie marnie, sennosc, zmeczenie,
      placzliwosc, ogolny marazm. bole kosci, przeziebienie, swedzace uszy
      od wewnatrz, wielkie migdaly, przesuszona sluzowka nosa... ale do
      tego jestem przyzwyczajona w sumie i to znam.

      nie wiem jak to nazwac - od kilku tygodni mam taki jakby ucisk w
      gardle... takie jakby rozpieranie od srodka, skrecanie od srodka.
      nie gula czy klucha, ktorej nie mozna przelknac. nie potrafie tego
      nazwac. ale jakby tam było za mało miejsca. i do tego jakby takie
      WEWNETRZNE drznie rak.

      i sie zastanawiam - czy calosc mego samopoczucia i wynikow polaczyc
      moze z rzutem choroby?

      i jaki sposób na to? chyba tylko przeczekać i przetrwać...?
    • lettina Re: jak zdechnięty królik... 09.12.09, 18:22
      nadal łykam sobie 62,5mcg eutyroxu i selen. sporadycznie żelazo.

      mam zapalenie krtani, więc czuję się fatalnie. antybiotyk, łózko...

      dziś przez przypadek dostałam się do endo w przychodni. wiele
      mądrzejsza nie jestem. pani miła i sympatyczna... dawkę leku mam
      idealną. raczej mam się zająć żelazem, i jeśli źle toleruję sorbifer
      to brać go choćby po jedzeniu będzie się gorzej wchłaniał, ale
      będzie się wchlaniał). na zmęczenie mam się więcej ruszać, pływać,
      jeść dużo zielonego... tarczycę mam maleńką (chyba miała usg w
      oczach, bo na moim usg nic o wymiarach nie było; ręką też nie
      sprawdzała...). moje odczucia i samopoczucie, o których pisałam
      wcześniej w wątku to ponoć kwestia subiektywna i nic mi nie pomoże.
      to samo odporność.

      jednak dostałam skierowanie na usg tarczycy z zaleceniem zwrócenia
      uwagi na węzły chłonne (wciąż mam powiększone). na żelazo (żelazo!
      choć ja pokazałam jej ferrytynę i to o niej mówiła, że jest maleńka)
      i na ft4. przeciwciała zrobic sobie raz na rok (moje były robione
      latem). pierwotnie chciała dać tsh, ale skreśliła po mojej sugestii,
      że może by zbadać hormony tarczycy, a nie tsh, które i tak mam
      zawsze w normie i spada. jak zapytałam o tsh i ft3 - nie może, bo ją
      też rozliczają... więc po kiego ja jestem ubezpieczona??? no nic...
      system.

      w styczniu zrobię wyniki i może uda mi się zrobić rzeczone usg. bo w
      lutym mam znów wizytę - tak dla porównania i wydębienia kolejnego
      skierowania na wyniki smile

      rację miala tu bodajże aleksandra... obserwować siebie, dobierać
      dawkę, robić wyniki... lekarz mi wiele nie powiedział pond to, co
      wiedziałam z forum... i ponad to, co mi zdiagnozował pan Zdrojek na
      usg.

      poki co dalej 62,5 (po wynikach zdecyduję co dalej), selen, żelazo.
      no i wykurować się z gardłowych choróbsk...

      i wogóle chyba muszę przyznać, że moja pani Mariola z Olsztyna nie
      jest taka zła, jak czytam o lekarzach na forum... bez słowa od razu
      zaproponowała tyroksynę, mimo moich wyników w normie, wiedziała o
      przeciwciałach, żelazie i ferrytynie, selenie tym dobrze
      przyswajalnym; mówiła o jakości życia, a nie tylko cyferkach...
      upewnię się jeszcze w lutym, jak pójdę do niej do przychodni, a nie
      tylko prywatnie.

      a tymczasem nie dawajmy się ludziki smile
      • lettina Re: jak zdechnięty królik... 28.12.09, 12:42
        jestem załamana sad

        3 tygodnie spędziłam w łóżku z powodu infekcji gardłowo-nosowo-
        krtaniowych. rovamycyna, bioraceff, jakieś sterydy wziewne (nazwy
        nie pamiętam). gynalgin i fluconazol, czyli piękna pieczarkarnia.

        wcale nie czuję się zdrowsza. fakt - nie kicham i nie smarkam,
        czasem kaszlę. ale ból mięśni, łamanie w stawach okropne - to
        uczucie takiego 'rozkładania przez chorobę'. vit. b12 badałam, wiec
        to nie ten powod.

        jak ja mam funkcjonowac z ta moja odpornoscia? endo kaze mi na basen
        chodzic. chyba od razu po basenie w lozku wyladuje. spodobal mi sie
        ecomer, ale gdzies komentarz aleksandry znalazłam, że nie do konca
        ciekawy to pomysl. padma, sanprobi? nie wiem, mam wrazenie, że to
        tylko pic na wode, reklama... tfxy?

        czosnek i cytryna to u mnie standard w kuchni. ale to za malo... sad
        • djpa Re: jak zdechnięty królik... 28.12.09, 18:57
          Też mam słabą odporność, mimo, że to nie jest cechą mojego organizmu, tzn. nigdy
          wcześniej nie było. Po anginie też łamało mnie w kościach przez kilka tygodni, a
          B12 była OK. Poszłam do ogólnej ze wszystkimi moimi wynikami z ostatniego roku.
          Poprosiłam ją o Novothyral i o Groprinosin - obejrzała wyniki, powiedziała coś o
          receptorach fT3 w organizmie - i przepisała wszystko co chciałam. Ba, nawet
          powiedziała, że mam słabą ferrytynę (20% normy!) i kazała żelazo w tabletkach jeść!

          Novo biorę ćwierć tabletki od 2,5 tygodnia, reszta Euthyrox, a Groprinosin tylko
          gdy mnie coś łapie w ilość 1/4 dawki dla dorosłego. Póki co czuję się super,
          zdrowie o wiele lepiej. Co prawda złapałam katar, ale przechodzę go w wersji
          mini zamiast super-maxi smile

          Myślę, że jak ustawisz hormony, to będzie lepiej z odpornością smile
          • rosteda Re: jak zdechnięty królik... 28.12.09, 23:25
            Witaj Lettina
            Czesto przy zle dobranej dawce tyroksyny pozostaje sie w lekkiej niedoczynnosci
            co moze dawac objawy grypopodobne.
            A w listopadzie twoje wyniki nie byly najlepsze. Sama przez to tez przechodzilam.
            Tak ze najpierw jak u nas pojawiaja sie objawy podobne do grypy to nalezy
            sprawdzic wyniki hormonow.
            Innym powodem malej odpornosci na infekcje moze tez byc niedobor zelaza, cynku
            czy tez witamin.
            Ty mialas niedobor zelaza ale nic nie pisalas jak dlugo bralas zelazo i czy po
            skonczeniu leczenia kontrolowalas ferrytyne?
            W podczas niedoczynnosci mialam ciagle nawracajace infekcje i bole gardla
            ktorych nie umialam wyleczyc.
            Dopiero jak laryngolog zlecil mi zrobienie wymazu z gardla (w ktorym nic nie
            bylo widac a bolalo bardzo) i antybiogramu to okazalo sie ze mialam w gardle
            bakterie ktore byly wrazliwe tylko na jeden antybiotyk i po leczeniu tym
            antybiotykiem skonczyly sie bole gardla.
            Zdziwilam sie bardzo ze z powodu zapalenia krtani lekarz zlecil ci takie "bomby"
            i do tego jeszcze sterydy.
            Po takim leczeniu wcale bym sie nie zdziwila jak bys dostala grzybicy ktora tez
            moze powodowac zapalenie i bole grdla.
            Jesli ta infekcja by ci wrocila to radze zrobic wymaz z gardla i sprawdzic jakie
            bakterie to powoduja.
            Co do ferrytyny to musisz wiedziec ze bezposrednio po infekcji nie mozna jej
            badac bo i tak bedzie niska.
            Sprawdz ja dopiero za jakies 3 tygodnie po chorobie.
            Rosteda

            • lettina Re: jak zdechnięty królik... 29.12.09, 07:40
              żelazo biorę cały czas. endo w odróżnieniu od rodzinnej stwierdziła,
              że ferrytyna jest niziutka i mam łykać tableteczki dalej. tyroksyna
              dalej 62,5, bo na 75 jakoś wejść nie mogę - albo za szybko chciałam,
              albo póki co dawka wystarcza - póki co żadnych zimnych nóg,
              ospałości... no, może humorek taki sobie (ale wez sie ciesz, jak
              caly miesiac kichasz i smarkasz). selen - 20 saszetek na miesiac
              przyjmuje (10 dni przerwa; ktos radzil wczesniej, zeby wogole poki
              co odstawic z uwagi na moja przemiane), ale tez przyjmuje.

              z naturalnych srodkow cale miksowane cytryny, czosnek, owoce -
              uzalezniona od tego jestem i lubie po prostu. do tego siemie lniane
              albo jakies inne blonniki (colon).

              co do grzybicy... taaaak, ta łajza to mnie lubi dopadać czasem, a po
              antybiotykach to juz wogole - wiec trzeba sie bedzie czyms
              faszerowac dalej.

              myslalam, zeby zwiekszyc tyroksyne, ale nawet teraz czasem odczuwam
              takie lekkie wewnetrzne drzenie dziwne czasami, roztrzesienie w
              srodku - i lacze ta z dawka leku. czekam do zrobienia wynikow
              jeszcze ze dwa tygodnie - potem sie zobaczy co dalej. dlugofalowo
              jednak doszukuje sie, co by tu robic dla mojego gardelka i wogole -
              zeby katar nie konczyl sie miesiecznym pobytem w lozku - bo tym
              razem na katar i kichanie wlasnie dostalam ta cala serie chemii bo
              nic nie skutkowalo sad

              miod i cytryna?
              aloes i wino czerwone wytrawne i miod w rownych proporcjach?
              pyłek kwiatowy pszczeli?
              parzony podbiał i szałwia?

              to wszystko moge sobie brac ot tak... dla brania... sad

              a co do medykow, wymazow, badan - nie wypowiem sie. jak sobie zrobie
              prywatnie to bede miala i tylena ten temat sad
    • lettina prośba o pomoc 12.01.10, 20:36
      6.01.2010 trafiłam do szpitala na obserwację ze strasznym bólem
      głowy, zawrotami, wymiotami bez końca, drętwieniem ręki, ust,
      zaburzeniami widzenia.

      Leukocyty 7,73tys/ul (3,8-10)
      Erytrocyty 4,12mln/ul (3,7-5,1)
      Hemoglobina 13,2g/dl (12-16)
      Hematokryt 37,8% (37-47)
      Mcv 91,7fl (80-99)
      Mch 32pg (23-35)
      Mchc 34,9g/dl (32-37)
      Płytki krwi 227tys/ul (140-440)
      Limfocyty 2,03tys/ul; 26,3%
      Neutrofile 4,86tys/ul; 62,8%
      Monocyty 0,54tys/ul; 7,0%
      Eozynofile 0,28tys/ul; 3,6%
      Bazofile 0,02tys/ul; 0,3%
      Rdw-cv 13,3%
      Pdw 11,9%
      Mpv 10,1fl
      P-lcr 26,4%
      Pct 0,23%
      Rdw-sd 43,1fL

      Crp 1,4mg/L (0-6)
      Potas 3,11mEq/l (3,5-5)
      Sód 139mEql/l (135-145)
      Chlorki 105mEql/l (98-107)

      Dostawałam metoklopramid, ketonal, PWE, sól fizjologiczną, glukozę,
      4 ampułki potasu

      Wpisano mi w wypisie nieżyt żołądka, wielokrotne wymioty, bóle i
      zawroty głowy, nudności.

      Zalecenie – calipoz, gastrolit, pyralgin; zrobić hormony tarczycy.
      Lekarz stwierdził, że nie jest to przełom tarczycowy (jeszcze nie
      doczytałam o co chodzi z tym określeniem, ale trudno mi szukać i
      długo patrzeć w monitor).

      7.01.2010
      Tsh 2,17 (0,27-4,2) – troszkę się podniosło od ostatniego razu

      Ft4 1,42 (0,93-1,7) 64%
      Ft3 2,53 (1,8-4,6) 26%
      Tu od 10 dni nie brałam selenu i przemiana jaka jest każdy widzi.
      Znowu biorę codziennie, bez przerw. Eutyrox 62,5.

      Ferrytyna 41 (13-150) – zrobiłam z rozpędu i nieplanowo –
      bez przerwy w braniu sorbiferu – ale widać, że coś się podniosło
      (było 6 – wyżej są wyniki wcześniejsze).


      W dalszym ciągu męczą mnie nudności i bóle głowy. Najlepiej bym
      leżała nieruchomo. Nie mogę iść na zwolnienie, bo prawie cały
      grudzień byłam na L4. Wczoraj nie dałam rady i się zwolniłam
      wcześniej. Nie wiem: czy to migrena, ucisk w kręgosłupie, grypa
      żołądkowa, powikłania po antybiotykach i sterydach z grudnia,
      problemy z błędnikiem…? A może tarczyca? Co robić z dawką – biorę
      eutyrox 62,5 i cefasel, potas, czasem żelazo (nie na pusty żołądek).
      Jestem senna i tyję w zastraszającym tempie (mało ruchu, za dużo
      kalorii…wink.

      Moje problemy to 1-odporność, 2-relacja głowa-zołądek-nudności (coś
      w stylu zatrucia), no i 3-tycie… ale na diecie jestem już od kilku
      dni. Serdeczna prośba – może ktoś ma pomysł, co mi może być i co
      robić… jestem już strasznie zmęczona tym moim stanem.
      • milaemalka Re: prośba o pomoc 12.01.10, 21:16
        Do ilu podniósł Ci się potas?
        • lettina Re: prośba o pomoc 13.01.10, 07:07
          do 4,2
      • lettina Re: prośba o pomoc 18.01.10, 20:29
        byłam dziś u lekarza rodzinnego. zapisał mi na moje przewlekłe
        dolegliwości gardłowe Broncho-Vaxom - Preparat złożony o
        następujących wskazaniach:

        Leczenie wspomagające bakteryjnych infekcji dróg oddechowych,
        oskrzeli, gardła, krtani, nosa, zatok przynosowych i uszu. Preparat
        zalecany jest do stosowania w powikłaniach bakteryjnych zakażeń
        wirusowych układu oddechowego, zwłaszcza u dzieci i osób w podeszłym
        wieku. Lek stosuje się również w zapobieganiu nawrotom infekcji
        układu oddechowego i ich przejściu w stan przewlekły.

        Składniki: liofilizat bakterii Haemophilus influenzae
        liofilizat bakterii Klebsiella ozaenae
        liofilizat bakterii Klebsiella pneumoniae
        liofilizat bakterii Moraxella catarrhalis
        liofilizat bakterii Staphylococcus aureus
        liofilizat bakterii Streptococcus pneumoniae
        liofilizat bakterii Streptococcus pyogenes
        liofilizat bakterii Streptococcus viridans

        Czy przy naszej urodzie tarczycy można sobie zafundować taką
        szczepionkę?
        Czy ktoś może taką stosował? Szczerze mówiąć mam
        już dość ciągłych infekcji gardłowych i czuję się beznadziejnie
        bezsilna.
        • vaska Re: prośba o pomoc 18.01.10, 21:59
          Witam!
          Współczuję z powodu powracających infekcji.Doskonale cię rozumię ,bo
          w zeszłym roku przerabiałam to samo-ok.4 miesięcy infekcje non-
          stop.Zaczęło się przez zap.zatok,zap.krtani,zap.tchawicy,aż doszło
          do apogeum i 7!!!angin z rzędu,jedna się kończyła ,3-4 dni i od
          początku.Słowem -KOSZMAR!!!dostawałam multum antybiotyków,które
          miały być dobre do wymazu z gardła,ale jakoś nie skutkowały.W końcu
          dostałam Dalacin C i przez 5 miesięcy debecelinę domięśniowo.Byłam
          bardzo osłabiona ,no i żęby nie nudziło mi się to jeszcze grzybica
          się przyplątała.Lekarze rozkładali ręce,aż w końcu za konsultacją z
          moją endo wzięłam szczepinkę-Ribomunyl.Wiem ,że to ryzykowne,ale
          takie ciągłe chorowanie i faszerowanie się antybiotykami też nie
          jest prozdrowotne sad.Po szczepionce jakby ręką odjął,dodatkowo
          brałam i co jakiś czas biorę iskial,piłam aloes i witaminy z
          cynkiem,oczywiście czosnek na zmianę z cebulą.
          Niestety teraz robiłam kontrolne usg tarczycy i hoshimoto zniszczyło
          mi ją ,a poprzednie usg było w porządku.Być może szczepionka miała
          wpływ..ale tego nikt do końca nie wie
          Trochę się rozpisałam i wyszedł wątek laryngologiczny smile),ale wiem
          co to znaczy ciągle być chorym z reklamówką tabletek.Pozdrawiam
          • devilyn Re: prośba o pomoc 01.08.10, 19:33
            Ja nie choruje jak "jem" żelazo w tabletkach nawet to moja poz
            zauważyła, że odką jestem na żelazie nie choruje.

            Po co się szczepić, by pobudzić układ odpornościowy i ryzykować rzut
            choroby Hahsi. Wielce ryzykowne. Ja zanim dowiedziałam się o Hahsi
            to brałam i Luivac, Pnemox25 (szczepionka uodparnia na 5 lat), ale
            odkąd wiem, że mam Hahsi żadnych szczepionek. Tymbardziej, że jestem
            uczulona na białko jaja kurzego (przerobiłam wstrząś anafilaktyczny
            po szczepionce p.grypie), a większość szczepionek jest właśnie nań
            robiona.

            Zbadaj ferrytynę i jak nisko wcinaj żelazo.
    • lettina Re: jak zdechnięty królik... 11.03.10, 09:43
      zrobiłam usg. dzis.

      tarczyca dwupłatowa, polozona prawidlowo, mala, niejednorodna.
      w obu platach, z przewaga zmian w placie lewym, widoczne
      drobnoplamiaste, niskoechogeniczne obszary.
      w placie lewym dodatkowo w odcinku doglowowym widoczne ognisko
      normoechogeniczne z halo o sr. ok. 3,2mm.
      plat lewy o wym. 54,6 x 15,7 x 12,6mm, V - 5,7cm3
      plat prawy o wym. 43,9 x 13,0 x 17,8mm, V - 5,3cm3
      grubosc ciesni - 2,8mm
      wezly chlonne szyi niepowiekszone.

      no wiec podobno mala ta moja tarczyca. podobno jak na mnie to
      powinna byc jeszcze z raz taka jak jest.

      biore eutyrox 75 i o ile nie mam stresowych sytuacji, to jakos jest.
      nastroje rozne, ale do opanowania.
      popoludniowe zmeczenie i brak checi na cokolwiek.
      wyniki kontrolne do zrobienia za jakis czas.
    • lettina Re: jak zdechnięty królik... 29.07.10, 18:09
      Piszę, bo chyba potrzebuję rady.

      Moje wyniki:

      normy dolna górna
      FT4 0,93 1,7
      FT3 1,8 4,6

      Biorąc cefasel i sorbifer, na eutyroxie 62,5:
      (wyniki robione po problemach żołądkowych – chyba zatrucie - pisałam
      wcześniej; inne objawy: ból głowy, zawroty, nudności, brak
      odporności, w grudniu 3tyg L4 przeziębienie antybiotyki sterydy).
      Dnia 07.01.2010
      TSH 2,17
      FT4 1,42 63,64%
      FT3 2,53 26,07%

      W marcu brałam bronchowaxom na odporność, bo żadne naturalne cuda-
      wianki nie działały.

      Biorąc eutyrox naprzemiennie 75/100:
      (jest nieźle, tylko zmęczona i czasem nastroje płaczliwe mam, ale
      nie beczę)
      Dnia 27.07.2010
      TSH 2,78
      FT4 1,14 27,27%
      FT3 2,73 33,21%

      Dawkę zwiększyłam w marcu gdzieś, a potem w maju intuicyjnie, po
      samopoczuciu. Wyniki robiłam dopiero teraz i jak się okazuje nie są
      wcale powalające na kolana z radości…

      Czy powinnam podnieść dawkę do 100 codziennie?

      Troszkę się waham, bo na wizycie rodzinny jak usłyszał ile biorę to
      się wystraszył czemu tak dużo i nakazał przyjść się pokazać z
      obecnymi wynikami. Czy może wstrzymać się z bólami i w sierpniu
      skonsultować dawki z endo? Sama już nie wiem; od listopada 2009 moje
      tsh, choć inni mają ‘lepsze’ osiągi, wykazuje tendencję wzrostową,
      co mi się wcale nie podoba…
      • wierka-5 Re: jak zdechnięty królik... 29.07.10, 21:38
        Dawka według mnie jest jeszcze za mała. W hashi hormony powinny być w górnej ćwiartce.

        <Troszkę się waDawka według mnie jest jeszcze za mała.

        <Troszkę się waham, bo na wizycie rodzinny jak usłyszał ile biorę to
        <się wystraszył czemu tak dużo i nakazał przyjść się pokazać z
        <obecnymi wynikami. ham, bo na wizycie rodzinny jak usłyszał ile biorę
        To może weż ulotkę eutyroksu. Tam pisze: dorośli w celu uzupełnienia hormonów tarczycy, gdy ich wytwarzanie jest niewystarczające
        - dawka początkowa 25- 50
        - dawka podtrzymująca 100-200
        • lettina Re: jak zdechnięty królik... 30.07.10, 07:17
          ok, czytać potrafię. irytować mnie zaczyna już to, że przy 62,5
          miałam lepsze poziomy hormonów niż pół roku później - czyli teraz -
          jak zwiększyłam do 75/100. o co chodzi?

          czy już nigdy nie pozbędę się moich humorów, ospałości i łuszczących
          się, swędzących łokci? mam dość sad
          • marsjanka1999 Re: jak zdechnięty królik... 02.08.10, 00:57
            jak dopasujesz dawkę tongue_out

            a na łokcie polecam masło shea/karite - u mnie zdziałało cuda
          • kromlek Re: jak zdechnięty królik... 02.08.10, 12:41
            Pretensje do samopoczucia, że jest gorsze przy dawce 75 niż przy 62,5 możesz
            mieć, o ile nie masz tarczycy, a i to nie do końca, bo samopoczucie nie zależy
            tylko od hormonów.
            Jeśli jednak tarczycę masz, to musisz pamiętać, że oprócz dostarczanych przez
            Ciebie hormonów w tabletce, Twoja tarczyca produkuje też hormony, których ilość
            może się wahać. Stąd mogą wynikać różnice samopoczucia nawet przy tej samej
            dawce tabletkowego hormonu.
    • lettina niskie tsh - niby nic, ale...? 20.12.10, 08:33
      Witam serdecznie po przerwie,

      moje ostatnie wyniki na Eutyroxie 125:
      06.12.2010
      TSH - 0,25 (0,27-4,2)
      FT4 - 1,41 - 62,34% (0,93-1,7)
      FT3 - 2,68 - 31,43% (1,8-4,6)

      Jak widać, tsh troszkę przyszalało. Nie jestem pewna, ale mam wrażenie, że serducho mie pobolewa - i nie wiem, czy to nerwowo, czy może faktycznie za dużą dawkę biorę i może zmniejszyć - brać na zmianę 125/100?

      Włączyłam już selen, bo przemiana pozostawia trochę do zyczenia.

      Jak myślicie, co z tym zrobić? Czeka mnie wizyta u rodzinnego z powtórzeniem leków, a on mial problem z przepisaniem mi 100, a co dopiero 125 z takim tsh. Boję się troszkę zmniejszać dawki, bo w sumie poza tym serduchem czuję się nieźle, a i odporność wróciła na swoje miejsce.
      • lettina niskie ft3? co robić dalej? 03.10.11, 14:45
        Czy tak kształtujące się wyniki wskazują na konieczność włączenia leków innych poza eutyroxem? moje wieczne zmeczenie, ospalosc, ociezalosc i problemy z waga, która nie daje się obnizyc mimo diety i cwiczen daja mi juz popalic zbyt dlugo... endo nfzetowy w przyszlym roku, a prywatna odeslala z kwitkiem do grudnia (ciezko sie do niej dostac). czy potrzebuje lekow stumulujacych poziom ft3? jesli tak to jakich i jak dawkowanych...

        06.12.2010
        Eutyrox 125
        Tsh - 0,25
        Ft4 - 1,41 - 62,34%
        Ft3 - 2,68 - 31,43%

        14.04.2011
        Eutyrox 100/125 naprzemiennie
        Tsh - 0,8
        Ft4 - 1,5 - 74,03%
        Ft3 - 2,6 - 28,57%


        15.05.2011
        Eutyrox 100/125 naprzemiennie,selen, żelazo sporadycznie,
        wyniki robione po zatruciu żołądkowym i problemach z żołądkiem
        Tsh - 0,84
        Ft4 - 1,42 - 63,64%
        Ft3 - 2,29 - 17,50%


        01.10.20112010
        Eutyrox 125; selen cefasel 200 nutri, cynk, wapń
        brak miesiączki (jedynie drobne plamienie), chroniczne przeziębienie
        Tsh - 0,322
        Ft4 - 16,89 - 48,90%
        Ft3 - 3,14 - 7,91%
        • aleksandra_01 Re: niskie ft3? co robić dalej? 06.10.11, 11:18
          > Czy tak kształtujące się wyniki wskazują na konieczność włączenia leków innych
          > poza eutyroxem?

          myślę, że tak

          a jak z ewentualnymi niedoborami żelaza i b12.
          badałaś witaminę d?

          > ciezko sie do niej dostac). czy potrzebuje lekow stumulujacych poziom ft3? jesl
          > i tak to jakich i jak dawkowanych...

          nie wiem czy istnieją "leki stymulujące poziom ft3".
          my radzimy sobie w ten sposób, że bierzemy po prostu t3 z tabletki.
          w euthyroxie masz samo t4, które w organizmie powinno się przekształcić
          w ft3. jeśli nie można tego uzyskać w naturalny sposób to można
          brać właśnie t3 z tabletki.
          W Polsce najczęściej stosuje się novothyral, który zawiera i t4 i t3.
          Można również spotkać się ze stosowaniem Cytomelu, który zawiera samo t3.

          jeśli nie możesz dostać się do endokrynologa to porozmawiaj z rodzinnym,
          on też może Ci przepisać te preparaty.
          jak już będziesz miała brać t3 to daj znać, wtedy pomyślimy jak to dobrać i ustawić.
          oczywiście nie rezygnuje się z euthyroxu całkowicie, tylko dodaje się odpowiednio t3.

          a.
    • biala_kawa Re: jak zdechnięty królik... 08.10.11, 17:39
      Witam dziewczyny.

      Ja też jestem chora na Hashimoto. Zanim zaczęłam brać tabletki, miałam wiele objawów, które opisujecie. Szukałam informacji na temat choroby, wypytywałam endo. Dostałam od lekarki wiele szczegółowych informacji. Byłam bardzo mile zdziwiona, ile czasu mi poświęciła i jak chętnie mi o wszystkim opowiadała. Na własny użytek zaczęłam przeczesywać internet w poszukiwaniu informacji, kupiłam książkę "Jak żyć z Hashimoto?".

      Czytając m.in. fora zdałam sobie sprawę, że wiele z nas szuka informacji i czasem jesteśmy naprawdę złe na nasze kiepskie samopoczucie. Podobno najlepiej rozmawia się na takie tematy w gronie ludzi, których łączą te same problemy. Doskonałym przykładem jest właśnie to forum. Dlatego postanowiłam założyć bloga: Grupa Wsparcia Hashimoto, na którym zamieszczam wyszukanie i uzyskane informacje, tak żeby były zebrane w jednym miejscu.

      Poza tym czasem piszę coś śmiesznego, "od czapy". W ogóle nie omawiam tam żadnych swoich wyników. Chcę być po prostu taką bazą wiedzy i trochę czasem rozweselić. Jeśli macie ochotę, zapraszam Was do dołączenia do mojej grupy, do komentowania, dzielenia się radami i swoją wiedzą. Byłoby mi bardzo miło.

      Pozdrawiam ciepło,
      Kasia
      www.grupahashi.blogspot.com
      • nebiru Blog bardzo fajny i potrzebny 12.11.11, 20:14
        Niestety na razie nie odkryłam sposobu jak tam komentować wink
        Sądzę, że wielu ma ten sam problem
        Pozdrawiam
    • lettina jak ustalić dawkę novo? 17.10.11, 20:22
      otóż mając na uwadze moje ostatnie wyniki (wpisane chronologicznie powyżej), po dzisiejszej wizycie u endo udało mi się uzyskać receptę na novothyral w dawce 75. pani doktor przepisała mi go "na moją odpowiedzialność i żebym nie miała pretensji jakby co...". z zalecenia mam brać po pół tabletki co drugi dzień nie odstawiająć eutyroxu 125. początkowo chciała tylko zwiększyć eutyrox, ale po łagodnej perswazji i sugestiach co do niskiego ft3 dała się przekonać do novo.

      pytanie moje brzmi - czy stosować novo tak, jak zaleciła endo czy inaczej?
      zalecenie:
      eutyrox 125 codziennie + co drugi dzień pół tabletki novothyral 75.

      proszę o sugestie tych, które mają doświadczenie w tym względzie.
      • lettina Re: jak ustalić dawkę novo? 18.10.11, 08:04
        czy dobre jest moje rozumowanie?
        novothyral 75 to 75mcg t4 i 15mcg t3.
        w tym układzie ćwiarteczka tabletki to 18,75 t4 i 3,75 t3.
        do tej ćwiarteczki niezmiennie brałabym eutyrox 125 (więc łącznie t4 byłoby 143,75). tylko czy to nie za mało t3 (3,75)?
        wolałabym codziennie stałą dawkę leku niż pilnowanie kiedy przypada "co drugi dzień".
        • aleksandra_01 Re: jak ustalić dawkę novo? 18.10.11, 18:40
          > 01.10.20112010
          > Eutyrox 125; selen cefasel 200 nutri, cynk, wapń
          brak miesiączki (jedynie drobne plamienie), chroniczne przeziębienie
          > Tsh - 0,322
          > Ft4 - 16,89 - 48,90%
          > Ft3 - 3,14 - 7,91%

          > do tej ćwiarteczki niezmiennie brałabym eutyrox 125 (więc łącznie t4 byłoby 143
          > ,75). tylko czy to nie za mało t3 (3,75)?

          takiej ilości t3 to nawet nie zauważysz. szczególnie jeśli miałaby być co drugi dzień.
          może do tego co teraz bierzesz dodaj najpierw codziennie tą ćwiartkę,
          a po tygodniu bierz już połowę. Później po 5 tyg badania, bez tsh bo ono i tak spadnie.
          i dalsze dopasowywanie. Patrząc na Twoje ostatnie wyniki, myślę, że być może
          z czasem cały euthyrox zamienisz na novothyral, ale to się dopiero okaże.

          a.
          • lettina Re: jak ustalić dawkę novo? 31.10.11, 11:59
            niestety widać nie potrafię lub nie mogę brać novo. po czterech dniach przyjmowania połowy tabletki 75 czułam się... bardzo dziwnie - przede wszystkim potworny ból głowy, na który nie pomagały żadne przeciwbólowe leki, dziwne poddenerwowanie, uczucie gorąca na twarzy przy ogólnym telepaniu zimnem.

            być może powinnam brać jedynie ćwiartkę, tego póki co nie wiem, może spróbuję za jakiś czas znowu.

            póki co weszłam na eutyrox 137,5. cefasel, wapń-magnez-D3-K1, chrom z zieloną herbatą i dorzucam sorbifer od wczoraj. niestety, dusi mnie w gardle, a tego baaaaardzo nie lubię ... sad
            • rosteda Re: jak ustalić dawkę novo? 01.11.11, 00:26
              lettina napisała:

              > niestety widać nie potrafię lub nie mogę brać novo. po czterech dniach przyjmow
              > ania połowy tabletki 75 czułam się... bardzo dziwnie - przede wszystkim potworn
              > y ból głowy,

              Bol glowy przy wprowadzaniu T3 to normalny objaw ktory moze wystepowac u wielu osob przy wprowadzaniu tego leku.
              Wlasciwie to nie mozna nazwac bolem glowy tylko raczej takie dziwne uczucie jakby ucisk.
              Ten bol glowy przechodzi po pewnym czasie samoistnie i nie powinien byc przyczyna rezygnowania z leczenia T3.
              Przy takich objawach jak bezsennosc, duza utrata wagi ciala (zwlaszcza u osob szczuplych), biegunki, duze pobudzenie nie powinno sie brac T3.
              Ale ty nie mialas takich objawow wiec raczej nie wskazuje to ze nie tolerujesz T3.

              >na który nie pomagały żadne przeciwbólowe leki, dziwne poddenerwow
              > anie, uczucie gorąca na twarzy przy ogólnym telepaniu zimnem.
              > być może powinnam brać jedynie ćwiartkę, tego póki co nie wiem, może spróbuję z
              > a jakiś czas znowu.

              Tez tak uwazam ze dawka 7,5µg T3 i do tego rownoczesne zwiekszenie T4 o 18µg bylo za duzo dla ciebie jak na wprowadzanie T3.
              Wiele osob nietoleruje ronoczesnie zwiekszania dawek T3 i T4.
              Wprawdzie fT4 we krwi mialas tylko 50% ale to moglo u ciebie byc wystarczajace do wprowadzenia T3.
              Tylko wprowadzajac Novothyral trzeba pamietac ze on ma tez T4 i wtedy nalezy dawke euthyroksu zmniejszyc o tyle ile wprowadza sie go z Novothyralem.

              > póki co weszłam na eutyrox 137,5.
              Ja bym pozostala jednak na dawce 125µg i wprowadzila dawke 25µg Novothyralu ale rownoczesnie zmniejszajac dawke euthyroxu o 25µg.
              Lepiej jest to dzielic jesli sie ma tabletki Novothyral 100µg bo wtedy dzieli sie go na cwiartki a i od 125µg euthyroxu tez jest latwiej odjac 25µg niz 18µg.
              5µg T3 powinno byc dla ciebie wystarczajace patrzac na twoje wyniki.
              Natomiast 7,5µg jak na dawke wprowadzajaca jest to bardzo duzo.
              Z tabletka Novothyral 75µg jest trudno ustalac dawki ze wzgledu na podzial, ale jak ktos umie dobrze liczyc albo dzielic tabletka na 3 czesci to tez mozna.

              > cefasel, wapń-magnez-D3-K1,

              Co to jest K1? Wtamina K?
              Po co ja bierzesz, przeciez ona sama wytwarza sie w jelitach i jej uzupelniac nie trzeba.
              Juz tu wiele razy pisalam ze wapnia w tabletkach brac sie nie powinno bo ma zle dzialanie na serce tak duza dawka.
              Lepiej jest zjesc 2 plastry zoltego sera i wypic dwie szklanki mleka albo jogurt.

              > chrom z zieloną h
              > erbatą i dorzucam sorbifer od wczoraj. niestety, dusi mnie w gardle, a tego baa
              > aaardzo nie lubię ... sad



              Ale sa inne jeszcze problemy u ciebie.
              Waga. Ile wazysz?
              Brak miesiaczki, albo skape - jesli nie bedzie poprawy po ustaleniu dawki to warto abys sie przebadala w kierunku PCO i insulinoopornosci jesli masz nadwage (o tym pisze w ksiazce "Zyc z Hashimoto")

              Inny problem u ciebie jest duza ilosc sportu - 5x w tygodniu biego 8-10km dziennie.
              Przy tak intensywnych treningach niestety ale wtedy tez wystepuja ciagle niedobory hormonow zwlaszcza fT3 we krwi.
              U ciebie ten niedobor fT3 moze byc wlasnie spowodowany duzym wysilkiem.
              O tym pisze wiele osob na niemieckim forum i wtedy one nie biora regularnie T3 tylko biora nieznaczna dawke Thybonu przed duzym terningiem i wtedy jest wszystko w porzadku.
              Musisz wiedziec ze u zdrowego tarczca sama reguluje wydalanie do krwi hormonow tyle ile ich potrzeba w zaleznosci od stresu czy tez od wysilku, my natomiast bierzemy jedna dawke stala rano codziennie i wtedy na duzy wsilek tych hormonow z tabletki moze byc za malo.
              • lettina Re: jak ustalić dawkę novo? 01.11.11, 14:48
                > Bol glowy przy wprowadzaniu T3 to normalny objaw ktory moze wystepowac u wielu osob przy wprowadzaniu tego leku. Wlasciwie to nie mozna nazwac bolem glowy tylko raczej takie dziwne uczucie jakby ucisk. Ten bol glowy przechodzi po pewnym czasie samoistnie i nie powinien byc przyczyna rezygnowania z leczenia T3.

                Wytrzymałam 4 dni silnego bólu głowy. NIe było to pobolewanie, ale ból na granicy wymiotów. Fakt, jakby ktoś zaciskał mi obręcze na głowie. Tabletkę brałam rano, ból zaczynał się pojawiać tak w okolicy 13ej i trwał do wieczora - zasypiałam z bólem.

                > Ja bym pozostala jednak na dawce 125µg i wprowadzila dawke 25µg Novothyralu ale rownoczesnie zmniejszajac dawke euthyroxu o 25µg.

                NIe bardzo więc wiem jak się teraz zachować. Jakieś 4 dni przyjmuję 137,5 euthyroxu, jednak czuję uciążliwe uciskanie krtani. Od jutra chyba znowu będę brać swoje 125 przez jakiś czas, może się troszkę uspokoi z tym uciskiem. Chyba w grudniu powtórzę wyniki tarczycowe na dawce 125 i wtedy pomyślę o novo.

                >wapń-magnez-D3-K1
                > Co to jest K1? Wtamina K?
                tak, to vit. K. Wszystko w jednej tabletce. Uwielbiam sery, jogurty i ogólnie nabiał, niemniej na sugestię mojego dentysty o odwapnieniu moich zębów pomyślałam, że zapodam sobie jakiś dodatkowy wapń. A że męczyły mnie też kurcze łydek, to wyszperany zestaw "wapń-magnez-D3-K1" w jednej tabletce przypadł mi do gustu.

                > Ale sa inne jeszcze problemy u ciebie.
                > Waga. Ile wazysz?
                Mam 180cm i nigdy nie byłam specjalnie szczupła.
                2007r. - po intensywnym odchudzaniu (dieta+sport) schudłam 22kg (z 97 do 75).
                2009r. - było już jakieś 82kg, ale stres związany ze śmiercią babci spowodował, że zleciałam do jakichś 78.
                2011r. - obecnie ważę 87kg. Staram się ograniczać jedzeniowo, ale ciężko mi to idzie. Sportu nie uprawiam: próbowałam we wrześniu trzymać dietę i regularnie ćwiczyłam przez bity miesiąc, ale nie schudłam ni deka. Uczęszczania na siłownię zaprzestałam z braku siły - nie miałam siły ćwiczyć. Od przyszłego tygodnia mam postanowienie wrócić do ćwiczeń - w marcu wychodzę za mąż i chciałabym jako tako wyglądać smile

                > Brak miesiaczki, albo skape - jesli nie bedzie poprawy po ustaleniu dawki to warto abys sie przebadala w kierunku PCO
                Prosiłam ginekolog o usg podczas ostatniej wizyty, jednak ta stwierdziła, że ona NIE WIDZI POWODU ŻEBY MNIE TAK BADAĆ. Muszę zmienić ginekologa. Narazie bez komentarza, bo mnie tzw. szlag trafia.

                >i insulinoopornosci jesli masz nadwage
                To zostaje do przedyskutowania podczas wizyty u lekarza rodzinnego, bo pojęcia nie mam jak i co zbadać.

                > o tym pisze w ksiazce "Zyc z Hashimoto"
                Mam książkę, czytałam. Jednak przyznaję, że większość rzeczy wiedziałam już dzięki lekturze forum.

                > Inny problem u ciebie jest duza ilosc sportu - 5x w tygodniu biego 8-10km dziennie. Przy tak intensywnych treningach niestety ale wtedy tez wystepuja ciagle niedobory hormonow zwlaszcza fT3 we krwi. U ciebie ten niedobor fT3 moze byc wlasnie spowodowany duzym wysilkiem.
                To niestety zły trop - czasy intensywnego treningu to był rok 2007 i 2008. Obecnie prowadzę życie "zabiurkowca". Być może obniżenie ft3 spowodowane było przyjmowaniem leków (eurespal i jakieś przeziębieniowe - na gardło i zapalenie krtani; praktycznie cały sierpień).

                Póki co stawiam na Eu 125 i wyniki za miesiąc. Chyba.

                Dziękuję Ci Rostedo za wczytanie się i długi komentarz. To miłe, że ktoś się zainteresował głębiej.
          • milaemalka Re: jak ustalić dawkę novo? 01.11.11, 22:42
            Witaj.Uwązam,że potrzebujesz novo.Połowa na początek to za dużo. Spróbuj najpierw zwiekszyć 125 eutyroxu o 1/8 tabletki a po 6-7 dniach o ćwiartkę i wtedy ujmij euthyrox
    • lettina co z tą wagą... 02.01.12, 19:30
      moje wyniki po 2 mcach od włączenia novo, z 29,12.2011:

      Tsh 0,09 (0,27-4,2) - praktycznie nieistotne, wiem smile
      Ft3 2,51 (1,8-4,6) - 25%
      Ft4 1,22 (0,93-1,7) - 38%
      Kortyzol 10,2 (6,2-19,4; godz. 7-10.00)
      Parathormon 25,4 (15-65)
      Żelazo 148 (37-145) - na ferrytyne już nie starczyło kaski ;]
      Wapń całkowity 9,98 (8,6-10,3)
      Magnez 3,08 (1,7-2,4)
      Morfologia ok - w tym hemoglobina 13,7

      przyjmowane leki od 2 mcy: euthyrox 100 + novothyral 18,75
      magnez, wapń, vit. D3

      Moja zmora:
      1. miesiączki (cykl 18-41 dni; plamienia; niewielkie krótkie) - brak reakcji gina (czyzby taka moja nowa uroda?)
      2. zaparcia (zwiększyć hormony?)
      3. WAGA (przytyłam na przestrzeni 1,5 roki 15 kilo; w 2 mce regularnych cwiczen 3 razy w tygodniu głównie aero nie spadło ani deko - nawet poszlo w gore o 2kg)

      co z tym królikiem zrobić? już nie zdechnięty, ale jakiś taki niewydarzony... wink
      • rosteda Re: co z tą wagą... 02.01.12, 21:57
        Zwiekszyc dawke Novothyralu do 1/2 tabletki (37µg)
        Euthyrox pozostawic nadal dawke 100µg.
        Za 4 tygodnie kontrolne badania.
    • lettina Re: jak zdechnięty królik... 22.05.12, 13:21
      wyniki z 27.04.2012 na lekach Eutyrox 100 + Novotyral 37,5
      FT4: 0,93-1,7 - 1,41 – 62%
      FT3: 1,8-4,6 - 2,9 – 39%
      TSH nie oznaczałam (w grudniu 2011 było 0,09, a przy zwiększeniu Novo na pewno poszło jeszcze w dół)

      Po badaniach zwiększyłam leki o 25 eutyroxu.

      Obecnie czuję się generalnie DOBRZE: nie licząc tego, że jestem trochę „delikatniejsza i słabsza” niż reszta otoczenia. Potrzebuję więcej snu i wypoczynku niż inni, ale funkcjonuję NORMALNIE. HURRA smile

      Miesiączki – różnie to bywa, ale nie jest źle; regularność troszkę do życzenia pozostawia (cykl od 16 do 36 dni). No i waga (ale tu trzeba więcej ruchu i diety, nie ma się co oszukiwać).

      Mam 36 lat. Zastanawiam się nad dzieckiem (pierwszym dzieckiem). Zgłębiam temat, szczególnie, że pojawił się w moim życiu mąż smile Mając świadomość za i przeciw, takie wyniki chyba sprzyjają zaciążeniu i uniknięciu poronienia… ale kto to wie. Obawy są straszne. Najlepiej byłoby wpaść, ale chyba niezbyt odpowiedzialne byłoby to przy hashi. I jaką ja decyzję mam podjąć. Nie dość, że stara to jeszcze hashi…
      • hashi-tess Re: jak zdechnięty królik... 25.05.12, 15:47
        Tobie był potrzebny novo - nie euthyrox.
        Na szczęście jest to tylko 3 dni kiedy zwiększyłaś T4.

        Euthyrox pozostaw na poprzedniej dawce, tj. 100 mikrogr.,
        a novo dodaj 1/4 tabl. 75mikro.
        łącznie będziesz brała 15,25 microgr. T4
        i 10,25mg T3.

        Oprócz tych hormonów do zaciążenia są Ci potrzebne
        ferrytyna
        wit. B12
        wit D3.

        Czy dawno je oznaczałaś?
        na jakich są poziomach?
        • lettina Re: jak zdechnięty królik... 25.05.12, 21:40
          Nie od trzech dni, bo od 28-04-2012 przyjmuję dawki: Eu 125 + Novo 37,5. Więc chyba poczekam jeszcze troszkę i zrobię wyniki na tej dawce; ewentualnie wybiore sie do endo po Eu 100 i Novo 100.

          ferrytyne, b12 i d3 badalam dawno - nie byly szczególnie rewelacyjne, ale biore zelazo i d3 (nie regularnie, ale jednak przyjmuje). zbadam przy najblizszej okazji.

          ponizej post porzadkujacy wyniki.
          • hashi-tess Re: jak zdechnięty królik... 25.05.12, 22:30
            zgadza się co do terminu zażywania nowej dawki.
            Przepraszam, żle zapamiętałam i przy pisaniu postu
            pomyliłam daty.
    • lettina Re: jak zdechnięty królik... 25.05.12, 14:56
      Witam,

      Chciałam pokazać, jak szybko może zmniejszać się tarczyca w hashi.
      Jednocześnie poniżej mam pytanie o sugestię to do Novo – czy zwiększyć cz może zostawić jak jest.

      Moje wyniki USG:

      01.04.2009
      oba płaty o niejednorodnej echostrukturze z obszarami hipoechogenicznymi
      obraz usg sugeruje przewlekłe zapalenie na tle autoimmunoologicznym
      zalecenia: tsh, ft4, endokrynolog

      11.03.2010 - V=11cm3
      dwupłatowa, położona prawidłowo, normoechogeniczna, mała, niejednorodna
      płat prawy 54,6x15,7x12,6mm - V-5,7cm3
      płat lewy 43,9x13,0x17,8mm - V-5,3cm3
      cieśń 2,8mm
      płat lewy - w odcinku dogłowowym ognisko normoechogeniczne z halo, śr.ok.3,2mm
      w obu płatach, z przewagą lewego drobnoplamiste, niskoechogeniczne obszary

      26.05.2011 - V=10,51
      dwupłatowa, położona prawidłowo, normoechogeniczna, mała, niejednorodna
      płat prawy 35,1x17,5x16,2mm - V-5,19cm3
      płat lewy 35,3x16,5x17,5mm - V-5,32cm3
      cieśń 2,3mm
      płat lewy - dwa ogniska normoechogeniczne z halo, śr.ok. 2,8mm i 2,9mm
      w obu płatach drobne obszary o obniżonj echogeniczności
      węzły chłonne szyi niepowiększone

      16.11.2011 - V=5,01
      dwupłatowa, położona prawidłowo, normoechogeniczna, mała, niejednorodna
      płat prawy 32,8x10,9x12,1mm - V-2,25cm3
      płat lewy (podane 2 wielkości) 26,9x27,6mm - V-2,76cm3
      cieśń 1,9mm
      płat lewy dogłowowy - ognisko normoechogeniczne z halo, śr. ok. 3mm
      w obu płatach drobne obszary o obniżonej echogeniczności
      węzły chłonne szyi niepowiększone

      25.05.2012 - V=2,07
      dwupłatowa, położona prawidłowo, normoechogeniczna, b. mała, niejednorodna
      płat prawy 24,1x8,5x8,8mm - V-0,937cm3
      płat lewy 21,9x8,3x11,8mm - V-1,13cm3
      cieśń 2,1mm
      płat lewy - ognisko normoechogeniczne z halo, śr.ok. 2,7mm
      w obu płatach drobne obszary o obniżonj echogeniczności
      węzły chłonne szyi niepowiększone


      Przyjmowane dawki leków od włączenia Novo:
      od 01-11-2011 Eu 100 + Novo 18,75
      od 01-02-2012 Eu 125 + Novo 18,75
      od 01-03-2012 Eu 100 + Novo 37,5 (czyli =137,5Eu + 7,5Novo) – jeśli dobrze liczę
      od 28-04-2012 Eu 125 + Novo 37,5 (czyli =163Eu + 7,5Novo)


      Wyniki:
      01.10.2011 na Eu125
      Tsh 0,322 (0,27-4,2)
      Ft4 49% (16,89; 12-22)
      Ft3 8% (3,14; 2,8-7,1)

      29.12.2011 na Eu100+ Novo18,75
      Tsh 0,09 (0,27-4,2)
      Ft4 38% (1,22; 0,93-1,7)
      Ft3 25% (2,51; 1,8-4,6)

      27.04.2012 na Eu100+ Novo37,5
      Tsh nie oznaczałam
      Ft4 62% (1,41; 0,93-1,7)
      Ft3 39% (2,9; 1,8-4,6)


      Od 28-04-2012 przyjmuję dawki: Eu 125 + Novo 37,5.

      Czuję ucisk w gardle. Miesiączka przyszła jak w zegarku. Innych uciążliwych objawów brak.

      Nie wiem, czy właściwe było zwiększenie Eu, ale taka dawkę mam teraz dostępną w domu.
      Czy odczekać i zrobić wyniki czy też może zmniejszyć Eu 125 o ćwiartkę na rzecz dołożenia ćwiartki Novo 75 (tj. 18,75)?

      Odpowiedź jest dla mnie o tyle istotne, że mam w planach dziecko…
    • lettina Re: jak zdechnięty królik... 21.06.12, 09:18
      27.04.2012
      Eu100+Novo37,5= 137,5t4 + 7,5t3
      Ft4 (0,93-1,7) - 1,41 – 62%
      Ft3 (1,8-4,6) – 2,9 – 39%

      13.06.2012
      Eu125+Novo37,5= 163t4 + 7,5t3
      Ft4 (0,93-1,7) – 1,65 – 94%
      Ft3 (1,8-4,6) – 3,55 – 63%
      Ferrytyna (13-150) – 55,03 na sorbiferze
      B12 (191-663) – 590,1
      25-hydroksy wit. D3 (<10 niedobór; 10-30 poziom b.niski, 30-100 ok.) – 20 na Devikapie

      od 13.06.2012 modyfikacja dawki
      Eu100+Novo 50 = 150t4 + 10t3

      Dodatkowo lekomańsko przyjmuję od jakichś 2 tygodni:
      Sorbifer – 1 tabl.
      Devikap (1 kropla=500j.m. vit. D3) – 4-7 kropli z jedzeniem
      Falvit bez jodu – 1 tabl.
      Omega Forte 65% omega-3 – 1 tabl.
      Kwas foliowy – 1 tabl.

      Problemy:
      Bóle mięśni, kości i stawów.
      Permanentna chęć nic-nie-robienia i znużenia – ale to chyba już kwestia charakteru.
      Waga – ostatnio było 90 na 180cm – niestety nie hormony; raczej brak diety i ruchu.
      Nie wiem jak będzie z miesiączką – się okaże na dniach.

      13.07.2012 – planowane wyniki na hormony tarczycy po zmianie dawki.

      Tak sobie dumam: jeśli zajdę w ciążę – co może stać się najwcześniej w sierpniu z powodu chwilowego braku męża – jak mam kontrolować hormony… chyba tsh dalej będzie mało istotne. Wszędzie czytam o zwiększaniu tyroksyny. A jak się ma sprawa przy Novorytalu? Póki co nadal nie mam sprawdzonego dobrego gin-endo.
      • lettina Re: jak zdechnięty królik... 21.06.12, 11:33
        sobie wkleję małe studium przypadku smile
        o novo i jodzie w ciąży -
        forum.gazeta.pl/forum/w,24776,113664666,,ciaza_z_niedoczynnoscia_prosze_o_interpretacje.html?v=2
      • hashi-tess Re: jak zdechnięty królik... 12.07.12, 09:28
        lettina napisała:

        > 27.04.2012
        > Eu100+Novo37,5= 137,5t4 + 7,5t3
        > Ft4 (0,93-1,7) - 1,41 – 62%
        > Ft3 (1,8-4,6) – 2,9 – 39%
        >
        > 13.06.2012
        > Eu125+Novo37,5= 163t4 + 7,5t3
        > Ft4 (0,93-1,7) – 1,65 – 94%
        > Ft3 (1,8-4,6) – 3,55 – 63%

        tu dodałabym novo - nie euthyrox.

        > Ferrytyna (13-150) – 55,03 na sorbiferze
        > B12 (191-663) – 590,1
        > 25-hydroksy wit. D3 (<10 niedobór; 10-30 poziom b.niski, 30-100 ok.) –
        > ; 20 na Devikapie

        chyba za niska dawka.

        >
        > od 13.06.2012 modyfikacja dawki
        > Eu100+Novo 50 = 150t4 + 10t3
        >
        > Dodatkowo lekomańsko przyjmuję od jakichś 2 tygodni:
        > Sorbifer – 1 tabl.
        > Devikap (1 kropla=500j.m. vit. D3) – 4-7 kropli z jedzeniem
        > Falvit bez jodu – 1 tabl.
        > Omega Forte 65% omega-3 – 1 tabl.

        dla mnie omega jest dyskusyjnym specyfikiem.
        Osobiście b. źle się czułam zażywając go.

        > Kwas foliowy – 1 tabl.
        >
        > Problemy:
        > Bóle mięśni, kości i stawów.
        > Permanentna chęć nic-nie-robienia i znużenia – ale to chyba już kwestia c
        > harakteru.

        s ądzę, że te objawy mogą być spowodowane za wysokim FT4`.


        > Waga – ostatnio było 90 na 180cm – niestety nie hormony; raczej bra
        > k diety i ruchu.

        dyskutowałabym n/t.

        > Nie wiem jak będzie z miesiączką – się okaże na dniach.
        >
        > 13.07.2012 – planowane wyniki na hormony tarczycy po zmianie dawki.
        >
        > Tak sobie dumam: jeśli zajdę w ciążę – co może stać się najwcześniej w si
        > erpniu z powodu chwilowego braku męża – jak mam kontrolować hormony…

        po dodatnim teście oznaczyć hormony.
        Ważny jest czas od zmiany dawki też.

        > ; chyba tsh dalej będzie mało istotne.

        przy suplementacji T3 hormonu TSH nie oznaczamy.


        Wszędzie czytam o zwiększaniu tyroksyny.
        > A jak się ma sprawa przy Novorytalu? Póki co nadal nie mam sprawdzonego dobreg
        > o gin-endo.
        >

        w ciąży zawsze należy oznaczać FT4 i 3 niezależnie co suplementujemy;
        czy euthyrox czy novo.
    • lettina Re: jak zdechnięty królik... 12.07.12, 07:30
      29.12.2011
      Eu100+ Novo18,75
      Tsh - 0,09
      (0,93-1,7) - 1,22 - 38%
      (1,8-4,6) - 2,51 - 25%

      27.04.2012
      Eu100+ Novo37,5 = 137,5t4 + 7,5t3
      Ft4 – (0,93-1,7) - 1,41 - 62%
      Ft3 – (1,8-4,6) - 2,9 - 39%

      13.06.2012
      Eu125+ Novo37,5= 163t4 + 7,5t3
      Ft4 – (0,93-1,7) - 1,65 - 94%
      Ft3 – (1,8-4,6) - 3,55 - 63%

      09.07.2012
      Eu100+ Novo50= 150t4 + 10t3
      Ft4 – (0,93-1,7) -1,48- 71%
      Ft3 – (1,8-4,6) - 2,88 - 39%

      Dopiero teraz widzę, że zrobiłam wyniki 5 dni wcześniej niż planowałam (jakoś się zakręciłam widać), ale chyba są miarodajne po 4 tygodniach brania jednakowej dawki leków.

      Jak ustawić leki?
      Trzy dni wzięłam teraz:
      (Eu125+ Novo50)=(175t4 + 10t3), ale waham się, czy może nie brać
      (Eu50+ Novo100)=(150t4 + 20t3).

      Nie wiem czy byłoby słuszne takie ustawienie leków w związku ze zwiększeniem t3.

      Aktualnie strasznie bolą mnie wszystkie kości i stawy, że nie mogę sobie radzić bez leków przeciwbólowych; podobnie problemy intymne typu nieuzasadnione swędzenia.
      • lettina Re: jak zdechnięty królik... 16.07.12, 13:49
        od 13.07.2012 przyjmuję jednak:
        (Eu50+ Novo100)=(150t4 + 20t3)

        kości nóg, szczególnie kolana, przestały boleć. boli jednak nadal kręgosłup - jak stara babinka nie mogę się schylić rano; później jest nawet ok, jak się "rozchodzę".

        z niepokojących objawów mam takie... chwilowe falowanie w głowie: jakbym na łódce była. no i ogromna senność w ciągu dnia - nie wiem, na pogodę zwalić, czy to kwestia leków. postaram się przetrzymać miesiąc i zrobić wyniki.

        martwię się, bo jakbym zaciążyła, a tu hormony rozchwiane, to co to będzie...
        • hashi-tess Re: jak zdechnięty królik... 16.07.12, 14:00
          PRZECZYTAŁAM jeszcze raz Twoje wyniki i swoją odpowiedź
          i wprowadzam erratę - należałoby zmniejszyć euthyrox.
          Poziom FT3 na poziomie ponad 60% normy jest ok.
          Natomiast FT4 powyżej 90% normy jest w/g mojego dośw.
          stanowczo za wysoki.

          Twój dzisiejszy wpis o samopoczuciu tylko to potwierdza.
          • hashi-tess Re: jak zdechnięty królik... 16.07.12, 14:01
            nie wiem dlaczego "przeczytałam" napisane zostało
            dużymi bukwami; pardon.
            • lettina Re: jak zdechnięty królik... 16.07.12, 14:09
              czyli jakie ustawienie dawek teraz proponujesz patrzac na ostatnie wyniki?
              • lettina Re: jak zdechnięty królik... 16.07.12, 14:23
                sugerując się aktualnym samopoczuciem, wrociłabym do:
                Eu100+ Novo50= 150t4 + 10t3
                na których ft4 było na 70%, a ft3 na 40%

                niemniej obawiam się o nawrót infekcji intymnych - teraz na 150t4+20t3 jest ok.
                tylko ta głowa dziwna i senność...
                • hashi-tess Re: jak zdechnięty królik... 16.07.12, 14:28
                  lettina napisała:

                  > sugerując się aktualnym samopoczuciem, wrociłabym do:
                  > Eu100+ Novo50= 150t4 + 10t3
                  > na których ft4 było na 70%, a ft3 na 40%

                  novo bierzesz w tabletkach 100mikrogr.?

                  jeśli dołożysz 5mg T3 w novo
                  to tyle samo odejmij euthyroxu ile jest w novo T4.

                  Ciekawe czy to jest dla Ciebie jasne.


                  >
                  > niemniej obawiam się o nawrót infekcji intymnych - teraz na 150t4+20t3 jest ok.
                  > tylko ta głowa dziwna i senność...
                  >
                  >
                  • hashi-tess Re: jak zdechnięty królik... 16.07.12, 14:29
                    hashi-tess napisała:


                    oczywiście myślę o tej dawce:

                    > > Eu100+ Novo50= 150t4 + 10t3
                    • hashi-tess Re: jak zdechnięty królik... 16.07.12, 14:31
                      oczywiście novo powinnaś podzielić na dwie dawki w ciągu
                      dnia, aby nie zwariowało Ci serducho od jednorazowej
                      dawki T3.
                      • lettina Re: jak zdechnięty królik... 16.07.12, 14:48
                        ja aktualnie od 13.07.2012 biorę novo100 jednorazowo+eutyrox50 i z moim serduchem jest ok. problem mam z glową, jakkolwiek to brzmi wink
                    • lettina Re: jak zdechnięty królik... 16.07.12, 14:46
                      Sprawdź proszę, jeśli możesz, poprawność myślenia i liczenia, bo to różnie u mnie bywa wink
                      Eu100+Novo50= 150t4+10t3

                      Mam dodać 5 mcg t3, zatem łopatologicznie:
                      Novo100= 100t4+20t3
                      ½ Novo100= 50t4+10t3
                      ¼ Novo100= 25t4+5t3
                      ¾ Novo100= 75t4+15t3

                      Powinnam więc brać:
                      Eu75+Novo75= 150t4+15t3

                      Taki matematyczny postwink
                      • hashi-tess Re: jak zdechnięty królik... 16.07.12, 16:07
                        tak, dobrze liczysz.

                        Rozumiem, że dawka Eu100+Novo50= 150t4+10t3
                        jest Twoją ostatnią dawką przed zmianą /kilkudniową?/
                        • lettina Re: jak zdechnięty królik... 16.07.12, 20:56
                          O dawkach i wynikach pisałam w poście 12.07.12, 07:30; było to tak:

                          Wyniki 29.12.2011 na uprzedniej dawce Eu100+ Novo18,75
                          Tsh - 0,09
                          (0,93-1,7) - 1,22 - 38%
                          (1,8-4,6) - 2,51 - 25%

                          Wyniki 27.04.2012 na uprzedniej dawce Eu100+ Novo37,5 = 137,5t4 + 7,5t3
                          Ft4 – (0,93-1,7) - 1,41 - 62%
                          Ft3 – (1,8-4,6) - 2,9 - 39%

                          Wyniki 13.06.2012 na uprzedniej dawce Eu125+ Novo37,5= 163t4 + 7,5t3
                          Ft4 – (0,93-1,7) - 1,65 - 94%
                          Ft3 – (1,8-4,6) - 3,55 - 63%

                          Wyniki 09.07.2012 na uprzedniej dawce Eu100+ Novo50= 150t4 + 10t3 (ostatnia stała dawka)
                          Ft4 – (0,93-1,7) -1,48- 71%
                          Ft3 – (1,8-4,6) - 2,88 - 39%

                          I W TYM MIEJSCU ZACZĘŁAM WARIOWAĆ
                          10-12 lipca brałam (Eu125+ Novo50)=(175t4 + 10t3),
                          13-16 lipca wzięłam (Eu50+ Novo100)=(150t4 + 20t3).

                          Zatem wariowanie miało miejsce przez tydzień.

                          Powinnam więc brać teraz zgodnie z naszą rozmową:
                          Eu75+Novo75= 150t4+15t3

                          Dawka tyroksyny pozostałaby nie zmieniona, przy zmniejszonej o 5mcg t3.
                          • hashi-tess Re: jak zdechnięty królik... 16.07.12, 21:47
                            dzięki, że napisałaś jeszcze raz o wynikach i dawkach.
                            To było takie wymuszenie. Chciałam, abyś sama to napisała.
                            Pardon.

                            Mam nadzieję, że takie skakanie z dawkami nie wywoła
                            u Ciebie rzutu choroby. Trzymam za to kciuki.

                            Uważam, że wpisana przez Ciebie propozycja dawkowania
                            jest dobra.

                            Pozdrawiam

                            Tess
                            • lettina Re: jak zdechnięty królik... 16.07.12, 21:56
                              nawet jeśli wywoła to rzut choroby, to niewiele tarczycy zostało mi do "samozjedzenia" - mam jeszcze jakieś 2 cm według ostatniego usg...

                              dziękuję za rozmowę i wsparcie.

                              pozdrawiam smile
                              • hashi-tess Re: jak zdechnięty królik... 16.07.12, 22:05
                                lettina napisała:

                                > nawet jeśli wywoła to rzut choroby, to niewiele tarczycy zostało mi do "samozje
                                > dzenia" - mam jeszcze jakieś 2 cm według ostatniego usg...

                                niestety rzut choroby nie tylko niszczy tarczycę, ale daje marne samopoczucie.
                                Ja ostatnio przy rzucie miałam niespotykaną u siebie gorączkę bo aż 39 st.C.

                                Trzymam kciuki, aby Cię ten rzut ominął.

                                >
                                > dziękuję za rozmowę i wsparcie.

                                smile


                                > pozdrawiam smile
                                >

                                Również pozdrawiam
                                i czekam na wieści o samopoczuciu na nowej dawce.

                                Tess
    • lettina Re: jak zdechnięty królik... 31.07.12, 08:59
      Witam,

      biorę Novo75+Eu75 i mam się całkiem nieźle, do wyników jeszcze troszkę czasu musi upłynąć.

      ALE!!!
      czy jest jakieś wytłumaczenie, czy ktoś ma jakiś pomysł, jaka jest przyczyna...
      otóż wymiotuję. średnio raz w miesiącu. zdarzyło mi się miesiąc temu. no i wczoraj. potworny ból głowy aż do wymiotów. i wymioty 3 godziny, po czym zasypiam padnięta.

      jak mam to zdiagnozować? czy to w dalszym ciągu migreny? a może to od wahnięcia jakichś kobiecych hormonów przed okresem (powinnam dostać na dniach)? a może to źle dobroane hormony tarczycowe jednak...

      podobne akcje miałam rok temu wiosną - przez jakieś 4 miesiące z różna częstotliwością (niemniej wtedy miałam przy tym aurę migrenową).
      • hashi-tess Re: jak zdechnięty królik... 31.07.12, 10:12
        przyglądałaś się/porównywałaś diecie?
        Co jadasz w dniach wymiotów i jakie produkty zjadasz
        bezpośrednio przed wymiotami?
        Może masz problem z nabiałem, glutenem czy in.?
        • lettina Re: jak zdechnięty królik... 31.07.12, 12:31
          o ile struję się czymś typu skórka pomidora-papryki - wiem to. a tak generalnie nie ma zależności od jedzenia. wczoraj akurat były to nleśniki, które mogę jeść kiedy mi się tylko zamarzy i nic mi się nie dzieje. i generalnie gdyby nie ilości wypijanej wody - naleśniki się już strawiły (przepraszam, że tak obrazowo) - wyprułabym sobie żoładek sad nabia bardzo lubię. generalnie jestem wsztstkożerna i nic mi się nie dzieje. poza ekscesami właśnie. stąd myślę, że to może coś w hormonach. tylko ja nie wiem co.
      • pies_z_laki_2 Re: jak zdechnięty królik... 31.07.12, 11:26
        O wymiotach pisałaś już dwa lata temu...
        > lettina 29.07.10, 18:09
        > otóż wymiotuję. średnio raz w miesiącu. zdarzyło mi się miesiąc temu. no i wczoraj.
        > potworny ból głowy aż do wymiotów. i wymioty 3 godziny, po czym zasypiam padnięta.

        To oznacza, że masz jakiś kłopot systemowy, a nie jest to jednorazowy błąd dietetyczny.
        Czy badałaś już układ pokarmowy? Masz w rodzinie bezglutenowców, cukrzyków, no nie wiem, czy masz w okolicy jakichś chorych przewlekle?
        • julita77 Re: jak zdechnięty królik... 31.07.12, 11:29
          A pasożyty sprawdzałaś? Zwłaszcza ta regularność daje do myślenia...
          • lettina Re: jak zdechnięty królik... 31.07.12, 12:35
            pasożyty oraz wszelkie inne pbjawy chorobowe powinny być codziennie... a nie raz na miesiąc. no, chyba, że mam pasożyty, które raz na miesiac wracaja do domu, a tak sa na urlopie...
        • lettina Re: jak zdechnięty królik... 31.07.12, 12:33
          jest to błąd systemowy, ale pojawiający się nie codziennie zatem trudno załapać czemu. i faktem jestm że zdarza mi się nie od wczoraj. na pogotowiu jak wylądowałam te 2 lata temu stwierdzili, że nieżyt żołądka, choć wtedy lekarz dyzurny mowil cos o tarczycy - ale ja wtedy malo kontaktowalam. teraz tarczycowe wyniki teoretycznie w normie.
          • hashi-tess Re: jak zdechnięty królik... 31.07.12, 14:21
            uffff......
            przeczytałam cały wątek.

            Napisz czy oprócz hormonów jeszcze coś zażywasz.

            Miałaś niską wit. D, którą suplementowałaś;
            czy zajadasz ją dalej? czy oznaczałaś jej poziom?

            Twoje niedobory mogą świadczyć o problemach
            z żołądkiem. Czy te wymioty są z nim powiązane?
            Nie wiem, ale namawiam na gastroskopię
            i na badanie pod kątem grzybów.
            • pies_z_laki_2 Re: jak zdechnięty królik... 01.08.12, 13:35
              I jeszcze na badanie w kierunku bakterii i pasożytów. Stawiam na jersinię i ew. coś jeszcze.

              Np. krętki borrelii przypominają o sobie jak w zegarku, co miesiąc sad
              • pies_z_laki_2 Re: jak zdechnięty królik... 02.08.12, 00:25
                Poczytaj tu:
                - www.prometeusze.pl/mykoplazmoza.php
          • muktprega1 Re: jak zdechnięty królik... 02.08.12, 08:29
            Witaj Lettina, ostatnio miałam rzut choroby "wielowątkowy" w objawach, ale napiszę o bólach głowy, które i ciebie dręczą.
            Z moich obserwacji wynika, że działa tu prawo naczyń połączonych, organizm nie reaguje na leki, więc pojawiają się zaparcia, treść pokarmowa zalega w jelitach, wywołując migrenowe bóle głowy, tak silne, że powodują mdłości lub wymioty. I cały dzień życia stracony! Może u Ciebie jest podobnie?
            No i zapalenie błony śluzowej żołądka stwierdzone bez helicobacter, z forum dowiedziałam się o badaniu przeciwciał p-ko komórkom okładzinowym żołądka i czynnikowi Castla i czekam 2-3 tyg na wyniki, może w Twoim wypadku również takie badanie?
            Hashi-tess przypomniała o badaniu na obecność grzybów candida, to też ważne i podobne objawy daje, więc warto.
            Wyobrażasz sobie, że ostatnio miałam ok 2 tygodni codziennie z różnym nasileniem migreny?
            Przeciwdziałanie? Herbatka z senesu ratuje sytuacje, ale nie w czasie takiego rzutu, który przeżyłam.
            Trzymajmy się - nie dajmy się!!
            Jak dobrze, że jest to FORUM i człowiek widzi całe stado borykających się z podobnymi objawami i nie jest sam, jak mówi żuk gnojowy do drugiego żuka - w kupie raźniej smile
            • pies_z_laki_2 Re: jak zdechnięty królik... 03.08.12, 11:48
              Ta koncepcja mnie przekonuje. Jest prawdopodobna, chociaż dopiero niedawno przekonałam się dobitnie, jak ważny jest układ pokarmowy, jak wielki ma wpływ na funkcjonowanie całego organizmu.

              Czyli przy rzucie Hashi pomogłoby natychmiastowe przejście na lekką dietę warzywną z dużą ilością płynów? I dobre probiotyki, bo sprawdziłam już ich dobroczynne działanie przy problemach z żołądkiem i jelitami. A może na kilka dni dodać ziołowe wspieranie wydzielania wewn. czyli wątroby i trzustki? Jeśli pokarm zalega, dobrze byłoby wspomóc oczyszczanie się jakimś ostropestem, karczochem, może enzymami trawiennymi (nie senesem!!! nie chodzi o przeczyszczanie).
    • lettina Re: jak zdechnięty królik... 18.09.12, 17:39
      Wyniki z 3.09.2012 – na dawce Eu75+Novo75
      Ft3 – 3,52 (1,8-4,6) – 71%
      Ft4 – 1,48 (0,93-1,7) – 61%

      Dla porównania wyniki z 9 lipca – na dawceEu100+Novo50
      Ft3 – 2,88 (1,8-4,6) – 39%
      Ft4 – 1,48 (0,93-1,7) – 61%

      Dawki hormonów póki co chyba nie muszę zmieniać, sądząc po wynikach.
      Poza hormonami uzupełniam:
      sorbifer, kwas foliowy, devikap (7-10 kropli dziennie), czasem wapń+d3

      Wyniki niby piękne, jednak do życzenia pozostawia sporo kondycja (raczej jej brak, zmęczenie, zadyszka), waga (jakieś 15kg za dużo, a na ćwiczenia siły brak – zaczęłam maszerować pieszo do pracy, może coś pomoże…wink i stawy.

      I właśnie o stawach – bardzo odczuwam bóle w biodrach, kolanach i krzyżu. Rozumiem – nadwaga (180cm/90kg), ale czy aż tak by rzutowała na ból kości…? Czy może powinnam jeszcze jakieś wyniki zrobić, bo może to jakieś zapalenie stawów? Czy może to tylko jesienne boleści…

      W przyszłym tygodniu wybieram się do ginekologa i endokrynologa. O ile z pierwszym mam nadzieję pogadać sobie o ewentualnej pierwszej ciąży w moim wieku (36 lat), to do Endo pójdę dla podtrzymania tradycji.

      Czy ktoś mi może podpowiedzieć coś z tymi kośćmi? I ewentualnie o co dopytywać Endo?
      • pies_z_laki_2 Re: jak zdechnięty królik... 19.09.12, 10:15
        Gratuluję wyników smile

        Kości - mnie dobra internistka zaleciła zrobić porządną densytometrię (stawów biodrowych, anie nadgarstka), komplet badań w kierunku osteoporozy. Nawet jeśli nie ma zmian, to chodzi o ustalenie stanu do późniejszych porównań.

        Na ogół bóle stawów mijają po wyregulowaniu hormonów, ale nie zawsze, nie każdemu i nie od razu. Ja łykam teraz chrząstkę rekina, piję herbatkę ze skrzypu i smaruję bolące stawy żelem z czarcim pazurem (www.ceneo.pl/2557986)

        Za poradą innego pana doktora łyknęłam też całe opakowanie krzemu oceanicznego plus dużo piłam zielonej herbaty z oksydantami, żeby wypłukiwać szczawiany, których rok temu miałam stanowczo za dużo...

        Nadwaga? Przy twoim wzroście to jesteś szczupak big_grin Trzymaj się ciepło smile
        • nebiru Re: jak zdechnięty królik... 19.09.12, 10:53
          Herbatka skrzypowa? No proszę, często pijałam w dzieciństwie. Ojciec opowiadał jak to mój dziadek gotował herbatke skrzypową Rosjanom w czasie wojny, heheh. U nas szło się do stodoły i wyciągało skrzyp z siana i gotowało herbatę. Dziadkowi oczywiście nie chciało się wybierac gdy Rosjanie domagali się "czaju" więc brał garść siana wrzucał do gara i po sprawie smile (Na szczęście skrzyp tam tez bywał, więc było ok bo smak to gortowane siano miało smile))
          A co9 do stawów, to rzeczywiście jeśli te bóle odtarczycowe to mijaja w miarę uzupełniania hormonu i znów wracają jak wyniki sie pogarszają (mni8e teraz boli wszystko włącznie z wrednym kolanem- koleżanka zdziwiona pytała co mi się stało bo z niczego zaczęłam kuleć i tak kuleje teraz ...)
      • lettina Re: jak zdechnięty królik... 23.09.12, 20:58
        Wyniki z 3.09.2012 – na dawce Eu75+Novo75
        Ft3 – 3,52 (1,8-4,6) – 71%
        Ft4 – 1,48 (0,93-1,7) – 61%

        czy próbować dołożyć t4 minimalnie czy nie zmieniać dawki?
    • lettina Re: jak zdechnięty królik... 19.09.12, 11:35
      Ależ ja jestem tępy matołek ;]
      Dopiero teraz zauważyłam, że jest druga strona w wątku i odkryłam tyyyyyle wypowiedzi. Przepraszam, że się nie udzielałam – czysta niewiedza i gapostwo.
      Więc tak: poczytałam wszystko. O gastroskopii myślę (z naciskiem, że może kiedyś…wink. Ostatnia miesiączka bez dziwactw żołądkowych i migren i wogóle jakoś tfu tfu spokojnie. Pasożyty… niby skąd, ale może…
      Jak już pisałam, uzupełniam – sorbifer, kwas foliowy, devikap. Wyniki ferrytyny i d3 (czerwiec na sorbiferze = 55 i devikapie = 20) – nie były oszałamiające, więc jeszcze nie robię badań kontrolnych – dam im jeszcze trochę czasu. Ale hormony nawet mi się podobają – więc skąd te bolące stawy…
      Zaczęłam ćwiczyć i chodzić pieszo do pracy (godzina marszu codziennie plus ćwiczenia dywanowe) – może coś da.

      Moje pytanie:
      czy przeciwciała p-ko komórkom okładzinowym żołądka i czynnikowi Castla i badanie na obecność grzybów candida robi się z krwi? Czy jak inaczej? Drogie są takie cuda bez skierowania? I czy jest robione w większości laboratoriów czy w jakichś specjalistycznych?
      Jakie jeszcze wyniki mogę zrobić (poza gastro…wink dla mojego żołądka i jakie dla stawów?
      • pies_z_laki_2 Re: jak zdechnięty królik... 20.09.12, 15:47
        Candidę sobie odpuść, szkoda kasy. Na pewno masz, więc na pewno wyjdzie pozytywnie.
        Za te pieniądze kup sobie dentosept do płukania ust, argol do psikania w gardło, zrób sobie ocet jabłkowy i pij po łyżeczce z wodą (jak wodę z cytryną).

        Poczytaj sobie tu:
        - forum.gazeta.pl/forum/w,24776,94500961,139058836,Re_Czy_ktos_ma_autoimmun_zanikowe_zapalenie_zol.html
        Właśnie wkleiłam ciekawy materiał nt. hashimotkowych problemów, z przerostem candidy włącznie.
      • muktprega1 Re: jak zdechnięty królik... 20.09.12, 18:32
        > Moje pytanie:
        > czy przeciwciała p-ko komórkom okładzinowym żołądka i czynnikowi Castla i badan
        > ie na obecność grzybów candida robi się z krwi? Czy jak inaczej? Drogie są taki
        > e cuda bez skierowania? I czy jest robione w większości laboratoriów czy w jaki
        > chś specjalistycznych?

        Tak, te badania robi się z krwi, kosztują ok stu kilkudziesięciu zł, laboratorium pobierało krew w moim mieście, ale wysyłali do Gdańska ( przeciwciała i Castla)
        Ale patrzę, że Twoją D3 niziutka bardzo i poniżej normy (jak u mnie) masz 20, a powinno być powyżej 30
    • lettina Re: jak zdechnięty królik... 24.09.12, 07:41
      Wyniki z 3.09.2012 – na dawce Eu75+Novo75
      Ft3 – 3,52 (1,8-4,6) – 71%
      Ft4 – 1,48 (0,93-1,7) – 61%

      obecny problem - trądzik młodzieńczy w wieku 36 lat... a raczej nie trądzik tylko syfy na twarzy jakby mi organizm toksyny wyrzucał ;/ w życiu nie miałam takiej cery sad no i odrobina zmęczenia, ale może to jesień.


      czy próbować dołożyć t4 minimalnie czy nie zmieniać dawki?
      • pies_z_laki_2 Re: jak zdechnięty królik... 25.09.12, 11:34
        Też mam nawrót dawno zapomnianego "trądziku"... jakby organizm mocno przyspieszył i czyścił się przez skórę... Moze to i dobrze...

        Ja bym nie ruszała dawki, jeśli się dobrze czujesz, to właściwie po co?
    • lettina Re: jak zdechnięty królik... 30.09.12, 19:21
      wywołałam wilka z lasu sad
      musiałam odwołać gina i endo.

      Wyniki z 3.09.2012 – na dawce Eu75+Novo75
      Ft4 – 3,52 (1,8-4,6) – 71%
      Ft3 – 1,48 (0,93-1,7) – 61%
      no procenty piękne...

      od 21 do 26 września piłam teraflu z okazji przeziębienia. bez większych szaleństw: dwie saszetki dziennie. do tego czasem septolete w spreju i sporadycznie sudafet w spreju. hormoniki łykałam ciągle bez zmian.

      26 września w środę w okolicach południa zaczęła mnie dziwnie dusić moja resztka tarczycy (2ml objętości), po czym od 14 do 20 wymiotowałam żółcią z 6 razy i myślałam, że umrę. dodatkowo: silne pocenie się, tachykardia, drżenie całego ciała. żadnego bólu, nic. ogólne silne osłabienie. ciśnienie 120/90. nie dałam rady zawieźć się na pogotowie. tego dnia wzięłam przez pomyłkę 75Novo+100Eu (zamiast wyjąć listek dawki 75, wyjęłam po ciemku 100...).

      27 września - hormonki 75+75 standardowo. od godziny 14ej myślałam, że zejdę z tego świata: silny ból głowy + poty + trzęsawki + tachykardia + uczucie helikoptera w głowie (tak, jakbym pływała na statku). wyglądałam na tyle strasznie, że bez słowa kazali mi się zbierać z pracy do domu.

      28 września - nie wzięłam leków. cały dzień praktycznie przeleżałam osłabiona. pan doktor mnie nie przyjął, bo nie miał wolnych numerków. dobrze, że mogłam wziąć urlop...

      29 września - wzięłam tylko 75 Novo. w dzień spałam jak kamień bitych 6 godzin (w nocy mało spałam, ale mimo wszystko ten odlot był dla mnie dziwny). żadnych innych objawów mimo ogólnego zmęczenia.

      30 września - wziełam po 75 novo i eutyroxu. w okolicach 14ej zaczęłam się pocić i "pływać". na szczęście nic więcej nie nastąpiło.

      plan na jutro - badania ft3 i ft4 i wizyta u rodzinnego. nie wiem co z lekami - chyba wezmę tylko novo 75. ewentualnie dodatkowo eutyrox 37,5.

      czy to możliwe, że to przełom tarczycowy przez zbyt dużą dawkę leku i wcześniejszą infekcję?
      mam obawy jak zmodyfikować dawkę leków. wyniki będą pewnie w czwartek dopiero.
      • muktprega1 Re: jak zdechnięty królik... 30.09.12, 21:17
        Z pewną nieśmiałością (bo tu są bardziej doświadczone Koleżanki smile ) proponuję może zrobić przeciwciała tarczycowe? Dla samej siebie, bo jeśli wyjdą wysokie, znaczy, że organizm prowadzi skomasowany atak wytwarzając przeciwciała na własną tarczycę, miałam tak ciężki rzut choroby, też myślałam, że zejdę z tego świata, ale z kolei byłoby jakieś odzwierciedlanie w wynikach, a Twoje jakby zaprzeczają temu.
        Te wymioty żółcią dają do myślenia, koniecznie idź do rodzinnego i proś o zdiagnozowanie pęcherzyka żółciowego, bo może to z tego powodu czujesz się tak źle? Przeczytaj to poniżej i przeanalizuj pod swoim kątem. Trzymaj się.

        zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/1,101580,11300394,Ostre_zapalenie_pecherzyka_zolciowego.html
        • lettina Re: jak zdechnięty królik... 30.09.12, 21:25
          to raczej nie... bo takie ekscesy wymiotowe zdarzają mi się sporadycznie: raz na miesiąc, raz na dwa miesiące. nie wiem co to może być i dlaczego...
          • pies_z_laki_2 Re: jak zdechnięty królik... 01.10.12, 08:38
            No wiesz, normalnie ludzie nie wymiotują co miesiąc... nawet co rok...
            • lettina Re: jak zdechnięty królik... 01.10.12, 09:09
              i co w związku z tym? może jakaś koncepcja zamiast zgryźliwości?
              • muktprega1 Re: jak zdechnięty królik... 01.10.12, 20:18
                Słuchaj, to wcale nie jest sporadycznie, tylko często i może choć nie musi mieć podłoże w/w proponuję dobrego wewnętrznego i koniecznie informuj o wymiotach żółcią, to jest poważny problem. W wypowiedzi koleżanki wyżej zupełnie nie doczytałam się zgryźliwości smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka