Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    terapia dla dda

    08.02.06, 20:05
    Może już był poruszony taki wątek, nie wiem, ale nie mogłam znaleźć. Czy ktoś
    z Was zechciałby napisać coś o terapii? Moja koleżanka poleciła mi, zajęcia z
    psychologiem- terapeutą. Ale ja zupełnie nie wiem na czym to polega. Za
    odpowiedź na mój apel z góry dziękuję.Ela
    Obserwuj wątek
      • elkaserdelka Re: terapia dla dda 09.02.06, 00:55
        Już znalazłam i to nawet sporo. Ale, czy ktoś zechciałby mnie uświadomić,
        dlaczego na terapii może być ciężko, czemu niektórzy nie mogą jej wytrzymać do
        końca? Jakie są tego przyczyny? Jakie zadania można dostać do przerobienia?
        Proszę chociaż o kilka przykładowych? Czy na terapii opowiada się o sobie, o
        swiom dzieciństwie, przeżyciach z nim związanych?
        • pixie65 Re: terapia dla dda 09.02.06, 09:53
          Terapia to niestety w pewnym sensie grzebanie w starych ranach, co jak pamiętam
          z dzieciństwa nie jest niczym przyjemnym..:-))) Może to banalne i trochę
          obrzydliwe porównanie, ale wyobraź sobie sytuację kiedy chirurg grzebie Ci w
          ranie, która "z wierzchu" pokryła się strupem, a pod spodem się jątrzy i mocno
          doskwiera...Na terapii prowadzonej przez doświadczonego terapeutę (to
          podstawa), zawsze możesz powiedzieć "dość" kiedy zaboli zbyt mocno, a
          jednocześnie dostajesz pomoc, żeby te wszystkie bolesne sprawy bezpiecznie
          rozwiązać. Nie jest łatwo, bo trzeba wrócić do historii, o których czasem
          chciałoby się juz zapomnieć...Trzeba do tego wszystkiego wrócić, spojrzeć z
          dystansem, zrozumieć i...odejść, zostawić jako część swojej historii, która
          jest PRZESZŁOŚCIĄ. Na terapii mówi się tylko to, co chce się powiedzieć, nikt
          Cię "nie ciągnie za język", tylko od Ciebie zależy, co chcesz powiedzieć, a
          czego nie...Z doświadczenia wiem, że przeważnie to, czego NIE CHCESZ POWIEDZIEĆ
          jest bardzo ważne...Nie ma żadnego przymusu, terapeuta jest aby Ci pomóc,
          towarzyszy w odkrywaniu przeszłości i pomaga zrozumieć. To, ile skorzystasz z
          terapii zależy WYŁĄCZNIE od Ciebie, od Twojej uczciwości wobec samej siebie,
          otwartości i odwagi. Przykładów żadnych Ci nie podam. Mimo, że nasze historie
          bywają podobne, jesteśmy różni i każdy pracuje ze sobą. Nie jest lekko, ale
          biorąc pod uwagę jakość reszty życia, uważam, że NAPRAWDĘ WARTO...:-)))
          Pozdrawiam i trzymam kciuki!
          • gonis1 Re: terapia dla dda 09.02.06, 11:16
            Witam!!!
            pixie65 zgadzam się z Tobą w 100% a szczegolnie "ile skorzystasz z terapii
            zależy wyłącznie od ciebie .....i odwagi".Na terapii nikt nie ocenia ,nie
            potępia i nie obwinia .Zyczę odwagi
            • elkaserdelka Re: terapia dla dda 10.02.06, 01:10
              Bardzo Wam dziękuję za rady i wskazówki. Zastanawiam się nad podjęciem terapii.
              Wasze opinie działają na mnie zachęcająco. Dzięki również za życzenia odwagi.
              Pozdrawiam Ela
              • pixie65 Re: terapia dla dda 10.02.06, 09:56
                Jeśli będziesz miała taką potrzebę możesz pisać do mnie także na priva.
                Pozdrawiam!
        • pigulka.z.suszonej.zaby Re: terapia dla dda 16.03.06, 23:38
          Ja w prawdzie dopiero zaczynam, więc niewiele mogę powiedzieć o efektach. Ale
          ogólnie jestem zadowolona i żywię duze nadzieje z terapią. Zapisałam się też na
          trening interpersonalny.
          Na razie obyło się bez jakiś traumatycznych przeżyć. Mało rozmawiamy o sytuacji
          w moim domu. Rozmawiam z lekarzem o mnie i o tym co chciałabym w swoim życiu
          zmienić. Ale przede wszystkim jak tego dokonać.
          Gorąco polecam :-)
      • rozpacz5 Re: terapia dla dda 10.02.06, 10:49


        A co jesli nie pamietam wczesnego dziecinstwa?
        • wera11 Re: terapia dla dda 10.02.06, 16:50
          Ja ze swojego dzieciństwa niewiele pamiętam, zaledwie marne szczątki.
          Na żadną terapię nie chodziłam.
          Radzę sobie, myślę, że nawet całkiem dobrze.
          Tak jakoś mi wychodzi.
          • rozpacz5 Re: terapia dla dda 11.02.06, 00:16
            wera11 napisała:

            > Ja ze swojego dzieciństwa niewiele pamiętam, zaledwie marne szczątki.
            > Na żadną terapię nie chodziłam.
            > Radzę sobie, myślę, że nawet całkiem dobrze.
            > Tak jakoś mi wychodzi.

            a ja nie pamietam i nie radze sobie w zyciu:(
            • uhu_an Re: terapia dla dda 11.02.06, 00:21
              tez nie pamietalam, nie radzilam sobie.
              chodze na terapie i:

              wraca mi pamiec! zaczynam sobie radzic i zaczynam............snic!
              ja nie snilam od x-miesiecy! ba! lat!
              generalnie na samym poczatku pamietalam, ze bylo zle. ale co to znaczy zle?
              konkretnie. poprzypominalo mi sie.
              • wera11 do Rozpaczy 11.02.06, 09:36
                Czyli wiesz, że nic nie wiesz...
                Kurcze, nie wiem co Ci powiedzieć.
                Jak widać każdy z nas jest inny.
                Może powinieneś spróbować?
                • koniczynna do Rozpaczy 16.03.06, 15:46
                  Przypomni Ci się bez obaw. Ja też myślałam, ze nie mam wspomnien z okresu
                  dziecinstwa, ale one sa, pieknie spakowane do najglebszych szuflladek w naszej
                  pamieci a odpowiednie pytania, okolicznosci..cudze opowiesci sa je w stanie
                  przywolac.
                  • kwiaaatek1 terapia dla dda 18.03.06, 17:34
                    terapia to fajna sprawa,można uświadomić sobie swoje problemy,a dzięki temu je
                    pokonywać lub do nich nie dopuszczać.poza tym można poznać fajnych ludzi,którzy
                    Cię rozumieją i się niczemu nie dziwią.nie ma obaw,że coś złego się będzie z
                    Tobą działo,terapeuta jest po to,by wprowadzać równowagę i odpowiednio
                    frustrować.mi w terapii dużo uczuć się uruchomiło,obaw ,lęków,zaczęłam miewać
                    lękowe sny,jakieś dziwne,symboliczne,w każdym śnie obawa przed czymś,jakiś dołek
                    psychiczny,jakaś walka,niezgoda na coś.dziś np.śniła mi się terapia.we śnie
                    terapeutka prosiła,by ktoś zgłosił się do dramy,wyrwałam się pierwsza jako
                    chętna,bo tak mi zależy na mówieniu,poznawaniu siebie,ale zobaczyłam bierność
                    innych osób i usiadłam skulona w kącie z poczuciem winy,że się wychylam.a
                    terapeutka wybrała inną osobę,a ja byłam zazdrosna.o czym świadczy ten
                    sen?wytłumaczy mi ktoś. :-)
                    • koniczynna Re: terapia dla dda 18.03.06, 20:03
                      ja tez miewam sny, ktore demaskuja moje prawdziwe leki i smutki, ktore
                      zagluszam na codzien. Czesto zdarza mi sie snic, ze placze rozpaczliwie, co
                      przed terapia bylo w ogole raczej rzadkoscia, bo weszlam na etap totalnego
                      zamrozenia uczuc. Zreszta nadal mam tendencje do bagatelizowania i zasmiewania
                      wlasnych emocji. Jestem mistrzynia mowienia z usmiechem o rzeczach, ktore mnie
                      wykanczaja. Nie wiem czy tez tak macie?
                      • kwiaaatek1 Re: terapia dla dda 18.03.06, 21:41
                        tak koniczynno,ja mam tak samo,na terapii tak zabawinie opowiadam o awanturach w
                        swoim domu,że pozostali uczestnicy ledwo powstrzymują się od śmiechu,a bywa,że
                        wybuchają gromkim śmiechem,dobre co?:-)a ja widząc swoją moc dalej pajacuję,gdy
                        zaczynam mówić,widzę wyczekiwanie na twarzach kolegow i koleżanek,że teraz
                        będzie wesoło,a jak nie jest mi do śmiechu,wyczekiwanie zmienia się w
                        rozczarowanie.czesto tak się nakręcam,że sama śmieję się do łez.na początku nie
                        wiedziałam co się ze mną dzieje,teraz wiem,że to bagatelizowanie swoich złych
                        przeżyć,które we śnie wychodzą.na co dzień myślę,że jest wszystko w porządku,że
                        sobie poradzę,a jednak poświadomość mówi coś innego,w nocy wychodzą ''demony'':-)
                        • merisea Re: terapia dla dda 30.03.06, 18:45
                          oooo ja też tak mam :-)
                          jak byłam na terapii na sobieskiego, też wszystkich usiłowałam zabawić
                          anegdotkami na temat tego co działo sie w domu, ale szybko terapeuci uzmysłowili
                          mi jak wielki błąd popełniam bagatelizując swoje problemy, bagatelizując siebie
                          i swoje prawdziwe emocje... i rzeczywiście demoniczne lęki wychodzą ze mnie w
                          moich snach których po których często nie moge dojść do siebie :-\
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka