Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    jestem wyrodna

    13.10.08, 20:33
    Dzisiaj zadzwoniła do mnie babcia i poprosiła aby być miłym dla mojej mamy bo
    ona ma myśli samobójcze, a dokładniej od wielu lat choruje na depresje i
    jesienią się nasila, więc teraz się kłóci z tatem, obraża się na wszystkich, i
    powinna iść do szpitala- i pewnie w krótce to zrobi. Nie przejełam się tym,
    nie wierzę aby to zrobiła, pewnie dlatego że kiedyś miała jakieś próby
    samobójcze ale nauczyłam się od taty żeby o tym nie mówić, udawać że się nic
    nie stało (dokładnie tak jak awanturą wywołaną przez alkoholika). A jeżeli
    nawet to zrobi, wątpię aby było to dla mnie jakimś strasznym przeżyciem.
    Nie umiem jej przytulić, nie chce nawet, ani pocieszyć- chociaż to ja zawsze
    byłam maskotką rodziny która łagodziła awantury, to tylko na mnie nie
    reagowała gniewem w czasie nasilenia choroby.
    Obserwuj wątek
      • ojejoj Re: jestem wyrodna 13.10.08, 20:45
        moja nie ma depresji, ale tak jak TY nauczylam sie udawac ze wszystko jest w
        porzadku, ze nie ma problemu zadnego, nie umiem rozmawiac nawet o swoich
        problemach i tez niczym sie nie przejmuje...
        • badeagle Re: jestem wyrodna 13.10.08, 20:51
          uważam to za wygodnictwo, za coś złego, co mogłabym zmienić gdybym choć tylko
          trochę chciała- jest mi z tym źle, a z drugiej strony ... wygodniej mi tak,
          zwalać moją znieczulice na DDA:(
          • ojejoj Re: jestem wyrodna 13.10.08, 20:57
            tez to czuje, ale to nie jest wygodnictwo, to CI sie po prostu wpoilo, mama nie
            dala CI zadnych cieplych uczuc, w ogole zadnego ciepla i ta znieczulica byla u
            CIebie w domu przyjeta za cos normalnego, tak samo jak u mnie
            • magnetx Re: jestem wyrodna 14.10.08, 00:46
              Nie musisz zawsze robic za osobe do rozladowywania atmosfery/rozweselania rodzicow itd. i nie oznacza to ze jestes wyrodna moim zdaniem.
              Sam mialem wyrzuty sumienia i chyba jeszcze troche mam, ze zaczalem podejmowac z nimi takie tematy i juz nie daje sprowadzac rozmowy na tor typu: "jak to im jest zle i trzeba ich wysluchac, pocieszyc itd. srata tata".
              Urabiaja sobie nas na zabawki a potem jak chcemy cos dla siebie, chociazby odpoczac od tego wszystkiego, to wielkie zdziwienie, bo mysleli ze jak nas nakreca za mlodu tak juz zawsze bedziemy sie krecic kolo nich.

              W znacznym stopniu zmarnowali sobie zycie a teraz chca to zrobic nam.
              Moje zdanie na chwile obecna jest takie, ze: moga sie bujac! I jakos nie jest mi zle z takim zdaniem, w kazdym badz razie co raz mniej...
              Patologiczni rodzice dzialaja jak odkurzacz na nasza energie i nasz czas - jak sie im pozwoli, to nie zostawia nam nic i jeszcze im bedzie malo.
      • ladynemeyeth Re: jestem wyrodna 14.10.08, 08:43
        Moja matka ma taką cechę, że ona jest bardzo słaba i w związku z tym
        trzeba przy niej chodzicna paluszkach, mówić tylko to, co jej się
        podoba (tzn. nie można być do końca sobą), obchodzić się z nią jak z
        jajkiem, bo "wy mnie dobijacie".
        Przez wiele lat dawałam się na to nabrać, ale wiesz co?
        Potem doszłam do wniosku, że każdy z nas ma na tej ziemi jakąś pracę
        do wykonania nad sobą, również moja matka. I jeśli jej coś
        przeszkadza, to niech się nauczy albo sobie radzić z tymi sytuacjami
        albo ich unikać - cokolwiek! CZemu ja mam to robić za nią i się
        męczyć z tym, że nie mogę być sobą?
        Jeśli ma depresję, to niech o siebie zadba, weźmie odpowiedzialność
        za swoje zdrowie i idzie do lekarza, zamiast rozstawiać wszystkich
        dokoła.
        Moja matka nadal ma tę manierę, że obwinia za swoje nieszczęścia
        wszystkich, prócz siebie, ale też moje zdecydowanie zmusiło ja do
        tego, żeby sobie radzić i ... daje sobie radę!
        Jak nie może już się do mnie wynarzekać, nagle znalazła sobie
        koleżanki! A ja mam spokój!
        Jak już nie może na męża do swoich dzieci nagadywać, to żyje z mężem
        we względnej zgodzie i robią wszystko, żeby się we dwoje dogadywać.
        Można?
      • alkakk2d2 Re: jestem wyrodna 14.10.08, 12:26
        Nie ma nic bardziej podlego niz takie gadanie o samobojstwie, to nic
        innego jek bezduszne granie najblizszym na emocjach, zeby wymusic
        uwage i litosc, usprawiedliwiac przed soba i calym swiatem swoje
        bledy. Dziecinada

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka