kct.kct
12.02.09, 16:13
Po samobojczej smierci mojego taty moja matka zaczela pic coraz czesciej.
Wczesniej tez lubila sobie wypic, ale zazwyczaj na spotkaniach ze znajomymi.
Czesto konczyly sie one upiciem, a nie tylko wstawieniem. Uwazam, ze wpadla w
alkoholizm. Nic nie daja tlumaczenia, nazywanie jej alkoholiczka itp. Teraz
juz przestalam cokolwiek sie odzywac na ten temat. Ukrywa to, ze pije ale ja
nie jestem idiotka i potrafie poznac kiedy jest wstawiona. Codziennie moim
zdaniem pije jedno piwo, czasem wiecej.Nie potrafie ocenic,bo nie widze
dokladnie.Ukrywa sie. Mam lęki. Zwlaszcza kiedy probuje ukryc to, ze otwiera
PUSZKE PIWA. Spuszcza wode w toalecie a ja slysze charakterystyczne "psst" i
wiem, co jest grane. Mam wtedy dola i lęki. Ja tez mam za soba probe
samobojcza i pobyt w psychiatryku, nie jest mi latwo a teraz sie martwie o
nia. w dodatku strasznie klamie..Ech dlugo by opowiadac. Szantazuje
emocjonalnie itp. Jest strasznie niekonsekwentna, raz mowi co innego, innym
razem co innego. Ciezko to wytrzymac. Zyjemy z jej poensji i mojej renty, bo
studiuje.Nie moge sie wyprowadzic, bo nie da sobie rady z najnizsza srednia
krajowa.A ja nie moge pracowac bo robie studium i studia, nie mamczasu. Za pol
roku koncze i pojde do pracy.chcialabym sie wyprowadzic,ale ciezko ja zostawic
sama.W koncu zostala mi ona jedna.Mam brata,ale on zyje wlasnym zyciem,chociaz
mieszka z nami.Ona nie uwaza, ze ma problem. Zaprzecza temu,wiec przestalam
cokolwiek mowic.
Uzywalam roznych argumentow,nie rozumiem jak osoba lubiaca alkohol moze
doprowadzic do takiego stanu.Nie lepiej napic sie raz za czas?Przeciez
nipijacy alkoholik nigdy juz nie poczuje smaku alkoholu w ustach.Dla mnie
dziwne.Nabralam wstretu do alkoholu...Nie wiem jak jej pomoc,skoro ona sama
uwaza,ze nie ma problemu/
Zrobilam sobie test na stronie i taki mam wynik. Zgadza sie..
Niektóre spośród Twoich cech zapewne zostały ukształtowane wskutek dorastania
w rodzinie alkoholowej (lub innej rodzinie dysfunkcyjnej), a dziś mogą wpływać
na Twoje samopoczucie, oraz utrudniać Ci nawiązywanie satysfakcjonujących
kontaktów z ludźmi.
Zapewne zdarza się niekiedy, że czujesz się wyizolowany (-a) w towarzystwie
innych osób, czy w grupie rówieśniczej. Zwłaszcza trudno może być Ci w
relacjach z osobami obdarzonymi autorytetem lub takimi, które mają nad Tobą
władzę lub przewagę (jak. np. nauczyciele, wykładowcy, urzędnicy, szefowie w
pracy). W kontaktach z takimi osobami możesz w czuć się niepewny (-a) i
zakłopotany (-a), lub przeciwnie - okazywać im przesadną pewność siebie.
Możesz mieć skłonności do unikania konfliktów, starając się ustępować innym.
Może być Ci trudno przyjmować krytykę.Istnieje ryzyko, że sam (-a) możesz
nadużywać alkoholu lub przeciwnie - możesz bardzo negatywnie reagować na osoby
będące pod wpływem alkoholu. Możesz także mieć skłonność do pracoholizmu,
kompulsywnego objadania się, robienia zakupów dla poprawienia sobie nastroju
lub innych nałogowych zachowań. Skłonności te zapewne są związane z poczuciem
odrzucenia, poczuciem krzywdy i zaniedbania. Być może masz także tendencję do
częstego przeżywania poczucia krzywdy i poczucia winy.
Możesz niekiedy mieć trudności w bliskich kontaktach z ludźmi. Może być Ci
trudno otwarcie mówić o swoich uczuciach oraz dawać lub przyjmować wsparcie
emocjonalne Możesz obawiać się nadmiernej zależności od Twoich bliskich, czy
zranienia lub odrzucenia z ich strony. Obawy te mogą sprawiać, że możesz
starać się zachowywać niezależność w nawet bliskich związkach. W rezultacie
możesz niekiedy czuć się osamotniony (-a), nawet gdy pozostajesz w związku z
inną osobą.
Warto, byś rozważył (-a) podjęcie psychoterapii indywidualnej bądź grupowej,
nastawionej na rozwiązywanie problemów charakterystycznych dla DDA.
Pamiętaj także, że wyniki tu uzyskane mają jedynie wartość informacyjną i nie
mogą zastąpić indywidualnej diagnozy psychologicznej, ani diagnozy lekarskiej.