semimentalsentimental
01.05.09, 10:17
witam, jestem nowa na tym forum i pisze gdyz chce zasiegnac obiektywnej opinii
co robic, nie tyle ze swoim zyciem, ale w zwiazku z moimi rodzicami ktorych
mam juz dosc.
jestem DDA/DDD. Moj ojciec pil/pije( nie wiem, wyszlam za maz mieszkam za
granica,w polsce nie bylam 2 lata) moja matka natomiast jest chora
psychicznie, cierpi na zaburzenia afektywne, nie chce sie leczyc bo twierdzi
ze jest zdrowa. Ma za soba kilkanasce rob samobojczych( zarowno w pl jak i we
wloszech gdzie obecnie mieszka). No wlasnie matka matka, ale to co ona
wyprawia przechodzi ludzkie pojecie! Wyrzucono ja z ktorejs tam z kolei pracy,
wyladowala na dworcu kolejowym we Florencji, probowalam jej jakos pomoc, ale
sami z mezem nie mamy za duzo pieniedzy ( mieszkam w Turcji, jestem tutaj
bardzo szczesliwa). problem jest w tym ze matka nigdy nie byla odpowiedzialna
za siebie, odkad skonczylam 18 lat liczyla na mnie i mojego mlodszego brata.
ja mialam dosc swojego domu, rzucialm studia, mieszkalam w londynie kilka lat
gdzie wreszcie odetchneam i nauczylam sie byc soba, ale ze wzgledu na to matka
zawsze liczyla na moje pieniedze. Nie chce sie leczyc, a powinna, ja sama nie
umiem przebywac w jej towarzystwie dluzej niz 3 dni, niestety....
to moja matka wiem , ale ilez mozna? Odkad skonczylam 15 lat pamietam tylko
pijanstwo ojca, proby samobojcze matki, jej porzucenie domu, wyjazd za granice
( ja mialam 17 a brat 14 lat)i przyjazdy do domu, w ktorym dobrze wiedziala ze
jest ojciec alkoholik, raz na rokZaczelam rozwazac zamkniecie ja w domu dla
psychicznie chorych, nie wiem jak wyglada procedura ubezwlasnowolnienia, ale
wydaje mi sie ot jedynym wyjsciem. Ja sama borykam sie z problemami
emocjonalnymi, i naprawde nie mam juz sily byc nianka dla niej! Ona nigdy nie
zdecyduje sie na leczenie, uwaza ze nie musi, moja brat tez ma juz obojga
dosc(mieszka w pl z ojcem niestety)....co robic gdzie koncza sie granice
mojej odpowiedzialnosci? dlaczego oboje robia wszystko cale zyci zebysmy my
nie mogli byc szczesliwi?