Dodaj do ulubionych

Hobby a dobre obyczaje

24.07.18, 18:48
Grupa ludzi o wspólnych zainteresowaniach spotyka się parę-paręnaście razy w roku w różnych miejscach. Lubią się wzajemnie, ale nie jest to jakaś wielka przyjaźń, dobra znajomość wynikająca głównie ze dzielonej pasji. Hobby - nieważne jakie, to może być np. szydełkowanie, origami, przędzenie na kołowrotku, malowanie na szkle, haft angielski, makrama, metaloplastyka, freski, ceramika. Ważne, że jest to hobby wymagające wiedzy teoretycznej, zdolności manualnych, systematyczności i zaangażowania, a przede wszystkim pewnej wrażliwości estetycznej.

I teraz sytuacja: pani A z tego grona wizytuje panią B wraz z grupą znajomych hobbystów. Cel - podziwianie osiągnięć hobbystycznych pani B. Pani A zachwyca się, zupełnie szczerze, dziełami pani B i daje temu wyraz publicznie, inne osoby podobnie, wszyscy się cieszą, ogólnie jest miło i sympatycznie.

Jakiś czas później pani B rewizytuje panią A wraz z koleżanką (również hobbystką). Oglądają dzieła pani A. I pani B nie komentuje żadnego dzieła pani A (ani negatywnie, ani pozytywnie), rozmowa ogólnie się toczy wartko, ale nie o tym, co widać wokół i co było zaprezentowane. Jest miło i sympatycznie, pani A jako gospodyni uśmiecha się i cieszy z gości, ale jest jej przykro.

I teraz pytanie: czy pani B zachowała się odpowiednio? łączy wszystkie osoby wspólna pasja, wypadałoby chyba o tym porozmawiać. Oczywiście, że ze względu na tę indywidualną estetyczną wrażliwość, która jak pisałam jest w tym hobby nieodzowna - pani B mogą się nie podobać dzieła pani A. Wydaje mi się jednak, że zawsze można je jakoś skomentować ("wiesz, to trochę nie w moim stylu, ale podziwiam oryginalność i staranność wykonania" itp. itd.), coś miłego i zdawkowego powiedzieć. A co Wy myślicie?
Obserwuj wątek
    • reinadelafiesta Re: Hobby a dobre obyczaje 24.07.18, 19:27
      @Basia
      Zaszaleję z długością wypowiedzi: myślę to samo 😊
      • aqua48 Re: Hobby a dobre obyczaje 24.07.18, 20:19
        reinadelafiesta napisała:

        > @Basia
        > Zaszaleję z długością wypowiedzi: myślę to samo 😊

        Ja też.
        • reinadelafiesta Re: Hobby a dobre obyczaje 24.07.18, 21:16
          @Aqua
          O, to Ty mnie pobiłaś długością wypowiedzi, oddaję Ci palmę pierwszeństwa😁
    • magazynka Re: Hobby a dobre obyczaje 24.07.18, 20:08
      Znam podobną grupę i brałam w niej aktywny udział, ale NIGDY nie było takiego zachowania. Też zjeżdżają się ludzie w jedno miejsce, a i odwiedzają się indywidualnie. Sama też jeździłam i przyjmowałam.
      Zawsze były komplementy, prezenty i miła atmosfera.

      Czy obie panie A i B nie widziały wcześniej via email czy na stronie grupy swoich dokonań?

      Brzydko wyszło, powinny porozmawiać i skomentować, bo po to była wizyta.
      • basia_styk Re: Hobby a dobre obyczaje 24.07.18, 21:00
        magazynka napisał(a):


        > Czy obie panie A i B nie widziały wcześniej via email czy na stronie grupy swoi
        > ch dokonań?
        >
        > Brzydko wyszło, powinny porozmawiać i skomentować, bo po to była wizyta.

        Widziały, ale zdjęcia a rzeczywistość to dwa różne światy smile
    • bene_gesserit Re: Hobby a dobre obyczaje 24.07.18, 21:07
      Albo dzieła się nie podobały, i pani nie chciała kłamać, albo podobały się za bardzo - tak bardzo, że budziły dziką zazdrość i pani się sfoszyła.

      Mnie też spotkała kiedyś taka sytuacja - urządzałam małą kolacyjkę dla znajomych z forum kulinarnego. Wszyscy goście chwalili bez przerwy, rozpływali się itd, imo słusznie smile
      A jedna pani, z którą się zresztą najbardziej kumplowałam... nie zjadła ani kawałka. "Nie, dziękuję, nei jestem głodna".

      Także - zdarza się, dziwaków nie sieją.
    • panna.ze.dworku Re: Hobby a dobre obyczaje 24.07.18, 23:45
      Mam taką grupę "rękodzielniczą". I nigdy się taka sytuacja nie zdarzyła! Jak piszesz, może mi się nie podobać dajmy na to haftowany portret Jana Pawła II o wymiarach 1metr/1,5 metra - ale wówczas można jęknąć "Rany, ale musiałaś nad tym czasu spędzić! no i fantastyczny kolor tej muliny, tu, gdzie jest haft na papieskiej szacie. To metalizowana, nie?" albo "Tak patrzę i widzę, że wszyściutkie krzyżyki są idealnie w jedną stronę! Że ci się udało! Ja zawsze któryś sknocę i odwrócę...".
      Skoro zasadniczym celem wizyty pań było oglądanie wzajemnych osiągnięć na polu hobbystycznym - to owszem, pani B zachowała się bardzo niepięknie. I nie chodzi o "cukrowanie" wbrew opinii, ale o docenienie czyjegoś osiągnięcia. smile
    • kora3 Re: Hobby a dobre obyczaje 25.07.18, 08:52
      Nie napiszę nic odkrywczego, gdy napiszę, ze nie, pani B. nie zachowała się ok - to raczej jasne. Nie zachowała się, bo wizyta byłą ze tak powiem tematyczna- tu zwiazana z hobby i prezentacją dzieł hobbystycznych. To tak, jakby przyjśc na imieniny i nie złożyć życzeń, albo przyjść na parapetówkę i nie skomentować pozytywnie domu/mieszkania.

      natomiast OGÓLNIE - nie w tej konkretnej sytuacji - podkreślam - ludzie majacy jakaś pasję, także rękodzielniczą powinni z dużą dozą dystansu i taktu dzielić się jej wytworami z gośćmi. Raz jeszcze podkresle - tu to nie zachodzi, bo spotkanie tematyczne, ale czasem bywa tak, że gospodarz oddany swej pasji zwyczajnie zamęcza gości prezentacją jej ze tak powiem owoców.
      • basia_styk Re: Hobby a dobre obyczaje 25.07.18, 11:51
        kora3 napisała:

        > natomiast OGÓLNIE - nie w tej konkretnej sytuacji - podkreślam - ludzie majacy
        > jakaś pasję, także rękodzielniczą powinni z dużą dozą dystansu i taktu dzieli
        > ć się jej wytworami z gośćmi. Raz jeszcze podkresle - tu to nie zachodzi, bo s
        > potkanie tematyczne, ale czasem bywa tak, że gospodarz oddany swej pasji zwyc
        > zajnie zamęcza gości prezentacją jej ze tak powiem owoców.

        Osobiście nigdy tego nie robię - krótko mówię "tak, to moje dzieło, bo wiesz, to moje główne hobby smile ", lekko wzruszam ramionami niejako to hobby nieco lekce sobie ważąc i szybko zmieniam temat rozmowy. Tym bardziej że omawianie jakiegokolwiek hobby z osobami, które się na tym nie znają i jeśli to jest autentyczna, porywająca pasja - nie ma najmniejszego sensu i dla obu stron jest to męczarnia. Ale znam ludzi, którzy po raz enty próbują jakimś np. krewnym zaprezentować tę swoją pasję i po raz enty są rozczarowani kompletnym brakiem odzewu. Takie spotkania hobbystów to bardzo dobra rzecz i na ogół są też bardzo udane - to, o które pytałam w pierwszym poście, było naprawdę wyjątkiem.
        • kora3 Re: Hobby a dobre obyczaje 25.07.18, 12:08
          uważam podobnie jak Ty, ze takie hobbystyczne spotkania, to fajna sprawa, bo poruszasz sie w temacie z ludźmi zorientowanymi i zainteresowanymi...A ze raz nie wyszło, no trudno sad

          Z tym zamęczaniem sie zgadzam, choć powiem Ci, ze działa to czasem w odwrotną stronę też....Mój partner około 8 lat temu dostawał gesiej skórki majac iśc na jakiekolwiek spotkanie towarzyskie z ludźmi, których nie znal, albo znal malo. Jest zawodowym pilotem, latanie to takze jego pasja, ale nie zanudza nią ludzi - natomiast wypytywany ciągle o jego zdanie w temacie katastrofy smoleńskiej był już tym tak umordowany, ze odpowiadał "Nie wiem dokładnie., ale jak coś jest cieęzsze od powietrza to moze spaśc na ziemię, grawitacja..."smile
          • panna.ze.dworku Re: Hobby a dobre obyczaje 25.07.18, 13:04
            big_grin Dobre! Pochwal partnera!
            Z tym że to trochę casus lekarza czy prawnika w towarzystwie. Osoby mającej specyficzną wiedzę, ciekawiącą resztę towarzystwa. Mam znajomego lekarza. Nagabywany w towarzystwie o konsultacje jakiekolwiek dolegliwości "częstych" odpowiada częściowo zgodnie z prawdą "Nie mam pojęcia, ja jestem chirurgiem". Znaczy prawdą jest, że jest chirurgiem. big_grin Mam też znajomego prokuratora - i też nagabywany np w głośnej obecnie kwestii Sądy Najwyższego i Konstytucji odpowiada albo oględnie, albo niemal niegrzecznie.
            Analogicznie jest, niestety, z osobami przekonanymi o własnym (lub dzieci) talencie muzycznym. Zwykle wizyta jest okraszona "występem" takiego uporczywego "zapiewajły" często nieco wątpliwej jakości... A gość nie bardzo ma możliwość powiedzieć "Ależ daj spokój, fałszujesz jak pajęczyca Tekla z "Pszczółki Mai", albo "Dajże dzieciakowi spokój, przecież to jej/jego wymiałczane "wlazł kotek na płotek" faktycznie bardziej koty w marcu przypomina niż śpiew!"... wink
            • reinadelafiesta Re: Hobby a dobre obyczaje 25.07.18, 13:11
              @Panna
              Do tej kategorii należy pokazywanie zdjęć z wakacji oraz dzieci. Jedno, dwa, ok. Ale nie dwieście!
              • panna.ze.dworku Re: Hobby a dobre obyczaje 25.07.18, 13:33
                Ewentualnie ślubnych - miałam taką sytuację w pracy: pani dość późno "wydała za mąż" dwie córki, w odstępie około roku. Rany Boskie... Ok, chętnie obejrzę dwa, trzy zdjęcia, jaką młoda miała suknię, jak ubrała się świadkowa, jak rodzice obojga młodych. Ewentualnie tort, jeśli był jakiś "ekstra", wystrój sali weselnej. Ale "O, a tu wujek Kazio tańczy z Aldonką, to siostra żony kuzyna pana młodego", "A tu Hania się kłóci z siostrą stryja Antka." itp...
                Zdjęcia z wakacji są ok, do obejrzenia, ale jeśli po pierwsze są dobrze zrobione (nieliczne!) no i jeśli przedstawiają coś interesującego, a nie "Kasia na tle wieży Eiffla", "Kasia przed katedrą Notre Dame", "Kasia na tle Łuku Tryumfalnego"...
                • basia_styk Re: Hobby a dobre obyczaje 25.07.18, 15:34
                  Przypomina mi się skądinąd inteligentna i bardzo sympatyczna znajoma, która w przerwie spotkania (zwiedzanie zamku) wyciągnęła przy stoliku w kawiarni album ze zdjęciami. Najpierw zmusiła do oglądania znajomych, z którymi była na spotkaniu, potem zaś wciągnęła jeszcze do tego pana z sąsiedniego stolika smile Zaś czas płynął, zamek zamknięto i nie obejrzeliśmy go do końca. Do dziś nie wiem, co należało zrobić i jak można było wzbudzić jakieś poczucie upływającego czasu w tej bardzo rozmownej i wylewnej pani big_grin
                  • reinadelafiesta Re: Hobby a dobre obyczaje 25.07.18, 18:23
                    @Basia
                    Spokojnie powiedzieć, że zdjęcia dooglądacie innym razem, a teraz musicie się pospieszyć, bo wam zamek zamkną.
                    Swoją drogą, czas się też nie zachował, że tak płynał nie zważając na nic😉
                    • basia_styk Re: Hobby a dobre obyczaje 25.07.18, 19:03
                      reinadelafiesta napisała:

                      > @Basia
                      > Spokojnie powiedzieć, że zdjęcia dooglądacie innym razem, a teraz musicie się p
                      > ospieszyć, bo wam zamek zamkną.

                      Ba..."Tak, już, już idziemy!" i dalszy ciąg słowotoku smile I tak da capo al fine, kilka razy. Mądrzejsza o parę lat doświadczenia, teraz bym już wstała, wzięła pod ramię robiącego miny męża tej pani i udała się na dalsze zwiedzanie.
                      • bene_gesserit Re: Hobby a dobre obyczaje 25.07.18, 20:03
                        Też bym tak zrobiła, tylko jak znam siebie, bardziej dramatycznie, w stylu 'Bożesztymój, już szesnasta osiem, biegnijmy, a nuże, na koń, na koń!'
                        Można dosłodzić sytuację jakimiś andronami, że takie zdjęcia potrzebują specjalnej oprawy, a nie na chybcika czy coś. Ale fakt faktem - unikałabym ciągu dalszego, ze specjalną oprawą czy bez.

                        Nudziarze to zakała smile
            • kora3 Re: Hobby a dobre obyczaje 25.07.18, 13:15
              Nie mam zwyczaju go chwalićsmile
              Co do reszty - zgadzam się w 100 proc. smile
    • positronium Re: Hobby a dobre obyczaje 31.07.18, 16:56
      Wśród hobbystów, których znam zdarzają się takie sytuacje. Rzecz jednak dotyczy panów. Jeszcze nie słyszałam o obrażaniu się przez za małą ilość komplementów, ale nadstawię ucha. wink

      Może panią B akurat bolał ząb?
      • basia_styk Re: Hobby a dobre obyczaje 31.07.18, 17:55
        positronium napisała:

        > Wśród hobbystów, których znam zdarzają się takie sytuacje. Rzecz jednak dotyczy
        > panów. Jeszcze nie słyszałam o obrażaniu się przez za małą ilość komplementów,
        > ale nadstawię ucha. wink

        Och, w gronie hobbystycznym wielu panów demonstruje wyjątkowo narcystyczne zachowanie, wręcz żądając komplementów. Syndrom powszechnie znany!

        > Może panią B akurat bolał ząb?

        Wątpię, przy bolącym zębie raczej nie zajada się z apetytem słodkiego ciasta orzechowego smile
        • positronium Re: Hobby a dobre obyczaje 31.07.18, 18:20
          To może migrena, albo chory kot?
          Jeśli pani była po prostu złośliwa, to nie ma nic lepszego, jak udać, że wpadki nie było. Bo i co zrobić, odkuć się?
          Ale, nie wiedząc dlaczego komplementów nie było, trudno powiedzieć z pewnością cokolwiek ponad - pani B zachowała się nietypowo.
          Każdemu się czasem zdarza.
          • reinadelafiesta Re: Hobby a dobre obyczaje 31.07.18, 18:27
            @Positronium
            Ale to trochę jak z nawet nietrafionym prezentem. I tak wypada podziękować. Więc przyczyna braku choćby zdawkowego komplementu w sumie nieistotna.
            • positronium Re: Hobby a dobre obyczaje 31.07.18, 18:35
              @Reina
              Zgadzam się, ale mimo wszystko nawet jeśli na gafę nie mamy wpływu, bo popełnia ją ktoś inny, to jednak możemy nie zakładać od razu najgorszych intencji za niezrecznym zachowaniem. wink
              • reinadelafiesta Re: Hobby a dobre obyczaje 31.07.18, 18:49
                @Positronium
                A, no pewnie że tak.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka