22.11.18, 11:21
Jak byście postąpili? Macie zamiar kupić jakąś rzecz. Rzecz spora, dość kosztowna, trzeba trochę tej kasy zainwestować. Powiedzmy że to: nowy samochód, sprzęt elektroniczny, wyjątkowo droga, markowa odzież czy dodatki, sprzęt domowy typu: odkurzacz, roboty kuchenne itp. Pierwsze co się robi w takim przypadku, to szuka w internecie. Akurat znajdujecie szybko, to jest właśnie to co chcecie, wszystko się zgadza. Online Shop jest z gatunku 100% pewny, uczciwy, profesjonalny. Ale towar jest "tylko" online...tz. nie da się go sprawdzić, wypróbować, dokładnie obejrzeć. Trzeba wierzyć na słowo, to co napisane i pokazane. Zwrot towaru obojętnie z jakiego powodu jest też zagwarantowany. Wpadacie na pomysł by poszukać identycznego egzemplarza w sklepie, markecie, butiku, salonie itp. Okazuje się że ta rzecz jest dostępna. Idziecie do takiego przybytku , każecie sobie towar pokazać, zaprezentować, przymierzacie-jeśli to odzież, robicie próbną jazdę jeśli to pojazd itp. Sprzedający objaśnia działanie, demonstruje, poucza, doradza.Pełny program fachowej obsługi. Wszystko się zgadza, poza jednym........cena w online shop jest sporo niższa niż w tym sklepie. Gdzie kupicie ten towar?
żeby uprzedzić pytania: jak to się ma do "dobrych obyczajów" ? ma się wink.... ale wytłumaczę o co dokładnie chodzi po odpowiedziach.
Obserwuj wątek
    • positronium Re: Zakupy 22.11.18, 11:37
      Częsta sytuacja.
      Ja robię tak, że jeżeli już jestem w stacjonarnym sklepie i chce kupić np. buty (a miałam ostatnio dokładnie taką sytuację - potrzebowałam bardzo specjalistycznego modelu konkretnej firmy), to kupuje je nawet drożej jeżeli mogę od razu wziąć je do domu. Bo mój czas jest cenny, nie chcę czekać na paczkę, a potem biec do paczkomatu czy tam zarzucać portiera. Jeśli zamówienie online będzie nietrafione to tracę wielokrotnie więcej czasu i wysiłku na odsyłanie, przymierzanie i sprawdzanie produktu. Nie warto.

      Zdaję sobie tez sprawę, że "przywilej" przymierzenia czy obejrzenia produktu nie jest za darmo w dzisiejszych czasach. Albo płaci się czasem 9jesli trzeba odesłać zamówienie online), albo podwyższoną ceną, jeśli produkt jest w sklepie czy salonie, za który trzeba płacić czynsz, nierzadko astronomiczny.

      Ale jeśli akurat nie ma mojego rozmiaru/koloru/modelu (a tak było tym razem), to bez żenady kupuję online. No, chyba że zamówienie i dostawa do sklepu są szybsze niż czekanie na paczkę prosto z magazynu.
    • panna.ze.dworku Re: Zakupy 22.11.18, 12:34
      Wszystko zależy. Ciuchy, buty itp - kupuję właściwie TYLKO przymierzone. I nie, nie "ten sam model, rozmiar" itd. A właśnie te, które włożę na nogę i przejdę kilka kroków. Może dlatego, że mam nietypowe stopy i buty muszę dobierać bardzo, bardzo starannie?
      Samochód, sprzęt AGD/RTV - różnie. Jeśli np sklep oferuje mi dostawę do domu (przedmiotów wielkogabarytowych) np tego samego lub następnego dnia, zależy jaka jest różnica w cenie online a stacjonarnie, zależy tez od "potrzebności" danej rzeczy (np jeśli mi się zepsuł sprzęty "konieczny" - to nie mogę czekać ileś tam na przesyłkę z online, potem się ewentualnie bujać ze zwrotami i czekaniem na kolejną dostawę)...
      Oczywiście potencjalnemu pracownikowi, który nas profesjonalnie i solidnie obsłużył nie należy mówić "Fajnie, ale kupię online, bo u was drożyzna!" ani temu podobnych!
    • majaa Re: Zakupy 22.11.18, 13:20
      Zdaję sobie sprawę, że w sklepie stacjonarnym płacę więcej właśnie za tę możliwość "pomarudzenia" sprzedawcy, obejrzenia towaru na własne oczy, podotykania, sprawdzenia i wyboru tego najbardziej odpowiedniego... ale... no właśnie... czasami to są naprawdę niebagatelnie wyższe koszty i mam, niestety, przykre wrażenie, że tak chyba nie całkiem do końca uzasadnione. Jednym słowem, czuję się wtedy trochę nabijana w butelkę i moje skrupuły zdecydowanie malejąwink A co robię ostatecznie? No, to zależy od całej sytuacji, a głównie od tego, co to za towar i na kiedy go potrzebuję.
      • nchyb Re: Zakupy 22.11.18, 15:01
        >>niebagatelnie wyższe koszty i mam, niestety, przykre wrażenie, że tak chyba nie całkiem do końca uzasadnione.

        koszty sklepu stacjonarnego są niebagatelnie wyższe od tego online, stąd różnica w cenie towaru
        pomijając internetowe sklepy stacjonarnych tej samej marki, wiele innych jest po prostu firemką mieszczącą sie w teczce czy laptopie, gdzie brak kosztów stacjonarnych, m.in.:
        czynsz lokalu, tym wyższy im atrakcyjniejsza lokalizacja, te w galeriach handlowych bywają niebotyczne
        podatek od nieruchomości
        często wieczyste
        pensje pracowników
        wszelkie media - dużo droższe od tych dla osób prywatnych
        dodatkowo pensje pracowników, z obciążeniem zusowo-fiskalnym i okresowymi opłatami za ich szkolenia bhp i badania lekarskie
        ubezpieczenie, nie tylko auta dostawczego, ale i np OC działalności/sklepu
        setki innych drobnych pojedynczo, dużych w masie, opłat którymi nękani są drobni sklepikarze, czyli wszelkie opłaty kilkudziesięcio-kilkuset złotowe, poktóre ktoś regularnie się zjawia, typu sprawność gaśnicy,czy drożność przewodów kominowych itp itd...

        plus: olbrzymi koszt, często nie brany pod uwagę - koszt stoku /stocku/, czyli stan zapasu, czyli najprościej utrzymywania towaru w wielu rozmiarach/kolorach/gatunkach na miejscu, gotowego do obejrzenia/przymierzenia.

        za wiele towarów trzeba zapłacić gotówką, lub z niewielkim odroczonym terminem płatności, przy braku pewności, że dany towar szybko się sprzeda.

        Tymczasem sklepy internetowe często towaru nie mają u siebie, a zamawiają go u producenta/dystrybutora, korzystając ze zniżek za częste zamówienia, towar idzie transportem bezpośrednio od producenta do ostatecznego klienta, a internetowy pośrednik często jedynie przefakturowuje/dodaje paragon i jego niemal jedynym kosztem jest często czas poświęcony na załatwienie sprawy, gdyż sam towaru nie ogląda na oczy
        ...
        tak, to czyni różnicę w cenie między innymi. Kto nie miał z tym do czynienia, ten często nie zdaje sobie sprawy.


        ale na zakończenie, kupujący netowo czasem jednak tracą i tych nie było mi żal smile

        znajomi prowadzą sklep z płytkami/dywanami/panelami itd
        pewna parka przyszła, zażyczyła sobie aranżacji - robionej w sklepie do towaru za darmo
        kupujący marudzili, dobierali, zmieniali, dużo czasu sprzedający poświęcili, wydruki poszły
        kupujący odeszli informując, że jednak rezygnują.
        No trudno, zmarnowany czas.

        Po jakimś czasie kupujący się zjawili, chcąc kupić najmniejszą możliwą ilość jakiegoś rodzaju paneli czy płytek na podłogę ze ściśle określonego wzoru/rodzaju, bo zabrakło im na wykończenie. Otrzymali je. Przyszli na drugi dzień oburzeni, że ten wzór, mimo tego samego modelu, jest jednak trochę inny - chyba o odcień chodziło, niż ten, który w całości zamówili wcześniej taniej w necie. Ten sam model, ale inna seria produkcyjna i już inny odcień. A w necie się skończył i zostali z różnymi płytkami w kuchni czy łazience...
        • alexxa6 Re: Zakupy 22.11.18, 15:05
          W czym rzecz? chodzi mi o to czy to jest fair? czy to jest w porządku ? uczciwe? Gdy idzie się do sklepu i stwierdzając że towar jest dużo droższy niż w online shopie, mimo tego korzysta z usługi sklepu i sprzedawcy? Każe się towar zademonstrować, przymierza , można sprawdzić naocznie jakość , działanie .... zajmując tym czas, wykorzystując profesjonalizm, czyli mówiąc szczerze wyłudza się podstępnie usługę , której by się nie otrzymało gdyby od razu szczerze powiedzieć że nie chcę nic kupować , tylko sprawdzić zanim kupię taniej online. W online shop jest dlatego taniej, bo nie ma takich usług, nie ma sprzedawcy, doradcy, nie ma żadnej obsługi, nikt towaru nie zaprezentuje, nie można go dotknąć czy przymierzyć. Nie trzeba płacić najmu, nie trzeba magazynów, dostawców i wszystkich tych kosztów. Ja uważam że to nie jest ani fair ani uczciwe, to jest po prostu wyłudzenie.
          • majaa Re: Zakupy 22.11.18, 15:42
            Rozumiem oczywiście, że koszty prowadzenia sklepu stacjonarnego siłą rzeczy muszą być wyższe, ale powiem tak, jeśli chodzi o towary np. z sieciówek modowych, to ich jakość bardzo często nie uzasadnia nawet tej ceny internetowej. Uważam, że jesteśmy, jako klienci, mocno naciągani pod tym względem. Nie od dziś wiadomo, że to nie producent, a właśnie pośrednik, sprzedawca zarabia najwięcej. Dlatego tak jakoś niespecjalnie mi żal tych sklepowych molochów.
          • aqua48 Re: Zakupy 22.11.18, 15:53
            alexxa6 napisała:

            > Każe się towar zade
            > monstrować, przymierza , można sprawdzić naocznie jakość , działanie .... zajmu
            > jąc tym czas, wykorzystując profesjonalizm, czyli mówiąc szczerze wyłudza się p
            > odstępnie usługę , której by się nie otrzymało gdyby od razu szczerze powiedzie
            > ć że nie chcę nic kupować , tylko sprawdzić zanim kupię taniej

            Ja nie mam takiego podejścia, uważam, że częścią PRACY sprzedawcy jest właśnie pokazanie towaru i jego możliwości wszystkim zainteresowanym, a nie tylko temu kto go na pewno już teraz dzisiaj i tu kupi. I żeby nie było, sama pracowałam w firmie w której robiliśmy darmowe wyceny naszych usług. Czasami jeden i ten sam klient prosił o kilkanaście różnych wycen z drobnymi zmianami. I niekoniecznie kończyło się to transakcją. Taka praca.
            • alexxa6 Re: Zakupy 22.11.18, 16:18
              aqua48 napisała:

              a nie tylko temu
              > kto go na pewno już teraz dzisiaj i tu kupi.


              zacytuję jeszcze raz co napisałam.
              Gdy idzie się do sklepu i stwierdzając że towar jest dużo droższy niż w online shopie, mimo tego korzysta z usługi sklepu i sprzedawcy? Każe się towar zademonstrować, przymierza , można sprawdzić naocznie jakość , działanie .... zajmując tym czas, wykorzystując profesjonalizm....

              .

              chodzi mi o TAKIE podjeście do sprawy. O nic innego. O celowość takiego postępowania. Gdy z góry wie się że towar tam jest droższy i że się go na pewno w tym sklepie nie kupi. Jak napisałam dla mnie jest to wyłudzenie, nieuczciwość. Mogę to porównać do sytuacji, gdy ktoś idzie do restauracji, zamawia wykwintne dania, zjada prawie wszystko , poczym wyjmuje z kieszeni pudełko ze zdechłą muchą czy innym robalem, kładzie ukradkiem na talerz , poczym woła obsługę i oburzony to pokazuje, by nie musieć zapłaić za posiłek . To też jest wyłudzenie i oszustwo. Nie sądzę by można wyłudzenia "klasyfikować" wink czy usprawiedliwiać.


              • aqua48 Re: Zakupy 22.11.18, 18:20
                alexxa6 napisała:

                > chodzi mi o TAKIE podjeście do sprawy. O nic innego. O celowość takiego
                > postępowania. Gdy z góry wie się że towar tam jest droższy i że się go na pewno
                > w tym sklepie nie kupi. Jak napisałam dla mnie jest to wyłudzenie, nieuczciwoś
                > ć.

                A dla mnie nie. Tak jak przymierzenie czegoś na co Cię nie stać i na pewno nie kupisz, ale chcesz zobaczyć jak w tym wyglądasz. Nie wiem, futra z norek, pierścionka z brylantem? Masz do tego prawo w sklepie. To nie jest żadne wyłudzenie, ani nieuczciwość. To część oferty sklepowej, który jest też pewnego rodzaju show roomem. I stoi za tym pewnego rodzaju korzyść właściciela, który doskonale wie, że z powodów socjotechnicznych jeśli kiedyś będziesz mieć więcej pieniędzy i bardziej będzie Ci zależało na dobrej, fachowej obsłudze, niż na czekaniu na dostawę, to do jego sklepu wrócisz. Tym razem płacąc nieco więcej za samopoczucie i komfort wyjścia ze sklepu z zakupem zrobionym od ręki.
                Masz również prawo umalować się testerami w perfumerii nie płacąc za to.




                • alexxa6 Re: Zakupy 22.11.18, 19:37
                  aqua48 napisała:


                  >
                  > A dla mnie nie.

                  Rozumiem Twoje intencje I przyznaję Ci rację w przykładach które podałaś. Tak, testery są do przetestowania produktu, za darmo, po to by sprawdzić czy chcę je kupić czy nie. To tak samo jak próbki jedzenia w sklepach, możesz zjeść ale kupić nie musisz. To jest sprawa ewidentna. Przymierzyć coś czego nie masz zamiaru kupować...można bez problemu, bo właśnie nigdy nie wiadomo, a nuż za jakiś czas wrócisz tam i kupisz bo masz przypływ gotówki a przedmiot się wyjątkowo podobał.Jest jeszcze masa podobnych sytuacji, gdzie nie ma problemu i wszystko jest fair.Ale ja piszę jednak o czymś innym. O celowym wprowadzeniu w błąd sprzedawcy, by za darmo uzyskać poradę, pomoc, prezentację itp. po to by móc ten produkt kupić sporo taniej gdzieś indziej ale najpierw obejrzeć to "live", czyli wykorzystuje pracę, czas, nieświadomego sprzedawcy by samemu odnieść korzyść. Chociaż doskonale wiem że gdybym powiedziała prawdę, że na pewno nie kupię u niego , bo mogę to samo kupić online dużo taniej a chcę tylko zobaczyć jak produkt działa "na żywo" to by mnie ze sklepu odesłali z kwitkiem bo do takiej usługi prawa nie mam. Podam Ci jeszcze jeden przykład.... do tej "muchy w talerzu". wink Przykład trochę przejaskrawiony ale nie nierealny. Przychodzi do Ciebie akwizytor do domu, sprzedający odkurzacze i żelazka. Nie masz akurat w domu tych sprzętów, ale na pewno nie kupisz ich od niego. Ale też wprowadzasz go celowo w błąd i mówisz żeby zaprezentował i odkurzył tym odkurzaczem twoje mieszkanie i dajesz mu do wyprasowania bluzkę . On to robi, bo chce towar sprzedać. A Ty po wszystkim mówisz-dziękuję, ale jednak nie kupię bo mi się te urządzenia nie podobają. Mieszkanie masz wysprzątane, bluzka wyprasowana. Za darmo. Czy to jest uczciwe? czy jednak wyłudzenie usługi?
                  • reinadelafiesta Re: Zakupy 22.11.18, 20:07
                    Alexxa
                    Właśnie kupiłam samochód, nowy, u dilera. Przysłali mi w podziękowaniu milion breloczków, filizanek, listów z pozdrowieniami i ... zaproszenie na jazdę próbną nowym modelem. Wiedzą, że go nie kupię, bo właśnie kupiłam inny model. Zgodnie z Twoją koncepcją tracą czas. No chyba że uważasz, że jeśli skorzystam , to powinnam ten samochod wymienić? A poważnie, według mnie działają dalekowzrocznie. Bo oni takim działaniem budują markę i zdobywają klienta. Jak nie teraz kupię, to może kiedyś, a może ich komuś polecę?
                    • alexxa6 Re: Zakupy 22.11.18, 21:01
                      reinadelafiesta napisała:

                      > Alexxa
                      > Właśnie kupiłam samochód, nowy, u dilera.

                      W zasadzie wszystko co miałam do powiedzenia, napisałam w ostatnim poście w odpowiedzi do aquy. Dalej uważam, że to nieuczciwość i wyłudzenie. I dalej nikt (może poza aqua) nie odniósł się stricte do przykładu który podałam tylko lawirujecie, jako kontra -argumenty podając przykłady absolutnie nie pasujące do sytuacji o jakiej ja piszę, a normalne przykłady z normalnej wink życiowej praktyki. Chyba nie sądzisz że jestem głupia i uznam że nieuczciwie jest wybrać się na zakupy, łazić po sklepach, przymierzać, oglądać, próbować, mieć w planie coś kupić, ale w końcu nic nie kupić, bo albo mi się towar nie podoba, albo nie pasuje, albo odechciało mi się zakupów. Nie raz zadarza mi się takie coś samej, że siedzę w sklepie nawet godzinę, sprzedawczyni goni po sklepie by mi dogodzić, wyciąga sterty ciuchów, pomaga mi w przymierzalni, wskakuje na półki i drabinki i ściąga z najwyższych miejsc coś co mi się uwidziało, doradza lub odradza, proponuje itd. Ja przymierzam, grymaszę, bałagan w sklepie narobiony, sprzewdawczyni ma żądze mordu w oczach ale profesjonalnie się uśmiecha, a ja i tak nic nie kupuję, bo nic mi się nie spodobało, ewentualnie to co mi się na wystawie podobało , na mnie już się nie podoba. To jest oczywista, normalna, standartowa sytuacja podczas zakupów. Klient ma prawo przymierzać, oglądać , próbować ale nie musi nic kupić, jeśli mu nie odpowiada. Propozycje od sklepów, salonów to też sprawa normalna i oczywista , więc nie "rżnij głupa," bo doskonale wiesz o co chodzi....tak jak i ja wiem. Ja zadałam konkretne pytanie w nawiązaniu do jednej konkretnej sytuacji . Ja na serio się zastanawiam, bez żadnej złośliwości, bez ironii czy nikt z Was na prawdę nie zrozumiał o co pytam? Ja nie proszę o przykłady zupełnie nieadekwatne (które Ty też podałaś) do sytuacji jaką opisałam. Chodzi tylko o tą jedną, jedyną sytuację.
                      • reinadelafiesta Re: Zakupy 22.11.18, 21:30
                        Alexxa
                        To że Ty uważasz za nieadekwatne przykłady, to tylko Twoja opinia. Ja jestem przeciwnego zdania. Uważam że padło tu bardzo dużo rozsądnych odpowiedzi, rozróżniających uczciwość od głupoty, tylko Ci nie pasują. Przy okazji: dla mnie takim kompletnie nieadekwatnym przykładem jest celowe wrzucanie muchy do zupy. Widać, że Ci nie leżą opinie inne niż Twoje i tyle.
                        • alexxa6 Re: Zakupy 22.11.18, 21:57
                          reinadelafiesta napisała:

                          > Alexxa
                          > To że Ty uważasz za nieadekwatne przykłady, to tylko Twoja opinia. Ja jestem pr
                          > zeciwnego zdania. Uważam że padło tu bardzo dużo rozsądnych odpowiedzi, rozróżn
                          > iających uczciwość od głupoty, tylko Ci nie pasują. Przy okazji: dla mnie taki
                          > m kompletnie nieadekwatnym przykładem jest celowe wrzucanie muchy do zupy. Wid
                          > ać, że Ci nie leżą opinie inne niż Twoje i tyle.

                          To już są Twoje złośliwe insynuacje. Nie chcę tu robić za tutejszą etatową " pragmatyczkę", nie leży mi wykłamywanie innym dziur w brzuchu byle moje na wierzchu. Ale podaj mi proszę chociaż jedną, jedyną odpowiedź która jest odpowiedzią na moje KONKRETNE pytania. Te pytania to:
                          1. czy to jest fair? czy to jest w porządku ? uczciwe? Gdy idzie się do sklepu i stwierdzając że towar jest dużo droższy niż w online shopie, mimo tego korzysta z usługi sklepu i sprzedawcy? ....

                          2: .Ale ja piszę jednak o czymś innym. O celowym wprowadzeniu w błąd sprzedawcy, by za darmo uzyskać poradę, pomoc, prezentację itp. po to by móc ten produkt kupić sporo taniej gdzieś indziej ale najpierw obejrzeć to "live", czyli wykorzystuje pracę, czas, nieświadomego sprzedawcy by samemu odnieść korzyść. Chociaż doskonale wiem że gdybym powiedziała prawdę, że na pewno nie kupię u niego , bo mogę to samo kupić online dużo taniej a chcę tylko zobaczyć jak produkt działa "na żywo" to by mnie ze sklepu odesłali z kwitkiem bo do takiej usługi prawa nie mam.


                          Odpowiedziałaś chociaż jednym zdaniem ? na temat? Ja nie pytałam gdzie u kogo kupiłaś samochód, nie pytałam gdzie ktoś inny robi zakupy, nie pytałam czy robi online zakupy czy nie, nie pytałam czy w sieciówkach jest tanio , nie pytałam czy towar jest marny, nie pytałam czy kogoś w online shopie oszukali, nie pytałam o ceny książek w Anglii !!! , ani o żadne inne ceny. Widzisz gdzieś odpowiedź na moje w sumie jedno konkretne pytanie? Bo ja widzę tylko jedno: bene_gesserit. I nie dlatego że poparła moje zdanie, tak samo bym była usatysfakcjowana z odpowiedzi gdyby napisała , " tak, uważam to za fair i mam w nosie czy komuś to się podoba czy nie , ja myślę o sobie i swoich funduszach a nie o handlowcach."
                          >
                          • reinadelafiesta Re: Zakupy 22.11.18, 22:44
                            Alexxa
                            Ja, jak mi różni ludzie podają przykłady, opisują jak postępują, jakie są ich wybory, to na tej podstawie potrafię wywnioskować, co myślą na dany temat. Ale do tego trzeba być przynajmniej złośliwym głupem.
                            Skoro dla Ciebie odpowiedzi nie były jasne to proszę wprost: tak, skoro mam taką możliwość to w pierwszej kolejności dbam o własne dobro, a nie sprzedawcy. I niczego od niego nie wyłudzam, bo on tam jest po to, żeby informacji o produkcie udzielać, niezależnie od tego czy ktoś się na zakup zdecyduje czy nie. M.in.za to dostaje marżę od producenta towaru. Prywatnego czasu na to też nie poświęca. Natomiast nigdy nie chodzę z założeniem z góry, że towar tylko obejrzę a kupię w necie, bo już niejeden raz mi się zdarzyło, że cena w sklepie stacjonarnym była taka sama jak w internetowym. Idę, żeby obejrzeć. O tym gdzie kupuję, podejmuję decyzję póżniej i nie sądzę żebym była wyjątkiem. Oczekiwanie od ludzi, żeby kupowali towar albo drożej, albo w ciemno jeśli jest możliwość kupna taniej i po obejrzeniu jest nierealna.
                            • panna.ze.dworku Re: Zakupy 23.11.18, 10:25
                              Dokładnie i w punkt. Tym bardziej że bywały (np w moim przypadku) sytuacje, że jakiś towar oglądałam na żywo", sprzedawca prezentował ofertę, omawiał, informował... Dziękowałam, szłam do innego sklepu, Kolejny sprzedawca prezentował, omawiał, informował... Itd. W przyjmijmy czterech kolejnych sklepach. Po czym podejmowałam decyzję i wybierałam coś z oferty sklepu nr dwa. Czyli co, "oszukałam i wyłudziłam" od ekspedienta w sklepie nr jeden, trzy i cztery cokolwiek? Usługę? I nie ma znaczenia DLACZEGO w efekcie wybrałam sklep nr dwa, czy z racji niskich cen, czy szerszego asortymentu czy tez w końcu umiejętności sprzedawcy. smile
                      • ola5488 Re: Zakupy 22.11.18, 23:47
                        A ja zgadzam się z Tobą.
                  • aqua48 Re: Zakupy 23.11.18, 09:31
                    alexxa6 napisała:

                    > Rozumiem Twoje intencje I przyznaję Ci rację w przykładach które podałaś.
                    > Ale ja piszę jednak o czymś innym. O celowym wprowadzeniu w błąd sprzeda
                    > wcy, by za darmo uzyskać poradę, pomoc, prezentację itp. po to by móc ten produ
                    > kt kupić sporo taniej gdzieś indziej ale najpierw obejrzeć to "live", czyli wy
                    > korzystuje pracę, czas, nieświadomego sprzedawcy by samemu odnieść korzyść.

                    Ależ ja piszę o tym samym. I wcale nie uważam takiej porady oraz informacji za celowe wprowadzenie w błąd. Ani za darmowe wykorzystanie pracy czy czasu sprzedawcy. To CZĘŚĆ jego pracy za którą ma zapłacone w pensji. Co więcej, jak pisałam już wyżej często okazuje się, że takie podejście do klienta i usłużenie mu poradą właścicielowi sklepu się opłaci. Jeśli nie ten klient skorzysta, to powie znajomemu, który z tańszego zakupu z jakiegoś powodu nie chce skorzystać - a to idź tu i tu, bo tam jest bardzo uprzejmy sprzedawca z dużą wiedzą, wszystko ci opowie i pomoże wybrać odpowiedni produkt. Sama tak robię.

                    >Przychodzi do Ciebie akwizy
                    > tor do domu, sprzedający odkurzacze i żelazka. Nie masz akurat w domu tych sprz
                    > ętów, ale na pewno nie kupisz ich od niego. Ale też wprowadzasz go celowo w błą
                    > d i mówisz żeby zaprezentował i odkurzył tym odkurzaczem twoje mieszkanie i daj
                    > esz mu do wyprasowania bluzkę . On to robi, bo chce towar sprzedać. A Ty po wsz
                    > ystkim mówisz-dziękuję, ale jednak nie kupię bo mi się te urządzenia nie podob
                    > ają. Mieszkanie masz wysprzątane, bluzka wyprasowana. Za darmo. Czy to jest ucz
                    > ciwe? czy jednak wyłudzenie usługi?

                    Nie, nie jest to żadne wyłudzenie, to skorzystanie z pokazu, usługi, którą taki akwizytor ma w pakiecie bez OBOWIĄZKU zakupu u niego. Podobnie jak z korzystanie z darmowego poczęstunku w sklepie, mimo iż absolutnie nie masz w planach kupna tej wędliny czy pierogów, które oferują. I nie kupisz ich wcale ani tego dnia, ani w najbliższych bo masz lodówkę pełną na miesiąc. Liczy się to że spróbowałaś, spodobało Ci się i że możesz kiedyś po te towary wrócić, albo komuś je polecić.
          • reinadelafiesta Re: Zakupy 22.11.18, 19:26
            Alexxa
            A co z osobami, które przychodzą, pytają, wykorzystują czas i wiedzę sprzedawcy, a potem nie kupują? W ogóle, ani w sklepie ani przez internet. Czy to też jest wyłudzanie usługi? Albo kupią w innym sklepie, u konkurencji, po sprawdzeniu oferty w pięciu sklepach? A jeśli ja znajdę jakąś rzecz w internecie, spodoba mi się, ale chcę ją przed kupnem zobaczyć na żywo, idę i w sklepie decyduję się kupić ( bo taka fajna a ja nie chcę czekać na kuriera, w podobnej albo niewiele wyższej cenie), to czy ja wtedy jestem nie fair w stosunku do sprzedawcy internetowego? No bo przecież dał ogłoszenie, reklamował towar, zrobił taki opis który zachęcił mnie do kupna, zainteresował towarem?
            Wydaje mi się, że takie sytuacje są wpisane w ten zawód, raz ktoś kupi a raz nie. Tak jak z każdą inną działalnością- nie wszyscy zainetersowani ostatecznie decydują się, a z punktu widzenia sprzedawcy nie ma różnicy, co było powodem rezygnacji. Czas i tak "stracił".
    • annthonka Re: Zakupy 22.11.18, 15:12
      Bez skrupułów kupuję online w niższej cenie. Nie widzę powodu, żeby płacić drożej za coś, co mogę mieć taniej. Rzadko się zdarza, żebym była przyparta do muru do tego stopnia, że nie mogę poczekać dwa dni na przesyłkę.

      W "szeregowych" sklepach pracownicy i tak są na pensji, więc moja rezygnacja z zakupu stacjonarnego się na nich nie odbija finansowo. Trochę gorzej w np. salonach samochodowych, gdzie sprzedawca, oprócz pensji, ma prowizję od sprzedanego towaru. Mam wtedy drobne poczucie winy, ale nie tak duże, żeby przepłacać w sklepie stacjonarnym.
    • tt-tka Re: Zakupy 22.11.18, 16:53
      Jestem tak staromodna, ze w ogole nie kupuje on-line smile
      Kilka razy narwalam sie, nerwy, czas i koszt koniec koncow wbily mnie w przeswiadczenie, ze nie warto. W necie moge poogladac, porownac ceny, poczytac opinie, ale kupuje tylko to, czego moge dotknac, obejrzec w naturze, powachac i wyprobowac.
      • alexxa6 Re: Zakupy 22.11.18, 17:10
        tt-tka napisała:

        > Jestem tak staromodna, ze w ogole nie kupuje on-line smile

        Ze zdziwieniem muszę powiedzieć że mało kto zrozumiał o co chodzi. Nie chodzi o : kto, gdzie co kupuje, nie o to czy w sieciówkach jest tanie barachło, nie o to, gdzie w branży handlowej ktoś pracował, nie o cenę towaru....chodzi o ocenę przedstawionej sytuacji ( teoretycznej) , o to czy takie postępowanie można uznać za fair i uczciwe.
        • nchyb Re: Zakupy 22.11.18, 17:16
          Odpowiedziałaś przecież sobie już sama. Wyłudzenie usługi nie jest fair. Czego jeszcze oczekujesz?
          • alexxa6 Re: Zakupy 22.11.18, 17:38
            nchyb napisała:

            > Odpowiedziałaś przecież sobie już sama. Wyłudzenie usługi nie jest fair. Czego
            > jeszcze oczekujesz?


            ale ja pytam Was! innych ! nie siebie ?! bo może się jednak mylę? oczekuję argumentów jeśli ktoś jest innego zdania niż moje.Lub potwierdzenia że ma takie samo zdanie na ten temat. A nie gdzie ktoś zakupy robi. To też ciężko zrozumieć? Jak na razie, inni (po za 2 osobami) nie napisali na temat nic.
        • tt-tka Re: Zakupy 22.11.18, 18:37
          alexxa6 napisała:


          > Ze zdziwieniem muszę powiedzieć że mało kto zrozumiał o co chodzi. Nie chodzi o
          > : kto, gdzie co kupuje, nie o to czy w sieciówkach jest tanie barachło,

          Zrozumialam pytanie. Odpowiedzialam - zakupy on-line dla mnie okazaly sie robieniem jelenia ze mnie. Sklep stacjonarny tez moze zrobic ze mnie jelenia, ale szanse mniejsze smile
          Natomiast w ogole nie traktuje wyboru placowki w kategoriach moralnych czy do, bo w koszta uslug wpisane jest obsluzenie ilus tam ciekawych na jednego kupujacego. Sadzilam, ze to wiedza powszechna.

          zrozumialam pytanie.
        • majaa Re: Zakupy 26.11.18, 12:21
          A ja nie rozumiem, czemu się dziwisz, Alexo. Jakie pytanie, taka odpowiedź. Pytania w Twoim pierwszym poście były bardzo konkretne i bynajmniej nie dotyczyły oceny sytuacji, tylko tego, jak byśmy postąpili, gdzie kupili towar.
    • 10iwonka10 Re: Zakupy 22.11.18, 18:36
      Nie wiem jak jest teraz w Polsce ale np w Anglii - to chyba prawo rynku- te roznice sie zacieraja. Sklepy Next, M&S maja swoje rzeczy ktore czesto kupije click colect sle cena jest ta sama. Ksiaxko tak robie bo np z reguly sa tansze na Amazon.
      Sprzet elektryczny zalezy nie ma az takich roznic a przyznam sie ze wole wiecej zaplacic w sklepie gdzie w razie reklamy wiem ze nie nie befzie problemu a przez internet to masakra czasem. I wcale rozmice nie sa duze w cenie. Tak naprawde to tylko ksiazki i czasem czuje sie troche winna ale nie uwazam tego za nieczciwosc ale prawo rynku.
    • bene_gesserit Re: Zakupy 22.11.18, 20:11
      Showrooming na Zachodzie dawno został uznany za działanie nieetyczne. IMO słusznie - niby dlaczego jakiś sklep detaliczny ma pracować na sukces kompletnie z nim niezwiązanego www? To jest coś w rodzaju kradzieży, zwłaszcza jeśli idziemy do sklepu stacjonarnego z _intencją_ zawracania głowy przez pół godziny z docelowym zamiarem kupienia towaru on-line. Próbowano z tym walczyć, np pobierając kaucję za przymierzanie, zwrotną tylko w momencie zakupu. Nadaremnie.

      Jasne - konkurencja ze strony biznesów internetowych sprawiła, że sklepy stacjonarne musiały wymyślić i wdrożyć nowe techniki i metody na zwabienie klientów, a to - dla klientów - dobrze. Z drugiej strony, nie każdy przedsiębiorca może stanąć na rzęsach i dlatego coraz mniej małych, niezależnych interesów. A nawet sieciówki trzymają się za kieszeń i łączą sprzedaż netową ze stacjonarną, bo inaczej powoli przestaje się opłacać, chociaż sytuacja 'sklepy on-line vs stacjonarne' się podobno powoli stabilizuje.
      • reinadelafiesta Re: Zakupy 22.11.18, 20:44
        Bene gesserit
        Tylko że z drugiej strony trudno wymagać od klienta, żeby działał nieracjonalnie, na swoją szkodę i kupował droższe . Pomysł z kaucją absurdalny. To po co przymierzać, skoro nawet jakby nie pasowało, to płacić trzeba?
        • bene_gesserit Re: Zakupy 22.11.18, 21:11

          Pomysł z kaucją działał przez jakiś czas, zresztą - nie został do końca zarzucony. To może być przyszłość e-handlu, zwłaszcza jeśli chodzi o ciuchy.

          Noi - nikt nie wymaga od nikogo, żeby działał nieracjonalnie. Ja od lat kupuję ciuchy wyłącznie on-line, a nie uprawiam showroomingu.
      • alexxa6 Re: Zakupy 22.11.18, 21:05
        bene_gesserit napisała:

        To jest coś w rodzaju kradzieży, zwłaszcza
        > jeśli idziemy do sklepu stacjonarnego z _intencją_ zawracania głowy przez pół
        > godziny z docelowym zamiarem kupienia towaru on-line.

        o tym właśnie mówię ! Dzięki bene_gesserit ! prosta, jasna, konkretna, neutralna, na temat odpowiedź.
        • 10iwonka10 Re: Zakupy 22.11.18, 21:56
          >>>o tym właśnie mówię ! Dzięki bene_gesserit ! prosta, jasna, konkretna, neutralna, na temat odpowiedź. >>>

          Proponuje troche samokrytyki - jasna I dobra odpowiedz to taka ktora zgadza sie z twoja teorie reszta to nie na temat...to sie nazywa subiektywny punkt widzenia. Przyklad z mucha jest bez sensu bo to jest oszustwo I zabawne bo czytalam ze ktos tak zrobil ale mial pecha bo mintoring to uchwycil. No I klapa. Natomiast twoj przyklad jest przerysowany i rzadko sie zdarza ale jaka jest w tym kradziez? Jak sklep jest pusty i sprzedawca sie nudzi z radoscia sie zajmie rozmowa z takim klientem.Plus klient moze zmienic zdanie w trakcie rozmowy i jak roznica jest mala kupic produkt w sklepie. A na dzien dzisiejszy sklepy sobie z tym radza w taki sposob ze ceny sa coraz bardziej zblizone . A jest jeszcze jedno ciekawe posrednie rozwiazanie - bylam w takim sklepie meblowym maja 3 salony w Angli gdzie wiekszosc mebli jest wystawionych( probki pokryc) - mozna obejrzec,dotknac ( nie mozna nic kupic) i zamowic pozniej przez internet. Meble sa robione za granica czeka sie pare tygodni i dostawa do domu. BArdzo dobre rozwiaznie polaczenie sklepu internetowego ze stacjonarnym. Wiec rynek sam sobie radzi z tym problemem.
          • bene_gesserit Re: Zakupy 25.11.18, 13:29
            Ja pisałam o _intencji_, i mam wrażenie, o to właściwie Alexxxie chodziło. Co ma do tego samokrytyka?

            Jeśli ktoś rozmyślnie, ze świadomością, że i tak kupi w necie, idzie do sklepu, przymierza i angażuje sprzedawców, to trudno nazwać uczciwością.
            • 10iwonka10 Re: Zakupy 25.11.18, 14:17
              A wedlug mnie to sa prawa rynku I nie widze w tym nic nieuczciwego. I tak prawde mowiac rynek caly czas sie zmienia w zaleznosci od popytu I podazy. Z wyjatkiem malych sklepow ktore niestety upadaja ceny w wiekszysch sieciach I w sklepach internetowych sa bardzo zblizone.

              Piszac o samokrytyce mialam ma mysli ze ' Jesli ktos sie zgadza z autorka watku to wedlug niej jego wypowiedz jest jasna ,klarowna a jesli nie zgadza sie no to nie rozumie pytania I nie odpowiada na nie klarownie '.....

              A odpowiedzi wielu osob byky bardzo klarowne- nie uwazaja ze jest to nieuczciwe bo nie jest. Zawsze mozna wrocic do czasow socjalizmu I zrownac ceny wszedziesmile
            • alexxa6 Re: Zakupy 25.11.18, 15:36
              bene_gesserit napisała:

              > Ja pisałam o _intencji_, i mam wrażenie, o to właściwie Alexxxie chodziło. Co m
              > a do tego samokrytyka?

              Dokładnie.
              Na tym właśnie polega problem w komunikacji międzyludzkiej. Ludzie słuchają......w tym przypadku czytają, nie po to by zrozumieć, tylko po to by odpowiedzieć. Dopełnieniem jest używanie wyrażeń, określeń których znaczenia nie znają. Ja też nie rozumiem o co miałabym się : samooskarżać, samokrytykować? Prawdopodobnie chodziło jej o bezstronność ? obiektywność ?
    • kora3 Re: Zakupy 23.11.18, 10:16
      Rozumiem, że chodzi Ci o to, czy w dobrym tonie jest wykorzystać fakt, iż w sklepie można tę rzecz dokładnie obejrzeć/wypróbować itd. dowiedzieć sie o niej szczegółów wykorzystując taką możliwość i poniekąd takze czas sprzedawcy nie majac z załozenia zamiaru w tymże sklepie tego kupić?
      Wg mnie tak, to jest ok. Sklep (dla uproszczenia) ma świadomość, że ceny są tu wyższe, bo oferuje możliwości o których wyżej i także tego, że są miejsca gdzie nie oferuje sie takich możliwości a ceny są niższe. Do tego ma również świadomość, że nie każdy wykazujący zainteresowanie zaraz stanie sie klientem i kupi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka