Dodaj do ulubionych

Piąty dzień

02.04.05, 11:43
Kochane
dziś wstałam co prawda niewyspana, ale poszłam (bez jedzenia) na basen.
Topierwszy ruch od początki DC. Przepłynęlam pół kilometra i... czuję się
fantastycznie. Wróciłam, zjadłam "śniadanie" (napój capuccino) i mam taką
energię, że nie wiem co z nią zrobić.
Nie czuję jeszcze tego, że chudnę (dalej mam brzuch i tyłek nabite na maksa),
ale w głowie zrobiło mi się świetnie. Wytrzymam na pewno. W ikazdym razie
bardzo chciałabym. Dziekuje Wam za wsparcie.
Obserwuj wątek
    • jestek Re: Piąty dzień 02.04.05, 12:29
      Jeśli masz taki nastrój to suuuper, tylko tak dalej. A jeśli jeszcze sama (lub
      przy pomocy bliźnich) zobaczysz mocniej efekty, to będzie jeszcze lepiej :-) Ja
      mam naprawdę duże wsparcie od chłopaka, rodziny i koleżanek w pracy, bardzo
      BARDZO mi to pomaga. A to że mogę sobie tutaj z Wami pisać też jest dla mnie
      nieocenione :-) Trzymaj się mocno :-)
      • ela.jot Re: Piąty dzień 02.04.05, 16:01
        aaaa i jeszcze jedno, Jestko ja też w pracy mam wsparcie i w domu też. Tylko
        wszyscy mnie straszą efektem jo-jo. też się boję.
    • br0mba Re: Piąty dzień 02.04.05, 13:29
      a ja znow sie pomądrze i powiem wam co powiedziala mi moja Pani Dieta.
      Ze na scislej nie powinno wykonywac sie cwiczen (no chyba ze przed dieta
      uprawialo sie je regularnie - to tak), bo zaopatrzenie organizmu jest bardzo
      male ok 500 - 600 kcal.
      Cwiczenia dopiero na mieszanej. Wiec uwazajcie kobietki zeby nie zaslabnac.
      Pozdrawiam i zycze milej soboty :)
      • jestek Re: Piąty dzień 02.04.05, 14:14
        Ja tez w czasie scislej nie chodzilam na aerobik, bo nasza kobietka daje nam
        zawsze wycisk i balam sie ze nie wydole. Ale od kiedy przeszlam na mieszana, a
        teraz +/- 1000 kalorii, to cwicze ze zdwojona energia :-). Nie wiem jak Wy, ale
        ja przepadam za takimi intensywnymi cwiczeniami przy muzyce, a zawsze sobie
        jeszcze z innymi dziewczynami przeslemy wspierajaca mine, pokazemy, ze
        wszystkie równo umieramy, i jest fajnie :-)
        • ela.jot Re: Piąty dzień 02.04.05, 15:59
          nie, nie, ja głupia nie jestem. Moja Pani Dieta powiedziała dokładnie to samo:
          żadnych nowych śćwiczeń podczas ścisłej diety. A że na basen chodze regularnie
          stąd to dzisiejsze poranne wyjście (tyle tylko, ze normalnie przepływam z
          półtora kilometra) Także dziś było bardzo rekreacyjne pływanie. W poniedziałek
          dam sobie wycisk.
          Zjadłam pół ugotowanego ziemniaka (czy to straszny grzech?).Gotowąłam obiad na
          jutro i nie wytrzymałam. Głupia jestem ot i tyle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka