lswaczyna
29.11.08, 19:01
Urząd Specjalnej Troski
Urząd Marszałkowski w Katowicach utonął w oparach absurdu. Polskich
dziennikarzy współpracujących z renomowaną katarską telewizją Al-Jazeera
International uznał za forpocztę islamskiego terroryzmu. Przynajmniej takie
jest oficjalne wytłumaczenie problemów, jakie urzędnicy stworzyli telewizyjnej
ekipie, która zamierzała 29 listopada sfilmować mecz Ruchu Chorzów z krakowską
Wisłą, a w zasadzie kibiców niebieskich znanych z manifestowania swej
śląskości. Migawki ze Stadionu Śląskiego miałyby być użyte w kilkuminutowym
filmie o Górnym Śląsku, jego odrębności i dążeniu do autonomii. Urząd
Marszałkowski wykazał dużą determinację, starając się uniemożliwić realizację
tych planów. Działaczy chorzowskiego klubu szantażowano odwołaniem meczu pod
byle pretekstem. Ostatecznie wyrażono zgodę jedynie na filmowanie przed stadionem.
Z propozycją realizacji programu dla oglądanej przez 60 milionów widzów
telewizji producent zwrócił się do Ruchu Autonomii Śląska. Przedstawiciel RAŚ
zaproponował, by górnośląski regionalizm pokazać przez pryzmat młodych ludzi -
symaptyków piłki nożnej, muzyków rockowych. To okazja do promowania regionu.
Najwyraźniej nie w oczach marszałka i jego współpracowników. Władza boi się
dziennikarzy, czy autonomii?