Zamiast wiary niech będzie nadzieja, ze Bóg istnieje.
Nadzieja nie potrzebuje dogmatów i nie ma wyznaczonego jednego sposobu życia, a wręcz wymaga od ludzi tego, byście musieli działać razem. Nadzieja też podważa dogmaty tworzone przez ludzi. Ludzie sami muszą działać dla dobra innych, a także uzgadniac co dobre, a co złe, ponieważ nie ma tak dokładnie określonej ściezki. Uczmy się dobra i zła, a nie ustanawiajmy od góry co jest czym.
Taka mała różnica jak zmiana wiary w nadzieje, a zmienia spojrzenie na kościół Katolicki, Islam czy inne wyznania. Zauważycie, ze ta drobna zmiana pokaże Wam te wady, które kryto pod pojęciem wiary... Wiara ma w sobie nadzieje i pozwala na ingerowanie innych ludzi w nasz życie. Inaczej jest z nadzieją. Nadzieja może być wspólna, ale nie musi być taka sama jak inni mówią. Nadzieja wymaga ciągłego rozwoju i to jest lepsze niż wiara i cały twór kościoła dla księży i ich indywidualnych przemyśleń oderwanych od świata.