elam1 29.05.06, 08:30 Kobieta: w świetle Pisma Świętego, a świat ? Wiem, że tak postawionego pytania nie da się pogodzić, nie da się pogodzić też tego co Bóg mówi w swoim Słowie, a czym bombarduje dzisiejsze kobiety "świat". Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
agi_go Re: Jaką powinna być Kobieta ? 29.05.06, 15:27 Powinna być kochanką, kucharką, siostrą, matką i w dodatku wszystkie te role powinna idealnie wypełniać. No i oczywiście prowadzić wspaniałe interesy z których utrzymuje rodzinę. A jaka powinna być w tych rolach , oczywiście DOSKONALA. Tylko po co jej w takim razie facet ? Odpowiedz Link
mcmaxim Re: Jaką powinna być Kobieta ? 29.05.06, 23:09 agi_go napisała: > Tylko po co jej w takim razie facet ? Bo by sie jej nudzilo Odpowiedz Link
elam1 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 30.05.06, 07:53 Tak naprawdę nie o takie odpowiedzi mi chodziło. Chciałam poznać opinie innych, tak na poważnie. Bo kim ma być kobieta w swoim małżeństwie? Czy osobą wspierającą swojego męża, budującą mądrze swój dom, czy też oczekująca na to co dadzą jej inni. Oczywiście zadałam to pytanie na tym forum "Chrześcijaństwo", bo chcę odniesienia do tego czego oczekuje od mojej postawy Bóg. Odpowiedz Link
wladi3 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 30.05.06, 09:53 Myślę , że Kobieta przede wszystkim powinna być Miłością ! Dobra , wrażliwa , czuła , delikatna itp . Mężczyzna jest ze swojej natury inny - a to czego mu brakuje ma Kobieta ! Bóg Stworzył mężczyznę - a temu Coś brakowało i był samotny - więc Bóg Dał mu Towarzyszkę - gdy Adam zobaczył Ewę powiedział ; Ta dopiero jest kością z moich kości i ciałem z mego ciała ! Co to znaczy ? Kobieta jest Dopełnieniem mężczyzny - a mężczyzna bez Kobiety - nie jest Pełen ! W drugim opisie Stworzenia napisano w Biblii : Bóg Stworzył człowieka na swój Obraz i Podobieństwo - Stworzył Go Mężczyzną i Kobietą ! To znaczy że człowiek jest Jednością wtedy gdy jest zjednoczony razem z Kobietą . Co do wchodzenia Kobiety w rolę biznes Women - nic nie stoi na przeszkodzie / według mnie/ - jeden Warunek ! Nie może to burzyć Jedności Mężczyzny i Kobiety , a Kobieta mimo podjęcia tych obowiazków musi nadal Pozostać Sobą ! Musi nadal być Delikatna i Kobieca i Musi pozostać przede wszystkim Opiekunką Miłości Ogniska Domowego ! Pogodzić to trudno ale jest to możliwe . Pozdrawiam i Przesyłam Wszystkim Energię Miłości ! Kocham Cię Boże Ojcze ! Twój syn Władek. Odpowiedz Link
alkoo3 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 31.05.06, 13:43 To trudne pytanie. Kazdy ma troche inne oczekiwania i potrzeby i doswiadczenia. Sa tacy ktorzy maja na Bibli naklejone "kobiecie nauczac nie pozwalam" i tacy ktorzy nie maja nic przeciwko aby pelnila ona role pastora w kosciele. A jaka powinna byc: Powinna byc taka aby bylo to radoscia przebywac z nia. Nie mam nic przeciwko kobiecie-chef w pracy. Ale kobieta bedaca chefem w domu staje w pozycji dla ktorej nie jest przeznaczona - konczy sie to najczesciej zle. Ale jak powinna byc - to chyba zbyt szerokie pytanie. Sprecyzuj je , moze wtedy latwiej odpowiedziec. Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Jaką powinna być Kobieta ? 31.05.06, 15:12 Ale kobieta bedaca chefem w domu staje w pozycji dla ktorej nie jest > przeznaczona - konczy sie to najczesciej zle. O matko. A co rozumiesz przez "szefa" w domu? Odpowiedz Link
alkoo3 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 31.05.06, 17:33 > > O matko. A co rozumiesz przez "szefa" w domu? To szef ktory niewie co to "praca grupowa". A mazenstwo jest praca grupowa. A szefem ma byc maz. Ma byc szefem ktory slucha co mowia pracownicy, podejmuje z nimi decyzje. Nie boi sie stac za ta decyzja i w razie potrzeby odpowiada na zewnatrz za ta decyzje. Brzmi staroswiecko - przyznaje. Rozumiem ze sie buntujesz. Ale taki szef ma tez swoje zalety. Ty mozesz byc kreatywna, organizowac wiele rzeczy, sama przeprowadzic projekty a w razie potrzeby masz u niego wsparcie. Sa szefowie ktorych nic nie obchodzi i firma dziala , czesto jego pracownicy sa bardziej dynamiczni i maja lepszy talent organizacyjny - zgazdam sie i powinno sie to wykorzystac. Problem sie pojawia jesli pracownicy udaja sie poza firme i mowia jaki nieporadny jest ten szef. Ktoregos dnia firma taka bankrutuje i nawet ten najlepszy pracownik zostaje bezrobotnym. A szkoda. Uwazam ze problem w malzenstwie zaczyna sie gdy jeden z malzonkow zapomni ze tworza "Team". Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Jaką powinna być Kobieta ? 31.05.06, 18:58 Czyli - szefem zawsze jest facet. bez względu na to kto ma jaki charakter, kto sie do czego nadaje - a przyznasz chyba ze nie wszycy męzczyźni i kobiety sa jednacy - szefem jest facet. Piszesz o wsparciu o samodzielności, o odpowiedzialności na zewnątrz (co to ma byc w przypoadku małzeństwa?). Nie piszesz o tym ze szef - nawet w najlepszym teamie ma zawsze ostatnie słowo. jełsi jest przekonany ze ma racje - robi to co in chce a nie to co proponują pracownicy. Wybacz - ale dla mnie to nie do zaakceptowania. Dla mnie małzeństwo to - jeśli juz przy analogiach do przedsiebiorst zostajemy - wspólnicy mający po 50% udziałów. oboje odpowoadaj, oboje podejmuja decyzję. zeby spółka mogła działac zawsze muszą byc albo zgodni - albo wypracowac kompromis. A problem zaczyna sie gdy jedno poczuje sie prezesem tej spółki i zarządem w jednym. Odpowiedz Link
alkoo3 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 31.05.06, 20:31 monikaannaj napisała: > Czyli - szefem zawsze jest facet. bez względu na to kto ma jaki charakter, kto > sie do czego nadaje - a przyznasz chyba ze nie wszycy męzczyźni i kobiety sa > jednacy - szefem jest facet. > > Piszesz o wsparciu o samodzielności, o odpowiedzialności na zewnątrz (co to ma > byc w przypoadku małzeństwa?). Nie piszesz o tym ze szef - nawet w najlepszym > teamie ma zawsze ostatnie słowo. jełsi jest przekonany ze ma racje - robi to co > > in chce a nie to co proponują pracownicy. > > Wybacz - ale dla mnie to nie do zaakceptowania. > Dla mnie małzeństwo to - jeśli juz przy analogiach do przedsiebiorst > zostajemy - wspólnicy mający po 50% udziałów. oboje odpowoadaj, oboje podejmuja > > decyzję. zeby spółka mogła działac zawsze muszą byc albo zgodni - albo > wypracowac kompromis. > > A problem zaczyna sie gdy jedno poczuje sie prezesem tej spółki i zarządem w > jednym. Hm, chyba masz racje - twoj przyklad jest lepszy. Moze to tak jest bo czesto kobiety sa bardziej emocjonalnie -przebojowe, nie obraz sie - ale mowia z natury wiecej i szybciej niz mezczyzni. Moze dlatego przejmuja spontanicznie role "rzecznika prasowego" a potem juz niedostrzerzenie role szefa - zanim facet sie zorietuje. I tu zaczyna sie to szefostwo, a zarazem krytyka wspolnika ze nie wywiazuje sie z roli wspolnika. Moze tak lepiej Odpowiedz Link
elam1 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 31.05.06, 15:37 Temat bardzo szeroki. To prawda. Moje pytanie jest chyba podyktowane tym co ostanio widziałam i usłyszałam. Chodzi oczywiście o kobiety świadomie wierzące. Usłyszałam ostatnio z ust siostry niepochlebne, opinie na temat jej męża wypowiadane wprost przy dzieciach i przy mnie do swojego męża. Słowa bez szacunku, wynoszące się nad męża i powiem, że bardzo mnie to dotknęło, Nie wyobrażam sobie sytuacji w której mogłabym postawić tak mojego męża. A oni są mi bardzo bliscy. Jak dzisiaj przekonać kobiety że Słowo Boże jest żywe i dotyczy nas dziś. Kiedy nie wierzą w modlitwę i chwytają ze świata to co oku się podoba. Kiedy Pan Jezus mówi, że ja mam schować swoje "Ja", to nie chcą tego słuchać, bo chcą robic co serce dyktuje, a serce jest złe. Odpowiedz Link
alkoo3 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 31.05.06, 17:20 elam1 napisała: > Temat bardzo szeroki. To prawda. Moje pytanie jest chyba podyktowane tym co > ostanio widziałam i usłyszałam. > Chodzi oczywiście o kobiety świadomie wierzące. > Usłyszałam ostatnio z ust siostry niepochlebne, opinie na temat jej męża > wypowiadane wprost przy dzieciach i przy mnie do swojego męża. > Słowa bez szacunku, wynoszące się nad męża i powiem, że bardzo mnie to > dotknęło, Nie wyobrażam sobie sytuacji w której mogłabym postawić tak mojego > męża. A oni są mi bardzo bliscy. Jak dzisiaj przekonać kobiety że Słowo Boże > jest żywe i dotyczy nas dziś. Kiedy nie wierzą w modlitwę i chwytają ze > świata to co oku się podoba. Kiedy Pan Jezus mówi, że ja mam schować swoje "Ja" > , > to nie chcą tego słuchać, bo chcą robic co serce dyktuje, a serce jest złe. Trudno od kogos wymagac aby zyl wedlug twoich zasad. On ma wlasne zasady i zyje wobec nich. A jesli chodzi o siostre to niestety ona takimi wypowiedziami szkodzi mezowi najwiecej sobie i dzieciom. Mysle ze dobra ksiazka na przyklad "5 jezykow milosci" moze pomoc zrozumiec to. Tam jest duzo psychologi a wiec moze bardziej trafi niz tylko chrzescijanskie argumentacje. Skoro szkodzi mezowi to uszkadza wlasne "cialo" - takie malzenskie samookaleczenie. Podobno ludzie to czynia gdy bol staje sie jedyna forma potwierdzenia wlasnego istnienia. Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Jaką powinna być Kobieta ? 31.05.06, 17:23 Serce jest złe? Co to znaczy? jedno zdarzenie z udziałem siostry tak cie wytraciło z rownowagi?? Słowa bez szacunku? To znaczy jakie? Może zasłużył sobie na niepochlebne opinie - co wtedy? Dobra zona nie ma prawa ich sformułowac? Wierzaca kobieta nie powinna zwracac mezowu uwagi, krytykowac go? i wreszcie - czy swiadomie wierząca kobieta musi zrezygnowac z emocji? Jak powinna byc kobieta - Odpowiedz Link
alkoo3 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 31.05.06, 17:36 monikaannaj napisała: > Może zasłużył sobie na niepochlebne opinie - co wtedy? Dobra zona nie ma prawa > ich sformułowac? Wierzaca kobieta nie powinna zwracac mezowu uwagi, krytykowac go? Nawet powinna zwrocic mezowi uwage. Ale nie powinna go obgadywac przy innych. > > i wreszcie - czy swiadomie wierząca kobieta musi zrezygnowac z emocji? > Z doswiadczenia wiem ze nawet najczesciej nie umie - a wiec cwiczmy sie mezowie w cierpliwosci. Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Jaką powinna być Kobieta ? 31.05.06, 19:01 Jesli powiedziała cos w obecności meza - to raczej ni ebyło obgadywanie. Mieł przecież szansę od razu przedstawic swoje stanowisko. A ci "inni" to zdaje sei bardzo bliskie osoby? generalnie jednak zgadzam sie - krytykowanie męza wobec obcych ludzi to pskudna nielojalnośc. (chyba że jest damskim bokserem) > Z doswiadczenia wiem ze nawet najczesciej nie umie - a wiec cwiczmy sie mezowie > > w cierpliwosci. No własnie. A gdyby umiała - chciałbyś? Chciałbys żeby nigdy nie ulegała emoicjom - nawet tym złym? ja tam bym z takim robocikiem nie chciała życ... Odpowiedz Link
alkoo3 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 01.06.06, 10:27 monikaannaj napisała: > > > Z doswiadczenia wiem ze nawet najczesciej nie umie - a wiec cwiczmy sie > mezowie > > > > w cierpliwosci. > > No własnie. A gdyby umiała - chciałbyś? Chciałbys żeby nigdy nie ulegała > emoicjom - nawet tym złym? ja tam bym z takim robocikiem nie chciała życ... Eh kazdy jest troche inny - ja tam nie mialbym nic przeciwko troche mniej emocjom (tym zlym), a wiecej robocika. To co dla innych jest chwila emocji ja musze przez pare dni przemeczyc. Odpowiedz Link
elam1 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 01.06.06, 09:33 Człowiek jest z natury zły, przejęlismy po Adamie i Ewie grzeszną naturę. Pismo Święte mówi, że nie ma sprawiedliwego ani jednego (z wyjątkiem Jezusa Chrystusa), ale właśnie dzieki osobie Pana Jezusa możemy być usprawiedliwieni, darmo, z łaski przez wiarę. W innym miejscu jest napisane, że z obfitości serca mówią usta. I teraz pytanie: jakie rzeczy składam w swoim sercu ? Teraz powiem tak, nie oczekuję, że ktoś będzie żył według moich zasad, a te o których piszę są Boże. 1 Tym. 2:8-15 8. Chcę tedy, aby się mężczyźni modlili na każdym miejscu, wznosząc czyste ręce, bez gniewu i bez swarów. 9. Podobnie kobiety powinny mieć ubiór przyzwoity, występować skromnie i powściągliwie, a nie stroić się w kunsztowne sploty włosów ani w złoto czy w perły, czy kosztowne szaty, 10. Lecz jak przystoi kobietom, które są prawdziwie pobożne, zdobić się dobrymi uczynkami. 11. Kobieta niech się uczy w cichości i w pełnej uległości; 12. Nie pozwalam zaś kobiecie nauczać ani wynosić się nad męża; natomiast powinna zachowywać się spokojnie. 13. Bo najpierw został stworzony Adam, potem Ewa. 14. I nie Adam został zwiedziony, lecz kobieta, gdy została zwiedziona, popadła w grzech; 15. Lecz dostąpi zbawienia przez macierzyństwo, jeśli trwać będzie w wierze i w miłości, i w świętobliwości, i w skromności. (BW) Odpowiedz Link
alkoo3 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 01.06.06, 10:40 > > Teraz powiem tak, nie oczekuję, że ktoś będzie żył według moich zasad, a te o > których piszę są Boże. Dobrze, to sa Boze zasady, twoje zasady, ze to nie sa jej zasady - trudno komus narzucic zasady jesli on zyje w innym systemie wartosci. Trudno wymagac aby nie bedac chrzescijaninem zyc wedlug chrzescijanskich zasad. > 1 Tym. 2:8-15 > 8. Chcę tedy, aby się mężczyźni modlili na każdym miejscu, wznosząc czyste > ręce, bez gniewu i bez swarów. > 9. Podobnie kobiety powinny mieć ubiór przyzwoity, występować skromnie i > powściągliwie, a nie stroić się w kunsztowne sploty włosów ani w złoto czy w > perły, czy kosztowne szaty, > 10. Lecz jak przystoi kobietom, które są prawdziwie pobożne, zdobić się dobrymi > > uczynkami. > 11. Kobieta niech się uczy w cichości i w pełnej uległości; > 12. Nie pozwalam zaś kobiecie nauczać ani wynosić się nad męża; natomiast > powinna zachowywać się spokojnie. > 13. Bo najpierw został stworzony Adam, potem Ewa. > 14. I nie Adam został zwiedziony, lecz kobieta, gdy została zwiedziona, popadła > > w grzech; > 15. Lecz dostąpi zbawienia przez macierzyństwo, jeśli trwać będzie w wierze i w > > miłości, i w świętobliwości, i w skromności. > (BW) > Czy naprawde myslisz ze to nalezy slepo stosowac dzisiaj. To cytaty z listu do Koryntian. Osobiscie wole list do Efezjan - gdzie jest mowa o stosunkach w rodzinie. Te cytaty ktore uzylas sa czesto uzywane przez chrzescijanskich szowinistow ktorzy czepiaja sie gdy kobieta nosi spodnie, zrobi sobie makijaz, czy zaczyna nauczac w zborze. A ja znam kobiety ktore glosza slowo lepiej niz mezczyzni i nie widze powodu dlaczego nie mialy by tego robic. Popatrz nawet w listach Pawla odbajdujemy wskazowki ze przewodzily one zgromadzeniom. Jesli Pawel wzywa do porzadku w Koryncie to nie przkresla roli kobiet w kosciele. A korynt byl naprawde nietypowym miastem. Odpowiedz Link
elam1 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 01.06.06, 11:16 Chyba źle zaczęłam. Chciałabym aby było jasne, że podnosząc ten temat jestem daleka od oceny tej osoby. Nie moją rzeczą jest osądzać, jest to moja siostra w Chrystusie. Ale mogę myśleć o danych sytuacjach, aby móc się wystrzec tego w swoim życiu, i się pilnować. Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Jaką powinna być Kobieta ? 01.06.06, 10:54 Boze zasady, mówisz... Wiesz - zajrzałam sobie do listu do Tymoteusza i trafiłam akuran na: "a niewolnicy którzy jarzmo noszą niech uważają panow swoich za godnych wszelkiej czci" No proszę - nie wiedziałam że ruch abolicjonistyczny był sprzeczny z biblią... PS Czy zawsze w trakcie modlitwy masz zakryta głowę? Odpowiedz Link
elam1 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 01.06.06, 11:23 > PS Czy zawsze w trakcie modlitwy masz zakryta głowę? To też jest temat. Na dzień dzisiejszy nie nakrywam głowy w czasie modlitwy, ale nie wiem co przyniesie mi życie. I wcale nie ma we mnie negatywnych uczuć do tej kwestii. Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Jaką powinna być Kobieta ? 01.06.06, 11:50 No coż - zeby byc konsekwentna w realizowaniu św pawło instrukcji co do kobiet - powiennas zakrywac głowę. Nt niewolników nie masz zdania? Odpowiedz Link
elam1 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 01.06.06, 12:18 Podejrzewam, że wiele jest rzeczy w których mi nie dostaje. 1 Piotr. 4:8 8. Nade wszystko miejcie gorliwą miłość jedni ku drugim, gdyż miłość zakrywa mnóstwo grzechów. (BW) Odpowiedz Link
gintaras2 Chrześcijanka 02.06.06, 19:42 Ciekawe wątki poruszacie. Niedawno rozważaliśmy ten temat w Kościle na studium biblijnym. Pytanie monikaannaj, jest czesto spotykane wśród chrześcijan. Była też opinia, że Korynt był nietypowym miastem. To prawda, że był. Na nabożeństwa kościelne, przychodziły nawrócone prostytutki, które miały ogolone głowy i wzbudzały zgorszenie wśród zboru. Inna sprawa, że nie powinno tak być, że to były ich siostry w Chrystusie, ale było to silnie w tych ludziach zakorzenione. Skoro nie mogli się pogodzić, Paweł pomógł im to rozwiązć inaczej. Gdyby nie robili szumu wśród zboru, nie byłoby nakrywania głów. Dlatego uważam, że ten fragment nie dotyczy wszystkich kobiet chrześcijanek. Natomiast trudno zaprzeczyć temu, że kobieta powinna być uległa mężowi, uczyć się w cichości, nie wynosić się nad męża, wspierać go, pomagać mu, nie odmawiać mu zbliżenia (chyba że oboje godzą się na nie współżycie przez jakiś czas, poświęcając się modlitwie - tak jest napisane)Powinna być gościnna, pogodna, zadbana. Taka powinna być chrześcijanka, jeśli w czymś uchybia, nie znaczy to, że nie jest dobrą żoną, matką, czy kochanką. Dyskusji na temat jaka powinna byc kobieta, nie można prowadzić bez zapytania o mężczyznę. Bo jest napisane, żeby mężczyzna szanował i kochał swoją żonę. Bardzo też podoba mi się fragment o posłuszeństwie dzieci względem rodziców - zasada jest taka sama - "dzieci bądźcie posłuszne waszym rodzicom, bo to jest sprawiedliwe (..) A ojcowie nie pobudzajcie do gniewu waszych dzieci". Kobieta ma być posłuszna mężowi, który jest posłuszny względem Boga. Mąż który kocha i szanuje swoją żonę, będzie pytał o jej opinię, nie będzie sie unosił, krzyczał na nią, będzie jej pomagał widząc że jest zmęczona. Traktował ją tak samo dobrze jak innych ludzi, zgodnie z przykazaniem miłości. Znam ogromną masę takich małżeństw. Sama też mam takie małżeństwo. nie jest powiedziane, że wszystko robimy idealnie, ale dzięki nauce Jezusa, wciąż się poprawiamy. Dlaczego miałabym nie być dla takiego człowieka, najlepszą żoną, jak tylko mogę? Dlaczego nie miałabym być posłuszna mężowi, skoro Jezus był posłuszny Ojcu? Nie widzę potrzeby buntu i jestem dumna ze swojej postawy wobec swojego męża, a on mnie za to wynagradza miłością. Odpowiedz Link
wladi3 Re: Chrześcijanka 03.06.06, 09:39 Pięknie to Ujęłaś . Pozdrawiam Wszystkich w Miłości . Kocham Cię Boże Ojcze ! Twój syn Władek . Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Chrześcijanka 05.06.06, 12:07 Hm... moge sobie wyobrazic ze masz fantastycznego męza ale porównanie go do Boga - to chyba lekka przesada? Dlaczego bys nie miała byc posłuszna męzowi? Dlatego ze w niczym mu nie ustepujesz. Nie jestes głupsza, bardziej grzeszna, mniej wartościowa. twój móżg pracuje tak samo dobrze jak jego, twoje pomysły sa tyle samo warte. Skąd twoje przekonanie o tym ze powinnas byc posłuszna i godzić sie na seks chociaz nie masz ochoty? Odpowiedz Link
gintaras2 Re: Chrześcijanka 05.06.06, 13:58 monikaannaj napisała: > Hm... moge sobie wyobrazic ze masz fantastycznego męza ale porównanie go do > Boga - to chyba lekka przesada? Nie stawiam mojego męża na równi z Bogiem, nawet mi to nie w głowie, a chrześcijaństwo na tym właśnie polega, że chcemy być we wszystkim podobni do Jezusa (oprócz oczywiście śmierci krzyżowej, bo Jego ofiara była ostatateczna i wystarczająca) > Dlaczego bys nie miała byc posłuszna męzowi? Dlatego ze w niczym mu nie > ustepujesz. Nie jestes głupsza, bardziej grzeszna, mniej wartościowa. > twój móżg pracuje tak samo dobrze jak jego, twoje pomysły sa tyle samo warte. Jako chrześcijanie jesteśmy dla Boga tak samo ważni, kobieta czy mężczyzna, bo Bóg nie ma względu na osobę, jesli przychodzi do kwestii zbawienia. Jezusa i apostołowie nauczali o posłuszeństwie względem Boga, zwierzchności tu na ziemi, czy pozostawanie w służbie, nie dlatego, że nie lubią ludzi i chcą ich ubezwłasnowolnić, tylko dlatego, że taki porządek Bóg uznaje za sprawiedliwy. Jako chrześcijanie, nie żyjemy już dla nas samych tylko dla Chrystusa, jesteśmy Jego własnością, dlatego jest takie ważne, aby decyzja o staniu się chrześcijaninem była dobrowolna. Nie jestem gorsza od mojego męża, ani głupsza, ani mniej zdolna, oboje mamy talenty do czegoś innego. Posłuszeństwo w ludzkim rozumieniu jest troche inne niż w Bożym. Szczególnie w małżeństwie, trzeba okazywać sobie szacunek i miłość. Okazuje szacunek mojemu meżowi przez posłuszeństwo, a on okazuje mi szacunek przez miłość. Jeśli mnie naprawdę kocha, nic złego mnie z jego strony nie spotka. Jeśli nie będzie mi okazywał miłości, wtedy mam wybór być mu nieposłuszna. Tym bardziej, jeśli on nie będzie posłuszny Bogu. Podam przykład, jeśli on w niedzielę zamiast iść na nabożeństwo postanowi, że powinniśmy wyjechać za miasto nad wodę, to ja pójdę na nabożeństwo. Jeśli on będzie się chciał sądzić z sąsiadem, bo ten zalał nam mieszkanie i nie chce odmalować ścian, będę go od tego odwodzić. Jeśli będzie zwracał się do naszych rodziców bez należytego szacunku, zrobię mu uwagę. To działa oczywiście w dwie strony. W posłuszeństwie jest klucz do miłości. Dlatego, Jezus mówił, że jeśli ktoś chce się z tobą sądzić o twoją koszulę daj mu podwójnie. Dlatego też nadstawiamy drugi policzek. To jest dla nas lekcja pokory, ale w zamian wymagamy szacunku. W ten sposób można prowadzić wspaniałe życie, które przynosi satysfakcję. Jeszcze raz powtarzam, ze Bóg prosił kobiety, żeby podporządkowały się mężczyźnie, ale od mężczyzn wymaga podwójnie, także jeśli chodzi o to jak mają się zachoywać w stosunku do kobiet. Na forum często można przeczytać, jak ludzie radzą w stylu "zrób mu na złość, wtedy zrozumie że cie źle traktuje" itp. Mój mąż nie był od początku taki jaki jest teraz (ja też nie byłam), nigdy nie był zły, ale poszłam za radą Pisma Świętego i przekonałam go dobrocią i łagodnością, że zasługuję na lepsze traktowanie. W ten sposób można więcej wygrać niż kłótnią. Skąd twoje przekonanie o tym ze powinnas byc posłuszna i godzić sie na seks > chociaz nie masz ochoty? Biblia stawia tę sprawę jasno, ciało mojego męża należy do mnie, a moje do niego. Zapewniam cię, że jeśli nie mam ochoty na seks, to mój mąż tego na mnie nie wymusza i odwrotnie To jest kwestia miłości i szacunku. Św. Paweł powiedział, żenią się ci, którzy nie potrafią być sami i nie pożądać nikogo. Bóg powiedział, że seks ma być dla małżonków przyjemnością. Do niczego nas nie zmuszał, tylko przestrzegał. Decyzja należy do nas. Kościół Katolicki zabrania antykoncepcji, ale nie wszystkie Kościoły przecież tego zabraniają. Inaczej patrzą też na współżycie w małżeństwie, nie jak na przykry obowiązek, ani obowiązek prokreacyjny. Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Chrześcijanka 05.06.06, 15:50 dzięki za wyjasnienia. mam jescze tylko jedno prośbę =- bo ciągle mnie nurtruje to posłuszeństwo... Podałaś przykłady sutuacji w któych nie byłabys posłuszna. Mogłabys podac takie w których jesteś? Na konkretnych przykładach nałatwiej zrozumiec jak ktoś rozumie jakies pojęcie... Bóg prosił kobiety, żeby > podporządkowały się mężczyźnie Konkretnie jakimi słowami? Odpowiedz Link
gintaras2 Re: Chrześcijanka 05.06.06, 17:12 monikaannaj napisała: > dzięki za wyjasnienia. mam jescze tylko jedno prośbę =- bo ciągle mnie nurtruje > > to posłuszeństwo... Podałaś przykłady sutuacji w któych nie byłabys posłuszna. > Mogłabys podac takie w których jesteś? > Na konkretnych przykładach nałatwiej zrozumiec jak ktoś rozumie jakies > pojęcie... > > > Bóg prosił kobiety, żeby > > podporządkowały się mężczyźnie > > Konkretnie jakimi słowami? Ewa w raju dała się oszukać szatanowi i przekonała Adama o tym, że Bóg nie miał racji, kiedy im powiedział, żeby nie jedli owocu z drzewa, bo poumierają. Bóg ustanowił więc władzę mężczyzny nad kobietą, bo on usłuchał swojej żony zamiast Boga (1 Mojż.3.16) Słowa apostoła Pawła mają dla mnie taką samą moc, bo "całe Pismo, przez Boga jest natchnione". Pisał w liście do Kolosan 3:18-19 "Żony, bądźcie uległe mężom swoim, jak przystoi w Panu. Mężowie, miłujcie żony swoje i nie bądźcie dla nich przykrymi." Św.Piotr w swoim pierwszym liście w rozdziale 3:1-7, tłumaczy żeby kobiety były posłuszne mężom, porównując chrześcijanki do Sary, żony Abrahama. Siódmy wiersz tego rozdziału dotyczy mężczyzn. Piotr poucza mężów, aby byli dla żon wyrozumiali i okazywali im cześć. Czasami, kiedy przy jakiejś okazji, mam odmienne zdanie niż mąż, on wysłuchuje mnie i kiedy jest przekonany co do swojej słuszności, prosi mnie bym mu zaufała. Bardzo często jest tak, że moje argumenty trafiają do niego i decydujemy zrobić tak jak zaproponowałam ja. Niedawno zmienił pracę i pracuje teraz w więcej niż kiedyś. Dawniej umówiliśmy się tak, że kiedy ja będę musiała przygotowywać się do pracy, on zajmie się wieczorem naszym synkiem oraz domem. Teraz musieliśmy zmienić sposób życia. Zajęło trochę czasu, zanim zaakceptowałam, że jego praca wymaga, żeby w niej zostawał do 21-22-ej. Mąż pomógł mi zrozumieć, że przez najbliższy rok, musi być tak jak jest. Teraz, nie dzwonię, nie pytam go kiedy wróci do domu, bo rozumiem, że on sam nie jest w stanie tego przewidzieć. Staram się ułatwić mu życie i cieszę się, że udało nam się wypracować nowy schemat. Liczę też na to, że kiedyś ten wkład pracy zaowocuje i będziemy znów spędzać razem więcej czasu. Takich przykładów byłoby więcej, ale dotyczą dość prywatnych spraw, więc nie będę ich przytaczać. Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Chrześcijanka 05.06.06, 17:51 Aha. czyli posłuszeństwo wobec meża polega na tym, ze kiedy in absolutnie nie jest skłonny ustąpic mówi magiczne słowo: zaufaj mi. i wtedy ty robisz tak jak on chce - nawet jak sie nie zgadzasz z jego zdaniem? Ufasz mu ze on wie lepiej - bo tak? Ufasz mu ze on ma rację - bo sw paweł tak napisał? A co gdy on jednak nie ma racji i jego pomysł okazuje sie w praktyce niewypałem? Nie z jego winy - po prostu nie był w stanie przewidziec wszystkiego.... następnym razem na hasło "zaufaj mi" kobieta ma znowu zamilknac? Wiesz co jest nasmutniejsze w tych pawłowych tekstach nt. zon? To że ani słowa tam nie ma o tym ze zona ma kochac meza. Maz żone - owszem. Ale zona - wystarczy zeby była posłuszna. I jeszcze raz uparcie pytam o boskiej mocy słowa pawła: czy niewolnik grzeszy dazac do uwolnienia? czy Polacy grzeszyli walczac o niepodległośc? Czy całe AK - to grupa grzesznikow? Czy Hitler był władzą przez Boga dana? Odpowiedz Link
gintaras2 Re: Chrześcijanka 05.06.06, 19:36 monikaannaj napisała: > Aha. czyli posłuszeństwo wobec meża polega na tym, ze kiedy on absolutnie nie > jest skłonny ustąpic mówi magiczne słowo: zaufaj mi. i wtedy ty robisz tak jak > on chce - nawet jak sie nie zgadzasz z jego zdaniem? Zdarza się, że zgadzam się z nim wbrew swojej woli. Wolę, kiedy mówi "zaufaj moim decyzjom", niż "posłuchaj mnie", ale w jednej i w drugiej sytuacji staram się usłuchać. > Ufasz mu ze on wie lepiej - bo tak? Ufasz mu ze on ma rację - bo sw paweł tak > napisał? Ufam mu, bo on wierzy w Boga i wiem, że chce dobrze dla nas obojga, nie bywa samolubny. > A co gdy on jednak nie ma racji i jego pomysł okazuje sie w praktyce > niewypałem? Nie z jego winy - po prostu nie był w stanie przewidziec > wszystkiego.... następnym razem na hasło "zaufaj mi" kobieta ma znowu zamilknac? Nie raz sie tak zdarzyło, że nie miał racji. Nie raz się też zdarzyło, że postawiłam na swoim, nie posłuchałam go i wyszło jeszcze gorzej. Takie sytuacje, uczą nas szacunku i już nie naciskamy, tak jak za pierwszym razem, żeby przeforsować swoje zdaniePodejmujemy decyzje jakoś rozważniej. > Wiesz co jest nasmutniejsze w tych pawłowych tekstach nt. zon? To że ani słowa > tam nie ma o tym ze zona ma kochac meza. Maz żone - owszem. Ale zona - > wystarczy zeby była posłuszna. Też o tym myślałam Tłumaczę sobie to tak; Jezus powiedział, że jeśli prawdziwie Go kochamy, wypełniamy jego przykazania. Miłość kobiety do mężczyzny objawia się na różne sposoby, nie tylko w tym, że posłucha go wtedy kiedy ją o to poprosi. To, że staram się słuchać męża, przynosi mi nam obojgu dużo dobrego. Zapewniam cię, że nie byłam od zawsze taka uległa. Miałam w sobie dużo pychy, ale to się zmieniało po mału, najpierw gdy uwierzyłam, potem gdy poznałam męża. Mam duże szczęście, bo ambitnej osobie trudno by przyszło podporządkowanie się, gdyby mój mąż nie był taki jaki jest. > I jeszcze raz uparcie pytam o boskiej mocy słowa pawła: czy niewolnik grzeszy > dazac do uwolnienia? czy Polacy grzeszyli walczac o niepodległośc? Czy całe AK to grupa grzesznikow? Czy Hitler był władzą przez Boga dana? Nie wiem, czy uda mi się odpowiedzieć na to pytanie. Przede wszystkim te sprawy trudno ze soba porównywać. Stosunki między żoną i mężem Bóg usankcjonował od początku świata, natomiast niewolnictwo to coś co wymyślili ludzie. Muszę pomyśleć nad twoim pytaniem. Narazie muszę się zająć synkiem i kolacją Pozdrawiam, Milena. Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Chrześcijanka 06.06.06, 09:23 Też o tym myślałam Tłumaczę sobie to tak; Jezus powiedział, że jeśli > prawdziwie Go kochamy, wypełniamy jego przykazania. Miłość kobiety do mężczyzny > > objawia się na różne sposoby, nie tylko w tym, że posłucha go wtedy kiedy ją o > to poprosi. To, że staram się słuchać męża, przynosi mi nam obojgu dużo > dobrego. Zapewniam cię, że nie byłam od zawsze taka uległa. Miałam w sobie dużo > > pychy, ale to się zmieniało po mału, najpierw gdy uwierzyłam, potem gdy > poznałam męża. Mam duże szczęście, bo ambitnej osobie trudno by przyszło > podporządkowanie się, gdyby mój mąż nie był taki jaki jest. A wiesz jak ja sobie to tłumaczę? Mianowicie w czasch gdy zył Paweł kobieta sie nie zakochiwała. Wychodziła za maz za faceta ktoremu sie spodobała i który dogadał sie z jej rodzicami. Wystarczało ze była posłuszna. Trudno dyskutowac o konkretnym przypadku - moze twój mąz faktycznie bardziej wierzy w Boga niż ty, lepiej rozumie przykazania, jest mniej samolubny... W kazdym razie nie uwazam abu poczucie własnej wartości, świadomośc ze nie jestem istota nizsza i moge (pomimo teksyów sw Pawła) kochac meża i szanowac go - nie oznacza wcale pychy. ja także staram sie słuchac meża - tak jak on stara sie słuchac mnie. Bo dla nas opowiesc o rajskim jabłku to opowiesc o upadku człowieka a nie kobiety. A wystarczy przypatrzec sie swiaty zeby wiedziec że meżczyżni wcale nie sa bardziej odporni na podszepty szatana.. Odpowiedz Link
gintaras2 Re: Chrześcijanka 06.06.06, 14:09 monikaannaj napisała: >ja także staram sie słuchac meża - tak jak on stara sie słuchac mnie. Bo dla >nas opowiesc o rajskim jabłku to opowiesc o upadku człowieka a nie kobiety. A >wystarczy przypatrzec sie swiaty zeby wiedziec że meżczyżni wcale nie sa >bardziej odporni na podszepty szatana.. To właśnie polega na tym, że oboje nastawiamy uszy na drugą osobę. Więc, może sama postępujesz w podobny sposób jak ja. Widzisz pewnie, że jest to z korzyścią dla małżeństwa. Oczywiście, że był to upadek człowieka, a nie samej kobiety, nigdy nie myslałam w ten sposób. Kto wie, może gdyby to Adam przyniósł Ewie owoc, Bóg ustanowiłby Ewę nad Adamem, ale stało się odwrotnie. Nie jestem odpowiedzialna za grzech Ewy, ale Bóg wyciągnął wnioski z tego co się stało i postąpił tak jak uważał za sprawiedliwe. Ludzie często nie rozumieją sprawiedliwości Bożej, bo jest ona różna od ludzkiej. Pamietają o tym, że Bóg jest miłujący, a zapominaja o tym, ze jest sprawiedliwy (na Bozy sposób). Kocha ludzi i dlatego mamy dostep w Chrystusie od Boga, ale mówi też "ochrzcij się", a ludzie ten "szczegół" pomijają, skupiajac się tylko na miłości. Nie chciałbym, zeby się rozczarowali, ale może tak być, jeśli nie zaczną respektować Bozych zasad. Myslałam o twoim pytaniu. Może nie będzie to odpowiedź jakiej się spodziewsz, ale spróbuję na nie odpowiedzieć. >I jeszcze raz uparcie pytam o boskiej mocy słowa pawła: czy niewolnik grzeszy >dazac do uwolnienia? czy Polacy grzeszyli walczac o niepodległośc? Czy całe >AK - >to grupa grzesznikow? Czy Hitler był władzą przez Boga dana? Uwazam, że Jezus i apostołowie, kiedy nakazywali być uległym wobec zwierzchności, chcieli dać ludziom do zrozumienia powód przyjścia Jezusa i jego ofiary. Wielu oczekiwało od Jezusa, uwolnienia z pod więzów swoich panów, a Jezus zaproponował im coś dużo bardziej wartosciowego, uwolnienie od więzów grzechu. Przekaz był moim zdaniem taki, że stanie się chrzescijaninem nie zwalnia nas z naszych obowiazków tu na ziemi i powinno być przede wszystkim postrzegane jako sfera duchowa. Apostołowie tłumacząc to, mieli cel, żeby nie dopuścić do rozłamów wsród wiernych. Zdarzało się bowiem, że w jednym zborze byli i niewolnicy i ich panowie. Jeśli moje uwolnienie byłoby powodem rozłamu w Kościele, zgrzeszyłam. Sprawy uwolnienia się z pod okupacji rozpatrywałabym po ludzku. W Biblii jest napisane, że jeśli działa się bez przekonania to się grzeszy. Są dla mnie w Biblii rzeczy bezsprzeczne jak wiara, chrzest, zmartwychwstanie, nabożeństwa w niedzielę lub wieczerza Pańska, to że Jezus jest Bogiem, to że przyjdzie po swoich wyznawców, niebo i potepienie, śpiew, radość, modlitwa. Z ludźmi, którzy wierzą w to samo, chętnię przystapię do wsólnej modlitwy i uwielbienia Naszego Boga. Są też w Biblii rzeczy, których nie mozna być pewnym. Jeśli więc ktoś będzie chciał nakrywać głowę podczas nabożeństwa, nie zgorszę się i nie widzę powodu dla którego nie miał by tego robić, skoro jego sumienie tak mu podpowiada. Jeśli ktoś nie je mięsa i chce być wegetarianinem, bo uważa że to jest słuszne, nie przeszkadza mi to, żeby się z nim pomodlić. Podporządkowuję sie zwierzchnosciom, ale rozważam wszystko we własnym sumieniu. Najpierw jest Bóg, a potem zwierzchność i władza na ziemi. Pozdrawiam, Milena. Odpowiedz Link
elam1 Re: Chrześcijanka 06.06.06, 08:42 Diękuję Ci, że się odezwałaś, Bo ja podjęłam już próbę wycofania się z tematu i po części zastanawiałam się nad swoim błędem, bo na początku podałam pytanie bezosobowe, później wypłynął przykład. Zgadzam się z Tobą. Ja na początku małżeństwa (nie byliśmy wierzący) dostałam nauki od świata i bliskich, jak postępować, żeby "moje" było na górze, A jednak stało się inaczej. Chwała Bogu. Za to, że mnie ustrzegł i prowadził wtedy, kiedy jeszcze o tym nie wiedziałam. Ze dał mi mądrego męża. Że już wtedy liczyłam się z Jego zdaniem. I tak jak napisałaś, rozmawiamy ze sobą, ja też mówię jak widzę daną sytuację, ale decyzja wypływa od męża. I wiem, że kocha mnie i będzie chciał dla mnie jak najlepiej, więc Mu ufam. Też zdarzyło mi się, że decydowałam sama i to obracało się przeciwko mnie, więc staram się nawet drobiazgi konsultować z mężem . I nie czuję się ubezwłasnowolniona. Właściwie to daje mi swojego rodzaju wolność, bo nie muszę myśleć o pewnych rzeczach. A jeśli nawet mój mąż pomyli się, to pomogę Mu przejść przez problem i będę Go wspierać. Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Chrześcijanka 06.06.06, 09:28 Dziewczyny - o czym wy wogole piszecie?? czy dla was istniejątytlko dwie mozliwe sutuacje; albo bezgraniczne zaufanie w madrośc decyzji małonka i posłuszeństwo - albo "żeby moje było na górze"?? Ok - nie mam zamiaru uowadniac wam ze sie mylicie, po prosty naprawde ogromnie mnie dziwi taka postawa... Chociaz może nie powinna - jet przeciaz bardzo powszechna. Ciejawa rzecz napisałąs: I nie czuję się ubezwłasnowolniona. Właściwie > to daje mi swojego rodzaju wolność, bo nie muszę myśleć o pewnych rzeczach To jest własnie powód dla którego ludzie tesknią za komuną. Nie musieli myślec o tylu rzeczach. Ktoś podejmował za nich decyzje - zero stresu, zero odpowiedzialności. Moim zdaniem to nie jest wolnośc. Odpowiedz Link
gintaras2 Re: Chrześcijanka 06.06.06, 13:03 Myślę, że Panu Bogu kiedy nas w tych sprawach poucza, leży na sercu to, zeby małżeństwo przetrwało najróżniejsze próby. Miedzy mną a moim mężem nie ma przepaści intelektualnej i jesteśmy na podobnym poziomie świadomości. Ja lepiej znam sie na prawie i polityce, on na ZZL, na zrobieniu szafek do kuchni i naprawianiu urządzeń domowych i samochodu. Myślę, że to co miała na myśli elam1, piszac że nie musi myśleć o pewnych rzeczach, nie jest uwalnianiem się od myślenia przy mężu, a jedynie że kążdy z małżonków spełnia inne funkcje i zajmuje sie czymś innym. Nie mam w tej chwili na myśli tego, że kobieta czy mężczyzna pozostawieni bez pomocy małżonka mają dwie lewe ręce Małżeństwo to jest jedno ciało, oboje pracują w nim na całość. Ale głowa w tym ciele jest jedna i jest nia mąż. Nie ma sie co na to oburzać, bo nie jest to nic co mogłoby kobietę obrażać. Porównać to można do Kościoła, który też ma jedną głowę i jest nią Jezus Chrystus. Bywa i tak że małżeństwa skonstrułowane na innych zasadach przetrwają każdą burzę, ale tak jak w życiu, lepiej gdy to jedna osoba kieruje. W naszym małżeństwie to ja szykuję grunt pod decyzję męża. Kiedy on jest w pracy, ja zajmuję się wszystkim, czego wymaga w danej chwili sytuacja, później to z nim konsultuję. Jeśli w trakcie przygotowań zrobię coś nie tak jak by on wolał, prosi mnie, żebym przy następnej takiej okazji, postapiła tak jak on zaleca. Nie czuję się zdominowana przez swojego męża, wręcz odwrotnie czuję sie doceniona i szanowana. W naszym przypadku, to się sprawdza. Nikt nie czuje sie niedowartościowany, czy głupszy. Działamy wspólnie dla dobra naszej rodziny. Mój mąż nie wywyzsza się, zawsze jest gotowy wysłuchać moich argumentów. Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Chrześcijanka 06.06.06, 13:54 Ok - najwazniejsze ze czujesz sie dobrze. Twój mz sie nie musi wywyzszaqć - on ma wyższa pozycje i tyle. jak tatus i córka - dobry ojciec tez zawsze wysłuchuje zdania córki kiedy ma zdecydowac o jej zyciu. Czesto bieże jej zdanie pod uwage. Ale to on podejmuje decyzję. ja tam nie chcę zeby mój mąz był moim ojcem, wychowawca czy druhem druzynowym. I nie sadzę zebym przez to była gorszą chrzesijanką. Odpowiedz Link
gintaras2 Re: Chrześcijanka 06.06.06, 15:58 Wszystkie moje poprzednie wypowiedzi, miały pomóc ci zrozumieć, że pomiędzy podległością, którą proponuje nam Pan, a podległością jaką prezentuje świat jest przepaść. Nie udało mi się, bo nadal dajesz przykłady, które ni jak mają sie do małżeństwa chrześcijan. Zrozumienie tego zajęło mi parę ładnych lat, nie oczekuję więc od nikogo, żeby natychmiast chwycił o co chodzi, bo zrozumienie to przychodzi przede wszystkim w praktyce. Chrześcijanin nie powinien traktować wybiórczo nakazów Pana Boga, bo nie jest to niczym innym jak ocenianie samego Stwórcy. Bądź ostrożna w swoich sądzach. Myślałam o twoim pytaniu. Nie wiem, czy moja odpowiedź cię usatysfakcjonuje, ale postanowiłam spróbować. Jezus i apostołowie nakazując nam abyśmy byli podlegli zwierzchnościom, chcieli pokazać prawdziwy cel przyjścia na świat Jezusa i jego ofiary. W tamtych czasach wielu ludzi czekało na to, że Jezus uwolni ich spod panowania ich panów, a Jezus zaproponował im o wiele wartościowsze uwolnienie od więzów grzechu. Ich nauczanie miało na celu, wytłumaczenie, że stanie się chrześcijaninem nie zwalnia nas z naszych obowiązków i powinno być postrzegane przede wszystkim w sferze duchowej. Zdarzało się bowiem, że w jednym zborze był niewolniek i jego pan. Najważniejsze było to, aby nie dopuścić do rozłamów w Kościele z tego powodu. Jeśli przez ucieczkę niewolnika, chrześcijanina, nastąpiłby rozłam w Kościele, wtedy według Biblii zgrzeszył. To nie my decydujemy o tym jakimi zasadami kierujemy się jako chrześcijanie tylko podążamy za tym co nam nakazał Pan. Pewne rzeczy w Bibli nie mogą być kwestionowane, rzeczy tak oczywiste jak wiara, chrzest, zmartwychwstanie, życie wieczne, niebo i potępienie, powtórne przyjście Jezusa, to że Jezus jest Bogiem, niedzielne nabożeństwa, wieczerza Pańska, to, że musimy spowiadać się ze swoich grzechów, obowiązek czytania Słowa Bożego, modlitwa, śpiew, radość. Jeśli ktoś wierzy w to, chętnie przystąpię z nim do wspólnej modlitwy. Są też w Biblii takie, rzeczy których nie możemy być pewni (nie należą do nich moim zdaniem, ani posłuszeństwo wobec zwierzchności, ani posłuszeństwo mężowi) takie jak, nakrywanie głów podczas nabożeństwa. Jeśli w Kościele znajdzie sie ktoś, kto bedzie chciał to robić, mnie to nie gorszy, nie widzę powodu dla którego miałaby tego nie robić, skoro jej sumienie podpowiada inaczej. To samo jesli ktoś nie je miesa i chce byc wegetarianinem, to nie powód abym się nie chciała z nim modlić. Ci ludzie bowiem, nie kwestionują podstawowych Bożych nakazów. Powtarzam, poddawanie pod wątpliwość zasadności Bozych nakazów, może być rozumiane jako ocenianie samego Boga. Bóg daje nam wszystkiem dwie drogi, wybór należy do każdego z nas. Nie ma drogi pomiędzy, coć ludzie lubią jej szukać i tracą czas. Poddaje się zwierzchnosci i władzy, ale najpierw jest Bóg, a potem władza. Sprawy Kościoła, są ważniejsze niż sprawy Państwa. Ale o tym decyduje każdy z nas we własnym sumieniu, nie można nam tego narzucić. Wyzwalanie sie spod okupacji, rozpatruję w innych kategoriach niż, ucieczki niewolników chrzescijan. Jeśli nie staję w sprzeczności z własnym sumieniem, nie jestem winna grzechu. W Piśmie jest napisane, że ten kto działa bez przekonania grzeszy. Napisałaś też o tym, że nie znalazłaś miejsca, w którym byłoby napisane, żeby to kobieta kochała swojego męża, że pewnie wystarczy żeby go tylko słuchała. To co napisałaś jest jeszcze jednym dowodem na twoje nie zrozumienie tego tematu i cieszę sie, że mam szansę wyprowadzić cię z błędu. W liście do Tytusa, ten sam św. Paweł pisze(jest to także odpowiedź na pytanie jaka powinna być Chrzescijanka)o błędnych nauczycielach i później o obowiązkach kobiet i mężczyzn. Pozwolę sobie zacytować dłuższy fragment, mając nadzieję, że będzie to jakaś nauka. "Utrzymują że Boga znają ale uczynkami swymi zapierają się go, bo to ludzie obrzydliwi i nieposłuszni, i do żadnego dobrego uczynku nieskłonni. Ale ty mów, co odpowiada zdrowej nauce, że starzy mają byc trzeżwi, poważni, wstrzemięźliwi, szczerzy w wierze, miłości, cierpliwości; że starsze kobiety maja również zachowywać godną postawę, jak przystoi świętym; że nie mają być skłonne do obmowy, nie naduzywać wina, dawać dobry przykład. Niech pouczaja młodsze kobiety żeby miłowały swoich mężów i dzieci, żeby były wstrzemieźliwe, czyste, gospodarne, dobre, mężom swoim uległe, ABY SŁOWU BOŻEMU UJMY NIE PRZYNOSZONO"Tyt.1:16-2:5 Nie chciałabym, żeby to źle zabrzmiało, w związku z czym jeszcze raz przypomnę, że jest to Bozy nakaz oraz, że ludzie inaczej interpretują uległość niż naucza Pismo, ale zastanów się czy niepodporządkowując sie temu nie przyniesiesz ujmy Panu Jezusowi. Oczywiście nie twierdzę w tym momencie, ze stajesz do swojego męża zawsze okoniem, bo napisałaś przecież że starasz sie go słuchać tak jak on ciebie. Jest to trudne zagadnienie, na wiele godzin rozważań, np. na studium biblijnym dla kobiet, jeśli byłabyś zainteresowana, zapraszam ciebie i wszystkich którzy by chcieli sie na ten temat więcej dowiedzieć na takie spotkanie. Pozdrawiam, Milena Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Chrześcijanka 07.06.06, 11:04 OK - jest jedna - na tyle listów - wzmianka o miłowaniu meża. Możesz mi powiedziec które z moich przykładów nie maja nic wspólnego z małżeństwem chrzescijan??? I jescze - jak rozstrzygasz który Bozy nakaz jest podstawowy, a ktory nie? Posłuszeństwo tak - nakrycie głowy nie. Dlaczego? Bo tobie nakrycie głowy wydaje mniej istotne? samej wody już nie pij ale uzywaj po trosze wina... a nie, to juz nie uniwersalnie słowo Boże, tylko konkretna porada Pawła dla konkretnego człowieka. A moze nie? A, jescze zupełnie nie rozumiem dlaczego ucieczka niewolnika miałby spowodowac rozłam w kościele... Wtedy ludzim po prostu niewolnictwo wydawało sie rzeczą naturalną, normalną... Ani jezus, ani paweł nie powiedzieli nigdzie - nie bierz ludzi do niewoli. Czy dzisiaj można wyobrazic sobie bycie chrzescijaninem i posiadanie niewolnika? Odpowiedz Link
elam1 Re: Chrześcijanka 07.06.06, 12:21 Ef 5:33 33. W końcu więc niechaj także każdy z was tak miłuje swą żonę jak siebie samego! A żona niechaj się odnosi ze czcią do swojego męża! (BT) 1 Jn 4:7-8 7. Umiłowani, miłujmy się wzajemnie, ponieważ miłość jest z Boga, a każdy, kto miłuje, narodził się z Boga i zna Boga. 8. Kto nie miłuje, nie zna Boga, bo Bóg jest miłością. Prz 31:11 11. Serce małżonka jej ufa, na zyskach mu nie zbywa; (BT) Jn 13:34 34. Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie. (BT) (BT) Ef 5:25 25. Mężowie miłujcie żony, bo i Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie, (BT) Ef 5:28 28. Mężowie powinni miłować swoje żony, tak jak własne ciało. Kto miłuje swoją żonę, siebie samego miłuje. (BT) Tak pozwoliłam sobie wybrać kilka werseteów, z Biblii Tysiąclecia, chyba że powinnam z innego tłumaczenia? Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Chrześcijanka 07.06.06, 12:35 dziekuje bardzo. wybrane przez ciebie cytaty tylko potwierdzają moja opinie; Mezowie miłujcie zony, niech kazdy z was miłuje zonę, itd. Zona - niech sie odnosi z czczia. czy czesc i miłosc o to samo? Chodziło mi o to ze Paweł wiele razy pisze o miłowaniu żony. O miłowaniu męza - raz. Pozostałe cytaty dotyczą miłości bliźniego. Sadzisz ze pawłowi chodziło o to zeby miłowac zone tak jak sie miłuje sasiada? Odpowiedz Link
alkoo3 Re: Chrześcijanka 07.06.06, 12:40 monikaannaj napisała: > Chodziło mi o to ze Paweł wiele razy pisze o miłowaniu żony. O miłowaniu męza - raz. Jaki stad wyciagasz wniosek, chyba nie ze meza nalezy mniej milowac (bo Pawel pisze tylko raz) ? ))))))))))) Ja mysle ze Pawel wiedzial ze mezom trzeba to czesciej przypominac. Zauwaz wiele jego listow korygowalo bledy i byly to listy pasterskie. Odpowiedz Link
pamasaka Re: Chrześcijanka 07.06.06, 14:32 Moniko, choc Biblia jest ponadczasowa, to pozowle sobie zauwazyc, ze Pawel pisal swoje listy w czasie, gdy mowy o romantycznej milosci nie bylo. Nie mial on ani tego doswiadczenia historycznego i kulturowego ani tej wiedzy , jaka my obecnie mamy. Malzenstwa o ile sie nie myle, rzadko byly zawierane z milosci, tak jak to obecnie jest podstawa. Czesicej byly to kontrakty zawierane pomiedzy rodzinami. I to ,z e Pawetl powoluje sie na milosc, na to , by mezowie milowali swoje zony, to juz jest ogromny uklon w strone kobiet. Pewnie gdy przeczytasz dokladnie historie Abrahama i jego zony, to przedstawisz nam tutaj cala liste zarzutow w stosunku do Sary i Abrahama, jak on mogl, jak ona mogla sie tak zachowac. A jednak ciekawe, ze Pawel i chyba rownie Jezus, wlasnie Sare stawiaja nam jako za wzor zachowania kobiety wzgledem mezczyzny. achecam Ciebie do przestudiowania tych fragmentow Biblii, w ktorych widzimy relacje malzenskie Sary i Abrahama. Zyjemy w czasach, gdzie milosc stawia sie powyzej wszystkich innych cnot, ale nie zawsze potrafimy okreslic co to znaczy ta milosc. Najczesciej pod jej pojecie wkladamy szeroko rozumiana milosc romantyczna, ktora jest dosyc przejsciowa. Gdy jednak postudiujesz uwaznej Biblie, to zawuwazysz, ze milosc w oczach bozych ma zupelnie inny wydzwiek i znaczenie. Tu mysle lezy zrodlo Twojego pytania i Twych watpliwosci. Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Chrześcijanka 07.06.06, 14:56 Alez ja nie mam watpliwości co do Biblii!! jełśi juz do watpliwości moje budzi sposób czytania jej przez niektórych chrześcijan - tak jakby można było odrzucic zmiany historyczne i kulturowe o których piszesz. Oczywiście ze miłośc małzeńska znaczyła co innego - pisałam juz o tym. Inaczej zawierano malzeństwa i inne były relacje miedzy malżonkami. to oczywiste. Co nie jest takie oczywiste - przynajmniej dla mnie - to to, ze chrzescijanka z roku 2006 powinna postępowac tak jak chrzescijanka z czasów pawła. W tamtych czasach patriarchat trzymał sie mocno. najczęsciej poziom zycia uzalezniony był od cięzkiej fizycznej pracy - głównie mezczyzny. To on jako silniejszy - był wazniejszy. A kobietami nikt sie specjalnie nie zajmował. paweł pisze "kobiecie nauczac nie pozwalam" i nie zadaje sobie nawet trudu by wyjasnic dlaczego? po prostu wtedy to było oczywiste - kobieta sie nie nadaje. Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Chrześcijanka 07.06.06, 15:10 Ja zas myśłę ze Pawłowi po prostu rzadko przychodziło do głowy ze kobieta może odczuwac podobnie jak mezczyzna... Sugerujesz że w tamtych czasach kobiety powszechnie miłowały, za to rzadko bywały posłuszne? Odpowiedz Link
alkoo3 Re: Chrześcijanka 08.06.06, 11:36 monikaannaj napisała: > Ja zas myśłę ze Pawłowi po prostu rzadko przychodziło do głowy ze kobieta >może odczuwac podobnie jak mezczyzna... Ja wierze ze Duch Sw. pomagal mu w pisaniu Bibli. > > Sugerujesz że w tamtych czasach kobiety powszechnie miłowały, za to rzadko > bywały posłuszne? Sugeruje ze moze mezowie zbyt malo milowali zony - dlatego Pawel mowi im ze maja milowac. A tak troche mysle ze kobiety maja bogatsze zycie uczuciowe i ta milosc jest u nich bardziej "uzewnetrzniana" niz u mezczyzn. Dlatego mezczyzna o tym przypominal. A ze kobiety sa z natury bardziej emocjonalne i szybsze w slowie to dlatego trzeba je troche przystopowac. Ach wierze ze to nie tylko Pawel pisal, ale pomagal mu Duch Sw, a ten nie ma wykoslawionych pogladow. Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Chrześcijanka 08.06.06, 14:22 > Ach wierze ze to nie tylko Pawel pisal, ale pomagal mu Duch Sw, a ten nie ma > wykoslawionych pogladow. > Oczywiscie... A możesz mi wytłumaczyc w takim razie co Duch swiety miał na myśłi piszac rekami pawła: "czas ktory pozostał jest krótki..." 1Kor 7,29? Odpowiedz Link
gintaras2 Re: Chrześcijanka 07.06.06, 14:36 Dla mnie naprawde wystarczy jedna wzmianka, bo ja uważam, ze miłość jest w posłuszeństwie i wszystkie fragmenty mówiące o posłuszeństwie, są dla mnie równoznaczne z miłością. Podawałaś, przykre dla mnie porównania, córki z ojcem, itp. Sama wiesz najlepiej co napisałaś. A związek między chrześcijanami w małżeństwie nie ma z takim rodzajem powiązań wiele wspólnego. Ja i mój mąż, jesteśmy sobie bardziej partnerami, niż gdybyśmy nie mieli Boga w sercu. I jeszcze raz do znoju powtarzam, ze to ludzie, niprzychylni Słowu Bożemu nadali tego rodzaju posłuszeństwa w Panu znaczenie pejoratywne, poniżające dla kobiet. To jakaś bzdura! Najpierw mówisz, że jest źle bo kobiety chcą nakrywać głowy, potem mówisz, że to dowolne interpretowanie, czytaj Pismo, rozważaj je i nie szukaj od innych gotowych odpowiedzi. Mi nikt tego nie powiedział, wyczytałam to sama i zachęcam do tego innych. Wcześniej napisałm, dlaczego uważam, że nakrywanie głowy, nie jest obowiązujące, bardziej klarownie nie umiem. A jeśli mnie pytasz skąd wiem, co jest bezwzględnie obowiącujące, to to bez czego nie ma zbawienia. Biblia nie "owija tego w bawełnę". Dlatego mogłaby spowodować rozłam, bo ludzie mają tendencję myślenia tylko o sobie. Trudno jest podążać za Chrystusem, nikt nie powiedział że będzie łatwo i przyjemnie. Zapominasz jednak o jedej rzeczy, takie odnoszę wrażenie. O sile modlitwy. W sytuacji niewnolik, pan, niewolnik jeśli chce uwolnienia, nie powinienwystępować z roszczeniami, tylko modlić się, zeby Pan tak obrócił sprawy, zeby on był uwolniony i zeby jego pan umial sie z tego cieszyc. Pan powiedział, że nie nałoży na nikogo ponad jego siły. Bóg czeka zebysmy wysłowili nasze prosby, a Duch Swięty wstawia się za te niewysłowione. Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Chrześcijanka 07.06.06, 15:08 Przykre???? A to niby dlaczego? Z jakim rodzajem powiązań? Co przykrego jest w relacjach ojca z córka? jeszcze raz do znoju > powtarzam, ze to ludzie, niprzychylni Słowu Bożemu nadali tego rodzaju > posłuszeństwa w Panu znaczenie pejoratywne, poniżające dla kobiet. To jakaś > bzdura! No własnie - to bzdura. kto ci dał prawo mowic ze jak nie podoba mi sie sie słowo posłuszeństwo i uległośc wobec meża - to jestem nieprzychylna słowu Bozemu? Najpierw mówisz, że jest źle bo kobiety chcą nakrywać głowy, potem mówisz, że > to dowolne interpretowanie, czytaj Pismo, rozważaj je i nie szukaj od innych Nieprawda. Nie mówie ze jest źle gdy kobiety chca nakrywac głowy. Nie szukam tez u ciebie interpretacji dla mnie - bo swojej jestem dośc pewna. Chciałam zrozumiec twoja - ale nie bardzo moge. Wydaje mi sie niekonsekwentna. > Dlatego mogłaby spowodować rozłam, bo ludzie mają tendencję myślenia tylko o > sobie. A konkretnie? Niewolnik mie ma prawa uciec, bo mający tendencje do myłsenia tylko o sobie własciciel by sie zdenerwował? Pragnienie wolności to "roszczenie"? Sory - absolutnie nie zgodze sie że chrzescijanstwo ma polegac na godzeniu sie ze wszystkim co nas spotyka i biernym (ograniczonym do modlitwy) czekaniu na zmiane losu. Odpowiedz Link
gintaras2 Re: Chrześcijanka 07.06.06, 15:43 Przykre było dla mnie twoje porównanie, mojego małżeństwa do relacji ojciec - córka. Przykre było dla tego, że ty rozumiesz pod pojeciem posłuszeństwa coś innego niz ja. Wcześniej cytuję w tej mierze, nieprzychylności Słowu oraz przynoszeniu Mu ujmy z Biblii. Czytam to co jest napisane, i nie wydaje mi się zbyt skomplikowane, by wymagało dodatkowej wykładni. Paweł pisze że kobieta powinna być posłuszna i tłumaczy dlaczego. Nie ma to zwiazku, z tym jak bardzo zmienił się świat od tamtych czasów. Przekaz Biblii jest ten sam. Jezus jest ten sam. Co by było gdyby dla jednego wymagania co do zbawienia były inne niż dla drugiego? Zadziwiające jest to, że cytuję ci fragmenty, mówiące wprost o naszych powinnościach chrzescijańskich, a ty ciągle poddajesz je pod wątpliwośc. Przecież to co piszę to nie jest z ksieżyca (patrz wstecz, że argumentuje tym co znajduje na dany temat w Biblii) i myślę, że wystarczająco to udowodniłam. Zapytam wprost, czy ty wierzysz, że Pismo Święte jest natchnione przez Boga, czy uważasz że jest opowieścią o dawnych czasch, a może coś pomiędzy tymi dwoma? To jest trudna dyskusja, i mam dla ciebie dużo szacunku, pomimo że sie nigdy nie spotkałyśmy. Widze też ze prowadzenie takiej dyskusji jest trudniejsze na forum, niż w realu. Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Chrześcijanka 07.06.06, 17:55 Słuchaj - ja o twoim małżeństwie nie wiem nic. Nie moge go więc do niczego porównac. Nie chciałas mi nawet podac żadnego konkretnego przykładu posłuszeństwa - tak jak ty je rozumiesz i stosujesz. Piszesz o zaufaniu, o ostatecznym podejmowaniu decyzji itp - sory mi sie to kojarzy ze stosunkiem paternalistycznym. A co ty rozumiesz pod pojęciem "natchnione"? Podyktowane? Oczywiście ze nie jest to tylko opowieśc o dawnych czasach, ale te dawne czasy sa w nim obecne na kazdym kroku! Jak chocby w tekstach o niewolnikach. Albo o tym ze lepiej sie nie zenic. Dlaczego niby lepiej? czy ci co sie ożenili są gorszymi Chrzesijanami? Odpowiedz Link
gintaras2 Re: Chrześcijanka 07.06.06, 18:47 >Twój mąz sie nie musi wywyzszaqć - on ma wyższa pozycje i tyle. >jak tatus i córka - dobry ojciec tez zawsze wysłuchuje zdania córki kiedy ma >zdecydowac o jej zyciu. Czesto bieże jej zdanie pod uwage. Ale to on podejmuje >decyzję. To właśnie napisałaś. Zrozumiałam, że stawiasz mnie na miejscu tego dziecka. Porównujesz moje relacje z mężem, do relacji ojciec, dziecko. Czy nie dobrze zrozumiałam? Nie podałam ci więcej przykładów mojego posłuszeństwa wobec męża bo musiałabym przedstawić ci nasze prywatne sprawy. Przedstawiłam koncepcję. Chciałabym ci lepiej przybliżyc ta sprawe, ale chyba nie potrafię. Jeśli nie zgadzasz sie z Pawłem, a napisałaś że jesteś chrześcijanką, to powinnać zgodzić się z Bogiem, który nakazał żonom słuchać mężów. Nie sądzę, żeby Bóg zmienił swoje nastawienie do tego tematu, bo świat, zdaniem niektórych ludzi "poszedł do przodu" i Biblia przestała być aktualna. Piszesz, że nie zgadzasz się z tym co do tej pory napisałam, ale nie przedstawiasz innych argumentów, niż to że się nie zgadzasz. Polemika jest więc, nieco trudna. Dla mnie licza sie przede wszystkim argumenty Pisma Świetego. Nic w tym dziwnego, tylko z niego możemy się dowiedzieć czegos o Bogu. Nie wiem czy czytałaś Nowy Testament tak jak książkę "od deski do deski", można wtedy zobaczyc niejako pełen obraz i zrozumieć filozofię zbawienia i tego jak Bóg chce żebyśmy mu oddawali cześć. Wtedy z łatwoscią sama bedziesz w stanie odpowiedzieć sobie na pytanie > Albo o tym ze lepiej sie nie zenic. Dlaczego niby lepiej? czy ci co sie ożenili > są gorszymi Chrzesijanami? Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Chrześcijanka 08.06.06, 11:57 Dobrze zrozumiałas - tylko nie rozumiem co w tym takiego przykrego? Nie chodzi o to ze nie zgadzam sie z Pawłem. Chodzi o to ze nie zgadzam sie z toba, iz jedynym dopuszczalnym odczytywaniem natchnionych tkstów było dosłowne rozumienia kazdego słowa - tak jaby nie były to listy do Koryntian, rzymian itd tylko do Warszawiaków, poznaniaków itd. I nie chodzi o to ze Biblia przestała byc aktualna - tylko ze trzeba troche pomyślec gdy sie ją czyta. A jesli chodzi konkretnie o listy pawła - to czyje to słowa: "są ( w nich) trudne do zrozumienia pewne sprawy, które ludzie niedouczeni i mało utwierdzeni opacznie tłumaczą" Owszem, czytałam NT w całosci. i własnie dlatego wiem ze nie litera a duch jest w nim najwazniejszy. Moim zdaniem ten duch w najmniejszym stopniu nie wyklucza równosci kobiet i mezczyzn - rozumianej współcześnie. Nie wiem jakie masz nastawienie do katolicyzmu, jełsi jednak nie reagujesz obrzydzniem na katolickie teksty to polecam ci nastepujacy tekst ojca Jacka Salija: mateusz.pl/ksiazki/js-sd/Js-sd_62.htm I jescze raz pytam: dlaczego piotr pisał ze lepiej sie nie zenic i co z tego wynika dla twojego meza na przykład? Odpowiedz Link
gintaras2 Re: Chrześcijanka 08.06.06, 13:49 Ciekawy tekst. Co prawda, nigdy nie spolegam na innych niż apostołowie "ojcach Kościoła", ale to było interesujące. Pytasz mnie, jak podchodzę do tego co Paweł napisał o tym, że lepiej jest się nie żenić? Przeczytaj proszę, 1Kor.7:1-40. Paweł wyjaśnia w tym rozdziale zarówno sprawy małżeństwa oraz sprawy niewolników. Jeśli będziesz miała jeszcze potem jakieś pytania do mnie, chętnie na nie odpowiem. Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Chrześcijanka 08.06.06, 14:20 Och całą mase pytań. Dlaczego dobrze jest jeśli meżczyzna nie dotyka kobiety? Nigdzie i nigdy przedtem nie było w biblii takiej sugestii. jak to sie ma do idźcie i rozmnazajcie sie? Nie szukaj zony? - dlaczego? I najistotniejsze - co to znaczy: "czas który pozostał jest krotki, dopóki trwa ci którzy maja zony nirch żyją jakby ich nie mieli"??? czas który pozostał... Odpowiedz Link
gintaras2 Re: Chrześcijanka 08.06.06, 17:11 Szczrze przyznam, że miałam nadzieję, że wszystko będzie dla ciebie zrozumiałe. Sa tam wszystkie odpowiedzi i nie trudno to zrozumieć. Chcę ci odpowiedzieć na te pytania, ale kiedy nie rozumiesz jesli coś jest napisane wprost, obawiam się że znów powiedz, że jest to tylko moje zdanie. Postaram sie to zrobić, najlepiej jak umiem. Zaczne może od tego, co uważasz za najbardziej istotne.. Zwróć uwagę, że Paweł w wierszu 32-33 pisze "Chcę, abyście byli wolni od trosk; kto nie ma żony, troszczy się o sprawy Pańskie, o to, jak by sie Panu podobać, a żonaty troszczy się o sprawy tego świata, jakby sie podobać żonie. I żyje w trosce." Chce zwrócić nasza uwagę na to, że czas tu na ziemi, czas naszego życia, szybko przeminie, i daje nam rady, abyśmy sprawy Pańskie traktowali priorytetowo. 35"A to mówię dla własnego dobra waszego (..)abyście postępowali przystojnie i trwali przy Panu ustawicznie". Kiedy Paweł pisze w 7:1-2 że dobrze żeby mężczyzna nie dotykał kobiety, nie chodzi mu o małżeństwo, tylko o wolnych ludzi, którzy w ten sposób narażaja się wzajemnie na grzech. "Jednak ze względu na niebezpieczeństwo wszeteczeństwa, niechaj każdy ma żonę (..)" Dalsze wersy od 3-6 opisują że seks w małżeństwie jest czym pożądanym. Ale najważniejszy jest wers 7 w którym Pawł mówi, że wolał by żeby wszyscy byli tacy jak on, czyli stanu wolnego. Z tym, że tyklo pod warunkiem, że potrafia zapanować nad swoimi namiętnościami do płci przeciwnej. 9"Jeśli jednak nie mogą zachować wstrzemiężliwości, niechaj wstępują w stan małżeński, albowiem lepiej jest wstąpić w stan małżeński niż gorzeć". Nie jest to w żadnym wypadku zaprzeczeniem, "idźcie i rozmnażajcie się". Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Chrześcijanka 08.06.06, 18:17 Dobra - mimo iz z maniackim uporem nie odpowiadasz mi na pytania, tylko, sugerując iz nie potafię zrozumiec kilku prostych zdanek cytujesz inne fragmenty - spytam jeszcze raz Dlaczego lepsze jest dziewictwo niz małżeństwo. Skoro sw. paweł wolałby zeby ludzie pozostawali stanu wolnego - a pisął pod natchnieniem - to znaczy że to Duch sw. woli ludzi wolnych niz małżonków? I prosze - nie cytuj mi zadnego nowego tekstu, tylko swoimi słowami wytłumacz co to znaczy "niech zonaci zyją jakby nie mieli zon" PS. i naprawdę powtarzanie w kołko "przeciez to jest takie proste" "nie trudno to zrozumiec" " nie rozumiesz jak cos jest napisane wprost" - to nie jest dobra metoda dyskusji.... Widzisz - nawet sw Piotr napsiał że sa w listach pawła rzeczy trudne i niezrozumiałe - ty najwyraźniej jestes mądrzejsza od apostoła? Odpowiedz Link
gintaras2 Re: Chrześcijanka 08.06.06, 18:51 monikaannaj napisała: > Dlaczego lepsze jest dziewictwo niz małżeństwo. Skoro sw. paweł wolałby zeby > ludzie pozostawali stanu wolnego - a pisął pod natchnieniem - to znaczy że to > Duch sw. woli ludzi wolnych niz małżonków? Duch Święty woli żeby ludzie poświęcali swoje życia na ofiare Bogu. Zależy jaki kto jest człowiekiem jeśli ma silną wolę i skupia sie na modlitwie, nie musi się żenić, tylko powinien kontynułować to co robi oraz skupić się na szerzeniu Ewangelii. Z drugiej strony jeśli mamy do czynienia z człowiekiem słabym, który nie potrafi sieobyć bez seksu, powinien się ożenić, żeby nie sprowadzić grzechu na siebie lub na jakaś dziewczynę, ktora namówi na współżycie chociaż nie będą małżeństwem. Napisałm to samo co wczesniej tylko innymi słowami. Swoimi słowami. To nie znaczy, że człowiek który się żeni lub wychodzi za mąż, nie może być dobrym chrześcijaninem, ale to prawda, że wiecej czasu spędza wtedy na dbaniu o współmałżonka i dzieci i więcej się zartwi, niż człowiek który wiekszosć czasu spędza na modlitwie. Nie wiem, czy jestes Katoliczką, ale jeśli tak, to nigdy nie zastanawiałaś się jak Katoliczy interpretują ten przkaz? Dlaczego są księza i siostry zakonne? Abstrahując w tej chwili od celibatu, o którym w Piśmie nic nie ma, a raczej jego odwrotność. To nie zanaczy że Bóg bardziej kocha tych którzy się nie żenią. Można Bogu służyć na wiele sposobów, ale trzeba codziennie się modlić i pamiętać o Bogu i oczekiwac powrotu Jezusa, czy jest się żonatym czy nie. Dla nieżonatych jest to trochę łatwiejsze niż dla żonatych. > I prosze - nie cytuj mi zadnego nowego tekstu, tylko swoimi słowami wytłumacz > co to znaczy "niech zonaci zyją jakby nie mieli zon" To nie były nowe fragmenty, tylko kontekst tego samego rozdziału, bo trudno zrozumiec sens nie patrząc na całość. > PS. i naprawdę powtarzanie w kołko "przeciez to jest takie proste" "nie trudno > to zrozumiec" " nie rozumiesz jak cos jest napisane wprost" - to nie jest dobra > > metoda dyskusji.... Nie zaprzeczam ze nasza dyskusja jest trudna. Mam wrażenie że czytasz ale nie próbujesz zrozumiec, tylko szukasz sprzeczności. Mam nadzieję, że nie mam racji. Oczywiscie, ze sa takie fragmenty których nierozumiem, ale nie były to te, której do tej pory cytowałam. Uważam je za jedne z prostrzych do zrozumienia. I nie ma w tym, moim zdaniem nic złego. Wsród ludzi mi znajomych i nie mowie tylko o braciach i siostrach w Kościele, jest wiecej takich którzy to rozumieja niz tych którzy nierozumieją. Poprostu wyciagam wnioski. Ale przepraszam jesli poczułaś sie tym dotknieta. Nie chciałam tego. Odpowiedz Link
elam1 Re: Chrześcijanka 09.06.06, 10:50 ... Czas który pozostał jest krótki .... Pozostało nam niewiele czasu do przyjścia Pana Jezusa. Mamy się doskonalić i dążyć do świętości na Jego wzór, być gotowymi na Jego przyjśćie i nie dać się zaskoczyć. W innych miejscach, Pan Jezus mówi, że sprawy Pańskie mają być priorytetem, nad wszystko co nas otacza, Bóg ma być na pierwszym miejscu. I tak np. Jeżeli wstępujemy w związki małżeńskie to też mamy się pilnować aby te sprawy nie przysłoniły nan Boga. Apostoł Paweł na własnym przykładzie mógł powiedzieć, że lepiej w kwestiach ustawienia priorytetów jest gdy człowiek jest sam, bo troszczy się tylko o sprawy Pańskie. Ale jednocześnie gdy wybiera się Przywódców kościoła, pisze, że biskup ma być mężem jednej żony, który ma dzieci wierzące i u mie dobrze własnym domem zarządzać. Jeśli chodzi o Piotra , był on żonaty. Małżeństwo w wielu miejscach pokazane jest jako przykład kościoła, który ma stanowić jedność. Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Chrześcijanka 09.06.06, 11:20 Czyli - widac jednak pewne drobne sprzecznosci w listach ppawła. Bo z jednej strony pisze jakim mezem ma byc biskup - z drugiej ze lepiej zie nie zenić... Może wynika to z faktu ze pisał do konkretnych ludzi - którzy zadawali mu konkretne pytania? Nie tworzył jakiegos uniwersalnego systemu. Odpowiedz Link
gintaras2 Re: Chrześcijanka 09.06.06, 11:40 Nie można wybierac na biskupów i diakonów mężczyzn nie żonatych, bo tylko na podstawie ich małżeństwa i tego czy ich dzieci są wierzace, można zobaczyć, czy dobrze zajmą sie też sprawami Kościoła. Paweł pisze, że ktoś kto ubiega sie o biskupstwo, pięknej prawcy pragnie. Jest to też trudna praca, bo zwiazana z wieloma wyrzeczeniami względem rodziny. Wiemy, że można połączyć obowiązeki męża i ojca, z biskupstwem lub z pracą ewangelisty. Po tym jakim jest mężem i ojcem, możemy wnioskowąc jakim będzie biskupem. Paweł pisząc o tym, że lepiej sie nie żenić, zapewne miał na mysli że ludzie mają w małżeństwie tendencje do myślenia o sprawach ziemskich. Ale nie wszyscy tacy są i ci moga ubiegać sie o biskupstwo. Odpowiedz Link
gintaras2 Re: Chrześcijanka 09.06.06, 11:43 Jeśli więc nie dawał wskazań jak powinien wyglądać Kosciół i stosunki między chrześcijanami to skąd mielibyśmy dziś czerpac wiedzę o tym czego Bóg od nas oczekuje i jak chce, żeby był zorganizowany Jego Kościół? Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Chrześcijanka 09.06.06, 12:27 A jak wy - tzn twój kościół - to robicie? Jak jest zorganizowany? I oczywiście jestescie pewni, ze zrobiliscie to dokładnie tak jak Bóg tego chce. Co zatem waszym zdaniem stanie sie z chrzescijanami których kościoły sa zorganizowane inaczej? Stosunki między chrzescijanami zas - to bardzo prosta sprawa. "kochaj bliźniego ..." Odpowiedz Link
gintaras2 Re: Chrześcijanka 09.06.06, 12:49 monikaannaj napisała: > A jak wy - tzn twój kościół - to robicie? Jak jest zorganizowany? > I oczywiście jestescie pewni, ze zrobiliscie to dokładnie tak jak Bóg tego > chce. Co zatem waszym zdaniem stanie sie z chrzescijanami których kościoły sa > zorganizowane inaczej? Wygląda na to, że uważasz mnie za osobę pyszną, nie mówiąc już o Kościele No, coż. Tak właśnie jest zorganizowany jak naucza Biblia. Ponieważ wierzymy w to, że Jan był ostatnim prorokiem, a wszystko co potrzebujemy wiedzieć, dostarcza nam Biblia, więc wzorujemy się tylko na niej. Kościół Chrystusowy tworzą autonomiczne zbory wiernych. Nie posiada skomplikowanej organizacji i nie ma ziemskiej centrali. Więzią łączacą nas jest wierność Jezusowi i jego nauce. Zbory współpracują ze sobą, ale jest to dobrowolne. Np. przy wspomaganiu domów dziecka lub pracy misyjnej. Każdy zbór (chyba, że zbór jest mały i nie ma kandydatów, którzy spełniali by warunki bycia starszym) zarządzany jest lokalnie przez przynajmniej dwóch braci starszych. Spotykamy się, przede wszystkim w każdą niedzielę, na nabożeństwo, które składa się z modlitwy, czytania i rozwazania słowa Bożego (ewangelistami sa tylko mężczyźni i każdy mężczyzna w zborze może wygłosić kazanie) oraz wieczerzy Pańskiej (z chleba i wina, dla wszystkich) i śpiewania. Składamy też ofiarę na pracę Kościoła, tak samo jak chrzescijanie w pierwszym wieku. Składka ta jest dobrowolna. Kościół nie pobiera, żadnych opłat za śluby, chrzty itd. Oprócz tego, spędzamy spólnie czas, na środowym studium biblijnym i organizujemy studia dla kobiet, młodzieży, dzieci (szkółki biblijne) i czasami wspólną rekrację i pikniki. Myślę, że wszyscy powinni, czytać Biblię, a nie polegać na nauczaniu innych. Są w Bibli takie rzeczy które nie łatwo zrozumieć, ale napewno łatwiej kiedy ma się pełny obraz po przeczytaniu całości i ciągłym przypominaniu sobie. Sąd Boży zostawiam Bogu. Wiem, czego naucza Pismo w sprawach zbawienia, i zastosowałam się do tego. Wierzę, że wszyscy którzy wierzą w Boga i zostaną ochrzczeni będą zbawieni. Wierzę też, że powinien to być chrzest przez zanurzenie w wodzie i nie jest to mój wymysł. > Stosunki między chrzescijanami zas - to bardzo prosta sprawa. "kochaj > bliźniego ..." Tak to prawda oraz miłość do Boga. Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Chrześcijanka 09.06.06, 15:41 Dlaczego "pyszną"? Po prostu przekonana o własnej racji... Dziekuję za opis funkcjonowania zboru. Piszesz że wszcy powinni czytac Biblię a nie polegac na nauczaniu innycyh.... Co w takim razie miał na mysli paweł: "gdy suie schodzicie jedensłuzy psalmem innym nauką inny objawieniem, inny jezykami inny ich wykłąde; wszystko to niech bedzie ku zbudowaniu" "możecie bowiem wszyscy kolejno prorokowac"? Jecsze raz podkreslasz zanurzenie jako koniecznosci. Powiedz mi, prosże - czy człowiek, ktory był już raz ochrzczony jako katolickie czy protestanckie niemowlę jest u was w zborze chrzczony jescze raz? Odpowiedz Link
gintaras2 Re: Chrześcijanka 09.06.06, 16:02 monikaannaj napisała: > Piszesz że wszcy powinni czytac Biblię a nie polegac na nauczaniu innycyh.... > Co w takim razie miał na mysli paweł: "gdy suie schodzicie jedensłuzy psalmem > innym nauką inny objawieniem, inny jezykami inny ich wykłąde; wszystko to niech > > bedzie ku zbudowaniu" > "możecie bowiem wszyscy kolejno prorokowac"? Są nauczyciele w zborze, ale to nie zwalnia, każdego chrześcijanina z tego, że musi zawsze sprawdzać czy to czego nauczają jest zgodne z ewangelia. > Jecsze raz podkreslasz zanurzenie jako koniecznosci. Powiedz mi, prosże - czy > człowiek, ktory był już raz ochrzczony jako katolickie czy protestanckie > niemowlę jest u was w zborze chrzczony jescze raz? Niemowlę, jest zbyt małe żeby sobie zdawać sprawę, że potrzebuje Jezusa do zbawienia. Jest też za małe żeby wierzyć. Osoby, które uwierzą w Jezusa i chcą sie ochrzcić, są chrzczone w baptysterium lub w jeziorze. Taka praktyka jest we wszystkich Kościołach, które przyjmują że najpierw trzeba uwierzyć w Jezusa żeby stać się jego uczniem. Nie tylko w Kościele Chrystusowym. Powiem więcej, są takie grupy w Kościele Katolickim, które chrzczą dorosłych przez zanurzenie. Wszystko zależy od tego jak podchodzi się do tego co jest napisane w Biblii, ale to już wiesz... Ale elam1 ma rację ze zeszłysmy z tematu... Odpowiedz Link
elam1 Re: Chrześcijanka 09.06.06, 11:48 To nie są sprzeczności. To są dobre rady, jak ustrzec się w świecie i być jak nabliżej Boga. Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Chrześcijanka 09.06.06, 12:29 Dobre rady czy obowiazujące słowo Boga? Nie ma żadnej sprzecznosci? Dla mnie jest. Z jednej strony Paweł mówi że lepisj nie zenic sie. Chyba ze ktoś nie umie zwalczyć pokusy - niech sie zeni. Czyli najlepszym biskupem ma byc taki co nie umie zwalczyc pokusy? Odpowiedz Link
elam1 Re: Chrześcijanka 09.06.06, 14:29 1 Kor. 7:6-9 6. A to, co mówię, jest zaleceniem, a nie rozkazem. 7. A wolałbym, aby wszyscy ludzie byli tacy, jak ja, lecz każdy ma własny dar łaski od Boga, jeden taki, a drugi inny. 8. A mówię tym, którzy nie wstąpili w związki małżeńskie, oraz wdowom: Dobrze zrobią, jeśli pozostaną w tym stanie, w jakim ja jestem. 9. Jeśli jednak nie mogą zachować wstrzemięźliwości, niechaj wstępują w stan małżeński; albowiem lepiej jest wstąpić w stan małżeński, niż gorzeć. (BW) Człowiek dostał wolną wolę, wybiera między złem a dobrem, a to co napisał Św. Pawel jw. jest zaleceniem a nie rozkazem. I tak na dobrą sprawę to zauważyłam, że odbiegliśmy od pytania. Odpowiedz Link
elam1 Re: Chrześcijanka 09.06.06, 14:33 Tak uprzedzę trochę, żeby nie było ,że małżeństwo jest złe ( przy tym wyborze między dobrem a złem, boję się ,że tak to zostanie odebrane), bo w Piśmie Świętym jest napisane że: ... kto znałazł żonę, znalazł coś dobrego i zyskał upodobanie u Pana .... Odpowiedz Link
forumisko Re: Chrześcijanka 07.06.06, 23:53 Czy nakrycie głowy przez niewiastę w kościele kogoś zgorszy? Przygotowanych i przekonanych do modlitwy na pewno nie. A męzczyzni nie będą się jej przyglądali i zajmą się tym czym powinni, czyli modlitwą. Odpowiedz Link
alkoo3 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 06.06.06, 15:59 Bede "nieduchowy" pogodna, usmiechnieta, seksowna, partnerska, nie zarozumiala, nie chlopieca, nie krolewna z bajki rozkapryszona, i nie sztucznie duchowa. Taka do tanca i do rozanca( i to pisze protestant) Odpowiedz Link
elam1 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 07.06.06, 08:39 Ale rozumiem, że pewne z tych określeń chciałbyś aby żona zachowała tylko dla Ciebie. Bo np. co by to było gdybym zachowywała się zachęcająco wobec innych mężczyzn ? Poczytałam sobie wypowiedzi, i zauważyłam, że skupiliśmy się na posłuszeństwie, a inne cechy kobiety ? Odpowiedz Link
alkoo3 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 07.06.06, 09:26 elam1 napisała: > Ale rozumiem, że pewne z tych określeń chciałbyś aby żona zachowała tylko dla > Ciebie. Bo np. co by to było gdybym zachowywała się zachęcająco wobec innych > mężczyzn ? witaj, no takie tragiczne by to nie bylo, gorzej gdyby byla w stosunku do nich zbyt posluszna. No ale tak bez zartow. Sam jestem mezczyzna - ale uwierz mi ze mezczyzni nie maja "tylko jednego" w glowie. Mysle ze to troche staroswiecko aby chrzescijanki staraly sie aby "nie byc zachecajace" dla innach mezczyzn. Moze sie wowczas okazac ze przestana byc "zachecajace" do wlasnego meza. I to w swiecie gdzie jest wiele "zachet" . Nie mowie tu tylko o seksualnym aspekcie. Chodz tu o to aby nie byc nudnym dla partnera. Aby umiec z nim rozmawiac, dyskutowac, smiac sie, flirtowac. Nie zaszkodzi gdy zona seksy sie ubierze i podmaluje, a gdy inni faceci zrobia wielkie oczy to przeciez i duma dla meza. Co chcialbym powiedziec, chrzescijanie zyja w pewnym swiecie, niekoniecznie musza podkreslac w nim swoja zewnetrzna nieatrakcyjnosc. Mysle ze powini byc normalni, a wiara ma byc w ich wnetrz . Nie chodzi mi o "upodabnianie sie do swiata" , chodzi mi o nieodstraszanie swiata. Nie chce aby ludzi zrazilo ze stajac sie chrzescijaninem musze wygladac jak on cz ona(czarny garnitur i biblija pod pacha jesli chodzi o faceta, czy ciemna spodnica za kolana i bluzka z broszka pod szyja) Odpowiedz Link
elam1 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 07.06.06, 10:04 Rzeczywiście czasem "chrześcijanin" kojarzy się ludziom z kimś szarym, przygnębionym. Jako ludzie wierzący mamy być solą ziemi. Nasze życie powinno pociągać innych do Chrystusa, nie nasz wygląd. Jestem za tym, aby strój nie był worem, ale jednocześnie skromność i estetyka, nie ślepe podążanie za modą. Nie ubrałabym stroju odkrywającego ciała miedzy górą a dołem, i wiem, że mój mąż nie pochwaliłby ostrego makijażu, zresztą ja sama nie czułabym się w tym dobrze. Tak samo z biżuterią. Ta radość i pokój, rzeczy, które dostajemy od Pana Boga dają nam inny wyraz twarzy, inne spojrzenie na świat, inny sposób mówienia. Łagodność, miłość i uśmiech, gościnność, wyrozumiałość, pokora. Coś takiego, żeby ludzie chcieli do nas przyjść, porozmawiać, zobaczyć, że oprócz dość powszechnego narzekania jest też inne życie. Że nawet jeśli jest nam trudno, coś w życiu dotyka, boli, na coś nie mamy siły uczymy się znosić pewne rzeczy bez szemrania. Monikaanna napisała wcześniej, że odsunęłam od siebie stres. Nie da się tego zrobić. Natomiast mogę z ufnością powierzyć moje rozterki Temu, który wie wszystko i zachęca wszystkich strudzonych aby przyszli do Niego. Pan Jezus powiedział, że da nam ukojenie. Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Jaką powinna być Kobieta ? 07.06.06, 10:09 To nie ja napisałam - tylko ty. Ty napisałas ze dzieki temu iz maz podejmuje decyzję ty sie nie musisz martwić. Odpowiedz Link
elam1 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 07.06.06, 10:31 Nie chciałabym aby zabrzmiało to jak słowna przepychanka, ale tak pewnie będzie. Napisałam o "pewnych" rzeczach nie muszę myśleć bo jest to w gestii męża. Odpowiedz Link
elam1 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 08.06.06, 10:04 Czytając wypowiedzi, widzę, że jest w nich dużo emocji. Jestem przekonana, że nawet jeżeli ktoś z czytających jest zbuntowany na posłuszeństwo, to jest to jednak dobra rzecz w oczach Pana Boga. Wiara jest ze słuchania, słuchanie, czynienie tego co usłyszałam jest posłuszeństwem wobec Boga i jest to dobre w oczach Bożych. Więc jeżeli Paweł z natchnienia Ducha Święgo pisze o posłuszeństwie żony względem męża – to tak ma być, i nie chcę z tym dyskutować, inna rzecz, że czasem to boli, ale finał jest taki, że obraca się to ku dobru dla mnie. Pan Jezus powiedział, że mamy się miłować, że mamy miłować bliźniego, jest to na pewno inny rodzaj miłości niż ten do męża. Ale jest też tak, że kiedy Pan Jezus pytał Piotra ..czy mnie miłujesz... też chodziło o inny rodzaj miłości niż miłość tylko do bliźniego. Mamy czynić dobrze, i nie być ludziom nic winni prócz miłości. Mamy modlić się za nieprzyjaciół, wybaczać gdy ktoś nas skrzywdzi. W Piśmie świętym jest wiele przykładów na to, że mężowie kochali swoje żony, Weźmy Elkana i Annę, piekna historia (Księga Samuela). Odpowiedz Link
gintaras2 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 08.06.06, 13:55 Zrobiło mi się bardzo miło elam1, kiedy przeczytałam to co napisałaś. Ciesze się, bo widzę że od ciebie mogę sie uczyc. Twoje słowa są zgodne z ewangelią i tego mi bardzo brakowało. Pozdrawiam cię i dziekuję. Milena. Odpowiedz Link
khaki74 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 11.06.06, 20:30 > Więc jeżeli Paweł z natchnienia Ducha Święgo pisze o posłuszeństwie żony > względem męża – to tak ma być, i nie chcę z tym dyskutować Rozumiem że nie chcesz dyskutować o tym co zapisano w PŚ... ale z drugiej strony czy mamy przyjmowac Słowo Boże bezmyślnie i bezrefleksyjnie? Wydaje mi sie a raczej jestem pewna ze nie i licząc na to że sądzisz podobnie zadam jednak pytanie które drąży postawioną tu kwestię. Jak pogodzic twierdzenie o równości godności natur kobiety i mężczyzny zakładając jednocześnie ze to mężczyzna jest głową żony i rodziny? No bo jeśli być głową rodziny oznacza podejmować, po konsultacjach, ostateczne, ważne decyzje uwzględniając dobro wszystkich członków rodziny i rola ta przypada zawsze mężczyźnie po prostu dlatego, że jest mężczyzną no to... jak obronić tu twierdzenie o równości skoro twierdzi się tym samym, że kobieta nie jest zdolna podjąć trafnej decyzji dla dobra całej rodziny po prostu dlatego, że jest kobietą??? Dalej,.. jeśli dokonać dobrego wyboru w ważnych sprawach rodzinnych znaczy być otwartym na natchnienia dane od Boga, rozeznać je i przyjąć, to to oznacza, że kobieta nie jest zdolna do tego bo jest kobietą? A jeśli nie jest zdolna z natury do rozeznania woli Boga to można mówić o równości z mężczyzną, który z natury taką zdolność ma? Zatem z założenia, że mężczyzna jest głową rodziny a kobieta ma być mu poddana otrzymujemy wniosek o bardzo głęboko sięgającej nierówności- nie jakiejś społecznej ale o nierówności wobec Boga....i to po prostu z natury. Jak tłumaczyć tą sprzeczność? Odpowiedz Link
pamasaka Re: Jaką powinna być Kobieta ? 12.06.06, 00:02 Mysle, ze trudno rozwazac posluszenstwo zony wobec meza, zalecane przez Biblie w oderwaniu od tego, co uczynil Jezus Chrystus, ktory jest przykladaem dla nas tego jak mamy zyc. Warto wiec sobie przypomniec slowa Listu do Filipian 2 rozdzialu nie czyńcie nic z kłótliwości ani przez wzgląd na próżną chwałę, lecz w pokorze uważajcie jedni drugich za wyższych od siebie. (4) Niechaj każdy baczy nie tylko na to, co jego, lecz i na to, co cudze. (5) Takiego bądźcie względem siebie usposobienia, jakie było w Chrystusie Jezusie, (6) który chociaż był w postaci Bożej, nie upierał się zachłannie przy tym, aby być równym Bogu, (7) lecz wyparł się samego siebie, przyjął postać sługi i stał się podobny ludziom; a okazawszy się z postawy człowiekiem, (8) uniżył samego siebie i był posłuszny aż do śmierci, i to do śmierci krzyżowej. (9) Dlatego też Bóg wielce go wywyższył i obdarzył go imieniem, które jest ponad wszelkie imię. Odpowiedz Link
khaki74 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 12.06.06, 16:06 > Mysle, ze trudno rozwazac posluszenstwo zony wobec meza, zalecane przez >Biblie w oderwaniu od tego, co uczynil Jezus Chrystus, ktory jest przykladaem >dla nas tego jak mamy zyc. Jak najbardziej sie z tym zgadzam... tyle że Jezus jest wzorem dla wszystkich chrześcijan, nie tylko dla żon...I to samo dotyczy zaleceń z Listu do Filipian. Nie rozumiem dlaczego żona wpatrując się w Chrystusa ma być posłuszna mężowi natomiast mąż wpatrując się w tego samego Chrystusa ma być głową żony i nią kierować... Podkreślam że nie kwestionuję tutaj posłuszeństwa które jest jakby wpisane w miłość i z niej wypływa. Lecz jeśli miłość jest wzajemna to i chyba poddani powinniśmy być sobie wzajemnie... Inaczej nie ma mowy o równej godności osób. Bo co uznać za miarę godności człowieka jeśli nie jego zdolność do relacji z Bogiem, zdolność (również tę choćby potencjalną ) do rozeznawania Jego natchnień ? Chyba uważamy (my chrześcijanie)że takimi zdolnościami obdarzona jest przez Stwórcę każda istota ludzka i tym samym wszyscy jesteśmy równi przed Bogiem. Natomiast jeśli czynnikiem kierującym ma być dla żony mąż a dopiero dla niego tym czynnikiem ma być Chrystus ... no to by znaczyło ze ta relacja kobiety z Chrystusem jest jakoś ograniczona, że przez swoją kobiecość nie może do końca rozeznać woli Boga... A jeśli natomiast przyjmiemy że kobieta na równi z mężczyzną powołana jest do relacji z Bogiem i tak jak on usposobiona jest z natury do rozeznawania woli Boga, to dlaczego ma tego nie robić a zamiast tego zdawać się na męża? Chyba jednak należy słuchać najpierw Boga dopiero potem męża... i w przypadku męża, najpierw Boga potem żony. I to niezależnie od tego ze sie wzajemnie kochają i chcą dla siebie jak najlepiej... Odpowiedz Link
pamasaka Re: Jaką powinna być Kobieta ? 12.06.06, 19:38 No dobra, to przyjrzyjmy sie fragmentowi Listu do Efezjan Baczcie wiec pilnie, jak macie postepowac, nie jako niemadrzy, lecz jako madrzy. 5, 15 Dlatego nie badzcie nierozsadni, ale rozumiejcie jaka jest wola panska. 5,17 Ulegajac jedni drugim w bojazni Chrystusowej. 5,21 Zony, badzcie ulegle mezom swoim jak Panu, 5,22 Bo maz jest glowa zony jak Chrystus Glowa Kosciola, ciala, ktorego jest Zbawicielem. 5,23 Ale jak Kosciol podlega Chrystusowi, tak i zony mezom swoim we wszystkim. 5,24 Mezowie milujcie zony swoje, jak i Chrystus umilowal Kosciol i wydal zan samego siebie 5,25 Nie wiem, czy zauwazyliscie po tych wersetach, ze w calej dotychczasowej dyskusji rozwazane byly tylko pierwsze czesci poszczegolnych wersetow, ze zony maja byc posluszne mezom a mezowie maja milowac zony. Bardzo lubie rozwazac Biblie, poniewaz wszystko w niej jest wspaniale uzasadnione. Jezeli przypomnimy sobie werset z Listu Jana Wiekszej milosci nie ma nad te, gdy kto zycie kladzie za przyjaciol swoich Ew J. 15,13 i wezmiemy werset z Efezjan 5,25 M Mezowie milujcie zony swoje jak i Chrystus umilowal Kosiol i wydal zan samego siebie to posluszenstwo mezom tak milujacym nie jest niczym nadzwyczajnym Odpowiedz Link
gintaras2 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 12.06.06, 21:01 Pamasaka, o niczym innym do tej pory nie pisałam Tylko właśnie o tym, że mąż ma kochać i szanować i nie złościć swojej żony, która jest mu posłuszna w Panu. Ale ciesze się, że jest ktoś oprócz mnie kto o tym wspomniał. Odpowiedz Link
khaki74 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 12.06.06, 22:39 > Mezowie milujcie zony swoje jak i Chrystus umilowal Kosiol i wydal zan samego > siebie W małżeństwie mąż ma wzorować swoją miłość na miłośći Chrystusa do Kościoła, żona ma za wzór miłość Kościoła do Chrystusa... Przypatrując się bliżej miłości pomiędzy Chrystusem i Kościołem widać że Kościół kocha Chrystusa jak zbawiony swojego Zbawiciela, kocha Boga jak stworzenie swojego Stwórcę, jak swojego Uświęciciela. Kościół kocha Chrystusa jako Tego od którego wszystko otrzymał, bez którego s a m w s o b i e j e s t n i c z y m... !!! A w małżeństwie o b i e strony mają troszczyć sie o świętość i zbawienie współmałżonka. Obie strony w r ó w n y m stopniu mają obdarzać sie miłością i umieć miłość przyjmować... Jak można relację Chrystusa i Kościóła zastosować do małżonków? Przecież Chrystus w tym związku to dużo więcej niż Kościół...a naśladowanie Chrystusa to dużo większa godność niż naśladowanie Kościoła... Odpowiedz Link
gintaras2 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 12.06.06, 20:56 khaki74 napisała: > Natomiast jeśli czynnikiem kierującym ma być dla żony mąż a dopiero dla niego > tym czynnikiem ma być Chrystus ... no to by znaczyło ze ta relacja kobiety z > Chrystusem jest jakoś ograniczona, że przez swoją kobiecość nie może do końca > rozeznać woli Boga... A jeśli natomiast przyjmiemy że kobieta na równi z > mężczyzną powołana jest do relacji z Bogiem i tak jak on usposobiona jest z > natury do rozeznawania woli Boga, to dlaczego ma tego nie robić a zamiast tego > > zdawać się na męża? Chyba jednak należy słuchać najpierw Boga dopiero potem > męża... i w przypadku męża, najpierw Boga potem żony. I to niezależnie od tego > ze sie wzajemnie kochają i chcą dla siebie jak najlepiej... W relacji z Chrystusem nie ma znaczenia czy ktoś jest kobietą czy mężczyzną. Tylko relacja żony i męża do siebie nawzajem jest na innych zasadach. Żona jest winna mężowi posłuszeństwo, bo tak postanowił Bóg 1Mojż.3:16. Bóg uzał wtedy, że takie rozwiązanie będzie wobec kobiet sprawiedliwe. Nie ma wiec co występować przeciwko temu i udowadniać, że w dzisiejszych czasach nie ma miejsca na posłuszeństwo, ale podporządkować się woli Boga. Zaufać Bogu. Apostołowie, nadają temu nakazowi, nowe światło, nakładając na mężczyznę dużo obowiązków wobec kobiety wzamian za jej posłuszeństwo. Odpowiedz Link
khaki74 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 12.06.06, 22:12 > Apostołowie, nadają temu nakazowi, nowe światło, nakładając na mężczyznę dużo > obowiązków wobec kobiety wzamian za jej posłuszeństwo. To w czym relacja męża i żony różni się od relacji dziecka i rodziców? Kochający rodzice dbają o dobro dziecka, stwarzają warunki do jego rozwoju, otaczają opieką, maja wiele obowiązków związanych z dzieckiem i jego potrzebami.... Dziecko natomiast ma im byc posłusznei i kochać rodziców wdzięczną miłością... I wszystko gra. Tylko że w tej relacji jest to uzasadnione: dziecko nie potrafi rozpoznać co jest dla niego dobre a co złe dlatego jest ono przez Boga zawierzone rodzicom -BO ONI WIEDZĄ LEPIEJ. I nie jest też dziecku bardzo ciężko być posłusznym jeśli rodzice otaczają je miłością.... Widać że jest analogia relacji zatem musi być analogia przyczyn takiego rodzaju relacji. Z tej analogi wynika jasno: mąż wie lepiej co jest dobre a co złe bo natura mężczyzny jest do takiego rozpoznania lepiej przystosowana -zupełnie tak jak osoba dojrzała jest do tego lepiej przystosowana niż dziecko... Dlaczego przyjąwszy pewne założenie (obowiązek poddania żony) nie przyjmuje sie wniosku który z tego założenia wypływa ( pewnego rodzaju "niedojrzałość" natury kobiety względem natury mężczyzny)? To jest tak jaby wmawaić sobie że coś ma cztery równe boki, cztery proste kąty ale... nie jest kwadratowe. Z drugiej strony chciałabym zapytać czy myślicie że Bóg ma coś przeciwko takim relacjom małżonków: oboje sie kochają, nie ma przesądzone z góry kto jest raz na zawsze głową rodziny, obowiązki rozdzielają wg ich predyspozycji, kompetencji lub chociażby ich możliwości czasowych - każdy z nich bierze na siebie to w czym czuje sie lepiej lub w czym radzi sobie lepiej, wszyskie decyzje podejmuja razem a jeśli nie ma czasu na to zeby dłuzej sie zastanawiać to , znów- zależnie od tego czego decyzja ma dotyczyć podejmuje ją ta osoba która z różnych względów ma większe rozeznanie w tej sprawie- zawsze mając na względzie dobro całej rodziny. Niech mi ktoś powie co jest złego w takim modelu małżeństwa. Odpowiedz Link
khaki74 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 13.06.06, 14:54 > Niech mi ktoś powie co jest złego w takim modelu małżeństwa. ktos mi odpowie? Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Jaką powinna być Kobieta ? 13.06.06, 15:32 ja ci mogę odpowiedzieć, ale akurat bmm takie zdanie jak ty. Nie ma niczego złego w takim modelu małżeństwa. Odpowiedz Link
elam1 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 13.06.06, 08:28 Przyp. 31:10-15 10. Dzielna kobieta - trudno o taką jej wartość przewyższa perły, 11. Serce małżonka ufa jej, nie brak mu niczego, 12. Gdyż wyświadcza mu dobro, a nie zło, po wszystkie dni swojego życia; 13. Dba o wełnę i len i pracuje żwawo swoimi rękami. 14. Podobna jest do okrętów handlowych, z daleka przywozi żywność. 15. Wstaje wcześnie, gdy jeszcze jest noc; daje żywność swoim domownikom, a swoim służącym, co im się należy. (BW) itd.. .... Wtrącę się. I podam przykład, jestem w małżeństwie kilkanaście lat. I nauczyliśmy się z mężem wiedzieć, jakie są potrzeby drugiego. Rozmawiamy ze sobą, i znamy się. Czasem rozumiemy się bez słow. Wystarczy, że na siebie popatrzymy i już wiemy, o co chodzi drugiej osobie. I tak na przykład, prosto z życia, można powiedzieć głupi przykład. Jeśli chodzi o codzienne zakupy, mój mąż nie boi się, że pójdę i wydam pieniądze przeznaczone na życie , na rzeczy z tym niezwiązane. Nie muszę pytać czy kupić to czy to. Bo wiem co lubi mój mąż, i to kupuję. Oczywiście kupuję również to co mi smakuje, żeby nie było nieporozumień. Mój mąż w tych sprawach pozostawia mi wolną rękę. Natomiast jeśli chodzi o grubsze wydatki to już to konsultujemy, ja mogę powiedzieć co bym chciała, ale nie wymuszam na mężu decyzji na „TAK”, czekam. Nie dąsam się. Poprzestaję na tym co jest. I tu można powiedzieć o cierpliwości, bo i w tym mamy się ćwiczyć. Czyli oprócz posłuszeństwa względem męża musimy mieć też inne cechy. W przytoczonym wersecie pokazana jest pracowitośc i dbałość o innych domowników, że kobieta ma być gospodarna, patrzcie co jest napisane ....serce małżonka ufa jej..... czy nie chciałybyście żeby to dotyczyło was. Łagodność obycia, która może łagodzić stres po dniu, zamiast go zaogniać, stworzyć w domu atmosferę miejsca, w którym możecie oboje odpocząć. Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Jaką powinna być Kobieta ? 13.06.06, 10:25 Znowu nie dajesz żadnego konkretnego przykładu posłuszeństwa... konsultowanie sie to nie jest posłuszeństwo. posłuszeństwo jest wtedy, kiedy kazda twje nerwowa komorka wrzeszczy NIE na widok ohydnej meblościanki, ale milczysz bo twój maz powiedzial ze jego zdaniem to najlepszy mebel dla was. Prosże! nie musicie opisywc waszego malżeństwa, wymyśłcie jakiś przykład posłuszeństwa w dzisiejszym zyciu. konkretny. A pzrytoczony przez ciebie fragmnt ST tez jest piękny.... dzielna kobieta to taka rzadkośc? Wiekszosc to leniwe flądry nie gotujace obiadow i nie dbające o małżonkow? Biedni mezczyzni - jedn w drugiego chodzace ideały. Odpowiedz Link
elam1 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 13.06.06, 12:05 Usmiecham się do Ciebie. Wiesz chodzi o to, żeby Twoje komórki nie "wrzeszczały", bo to nie jest owoc Ducha Świętego. Meblościanka nie jest ważna w życiu. Ważne są relacje między Bogiem a nami, między nami. Ustalenie priorytetów i nie będzie problemu. Wiesz cokolwiek nie napiszę to będzie za mało dla Ciebie. Moje życie jest spokojne w małżeństwie, już na początku (19 lat temu), przed nawróceniem, mąż nauczył mnie, że nerwy nie są dobrym doradcą. Byłam zła, chciałam natychmiast wyjaśnić perwną sprawę. Mąż popatrzył na mnie i mnie zignorował. Nie rozmawiał ze mną w tym momencie. Minęło parę chwil, ja się uspokoiłam, chociaż Jego zachowanie jeszcze bardziej mnie poruszyło, ale On uznał, że to nie jest dobry moment. Kiedy mi przeszło porozmawialiśmy, i okazało się że nie było się o co denerwować, więcej- nie padły żadne, niepotrzebne słowa, których moglibyśmy żałować. Teraz jest taka sytuacja np. że nie wolno mi dać pieniędzy dla osoby z mojej rodziny (siostra rodzona), nie będę mówiła dlaczego, ale rozumiem decyzję mojego męża, jest mi bardzo trudno kiedy taka sytuacja ma miejsce, i wtedy szukam wsparcia u Niego i wykonuję telefon. Jest bardzo trudno odmówić. Ale wiem, że jeżeli cokolwiek (nawet innego) zrobię przeciwko mojemu mężowi, dziwnie się składa, że On wie że coś dzieje i pyta, lub moje sumienie nie pozwala mi tego zataić. I mówię o tym. Odpowiedz Link
khaki74 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 13.06.06, 12:26 > Teraz jest taka sytuacja np. że nie wolno mi dać pieniędzy dla osoby z mojej > rodziny (siostra rodzona), nie będę mówiła dlaczego, ale rozumiem decyzję > mojego męża, jest mi bardzo trudno kiedy taka sytuacja ma miejsce, i wtedy > szukam wsparcia u Niego i wykonuję telefon. Jest bardzo trudno odmówić. Ale > wiem, że jeżeli cokolwiek (nawet innego) zrobię przeciwko mojemu mężowi, > dziwnie się składa, że On wie że coś dzieje i pyta, lub moje sumienie nie > pozwala mi tego zataić. I mówię o tym. czyli mąż jest tym który wie lepiej, tak? tu jeszcze to można zrozumieć bo rzecz dotyczy kogos z Twojej rodziny więc przy podejmowaniu decyzji dobrze jest jeśli zadecyduje ostatecznie ktoś z zewnątrz- zrobi to bardziej obiektywnie po prostu....ale jak wyglądałaby sytuacja gdyby to chodziło o kogoś z rodziny męża? Też on by decydował? Dlaczego? - bo żona sie nie nadaje do podejmowania ważniejszych decyzji??? Odpowiedz Link
elam1 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 13.06.06, 12:35 Miał być konkretny przykład, więc podałam. Ale wiedziałam, że trudno będzie niektórym osobom to przyjąć. Powiem tak, nie będę nikogo przekonywać, że nie czuję się przez to gorsza. Ale wiem jedno, mężczyzna patrzy z innej perspektywy, ja jestem bardziej podatna na emocje. Zaraz mi kogoś szkoda, zaraz chciałabym pomagać. Ale ta pomoc nie zawsze jest wskazana, i tu studzi moje zapędy mąż. W przypadku rodziny męża, mogę coś podpowiedzieć, ale to mąż podejmuje decyzje. I ja się nie przeciwstawiam. Dziwnie, nie? Pozdrawiam Odpowiedz Link
khaki74 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 13.06.06, 12:58 no tak ale jeśli mozna, proszę o jasną odpowiedź : mąż jest tym który zawsze wie lepiej tak, czy nie? >Zaraz mi kogoś szkoda, zaraz chciałabym pomagać. Ale ta > pomoc nie zawsze jest wskazana, i tu studzi moje zapędy mąż. Dlaczego to właśnie wrażliwość na potrzeby innych ludzi nie liczy sie bardziej od chłodnego wyrachowania? Dlaczego za nadrzędna uznaje sie logikę a nie miłość bliźniego? I kiedy właściwie pomoc osobie potrzebującej może okazać sie nie wskazana? -I czy ktos wogóle ma prawo o tym decydować? Odpowiedz Link
elam1 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 13.06.06, 13:30 Właśnie o tę miłość do bliźniego chodzi, bo czasem danie np. pieniędzy, może przynieść więcej szkody niż pożytku, czasem lepiej zrobić zakupy, czasem lepiej się powstrzymać lub poprzyglądać się sytuacji. I wcale nie jest chłodne wyrachowanie, ani brak wraźliwości. Cytuję: >no tak ale jeśli mozna, proszę o jasną odpowiedź : mąż jest tym który zawsze >wie lepiej tak, czy nie? Zawsze, Nigdy – staram się unikać takich słów. Są to trudne słowa. Bo tak jak we wcześniejszych tekstach napisałam, że jeżeli mąż podejmie błędną decyzję, to nie będę Go krytykować tylko wspierać, i będę razem z nim w kłopotach jak i w radościach. Bo On i tak doskonale sobie zdaje sprawę, że wyszło nie tak. Tu zapytam o kolejną cechę kobiet: Czy warto chodzić i ciągle okazywać niezadowolenie , narzekać i ciągle mówić ? Odpowiedz Link
pamasaka Re: Jaką powinna być Kobieta ? 13.06.06, 14:17 no tak ale jeśli mozna, proszę o jasną odpowiedź : mąż jest tym który zawsze wie lepiej tak, czy nie? Posluszenstwo nie oznacza tego, ze maz wie lepiej. Zauwaz, ze Chrystus przedstawil swoim ucniom cyli Kosciolowi pewne fakty. Powiedzila im , tj. i nam, jak mamy zyc, jak mamy postepowac , aby bylo to dla nas jak najlepiej, w jaki sposob mamy podejmowac rozne decyzje. Ale przy tym nie zmusza nas do niczego. pozostawil nam wolna wole. To od nas zalezy, czy zastosujemy sie do Jego slow, czy tez nie. Tak samo jest w relacji malzenskiej , ktora nam przedstawia NT. To jest wybor zony, czy chce postepowac zgodnie z myslami i decyzjami meza. Ale tez maz w ramach milosci do niej musi jej przedstawic wszystkie mozliwe opcje decyzji. Oboje podejmuja decyzje, ale ostateczny wynik nalezy do meza. Zona nie powinna czuc sie zmuszona, ani nie jest zmuszona do wykonywania slepo polecen meza. A mam wrazenie, ze tak niektorzy tutaj te slowa rozumieja. Odpowiedz Link
khaki74 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 13.06.06, 15:20 >Zauwaz, ze Chrystus > przedstawil swoim ucniom cyli Kosciolowi pewne fakty. Powiedzila im , tj. i > nam, jak mamy zyc, jak mamy postepowac , aby bylo to dla nas jak najlepiej i najlepiej jest tak żeby to kobieta była poddana mężowi, tak? ale dlaczego? -na to pytanie próbuje cały czas uzuskać odpowiedz... >To od nas zalezy, czy zastosujemy sie do > Jego slow, czy tez nie czyli : kobieto masz wybór, ale wiedz ze jak nie będziesz posłuszna to wcześniej lub później wejdziesz w jakąś szkode. czy tak? Odpowiedz Link
khaki74 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 13.06.06, 14:23 > Tu zapytam o kolejną cechę kobiet: > Czy warto chodzić i ciągle okazywać niezadowolenie , narzekać i ciągle mówić ? hm, słucham??? kto twierdzi ze jest to cecha kobiet? Moze jest to po prostu cecha ludzi którzy nie są dopuszczeni do współdecydowania o ważnych sprawach i w dodatku nie są z takiego stanu rzeczy zadowolone (czemu osobiście sie nie dziwię)? Czy byłoby narzekanie, smęcenie, gdyby osoba wiedziała ze nie decyduje sie za nią ale że ponosi pełną współodpowiedzialność za wszystko? > Właśnie o tę miłość do bliźniego chodzi, bo czasem danie np. pieniędzy, może > przynieść więcej szkody niż pożytku, czasem lepiej zrobić zakupy, czasem >lepiej się powstrzymać lub poprzyglądać się sytuacji. i uważasz ze kobieta nie potrafi tak postępować? Owszem zgodzę sie ze są osoby mniej zaradne czy bardziej impulsywne ale czy jest to zawsze kobieta? Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Jaką powinna być Kobieta ? 13.06.06, 12:29 Dzięki - wreszcie cos konkretnego: > Teraz jest taka sytuacja np. że nie wolno mi dać pieniędzy dla osoby z mojej > rodziny (siostra rodzona), nie będę mówiła dlaczego, ale rozumiem decyzję > mojego męża, jest mi bardzo trudno kiedy taka sytuacja ma miejsce, i wtedy > szukam wsparcia u Niego i wykonuję telefon. Jest bardzo trudno odmówić. Piszesz - nie wolno mi. i ze rozumiesz decyzję meża. To znaczy - rozumiesz ale sie z nią nie zgadzasz? Nie dajesz rodzinie swoich pieniędzy tylko dlatego ze twoj maz sobie tego nie zyczy? Twoje sumienie mówi ci ze powinnas dać - ale sadzisz ze sumienie meza jest lepsze? PS. Meblościanka nie jest ważna w zyciu - pewnie. Zycie wogole składa sie z masy nieważnych rzeczy. idac tym tropem szybko lądujemy pod mostem zarośnięci brudem. Nerwy nie sa owocem ducha swietegi - tylko owocem mojej osobowosci i fizjologii. Nie wyobrazam sobie zycia bez emocji, nie wyobrazam sobie zycia, w którym nie mam wpływu na niewazne rzeczy. Odpowiedz Link
gintaras2 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 14.06.06, 15:43 Mój przykład posłuszeństwa. Pożyczyliśmy prawie rok temu dużą sumę pieniędzy osobie, która zobowiązała się oddać je w przeciągu miesiąca. Był taki moment, że my byliśmy w potrzebie i chciałam dowiedzieć się, czy istnieje możliwość, że osoba ta zwróci nam pieniądze. Mąż zabronił mi prosić o zwrot. Bez względu na to, czy osoba ta ma pieniądze żeby nam je oddać, uznał że byłoby to niechrześcijańskie zachowanie. Tak samo jak elam1, jestem bardziej podatna na emocje. Chciałabym cały czas pamiętać o tym, żeby nie martwić się tak bardzo o to co będzie jutro, tylko przede wszystkim pokładać ufność w Panu. Kiedy się zapędzę mąż mi to uświadamia. Cieszę się, że jest oddany Bogu. Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Jaką powinna być Kobieta ? 14.06.06, 16:07 Sory - znowu zbocze z tematu... na jakiej podstawie Twoj maz uznał że pytanie dłuznika o zwrot pożyczki (zwłaszca jesli go stac na to) jest niechrzescijańskie? Rozumiem że tobie nie przyszłoby do głowy ze to niechrzescijanskie? "zapędziłas' sie chcąc odzyskac pieniądze i maz ci uswiadomił ze nie pokładasz ufnosci w Panu? Przykri mi. NIC ale to nic nie rozumiem... Odpowiedz Link
levine Re: Jaką powinna być Kobieta ? 16.06.06, 21:08 > Przykri mi. NIC ale to nic nie rozumiem... No to sorry. Przeczytaj moze Biblie, dzisiaj nikt jej nie pali na stosach i nie przywiazuje lancuchami w lochach. Powyzsza historia jest pieknym przykladem wiary, godnym nasladowania, jakze rzadko spotykanym w dzisiejszym swiecie. Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Jaką powinna być Kobieta ? 19.06.06, 09:28 > No to sorry. Przykro mi ze ci przykro - ala nie potzrebnie. Zapewnie nie przeczytałe scałej rozmowy - dltego piszesz bez sensu. Nie napisałam ze nie rozumiem Bibli tylko sposobu jej interprtowania przez rozmowczynię. Przeczytaj moze Biblie, dzisiaj nikt jej nie pali na stosach i nie > > przywiazuje lancuchami w lochach. Och, NAPRAWDĘ? Dzięki, ja tak sie bałam, ze mnie ktoś spali.... A powyżasza historia jest dla mnie przykładem wiary, owszem: w męza i w to że facet ma lepsze sumienie i sprawniejszy mózg. Z kolei twoja wypowiedz jest przykładem BARDZO CZĘSTO dzisiaj spotykanej arogancji kogos kto nie ma zadnych watpliwości i czuje sie z tego powodu lepszy... "przeczytaj Biblię"? No to przyjmij do wiadomos i ze przeczytałam. I w dalszym ciągu nie sadze zeby meżczyźni byli lepszymi chrzescijanami z samego faktu posoadani chromosomu Y. Odpowiedz Link
elam1 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 19.06.06, 11:34 Moniko, to czy słucham męża, nie stanowi o tym, że ktoś jest lepszym czy gorszym chrześcijaninem. Rzym. 14:4 4. Kimże ty jesteś, że osądzasz cudzego sługę? Czy stoi, czy pada, do pana swego należy; ostoi się jednak, bo Pan ma moc podtrzymać go. (BW) I bardzo dobrze, że Bóg będzie sądził, bo Jego sąd jest sprawiedliwy. I jest też rzeczą bardzo niebezpieczną porównywanie się do innych wierzących. Każdy z ludzi jest inny. W inny sposób wyraża swoje oddanie dla Pana i inaczej ja jako obserwator z zewnątrz mogę to widzieć, a Pan Bóg zna serce. Pan Jezus jest Głową męża, mąż głową żony. Efez. 5:31-32 31. Dlatego opuści człowiek ojca i matkę, i połączy się z żoną swoją, a tych dwoje będzie jednym ciałem. 32. Tajemnica to wielka, ale ja odnoszę to do Chrystusa i Kościoła. (BW) Kiedy dwoje ludzi się pobiera i stoi na gruncie Słowa Bożego, i na nim buduje swoje życie – To nie ma problemu w kwestiach tu poruszanych. Ja przynajmniej go nie mam. Pytam męża o różne rzeczy. Dziś nawet spytałam, czy wolno mi wyjść w pasku, który pasował mi do stroju, ale miałam wątpliwości czy nie jest zbyt ostry. Mąż popatrzył,ocenił i powiedział, że nie widzi w tym niczego problematycznego. Czy pytasz męża o takie drobiazgi ? Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Jaką powinna być Kobieta ? 19.06.06, 11:55 Pytam. Pytam: "jak wyglądam w tym pasku? Moge tak wyjsci na miasto?" Pytam tak gdy sama nie jestem przekonana co do tego paska. mąz odpowiada "jasne, wyglądasz swietnie" albo "kotku, możesz wyjśc na misto w czym chcesz" (mój mąz niezbyt sie zna na paskach) Kiedy pytam "moge?" mam jadnak na mysli " czy nie bede głupio wyglądac" a nie "czy mi pozwalasz". Twoje "wolno mi?" to chyba jednak coś innego. Tak czy owak - jeśłi sama miałas watpliwosci to maż mogł je potwierdzić lub rozwiac. Posłuszeństwo byłoby wtedy gdybys stała przed lustrem w swietnym pasku, zachwycona nim i swoim wyglądem, lecz zdjeła go po mezowskej uwadze "nie pozwalam ci wychodzic w tym pasku". Jezus jest głowa meza mąz zony... Czyli Jezus nie jest twoją głowa? Nie ma bezpośredniej relacji miedzy toba a Jezusem? Maz jest posrednikiem, czy jak? Odpowiedz Link
elam1 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 19.06.06, 12:56 Widzę, że wygląda to jak gra słów, i owszem pasek mi podoba, ale wydaje mi się dosyć odważny, Więc spytałam męża czy nie wygląda to ekstrawagancko. Powiedział, że jest dobrze, ale gdyby powiedział, że raczej nie powinnam w tym iść, już przygotowywałam sobie w głowie nową opcję i przebrałabym się. A jeśli chodzi o takie rzeczy jak wolno mi, mogę, zrób to czy tamto, wcale mnie nie dotykają, bo najczęściej słyszę od męża, usiądź sobie, zostaw to, wiem co do mnie należy i to robię ( z uśmiechem, bez szemrania) , ale takie porozumienie też zależy od relacji w małżeństwie. Małżeństwo jest jak ogród, pielegnowany pięknie zakwitnie. Ale pielęgnacja wymaga czasu i wysiłku. Natomiast, jeśli chodzi o bezpośrednie moje relacje z Bogiem, to one bezwględnie muszą być i powinny to być właściwe relacje. Właściwe relacje dotyczą też uznania przywództwa męża w domu, tak jak w Zborze , kiedy są wybierani Starsi i Pastor to też poddajemy się ich przywództwu, modlimy się o nich, odzwywamy z szacunkiem i liczymy z ich zdaniem. Tak jak napisałam o małżeństwie jest w relacjach z Bogiem. Trzeba poświecić czas, czasem z czegoś zrezygnować, czasem ponieść koszty, zmęczyć się, czasem przyznać do upadku. I jeśli słucham co Bóg mówi do mnie w swoim słowie, to wiem, że będzie Mu się podobało to że słucham mojego męża, bo On to powiedział nie raz, ale kilka razy, jak to sama wcześniej zauważyłaś. A co z buntem, który rodzi się w sercu czy to podoba się Bogu, czy powoduje, że relacje są dobre ? Pozdrawiam Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Jaką powinna być Kobieta ? 19.06.06, 13:33 Małżeństwo jest jak ogród, > pielegnowany pięknie zakwitnie. Ale pielęgnacja wymaga czasu i wysiłku. Zgoda. Moje kwitnie choć nie ma w nim słów typu wolno ci, mozesz, pozwalam, zrób, usiądź, zostaw. Są: chcesz, prosże, pomogę ci, zrobię. I myślę, że sie to Bogu podoba. PS. jednak usmiech 24 godziny na dobe siedem dni w tygodniu, przy obieraniu kartofli, prasowaniu koszul, zbieraniu skarpetek z podłogi itp - to jest dlamnie niezdobyty szczyt... Odpowiedz Link
gintaras2 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 19.06.06, 15:41 monikaannaj napisała: > Zgoda. Moje kwitnie choć nie ma w nim słów typu wolno ci, mozesz, pozwalam, > zrób, usiądź, zostaw. Są: chcesz, prosże, pomogę ci, zrobię. > I myślę, że sie to Bogu podoba. Czemu widzisz wszystko takie czarno-białe? Dlaczego od razu zakładasz że kobiety które słuchają swoich mężów mają nad sobą tyranów? Zapewniam cię, że mój mąż jest najlepszym przykładem: chcesz, proszę, pomogę ci, zrobię... Na czym opierasz swoje przekonanie, że Bogu oprócz tego co jest w tej kwestii napisane w jego słowie, spodoba się także to że nie jesteś posłuszna temu co jest zawarte w Biblii? Czy masz jakieś inne argumenty, oprócz, tego że tak cie się wydaje lub że jesteś co do tego przekonana... > PS. jednak usmiech 24 godziny na dobe siedem dni w tygodniu, przy obieraniu > kartofli, prasowaniu koszul, zbieraniu skarpetek z podłogi itp - to jest > dlamnie niezdobyty szczyt... Skąd u ciebie taki wypaczony wizerunek posłusznej żony? Nie masz w swoim domu obowiązków, względem męża? Prawa są dobre, ale obowiązki to już nie tak bardzo... Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Jaką powinna być Kobieta ? 19.06.06, 17:07 Co ty piszesz? i do kogo? Czy ja cos wspomniałam o tyranie? (jesli juz to nie tyrana tylko władcę - nie kazdy władca, nawet absolutny, jest tyranem) Kto ci dał prawo twierdzic ze nie jestem posłuszna temu co jest zawarte w Biblii? czemu masz takie czarno-białe skojarzenia? ze jak ktoś inaczej odczytuje ducha Biblii - to żle? jakie mam argumenty? Mam sumienie. Własne. Nikt mi nie musi podpowiadac co jest a co nie jest po chrześcijańsku. mam Biblie - w całosci, nie we fragmentach. I mam nauczycieli - ludzi którzy poswiecili się studiowaniu Biblii. Biblia nie jest prosciutką instrukcją życia. Nie ma w niej nawet tak banalnej instrukcji:"aby kogoś ochrzcic nalezy go w całości - a nie tylko po pachy - zanurzyc w wodzie. Inaczej chrzest będzie niewazny." Nie ma, prawda? Interpretujesz sobie ze Bog chce aby chrzest wyglądł jakoś tam - ale wprost tego nie powiedział. > Skąd u ciebie taki wypaczony wizerunek posłusznej żony? Nie masz w swoim domu > obowiązków, względem męża? Prawa są dobre, ale obowiązki to już nie tak > bardzo... To nie ja wymyśłiłam, to elam napisała ze robi to co do niej nalezy z usmiechem bez szemrania. To jest wypaczony wizerunek? tak czy owak wykonyję swoje obowiązki (Nie masz w swoim domu > obowiązków, względem męża? - co za durnowata sugestia) raz czasem z uśmiechem - czasem zirytowana, czasem bez szemrania =- czasem mu zwrócę uwage (n ate skarpetki np.). Nie jestem ideałem. On tez nie jest. tez nie zawsze jest usmiechnięty i czasem szemrze. Prawa są dobre, ale obowiązki to już nie tak > bardzo... zaskakujące wyznanie z twoich ust. Odpowiedz Link
gintaras2 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 19.06.06, 23:35 Chodziło mi tylko i wyłącznie o posłuszeństwo w kontekście relacji mąż - żona, a nie o chrzest itd. W trakcie całej naszej rozmowy, wnioski co do tego, że nie stosujesz się do nakazów posłuszeństwa względem męża nasuwają się same. Nie mówię, że "moja jest prawda", zauważyłam jedynie to, co przebija w twoich wypowiedziach. Mam wrażenie, że nie traktujesz poważnie tego, że Bóg chce abyśmy słuchały swoich mężów (oczywiście nie zapominając o tym jacy oni mają być względem nas). Akurat w tym miejscu Biblia stawia tę sprawę jasno i klarownie, nie potrzeba do tego "uczonych w Piśmie". Napisz mi proszę, jeśli możesz, dlaczego uważasz że można nie być posłusznym mężowi i nadal podobać się Bogu? Skoro Pan to wyraźnie nakazał i potwierdzili to apostołowie. Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Jaką powinna być Kobieta ? 20.06.06, 10:58 Posłuszeństwo mezowi i chrzest mają wiele wspólnego ze sobo.ą. Chodzi bowiem o literalne, dosłowne odczytywanie Biblii. Zarzucając mi postepowanie niezgodne z Biblią posługujeszs sie konkretnymi cytatami "zona ma byc posłuszna mezowi". jednocześnie twierdzisz że chrzest liczy sie tylko wtedy gdy nastapiło zanurzenie. Pokaż mi wiec w Biblii taki cytat "chrzest ma wygladac tak:". Wracajac do posłuszeństwa. Ja nie uwazam że "można nie byc posłuszna mezowi". Po prostu uwazam, ze dzisiaj jest to zupełnie nieadekwatne słowo, nie istnieje między małżonkami kwestia posłuszeństwa - w takim sensie jak miało to miejsce 2000 lat temu. I jestem przekonana, ze w twoim małzeństwie (bez względu na to czy sobie to uswiadamiasz czy nie) tez wygląda ona zupełnie inaczej niz kiedys... Biblia stawia sprawę klarownie powiadasz. Hm. Podobnie stawia tez sprawe władzy. Co twoim zdaniem wynika w demokratycznym kraju ze stwierdzenia iz "kazda władza pochodzi od Boga"? Czy można krytykowac pana Kaczyńskiego? Lub nawet - o zgrozo - uważac go za idiote? Czy można przeprowadzac proceduru umożliwiające usunięcie go ze stanowiska - skoro to Bog go na tym stanowisku obsadził??? PS. Oczywiście ze słucham swojego meza. A on słucha mnie. I wcale nie jestem nieposłuszna - bo nie mam okazji. Mój mąż nigdy nie wymaga ode mnie posłuszeństwa. Odpowiedz Link
elam1 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 20.06.06, 10:11 Chcę się odnieść do pewnych rzeczy, które wcześniej napisałam. I nie jest to próbą zmiany zdania, ale próba wytłumaczenia tego „co autor miał na myśli ?” – czyli ja. Zdaję sobie sprawę, że moje wypowiedzi są bardzo skrótowe i mogą pozostawić coś niedopowiedzianego. Kiedy piszę o tym że słucham mojego męża, to nie znaczy, że stoi nade mną „mąż tyran” Tylko mąż który mnie kocha , który ma dla mnie wiele zrozumienia, ciepła, akceptacji, miłości, który kiedy mi mówi „usiądź sobie”- nie mówi tego w trybie rozkazującym, tylko pełny miłości i zrozumienia bo np. krzątam się po domu od godziny, a zupełnie nie ma takiej potrzeby, żeby np. codziennie wycierać podłogę, a kiedy ja pytam „wolno mi ?” – to nie stoję pod groźbą kary – bo wydaje mi się tak to zabrzmiało, i jak nawet nie włoży skarpetek do pralki , to się po prostu śmieję i pytam „a kto to nie włożył skarpetek do pralki ?” – ale nie z pretensją , bo ja jej nie czuję. Kiedy śpieszę by coś zrobić w domu przed mężem np. poodkurzać, żeby nie słyszał to tylko dlatego, że ma pewną dolegliwość, w której przeszkadza szum odkurzacza. Widziałam, sytuacje w których kobiety robiły pewne rzeczy, oburzone, że to one muszą robić, grymas na twarzy i tak na dzień dobry wprowadzają niemiłą atmosferę, mój mąż mówi, że jeżeli mam coś robić i się złościć to lepiej żebym to zostawiła i ma rację. My akurat mamy bardzo często jedno zdanie, zgadzamy się w większości tematach, ale jestem przekonana, że jest to Boże działanie. Bardzo często wolę komukolwiek dodać niż ująć, i tak też jest z mężem, to On jest przede mną, nie ja. Ale wiem też, że mogę czuć się bezpieczna w swoim domu, że jeżeli będzie atak z zewnątrz to mam wsparcie, możemy razem się modlić, i starać się iść jedną drogą. Mamy wzór Pana Jezusa i na Nim możemy się wzorować. A Pan Jezus nie był porywczy, ani szybki w mówieniu, kiedy był tu na ziemi. Mój mąż mówi mi też mniej słów – mniej błędów – i jak bardzo ma rację to wiem z doświadczenia , oj bardzo wiem. Pozdrawiam Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Jaką powinna być Kobieta ? 20.06.06, 11:20 Co wy z tym tyranem? Nie kazdy władca to tyran, prawda? Nie wiem jaką masz definicje posłuszeństwa, ale w języku polskim oznacza ono "poddanie sie czyjejs woli". I nie pisz że nie stoisz pod groźba kary - bo stoisz. Twoim zdaniem ukarze cie Bóg, bo posługiwanie sie własna wolą mu sie twoim zdaniem nie podoba. Piszesz o wykrzywionych kobietach wprowadzajcych niemiła atmosferę. Straszne. A kobiety z siniakami widziałas? Czy sw. paweł napisał gdzies "zona moze nie byc posłuszna gdy maz jest bydlakiem"? Nie neguję ze jestęs szczęsliwa, że wasze małzeństwo jest dobre. O to własnie pawłowi chodziło. Zeby w małzeństwie panowała harmonia i wiara. Wtedy - gdy powszechnie wtpiło sie w zdolnośc kobiety do myśłenia - posłuszeństwo było drogą do tej harmonii. Dzisiaj jest rozmowa i kompromis. Pan Jezus nie był porywczy? No, przynajmniej raz mu sie zdarzyło. Mniej słów - mniej szkód. (tak mówiła kucharka w jakimś angielskim serialu). czasmi to prawda - zwłaszcza w gniewie nalezy uwazac na słowa. przewaznie jdnak w małzeństwie problemy biora sie własnie z za małej ilości slów. Odpowiedz Link
elam1 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 20.06.06, 11:49 - Owszem Pan Jezus zrobił porządek w świątyni. - Mówiąc o posłuszeństwie w małżeństwie, miałam nadzieję, że zostanie podjęty temat na podstawie Pisma Świętego i taki był początek, chodziło o kobiety świadomie wierzące i jakie powinny być w świetle Słowa, a temat posłuszeństwa został bardzo mocno wyeksponowany – chyba też dzięki Tobie, a to nie wszystko z czego składa się życie, to jeden z elementów. - Nie podnosiłam tu tematu kobiet maltretowanych, a dodam od siebie, że widziałam mężczyzn w takiej roli odwróconej od tej o której Ty piszesz. Czy widziałaś pijane matki, żony – ja widziałam, ich zachowanie i smutek jaki to niesie, kiedy dzieci są zostawione, widziałam jak mężczyźni podejmowali rolę matki i ojca, i to oni zostawali przy dzieciach. - Akurat jeśli chodzi o słowa i i ch ilość jest to wzięte z Przypowieści Salomona. Słowa potrafią bardzo zranić, więc warto je odpowiednio dobierać. Słowa potrafią też bardzo zbudować więć warto baczyć na to co i jak mówimy, czy budujemy, czy burzymy - Przez tyle lat ile jesteśmy razem – kilkanaście prawie dzieścia, mąż nie podniósł na mnie głosu, nie padły słowa , wyzwiska, słucha co bym chciała, i czy to takie straszne jeżeli On na koniec podejmie decyzję ? A kompromisem o którym pisal vxy jest też to, że mąż wiedząc jak widzę daną sytuację, czasem zgadza się ze mną, więc czy to jest takie straszne ? Pozdrawiam i życzę miłego dnia wszystkim. Odpowiedz Link
levine Re: Jaką powinna być Kobieta ? 19.06.06, 15:20 No to zacznijmy od konca. > No to przyjmij do wiadomosci ze przeczytałam. I w dalszym > ciągu nie sadze zeby meżczyźni byli lepszymi chrzescijanami z samego > faktu posoadani chromosomu Y. No i co to ma byc? Przeciez ja nic nie mowilem o mezczyznach i ich roli w chrzescijanstwie. > A powyżasza historia jest dla mnie przykładem wiary, owszem: w męza i w to że > facet ma lepsze sumienie i sprawniejszy mózg. W takim razie polemizujesz tutaj ze swoim rozumieniem a nie z tym co ja napisalem. > Z kolei twoja wypowiedz jest przykładem BARDZO CZĘSTO dzisiaj spotykanej > arogancji kogos kto nie ma zadnych watpliwości i czuje sie z tego powodu > lepszy... O nie moja mila, ja mam bardzo wiele watpliwosci, tak wiele, ze mnie one zabijaja. Arogancji mowisz? Moze i tak to zabrzmialo, ale wole byc posadzony o arogancje a jednak stanac w obronie takiego aktu wiary, o ktorym byla mowa powyzej. Taka wiara wyrasta jak piekny, ulotny i delikatny kwiat, ktory w tym swiecie jest natychmiast zdeptany, wyrwany z korzeniami, oblany trucizna. A ja mowie: <<autocenzura>> ... sie i dajcie mu byc. Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Jaką powinna być Kobieta ? 19.06.06, 17:12 Ok - to chyba zupełnie nie załapałam czego dotyczył twój post. Możesz mi w kilku słowach doprecyzowac co jest tym pięknym aktem wiary? Odpowiedz Link
levine Re: Jaką powinna być Kobieta ? 20.06.06, 20:46 > Ok - to chyba zupełnie nie załapałam czego dotyczył twój post. Możesz mi w > kilku słowach doprecyzowac co jest tym pięknym aktem wiary? Wiara polega na sluchaniu Pana Jezusa, przyjmowaniu Jego slow z ufnoscia i stosowaniu sie do nich w codziennym zyciu. "Jeśli pożyczek udzielacie tym, od których spodziewacie się zwrotu, jakaż za to dla was wdzięczność? I grzesznicy grzesznikom pożyczają, żeby tyleż samo otrzymać. Wy natomiast miłujcie waszych nieprzyjaciół, czyńcie dobrze i pożyczajcie, niczego się za to nie spodziewając. A wasza nagroda będzie wielka, i będziecie synami Najwyższego; ponieważ On jest dobry dla niewdzięcznych i złych." (Lk.6:34-35) Mysle, ze do tych slow nawiazal maz "gintaras2" i przypomnial o nich swojej zonie. A ona nie poddala sie zadnemu "tyranowi" tylko zgodnie z mezem naszemu Panu. Odpowiedz Link
khaki74 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 20.06.06, 21:51 > Wiara polega na sluchaniu Pana Jezusa, przyjmowaniu Jego slow z ufnoscia i > stosowaniu sie do nich w codziennym zyciu. Otóż i to. I załózmy że w sprawie tej pożyczki masz rację (chociaż myślę że nie, bo zapytać w sposób delikatny o możliwość zwrotu nie jest grzechem TYM BARDZEJ że, jak napisała gintaras2, ona i mąż potrzebowali tych pieniędzy i właśnie ta potrzeba uzasadniałaby prośbę o zwrot) Tym razem słowa Ewangeli przypomniał mąż żonie i ona przyjęła decyzje męża co się nazywa "posłuszeństwem żony wobec męża"... Ale wiadomo że o słowach Ewangeli zdarza sie zapomnieć nie tylko żonie ale również mężowi i jeśli to żona przypomni je mężowi a mąż przyzna racje to jak to nazwiemy? Posłuszeństwem męża względem żony? NIEEEE, nigdy- tym razem będzie to posłuszeństwo męża względem Boga. A w jednym i drugim przypadku chodzi o to samo.... Więc po co mówić o posłuszeństwie żony względem męża jak można równie dobrze a nawet lepiej mówić o posłuszeństwie człowieka wobec Boga? Odpowiedz Link
gintaras2 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 20.06.06, 22:32 Dziękuję za te słowa. Tak właśnie było. Odpowiedz Link
levine Re: Jaką powinna być Kobieta ? 21.06.06, 00:17 > Dziękuję za te słowa. Tak właśnie było. Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Jaką powinna być Kobieta ? 21.06.06, 09:23 Czyli ty sie całkowicie zgadzasz z poglądem meza? tez rozumiesz przytoczone słowa Jezusa jako zakaz pytania dłuznika o możliwośc zwrotu pieniędzy? (bo chyba przyznassz, ze w tych słowach nie ma takiego zakazu). Ty chciałas spytac, maz przytoczył ci cytat, ty stwierdziłaś że faktycznie nie powinnas pytac. Gdzie tu posłuszeństwo? Odpowiedz Link
gintaras2 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 21.06.06, 15:42 To nie jest najważniejsze, czy się zgadzam, czy nie. Jeśli umiem męża przekonać bezkonfliktowo, do swojego zdania, jest ok. Jeśli wiedzę, że może to spowodowac, napięcie między nami, wycofuję się i postępuję tak jak mówi mąż. W ten sposób okazuje mu szacunek. Więcej, wiedzę, że on szanuje mnie wtedy jeszcze bardziej. Ludzie dorośli nie potrzebują, żeby im mówić ciągle "nie wolno ci". Jezus nie traktował nas jak dzieci. Jezus wytłumaczył dlaczego, się nie powinno prosić o zwrot. Znając jego wytłumaczenie, nie chcę sie temu sprzeciwiać, bo ryzykuję że Panu mogłoby sie to nie spodobać. Więc wolę sie dostosowac. Widzę tutaj pewne podobieństwo posłuszeństwa w małżeństwie. Mąż nie musiał cytować mi fragmentów, oboje je znamy. Odwołał się jednak do mojego sumienia, a ja w swoim zachowaniu przede wszystkim chcę sie podobac Bogu. Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Jaką powinna być Kobieta ? 21.06.06, 17:14 To w takim razie już zupełnie nie rozumiem na czym polega niby twojwe posłuszeństwo wobec meza? Co to za posłuszeństwo jesli postepujesz zgodnie ze swoją wolą? Posłuszeństwo jest wtedy, gdy postępujesz wbrew swojej woli - a zgodnie z wolą meżą. Odpowiedz Link
gintaras2 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 21.06.06, 22:53 No i to jest duży krok do przodu Tak jak pisałam wczesniej, posłuszeństwo w rozumieniu słownikowym, to coś innego niż posłuszeństwo biblijne. W biblijnym posłuszeństwie, chodzi o to, zeby być w małżeństwie jednomyślnym. Zgodnie z tym, będąc posłuszna mężowi, postępuję zgodnie ze swoją wolą. Nie zależy mi na przeforsowaniu swojego zdania, zależy mi na uległości względem Boga. Widzę szerszą perspektywę, niż tylko daną sytuację, w imię tego, żeby uniknąć kłótni, walki słownej, niepotrzebnej argumentacji itd. Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Jaką powinna być Kobieta ? 22.06.06, 09:02 Skąd wiesz? W Bibliii stoi jak byk: posłuszeństwo. Skad wiesz ze nalezy rozumiec to tak a nie inaczej? Odpowiedz Link
gintaras2 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 22.06.06, 13:44 Są takie fragmenty, których nie ma co interpretować, bo informują nas o czymś wprost. Z Rzym.15:2 "Każdy z nas niech sie bliźniemu podoba ku jego dobru, dla zbudowania" 15:5 "A Bóg który jest źródłem cierpliwości i pociechy, niech sprawi, abyście byli jednomyslni między sobą na wzór Jezusa Chrystusa." 1 Kor.1:10 "A proszę was, bracia, w imieniu Pana naszego, Jezusa Chrystusa, abyście wszyscy byli jednomyślni i aby nie było między wami rozłamów, lecz abyście byli zespoleni jednością mysli i jednościa zdania". 2 Kor.13:11 "W końcu, bracia, bądźcie zdrowi; doskonalcie się, weźcie sobie napomnienie do serca, bądźcie jednomyslni, zachowujcie pokój, a Bóg miłości i pokoju będzie z wami". Bogu podoba się kiedy jesteśmy jednomyślni. Nie mówią one wprost o małżeństwie, ale są skierowane do wszystkich chrześcijan. 1Tym.6:3-4 "Jeśli kto inaczej naucza i nie trzyma się zbawiennych słów Pana naszego Jezusa Chrystusa oraz nauki zgodnej z prawdziwą pobożnością, ten jest zarozumiały, nic nie umie, lecz choruje na wszczynanie sporów i spieranie sie o słowa(..)". Z Rzym.12:2 "A nie upadabniajcie się do tego świata, ale się przemieńcie przez odnowienie umysłu waszego, abyście umieli rozróżnić, co jest wolą Bożą, co jest dobre, miłe i doskonałe". 12:10 "Miłością braterską jedni drugich miłujcie, wyprzedzajcie się w okazywaniu szacunku, w gorliwości nie ustając, płomienni duchem Panu służcie, w nadziei radośni, w ucisku cierpliwi, w modlitwie wytrwali". 12:16 "Bądźcie wobec siebie jednakowo usposobieni; nie bądźcie wynośli, lecz się do niskich skłaniajcie, nie uważajcie sami siebie za mądrych". Mąż z żoną, tak samo jak wszyscy inni chrześcijanie, powinni wyprzedzać sie okazywaniu względem siebie szacunku. Mąż chrześcijanin pomimo tego, że ma w domu decydujący głos, nie wynosi się ponad żonę, nie obnosi się ze swoją wyższością, poniżając tym samym żonę, ale też nie uważa że jest najmądrzejszy. Jest tak samo skromny jak żona, która jest wobec niego posłuszna. Bo jedność między małżonkami wynika z tego,że Pan Bóg przeznaczył ich do tego, żeby byli jednym ciałem Ef.5.31. Trudno jest zachowac jednomyślność w rodzinie gdy, zona i mąż nie będą zgodni. W praktyce była różnie, są takie momenty w których trudno się zgodzić i tu Bóg podsunął nam rozwiązanie. Niech kobieta, ustępuje mężowi w imie miłości do Boga i jednomyślności ku zbudowaniu. Bóg przecież nie lubi kłótni między nami, nie chce niezgody i sporów, poczynając od rodziny. Dlatego jeśli żona widzi, że dalsza dyskusja może prowadzić do sprzeczki, powinna ustąpić. Mąż jednak nie mówi wtedy "NO!", ale pokornie dziękuje Bogu, że ma skromną i łagodną żone. Mój mąż, oprócz tego dziękuje też i mi za to, ze zachowałam się rozważnie i spokojnie, podczas gdy mogłam się zdenerwować, powiedzieć że to ja mam rację, a nie on, a potem jeszcze ponieść na niego głos itd. Myślę, że gdyby Bóg powiedział "macie sobie ustępowąć nawzajem, raz jedno raz drugie" to by było fatalnie, bo wtedy prowadziłoby do zupełnego chaosu i dawałoby pretekst do kłotni (oczywiscie Pan jest Bogiem porządku). Tymczasem jest powiedziane, że to kobieta ma ustępować, w ten sposób jest porządek i grunt pod zgodę. Pozdrawiam i mam nadzieję, że może to więcej wyjaśnia. Odpowiedz Link
khaki74 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 22.06.06, 20:53 >Bo jedność między małżonkami wynika z tego,że Pan Bóg przeznaczył ich do tego, >żeby byli jednym ciałem Ef.5.31 Takie wezwanie do jedności mamy już zanim pierwsi ludzie popełnili grzech. Grzech wszystko zepsuł ale zobacz że Jezus naucza aby wracać do tamtej harmonii sprzed grzechu: widać to kiedy faryzeusze dopytują się Go o możliwość rozwodów, Jezus wyjaśniając mówi : "nie czytaliście?- nie tak było na początku".... A więc do tego mamy dązyć aby być takimi jakimi Bóg od początku nas wymyślił... "Bądźcie doskonali jak doskonały jest wasz Ojciec w Niebie". Mam jeszcze takie pytanie: co powiesz małżonkom nie stosującym zasady poddania żony mężowi zawsze i wszędzie ale którzy mimo to kochają się, ufają sobie, szanują się i próbują żyć zgodnie z ewangelicznym przesłaniem miłości... czy powiesz im : nawróćcie sie, bo żle czynicie? Przecież to co przynosi dobre owoce należy przyjąć bo niewatpliwie pochodzi od Boga.. Paweł nie mógł przewidzieć że równouprawnienie w związku przyniesie dobre owoce- nie wymagajmy tego od niego -nie był wróżką... Jeszcze mam taką myśl . zaugerowałaś że być może chrześcijanki chciały większych praw wiedząc że wszelki grzech Jezus odkupił ale Apostołowie potwierdzili po Zmartwychwstaniu że posłuszeństwo nadal obowiązuje... Otóż myślę sobie ze moze masz racje- może sie tego domagały- załóżmy tak. Jak myślisz czy jeżeli nawet Apostołowie przyznaliby w duchu rację kobietom to czy robienie takiej rewolucji społecznej wyszłoby na dobre młodemu Kościołowi ? Myślę że by mu zaszkodziło bo Kościół nie jest od inicjowania przemian społecznych- ma ważniejszą misję. Jezus np ani słowem nie wspomniał o tym ze Jego ojczyzna jest pod okupacją rzymską i należy to zmienić mimo ze przecież oczekiwano tego od Niego... Głosił Dobrą Nowinę w takich warunkach jakie zastał...I Apostołowie też przede wszyskim troszczyli się o Kościół. I Kościół też musi głosić Słowo Boże w zastanym kontekscie kulturowym. A teraz żeby mówić o równości w małżeństwie nie potrzeba już przeprowadzać rewolucji bo nasza kultura już zaakceptowała w zasadzie ideę równości płci... Odpowiedz Link
alkoo3 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 22.06.06, 22:35 A tez sie wlacze, mysle ze tak trudno dogadac sie gdy mowiac o chrzescijanstwie, probujac dopasowac zasady chrzescijanskie do wspolczesnego swiata nie bedac jednoczesnie ogarnietym przez Ducha Swietego - konflikt gotowy. Te podane zasady sa Duchowe i dlatego cielesny czlowiek nie moze ich stosowac. One tylko moga funkcjonowac gdy jest sie w Duchu Swietym, gdy on zawladnal naszym sercem i mysleniem. Wtedy reguly tego swiata traca swoje zasady. "Majac tez Ducha do Ducha sie tez stosujmy" -powiada Pawel. Chrzescijanskie zasady nie sa intelektualnymi zasadami dla wielu ludzi, a jednak sprawdzaja sie w wielu przypadkach. Odpowiedz Link
gintaras2 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 23.06.06, 00:06 khaki74 napisała: > Takie wezwanie do jedności mamy już zanim pierwsi ludzie popełnili grzech. > Grzech wszystko zepsuł ale zobacz że Jezus naucza aby wracać do tamtej harmonii To, prawda. Jezus nie tylko naucza, Jego ofiara pozwala nam pojednać się z Bogiem i możemy mieć z Nim społeczność podobną do Adama i Ewy z wyjątkiem tego, że Go nie widzimy. > sprzed grzechu: widać to kiedy faryzeusze dopytują się Go o możliwość rozwodów, Jezus wyjaśniając mówi : "nie czytaliście?- nie tak było na początku".... Jezus mówi te słowa, bo Żydzi nagminnie się rozwodzili i nie rozumieli, że małżeństwo to jedno ciało, którego, z wyjątkiem rozpusty, nie można rozdzielać. > A więc do tego mamy dązyć aby być takimi jakimi Bóg od początku nas > wymyślił... "Bądźcie doskonali jak doskonały jest wasz Ojciec w Niebie". To jest, według mnie zbyt daleko posunięty wniosek, ale z tym że mamy być doskonali oczywiście się zgadzam. Pytanie, może dotyczyć, co Biblia mówi w tym kontekście o doskonałości. > Mam jeszcze takie pytanie: co powiesz małżonkom nie stosującym zasady poddania > żony mężowi zawsze i wszędzie ale którzy mimo to kochają się, ufają sobie, > szanują się i próbują żyć zgodnie z ewangelicznym przesłaniem miłości... > czy powiesz im : nawróćcie sie, bo żle czynicie? Chyba nie chcesz ode mnie usłyszeć, że kogoś potępiam Najważniejsze w życiu każdego człowieka powinno być dążenie do pewności zbawienia i bliskości z Bogiem. Mówiąc o tym, nie mam na myśli, że zbawienie przychodzi przez posłuszeństwo mężowi; raczej gdy już się przekroczy próg Kościoła, człowiek nieustannie zastanawia się jak się doskonalić w oczach Boga, jak można mieć pewność że Panu spodoba się to co robię? Jest napisane, że jeśli ktoś czyni coś z przekonaniem to jest dobrze, a jeśli się waha, to najprawdopodobniej grzeszy. Wszyscy powinniśmy szukać najpierw zbawienia. Posłuszeństwo jest wynikiem chęci robienia tego co powiedział nam Pan, ale dotyczy tylko tych którzy się z Nim pojednali. Jeśli małżeństwo jest zgodne i oboje czują się kochani i szanowani to, mogę sobie wyobrazić, że to podoba się Bogu. Bo jest Bogiem Sprawiedliwym, bada nasze serca. Ludzie nie patrzą na intencje, a Pan tak. Ale samo czynienie dobra nie wystarczy. Są małżeństwa które się kochają, choć nie widzą potrzeby stosowania się do posłuszeństwa, w ogóle nie widza potrzeby relacji z Bogiem. Najważniejsze pytanie to, czy są zbawieni. Z samego posłuszeństwa lub bycia dobrym człowiekiem nie można być zbawionym. Trzeba najpierw wejść w przymierze z Panem. I to jest najważniesze. Wszystko inne, przychodzi potem. Człowiek wtedy jakoś inaczej patrzy na świat i zasady które nim kierują. Nie przeszkadza mu też kiedy musi się czemuś podporządkować. > Przecież to co przynosi dobre owoce należy przyjąć bo niewatpliwie pochodzi od > Boga.. Dobre owoce są, tylko ziarno mogło nie pochodzić od Boga > Jeszcze mam taką myśl . zaugerowałaś że być może chrześcijanki chciały > większych praw wiedząc że wszelki grzech Jezus odkupił ale Apostołowie > potwierdzili po Zmartwychwstaniu że posłuszeństwo nadal obowiązuje... Otóż > myślę sobie ze moze masz racje- może sie tego domagały- załóżmy tak. Jak > myślisz czy jeżeli nawet Apostołowie przyznaliby w duchu rację kobietom to czy > robienie takiej rewolucji społecznej wyszłoby na dobre młodemu Kościołowi ? > Myślę że by mu zaszkodziło bo Kościół nie jest od inicjowania przemian > społecznych- ma ważniejszą misję. Jezus np ani słowem nie wspomniał o tym ze > Jego ojczyzna jest pod okupacją rzymską i należy to zmienić mimo ze przecież > oczekiwano tego od Niego... Głosił Dobrą Nowinę w takich warunkach jakie > zastał...I Apostołowie też przede wszyskim troszczyli się o Kościół. I Kościół Bardzo ciekawe spostrzeżenie. Kościół sam w sobie był totalną rewolucja dla ludzkości. Myslę, że Jezus nie mówił nic o okupacji, bo Żydzi mysleli o nim nie w tych kategoriach, w których powinni. Masz rację Jezus miał ważniejszą misję, którą realizował poźniej Kościół. Nie sądze jednak, żeby takie ludzkie aspekty, mogły mu zaszkodzić. Pan dbał i dba o swoj Kościół. Coż trudno doszukiwać się przyczyn. Wydaje mi się, że nie mam powodu nie ufać apostołom. > o równości w małżeństwie nie potrzeba już przeprowadzać rewolucji bo nasza > kultura już zaakceptowała w zasadzie ideę równości płci... Może warto by założyć nowy wątek, o tym jak postrzegamy tą równość w małżeństwie? Może się okazać, że kobiety inaczej i mężczyźni inaczej...Ciekawe do jakich wniosków byśmy doszli? Odpowiedz Link
khaki74 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 23.06.06, 01:14 >Dobre owoce są, tylko ziarno mogło nie pochodzić od Boga no właśnie nie mogło nie pochodzic od Boga! Mt 7:18 "Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców." Dlatego właśnie mamy poznawać po owocach: jeśli cos przynosi dobre owoce to możemy miec pewność że to coś pochodzi od Boga. Moim zdaniem równouprawnienie się sprawdza i jest dobre... pozdrawiam i na kilka dni się żegnam Odpowiedz Link
gintaras2 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 23.06.06, 12:07 Jezus mówił o fałszywych prorokach. Przestrzegał nas dlatego powiedział, że nie mają dobrych owoców. Ich informacja nie zawiera prawdy o zbawieniu. Ja użyłam tego nie po to aby powiedzieć, że mogliby rodzić dobre owoce, chociaż nie mówią prawdy, oczywiscie , że nie. Użyłam tego jako ilustracji, zeby pokazać, ze są ludzie, którzy potrafia być dobrzy, robią dużo dobrych uczynków, maja sukcesy w życiu małżeńskim, ale nie budują na fundamencie Pana Jezusa. W tym zniaczeniu, ich działanie jest postrzegane jako dobre, ale Boga nie znają. Co innego gdy chrześcijanie, którym Bog jest bliski, decydują się na równouprawnienie, zamiast posłuszeństwa. Podejmują to ryzyką, w dobrej wierze - tak przypuszczam. A Bog, jak napisałam bada serca i napewno odpowiednio nas osądzi. Odpowiedz Link
levine Re: Jaką powinna być Kobieta ? 22.06.06, 04:33 > Czyli ty sie całkowicie zgadzasz z poglądem meza? tez rozumiesz przytoczone > słowa Jezusa jako zakaz pytania dłuznika o możliwośc zwrotu pieniędzy? (bo > chyba przyznassz, ze w tych słowach nie ma takiego zakazu). Czy wydaje Ci sie, ze polemika Jezusa z naukami faryzeuszy dotyczyla skladu listy zakazow i nakazow? Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Jaką powinna być Kobieta ? 22.06.06, 09:14 A tobie sie wydaje ze czym była? Skoro tak dokładnie ja rozumiesz to wyjasnij mi z których konkretnie słów jezusa wynika że nie powinno sie prosi dłużnika o zwrot pieniędzy. Odpowiedz Link
levine Re: Jaką powinna być Kobieta ? 22.06.06, 16:10 > A tobie sie wydaje ze czym była? Dla czlowieka, ktory miluje Boga i blizniego nie ma zakazow i nakazow. Odpowiedz Link
khaki74 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 14.06.06, 16:39 >chciałam dowiedzieć się, czy istnieje możliwość, że > osoba ta zwróci nam pieniądze. Mąż zabronił mi prosić o zwrot. Czemu z góry zakładasz że to co mąż postanowił jest w tej sytuacji lepsze? Bo jest mężczyzną? Przecież obiektywnie na to patrząc (tak bez wchodzenia w szczególy -których nie znam) to Ty masz rację- przecież masz prawo delikatnie upomniec się lub chociaż dyskretnie wybadać sytuację czy zwrot pieniędzy jest możliwy tym bardziej że ich potrzebujecie.... naprawdę nie wiem co w tym jest niechrześcijańskiego. Powiedz mi jeśli możesz, czy Ty sama, osobiście też uważasz ze byłoby to niechrześcijańskie? tak wogóle to nie rozumiem jak w kochającym sie małżeństwie mogą funkcjonować zwroty typu: "mąż zabronił mi" lub "mąż kazał mi". Co innego : "mąż przekonał mnie" itp. >jestem bardziej podatna na emocje o jejku... to jakaś wada? Chodzi przeciez tylko o to żeby emocje nie brały góry nad rozsądkiem... do tego potrzebny jest koniecznie mąż? >Chciałabym cały czas pamiętać o tym, żeby nie martwić się tak bardzo o > to co będzie jutro, tylko przede wszystkim pokładać ufność w Panu. Kiedy się > zapędzę mąż mi to uświadamia. Cieszę się, że jest oddany Bogu. mówisz ze masz problem z pokładaniem ufności w Bogu a mąż Ci pomaga w nabywaniu tej ufności....- i bardzo dobrze małżeństwo od tego jest zeby w dobrym się wspierać... ale jesli chcesz powiedzieć przez to ze problemy tego typu to cecha kobiet w ogóle no to... twierdzisz tym samym ze natura kobiet jest jakoś upośledzona względem męskiej natury i relacja kobiet z Bogiem staje sie prawidłowa czy też pełniejsza wyłącznie wtedy kiedy czuwa nad nią mężczyzna- mąż.... pozdrawiam Odpowiedz Link
gintaras2 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 20.06.06, 23:24 khaki74 napisała: > Czemu z góry zakładasz że to co mąż postanowił jest w tej sytuacji lepsze? Bo > jest mężczyzną? Nie dlatego, że jest mężczyzną i "wie lepiej" tylko dlatego, ze Pan Bóg chce żeby małżeństwo było zgodne. Nie będę występować przeciw swojemu mężowi, bo chcę żebyśmy tworzyli razem, a nie oddzielnie. > naprawdę nie wiem co w tym jest > niechrześcijańskiego. Powiedz mi jeśli możesz, czy Ty sama, osobiście też > uważasz ze byłoby to niechrześcijańskie? Pada na tym forum dużo opini od ludzi, którzy piszą o sobie że są chrześcijanami. Jedno mnie nurtuje w tych wypowiedziach; na czym budują swoją wiedzę o Bogu i tym czego Pan od nas chce? Jeśli Słowo Boże wymaga od kobiety żeby była posłuszna, to dla osoby wierzącej to nie jest kwestią wyboru. Nie wiem, z czego wynikają opinie, że coś może być "niaktualne". Nie do mnie należy ocena tego czy dobrze czy źle postępują i nie podejmuję się tego. Bronię natomiast stanowiska, że Biblia jest jedynym prawdziwym źródłem wiedzy o Bogu i jeśli ona się myli to nie ma dla nas ratunku. Tak uważam, że byłoby to niechrześcijańskie z mojej strony, dlatego, że jest napisane, żeby nie oczekiwać zwrotu i nie prosić o zwrot. Mój mąż słusznie mnie pouczył i jestem mu wdzięczna. > tak wogóle to nie rozumiem jak w kochającym sie małżeństwie mogą unkcjonować > zwroty typu: "mąż zabronił mi" lub "mąż kazał mi". Co innego : "mąż przekonał > mnie" itp. Mój mąż każdego dnia dowodzi mi swojej miłości. Nigdy nie powiedział do mnie słów "zabraniam ci". W najbardziej ekstremalnym przypadku łagodnie mówi żebym go posłuchała. Wiem czego ode mnie oczekuje, ale nie to jest najważniejsze. Najważniejsze jest to, że zgoda buduje i ja jestem bardzo zadowolona, widząc jakie to przynosi korzyści naszemu małżeństwu, jak wiele sytuacji kryzysowych potrafimy wspólnie rozwiązać bezkonfliktowo. Mój mąż zawsze bierze pod uwagę moje zdanie. > mówisz ze masz problem z pokładaniem ufności w Bogu a mąż Ci pomaga w nabywaniu > > tej ufności....- i bardzo dobrze małżeństwo od tego jest zeby w dobrym się > wspierać... ale jesli chcesz powiedzieć przez to ze problemy tego typu to cecha > > kobiet w ogóle no to... twierdzisz tym samym ze natura kobiet jest jakoś > upośledzona względem męskiej natury i relacja kobiet z Bogiem staje sie > prawidłowa czy też pełniejsza wyłącznie wtedy kiedy czuwa nad nią mężczyzna- > mąż.... > Miałam na myśli tylko siebie, a nawiązywałam do tego co napisała elam1, bo okazało się że jestem pod tym względem do niej podobna. To tyle. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
vxy Kobieta! 20.06.06, 09:57 Kobieta jest przede wszystkim równa mężczyźnie. I nie piszcie mi tu, że ma być posłuszna mężczyźnie (a on jej niby nie?). Oni razem stanowią jedno i jeszcze na dodatek mają się kochać wzajemnie tzn. nie czynić nic, czego nie chcieliby, by im czyniono. Krótko mówiąc kobieta i mężczyzna to dwie równorzędne istoty, które powinny ze sobą uzgadniać decyzje, bo ani on nie ma monopolu na mądrość, ani ona. (Errare humanum est.) Jeśli przyjmiemy, że w Piśmie napisane jest dosłownie, że to kobieta ma być posłuszna i tak ma być, to jak rozumieć to: Nie będziesz pożądał żony bliźniego twego. tzn., że większość kobiet może zapomnieć o tym przykazaniu, bo przecież nie pożądają żon bliźnich swoich. Albo to: A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę - chyba w wypadku nierządu - a bierze inną, popełnia cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo». czyli jak facet oddala żonę to jest be, a jak ona faceta to ok? Pismo Św. było skierowane do facetów, bo to oni rządzili. Ale ono jest symetryczne i obowiązuje obydwie strony po równo. Może to co napisałem jest chaotyczne, ale nie wyobrażam sobie życia z kobietą mi posłuszną. Ona ma mieć swoje zdanie, ma się ze mną kłócić, jak trzeba, i mamy się nawzajem przekonywać. Ona ma być dla mnie partnerką - równą mi we wszystkim. Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Kobieta! 20.06.06, 11:36 I o to chodzi i o to chodzi. oswiadczyłabym ci sie gdybym nie byla mezatką! > Nie będziesz pożądał żony bliźniego twego. To jest swietny przykład... Odpowiedz Link
vxy Re: Kobieta! 20.06.06, 11:56 >oswiadczyłabym ci sie gdybym nie byla mezatką! Dzięki, ale nie mógłbym przyjąć tych oświadczyn. Mam już jedną taką, co sie kłóci, jak zajdzie potrzeba. Faktycznie jest mi równa i tak ją traktuję, a ona mnie. Odpowiedz Link
gintaras2 Re: Kobieta! 20.06.06, 22:56 vxy napisał: > Kobieta jest przede wszystkim równa mężczyźnie. > I nie piszcie mi tu, że ma być posłuszna mężczyźnie (a on jej niby nie?). > Oni razem stanowią jedno i jeszcze na dodatek mają się kochać wzajemnie tzn. ni > e > czynić nic, czego nie chcieliby, by im czyniono. > Krótko mówiąc kobieta i mężczyzna to dwie równorzędne istoty, które powinny ze > sobą uzgadniać decyzje, bo ani on nie ma monopolu na mądrość, ani ona. > (Errare humanum est.) > Jeśli przyjmiemy, że w Piśmie napisane jest dosłownie, że to kobieta ma być > posłuszna i tak ma być, to jak rozumieć to: > Nie będziesz pożądał żony bliźniego twego. > tzn., że większość kobiet może zapomnieć o tym przykazaniu, bo przecież nie > pożądają żon bliźnich swoich. > Albo to: > A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę - chyba w wypadku nierządu - a bierze > inną, popełnia cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo > ». > czyli jak facet oddala żonę to jest be, a jak ona faceta to ok? > Pismo Św. było skierowane do facetów, bo to oni rządzili. Ale ono jest > symetryczne i obowiązuje obydwie strony po równo. > > Może to co napisałem jest chaotyczne, ale nie wyobrażam sobie życia z kobietą m > i > posłuszną. Ona ma mieć swoje zdanie, ma się ze mną kłócić, jak trzeba, i mamy > się nawzajem przekonywać. Ona ma być dla mnie partnerką - równą mi we wszystkim Oczywiście, że podane przez ciebie przykłady dotyczą mężczyzn i kobiet. Jednakże kwestia posłuszeństwa nie może być rozpatrywana w ten sam sposób, jak owe przykłady. Po pierwsze dlatego, że Pan Bóg zwracając się bezpośrednio do kobiety w Księdze Rodzaju mówi, że mąż będzie nad nią panował 1Moj.3:16 Po drugie dlatego, że apostołowie tłumaczą dlaczego kobieta ma być posłuszna. Do mnie trafiają te argumenty. Skoro mąż i żona są jednym ciałem, to to ciało może mieć tylko jedną głowę i jest nią w tym ciele mąż. Uważam, że dla ludzi wierzących w Boga, Jego zalecenie, nie jest trudne do zaakceptowania. Dzięki temu, że postępujemy zgodnie z tym co jest napisane, mamy niezliczoną ilość błogosławieństw, a nasze małżeństwo jest zdrowe i silne. Skoro stajesz na stanowisku, że kobieta jest równa mężczyźnie we wszystkim, jak podchodzisz do sprawy nauczania przez kobiety w Kościele? Bo jeśli mogą być wątpliwości związane z posłuszeństem żon wierzących (choć moim zdaniem nie ma), tak w kwestii nauczania nie ma niedomówień. PS. Pan Bóg nie chcę żebyśmy sie w małżeństwie kłócili, ale żebyśmy byli zgodni. Konsultowanie i radzenie się nie jest sprzeczne z ideą posłuszeństwa w Panu, bo na tym to właśnie polega. Odpowiedz Link
vxy Re: Kobieta! 21.06.06, 09:13 Gintaras! "Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego." To żonę chyba też? Będziesz miłował żonę swoją jak siebie samego. Jeśli przyznaję sobie prawo do podejmowania decyzji, choćby uzgodnionych z żoną, to w imię tego przykazania MUSZĘ i CHCĘ przyznać to prawo też żonie. Wybacz, ale dla mnie Pismo Św. jest ewidentnie symetryczne. Posłuszna żona po pewnym czasie małżeństwa to dla mnie sługa: rzadko (ale jednak), od czasu do czasu, często albo zawsze. Ja tak nie chcę (i moje sumienie też). Odpowiedz Link
gintaras2 Re: Kobieta! 21.06.06, 15:13 Nie rozumiem dlaczego przytaczasz mi przykazania, zeby udowadniać mi ze żona ma nie być posłuszna mężowi...Jedno i drugie jest napisane w Biblii. Nie rozumiem też dlaczego, jeden fragment z Pisma wydaje ci się wiarygodny, a drugi juz nie. > Ja tak nie chcę (i moje sumienie też). Sporo ludzi nie godzi się z wolą Bożą, to dla mnie nic nowego. Choć zawsze nad tym ubolewam. Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Kobieta! 21.06.06, 17:23 No - bo twoje sumienie jest najlepsze, zawsze wie kto sie nie godzi z wolą Boza. Nie odniosłas sie do kwesti pożądania. Dlaczego w tak waznym tekscie jak przykazanie stoi nie pożądaj zony. Dlaczego jezus mówił "kazdy kto patrzy na niewiaste...." - a ni słowa o niewiasttach patrzacych na mezczyzn? Czy chrzescijańska zona moze poządac męża bliźniej swej? A jeśli nie - to dlaczego? Odpowiedz Link
vxy Re: Kobieta! 22.06.06, 09:07 1. Wcale mi nie zależy na tym, byś była swemu mężowi nieposłuszna. 2. >Nie rozumiem też dlaczego, jeden fragment z Pisma wydaje ci się wiarygodny, a drugi juz nie.< Wszystko wydaje mi się wiarygodne, tylko za każdym razem zastanawiam się, czy konkretne słowa wypływają z czasów w jakich były użyte, czy są ponadczasowe. W tym wypadku daję pierwszeństwo przykazaniu miłości, które wg mnie w dzisiejszych czasach wyklucza przyjęcie posłuszeństwa żony. Nie twierdzę, że tak mają wszyscy. Być może ja tak muszę mieć, bo inaczej dla swojej żony byłbym tyranem. 3. Jest jeszcze inna możliwość: żony maja być posłuszne, ale mężowie nie powinni o tym wiedzieć, czy coś w tym rodzaju. Odpowiedz Link
gintaras2 Re: Kobieta! 22.06.06, 13:52 Wszystko wydaje mi się wiarygodne, tylko za każdym razem zastanawiam się, > czy konkretne słowa wypływają z czasów w jakich były użyte, czy są ponadczasowe > W tym wypadku daję pierwszeństwo przykazaniu miłości, które wg mnie w > dzisiejszych czasach wyklucza przyjęcie posłuszeństwa żony. Jak to jest możliwe żeby, posłuszeństwo nie wykluczało miłości wtedy, a teraz wyklucza? Moim zdaniem, takie rozumowanie o ponadczasowości wybranych fragmentów, może być niebezpieczne i prowadzić właśnie do rozłamów w Kościele. Lepiej, według mnie, jest starać się, zyc tak jak chrześcijanie w pierwszym wieku, którzy byli pouczani przez samych apostołów. Odpowiedz Link
khaki74 Re: Kobieta! 22.06.06, 14:12 > Jak to jest możliwe żeby, posłuszeństwo nie wykluczało miłości wtedy, a teraz > wyklucza? A czy osobie dorosłej tłumaczy sie wszystko tak jak sie jej tłumaczyło gdy miała 4 latka? przecież chcąc osobie w miare dojrzałej wytłumacyć na czym polega miłość bliźniego nie uciekamy sie już do nakazów typu: nie bij pana łopatką po głowie, nie podkładaj nogi koledze, poczęstuj koleżankę cukierkiem.... i mimo ze nie używamy juz takich zakazów i nakazów to jednak oczekujemy tego samego co wcześniej: wrażliwości na drugiego człowieka czyli miłości bliźniego... Za czasów Pawła Kościół był młodziutki, inaczej więc należało mówić do tamtej wspólnoty, dziś można inaczej - wydaje mi sie to naturalne. A to co się nie zmienia to duch a nie litera... Odpowiedz Link
gintaras2 Re: Kobieta! 22.06.06, 15:10 Nie mogę się z tobą zgodzić, że przyczyną tego jest to, że Kościół był wtedy "młody". Każdy z nas kiedy przystępuje do Kościoła, po chrzcie, zaczyna od "duchowego mleka", żeby z biegiem lat zacząć jeść "stałe duchowe pokarmy". Pod tym względem dziśiejszy Kosciół nie różni się niczym od pierwszowiekowego. Natura ludzka też sie nie zmenia i cały czas niektórzy z nas w sprawach wiery potrzebują upominania typy "nie bij łopatką po głowie" Moje pytanie dotyczyło miłości między małżonkami w tamtych czasach i dzisiaj. Litera Pisma Świetego to natchnione Duchem Świętym słowa, jeśli ona się zmienia to Duch sie nie zmienia? Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Kobieta! 22.06.06, 16:00 > Natura ludzka też sie nie zmenia i cały czas niektórzy z nas w sprawach wiery > potrzebują upominania typy "nie bij łopatką po głowie" > Niektorzy. Inni nie potrzebują. Moje małżeństwo jest jednomyślne bez stosowania zasady posłuszenstwa kobiety. Potrafimy ustępowac sobie nawzajem bez ustawicznych awantur. natura ludzka sie nie zmienia, powiadasz. Może i tak. Ale zmienia sie sposob postrzegania wielu rzeczy. Nie ma szans na to, bysmy dzisiaj zyli dokładnie tak jak ludzie 2000 lat temu, którzy przez całe swoje życie ne doswiadczali tylu bodźców co my w ciągu tygodnia. Odpowiedz Link
gintaras2 Re: Kobieta! 22.06.06, 17:31 monikaannaj napisała: > > Natura ludzka też sie nie zmenia i cały czas niektórzy z nas w sprawach w > iery > > potrzebują upominania typy "nie bij łopatką po głowie" > Niektorzy. Inni nie potrzebują. Moje małżeństwo jest jednomyślne bez > stosowania zasady posłuszenstwa kobiety. Potrafimy ustępowac sobie nawzajem bez ustawicznych awantur. To jest dowód na to, że potraficie się kochać i szanować. Mówiłaś już o tym wczesniej i to jest godne naśladowania. > natura ludzka sie nie zmienia, powiadasz. Może i tak. Ale zmienia sie sposob > postrzegania wielu rzeczy. Nie ma szans na to, bysmy dzisiaj zyli dokładnie tak jak ludzie 2000 lat temu, którzy przez całe swoje życie ne doswiadczali tylu bodźców co my w ciągu tygodnia. Wiedza o tym jak ludzie postrzegaja świat, nie przynosi dużo pożytku i te informacje najczęściej nie przybliżają nas do zbawienia. Liczy się to, żeby w swoim życiu być blisko Boga. Myślę, że postępując tak jak mówił Jezus i apostołowie, przybliżamy się do Boga a nie oddalamy. Ufam nauce Jezusa i apostołów. To prawda, że jest więcej bodźców i też żyje się szybciej, dlatego tym bardziej musimy trzymać się Bibli. Przez tą zmianę, diabeł ma do nas większy dostęp i trudniej się obronić. Ludzie zaczęli traktować się przedmiotowo i najcześciej maja tranzakcyjne podejście do innych. Jesteśmy atakowani z każdej strony przez konsumizm. Nie głoszę postmodernizmu, ale moim zdaniem, rzeczywiście społeczeństwa się zdegenerowały i panuje pieniądz. Dlatego, trzymam się Biblii. Jestem przekonana, że informacja, która jest w niej zawarta jest napewno bliżej Boga, niż to co można usłyszeć lub przeczytać gdzieś indziej. Nie chodzi o to, żeby żyć tak jak chrześcijanie w pierwszym wieku, ale żeby uważać i nie postępować wbrew Jego woli. Jeśli twoje małżeństwo jest udane i zgodne, to jesteś bardzo szczęślwa. Jest jednak wielu ludzi, którzy nie doświadczaja tego szczęścia. To co proponuje nam Pan jest też godne naśladowania. Odpowiedz Link
khaki74 Re: Kobieta! 21.06.06, 11:10 >Skoro stajesz na stanowisku, że kobieta jest równa mężczyźnie we wszystkim.... A Ty tak nie uważasz??? No skoro zakładasz że kobieta nie jest równa mężczyźnie (w domyśle gorsza, bo głupsza, bo np nie moze nauczać) to rzeczywiście uzasadniony jest w takim razie pogląd że żona ma być posłuszna mężowi... - jest to rozsądne przy takim założeniu Tyle ze myślałam ze rozmawiamy o tym jak można mówić o posłuszeństwie żony i bronić jednocześnie równości- bo to jest moim zdaniem nie możliwe... I skoro zakładając posłuszeństwo żony nie można obronić równośći kobiety i mężczyzny to... może trzeba się zastanowić czy zakładana interpretacja tekstu pawłowego o posłuszeństwie jest poprawna? Odpowiedz Link
gintaras2 Re: Kobieta! 21.06.06, 15:32 Rozumiem, że w dzisiejszym świecie jest to trudne do zaakceptowania przez kobiety. Osiągnęły duży sukces i społeczne uznanie, domagają sie od mężczyzn równowagi w obowiązkach itd. Wszystko to rozumiem i sama też w tym uczestniczę. Jednak, moim zdaniem, nie można mówić o dezaktualizacji Pisma Świętego, bo tak jak napisałam wcześniej, sąd nad nami nie był by sprawiedliwy. Ktoś napisał, że świat wtedy należał do mężczyzn, ale nikt już nie zastanawia się dlaczego? Moim zdaniem, to nie jest przypadek, że Jezus wybrał na apostołów tylko mężczyzn, taka widocznie była jego wola. To samo tyczy się tego, ze kobiety nie moga nauczać w Kościele, jest wręcz powiedziane że maja raczej zachowywać milczenie i uczyć się w cichości. Czy skromność i usługiwanie innym nie jest cnotą? Posłuszeństwo ma wtedy sens w małżeństwie, jeśli oboje pracują dla dobra całości. Jeśli żona nie czuje szacunku i miłości od męża, wtedy i perspektywa posłuszeństwa sie zmienia. Chodzi o to, że Bóg tak to ułożył, że gdy powstaje sytuacja konfliktowa między małżonkami, kobieta ma ustąpić. Nie ma tu nic do rzeczy, czyja jest prawda lub to, że dla niktórych z Was oznacza to, ze udowadnia tym swoją słabość lub głupotę. Liczy się efekt! A efekty są dobre. Dlatego jest mniej rozwodów, wsród ludzi stosujących te słowa w praktyce, niż wśród tych którzy tego nie robia. Cel jest osiągnięty. Stałość w związku i posłuszeństwo Bogu. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
khaki74 Re: Kobieta! 21.06.06, 16:42 > Jednak, moim zdaniem, nie można mówić o dezaktualizacji Pisma Świętego, nikt tak nie mówi...ale przeciez zgodzisz się chyba że Słowo Boże nie jest skamieliną ale jest żywe. Pan Jezus mówi takie słowa (cyt z głowy): "jeszcze wiele mam wam do powiedzenia ale teraz znieść nie możecie..."- no właśnie nie wszystko wszystkim można powiedzieć od razu. Apostoł Paweł w trosce o to żeby w mąłżeństwach panowała miłość i zgoda zaleca posłuszeństwo żonom - bo to uważał za warunek tej miłości, cos co będzie jej sprzyjać... zresztą trudno się dziwić, wtedy na prawdę było to rozsądne... Natomiast każdy się chyba zgodzi że owo posłuszeństwo nie miało być celem samym w sobie ale miało służyć miłości. Czy dzisiaj kiedy żona nie jest zależna od męża tak jak kiedyś, to posłuszeństwo służy równie dobrze miłości tak jak za czasów Pawła? Dziś miłość można budować na innych wartościach - nie na jednostronnym posłuszeństwie- ważne tylko jest to żeby tę miłość rzeczywiście budować- miłość prawdziwą. A w miłości prawdziwej nie ma miejsca na panowanie. Najlepszym dowodem jest to że panowanie mężczyzny nad kobietą nastało dopiero po grzechu pierworodnym- jako jego rezultat, który Bóg zwracająć się do Ewy po prostu stwierdza: zgrzeszyłaś więc oto znalazłaś sie w takiej i takiej sytuacjii- jest to opis zaistniałej sytuacji a NIE nakaz!!! Skoro więc panowanie mężczyzny następuje dopiero jako skutek grzechu to znaczy to że wcześniej nie miało miejsca...zatem :NIE BYŁO w pierwotnym zamiarze Boga...A to co jest skutkiem grzechu zawsze należy przezwyciężać...mimo że jest nieraz trudno: mężczyźni rzeczywiście panowali, kobiety nie za bardzo miały cokolwiek do powiedzenia... teraz to się zmienia i nie ma w tym nic złego: Jezus mówił: "po owocach ich poznacie" a bilans tych zmian jest chyba dodatni. Pozdrawiam Odpowiedz Link
gintaras2 Re: Kobieta! 21.06.06, 23:35 khaki74 napisała: > nikt tak nie mówi...ale przeciez zgodzisz się chyba że Słowo Boże nie jest > skamieliną ale jest żywe. Słowo Boże jest żywe, bo Pan Jezus Zmartwychwstał, ale przekaz Pisma Świętego jaki jest nam dany pozostaje bez zmian. Piszesz: 1.Apostoł Paweł w trosce o to żeby > w mąłżeństwach panowała miłość i zgoda zaleca posłuszeństwo żonom - bo to > uważał za warunek tej miłości, cos co będzie jej sprzyjać... zresztą trudno się dziwić, wtedy na prawdę było to rozsądne... 2. można budować na innych wartościach - nie na jednostronnym posłuszeństwie- > ważne tylko jest to żeby tę miłość rzeczywiście budować- miłość prawdziwą. > A w miłości prawdziwej nie ma miejsca na panowanie. W takim razie, czy oznacza to, ze ludzie nie kochali sie wtedy prawdziwie? Pisałam wcześniej, że posłuszeństwo nie jest jedyną drogą na której mozna budować miłość i małżeństwo, nie jest też jedyną watrością. Natomiast każdy się chyba zgodzi że > owo posłuszeństwo nie miało być celem samym w sobie ale miało służyć miłości. Skoro miało służyć miłości wtedy i to był dobry cel, to dlaczego dziś ma jej nie służyć? > Czy dzisiaj kiedy żona nie jest zależna od męża tak jak kiedyś, to > posłuszeństwo służy równie dobrze miłości tak jak za czasów Pawła? Dziś miłość To, że status społeczny kobiet uległ zmianie, nie pociąga za sobą zmian w Piśmie Swietym. Nie wiem też co chciałaś powiedzieć, że żona nie jest zależna od męża..to, ze w tamtych czasach kobieta nie miała dokąd pójść lub nie zarabiała pieniędzy? Chyba jednak nie było tak. Ludzie, w tym naród wybrany rozwodzili sie na potęgę. Jest też sporo fragmentów mówiących o kobietach, które pracowały i zarabiały pieniądze. > Najlepszym dowodem jest to > że panowanie mężczyzny nad kobietą nastało dopiero po grzechu pierworodnym- > jako jego rezultat, który Bóg zwracająć się do Ewy po prostu stwierdza: > zgrzeszyłaś więc oto znalazłaś sie w takiej i takiej sytuacjii- jest to opis > zaistniałej sytuacji a NIE nakaz!!! Pan Bóg stwierdza fakt i mówi że mężczyzna będzie panował nad kobietą. Dyskusja staje sie trudna. Nie chcę żeby moje wypowiedzi były traktowane jako przekonywanie kogoś ze nie mamy innego wyjscia. Ludzie mają wolną wolę, którą dał nam Bóg, do rozsądzania w swoim sumieniu co jest według nich, potrzebne, prawdziwe, wiarygodne itd. Od poczatku, chciałam tylko dać swiadectwo temu, że można dobrze żyć stosująć te słowa w praktyce...a wyszło z tego dużo nieporozumien i zamieszania. Jedno wiem napewno, Pan nas bardzo kocha i jest też Sędzią Sprawiedliwym, jeśli okazujemy sobie w małżeństwie tyle miłości i szacunku ile możemy z siebie dać to osobiście uważam, ze Pan Bóg patrzy na nas łagodnie. Skoro więc panowanie mężczyzny następuje > dopiero jako skutek grzechu to znaczy to że wcześniej nie miało > miejsca...zatem :NIE BYŁO w pierwotnym zamiarze Boga...A to co jest skutkiem > grzechu zawsze należy przezwyciężać...mimo że jest nieraz trudno: mężczyźni > rzeczywiście panowali, kobiety nie za bardzo miały cokolwiek do powiedzenia... > teraz to się zmienia i nie ma w tym nic złego: Jezus mówił: "po owocach ich > poznacie" a bilans tych zmian jest chyba dodatni. Pisałam też o tym, że posłuszeństwo kobiety jest następstwem grzechu Adama i Ewy. Kto wie, może kobiety w czasach Jezusa podnosiły właśnie takie głosy, że z chwilą gdy Jezus zmył z nas grzechy, nie trzeba już być pod panowaniem mężczyzny, ale apostołowie, potwierdzili to po zmartwychwstaniu Pana, więc według mnie jest to obowiązujące. Jednak cały czas miałabym w pamięci, nie samo posłuszeństwo, ale właśnie to co tym posłuszeństwem można osiągnąć. Jeśli było ono dobre za tamtych czasów i budujące to może być takie, moim zdaniem cały czas. Ja też pozdrawiam Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Kobieta! 22.06.06, 09:19 Jeśli było > ono dobre za tamtych czasów i budujące to może być takie, moim zdaniem cały > czas. Mozna by to odniesc równie dobrze do niewolnictwa... I kazdemu niewolnikowi dązacemu do uwaolnienia mowic że jego postępowanie nie podoba sie Bogu. Odpowiedz Link
gintaras2 Re: Kobieta! 22.06.06, 13:57 Myślałam że ten temat jest już zamknięty. Było napisane, że jeśli ktoś może bezkonfliktowo odzyskac wolność, nie robiąc przy tym rozłamów, niech z tego skorzysta. Napisałam już wczesniej wszystko co mogłam na ten temat. Ja nie widzę tu analogii. Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Kobieta! 22.06.06, 16:03 owszem, było tak napisane. jakie to ma znaczenie dzisiaj? czy jako chrzescijanko mozesz wziąc kogos do niewoli? Odpowiedz Link
gintaras2 Re: Kobieta! 22.06.06, 17:37 Chrześcijaństwo zastało taki a nie inny świat, świat zniewolenia i to co jest napisane o niewolnikach jest odpowiedzią na potrzeby Kościoła, żeby był jednością, pomimo przeciwności. To, że później ludzie, którzy uważali się za wierzących brali ludzi do niewoli, było moim zdaniem, niezgodne z nauką Bozą. Ma to z małżeństwem, które zostało ustanowone przez Boga, mało wspólnego. Odpowiedz Link
vxy Re: Kobieta! 22.06.06, 09:22 Z poprzedniego twojego postu: >Ktoś napisał, że świat wtedy należał do mężczyzn, ale nikt już nie zastanawia się dlaczego?< Może dlatego, że byli silniejsi, agresywniejsi i swoją siłą wymusili posłuszeństwo kobiet. > Od poczatku, chciałam tylko dać swiadectwo temu, że > można dobrze żyć stosująć te słowa w praktyce...a wyszło z tego dużo > nieporozumien i zamieszania. Jedno wiem napewno, Pan nas bardzo kocha i jest > też Sędzią Sprawiedliwym, jeśli okazujemy sobie w małżeństwie tyle miłości i > szacunku ile możemy z siebie dać to osobiście uważam, ze Pan Bóg patrzy na nas > łagodnie. Masz rację: jeśli okazujemy sobie w małżeństwie tyle miłości i szacunku ile możemy z siebie dać. Z tym, że posłuszeństwo zakwalifikowałbym do kategorii "szacunek". Odpowiedz Link
gintaras2 Re: Kobieta! 22.06.06, 14:01 vxy napisał: > Może dlatego, że byli silniejsi, agresywniejsi i swoją siłą wymusili > posłuszeństwo kobiet. Ani wymuszanie, ani agresja ani używanie siły nie były i nie są atrybutami chrześcijan w budowaniu relacji z bliźnimi. Nikt też, moim zdaniem, nie miał złej woli podporządkowując kobiety, mężczyznom. Ja też kwalifikuję posłuszeństwo jako okazywanie szacunku. Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Kobieta! 22.06.06, 16:08 Patriarchat istniał na dłuuugo przed powstaniem chrzescijaństwa. Chrzescijanie nie musieli zatem stosowac bezposredniego nacisku w relacjach z kobietami - te ralacje przejeli po prostu z kultury zydowskiej, greckiej, rzymskiej. Tak samo jak niewolnictwo, które samo w sobie nie wydawało im sie czyms złym - i nawet w pewnym stopniu zostało przez Pawła usankcjonowane. tak jak podległa rola kobiet. Dużo czasu zabrało chrzescijanom zrozumienie że niewolnictwo ma sie zdecydowanie nijak do przykazania miłości. jescze dłuzej - że nijak do tego przykazania ma sie traktowanie kobiet jak istoty podległe. Odpowiedz Link
gintaras2 Re: Kobieta! 22.06.06, 18:05 monikaannaj napisała: > Patriarchat istniał na dłuuugo przed powstaniem chrzescijaństwa. Tak istniał już od grzechu Adama i Ewy, bo go ustanowił Bóg. Chrzescijanie > nie musieli zatem stosowac bezposredniego nacisku w relacjach z kobietami - te > ralacje przejeli po prostu z kultury zydowskiej, greckiej, rzymskiej. Tu nie bardzo się mogę zgodzić. W Rzymie, jak się mąż nie podobał kobiecie, to rozwód nie był żadnym problemem. W Grecji panowała taka rozwiązłość, że kobiety robiły z mężczyznami co chciały. A i Żydzi, którzy co prawda powinni znać Boga najlepiej, dziwili się kiedy im Jezus tłumaczył na czym ma polegać małżeństwo. Od zmartwychwstania Jezusa posłuszeństwo kobiet, nabrało nowego wymiaru, dlatego że dodano aspekt miłości męża do żony. Nie jest to to samo posłuszeństwo które jest znane ludzkości od wieków. > Dużo czasu zabrało chrzescijanom zrozumienie że niewolnictwo ma sie > zdecydowanie nijak do przykazania miłości. jescze dłuzej - że nijak do tego > przykazania ma sie traktowanie kobiet jak istoty podległe. To, że ludziom zajęło długo zrozumienie, że niewolnictwo nie jest dobre, to nie jest wolą ani Jezusa ani apostołów, tylko tych którzy wolno myśleli Natomiast zupełnie nie mogę się zgodzić z tym, że miłość jest zaprzeczeniem posłuszeństwa. Miłość ma wyraz w posłuszeństwie. Miłość zarówno do męża, innych jak i do Boga. Bo po to jesteśmy chrześcijanami aby służyć. Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Kobieta! 23.06.06, 09:54 > Tu nie bardzo się mogę zgodzić. W Rzymie, jak się mąż nie podobał kobiecie, to > rozwód nie był żadnym problemem. W Grecji panowała taka rozwiązłość, że kobiety > > robiły z mężczyznami co chciały. A i Żydzi, którzy co prawda powinni znać Boga > najlepiej, dziwili się kiedy im Jezus tłumaczył na czym ma polegać małżeństwo. > Od zmartwychwstania Jezusa posłuszeństwo kobiet, nabrało nowego wymiaru, > dlatego że dodano aspekt miłości męża do żony. Nie jest to to samo > posłuszeństwo które jest znane ludzkości od wieków. Patriarchat to nie tylko seks i malżeństwo (greckie podejscie do seksu to wogole osobna sprawa,). W kazdym razie twierdzenie ze w rzymie i Grecji nie było patriarchatu mogłoby byc niezłym wstrząsem dla historyków. A i Żydzi, którzy co prawda powinni znać Boga > najlepiej, dziwili się kiedy im Jezus tłumaczył na czym ma polegać małżeństwo. Nie rozumiem co z tego ma wynikac? Bo moim zdaniem Zydzi byli (sa ) patriarchalni i mizoginiczni. (Bogu dziękuja że sie nie urodzili kobietami). Słowa Jezusa własnie dlatego dziwiły żydow ze przedstawiał małeżństwo inaczej. Ani razu nie wspomniał o posłuszeństwie, uległości itp... Odpowiedz Link
vxy Re: Kobieta! 23.06.06, 13:55 Gintaras! Jeśli piszesz: > Natomiast zupełnie nie mogę się zgodzić z tym, że miłość jest zaprzeczeniem > posłuszeństwa. Miłość ma wyraz w posłuszeństwie. to się z Tobą zgadzam. Ale jeśli żona MA BYĆ posłuszna, to się nie zgadzam. Prościej: z miłości MOŻE wypływać posłuszeństwo, ale posłuszeństwo NIE MUSI być znakiem miłości. Stąd nakaz bycia posłusznymi ma się nijak do miłości między małżonkami. Być może zechcesz napisać, że jeśli się miłują to ona będzie posłuszna. Będzie to cnota, o ile to będzie wypływało z JEJ miłości, a nie będzie wynikiem żądania męża, posłuszeństwa wobec nakazów religii, strachu, czy czego tam sobie jeszcze życzysz. Odpowiedz Link
gintaras2 Re: Kobieta! 24.06.06, 11:28 Tak, każdy kwadrat jest prostokatem, ale nie każdy prostokąt jest kwadratem. Masz rację To prawda, że najważniejsze jest to, zeby się kochali, ale to że jestem posłuszna mężowi, tak jak jest napisane w Bibli, oznacza przede wszystkim, ze kocham Boga, bo przestrzegam Jego przykazań. Jeśli Bóg życzy sobie, żeby żona była posłuszna mężowi, to ja nie chcę z Bogiem dyskutować, ale wolę być posłuszna. Poza tym widzę że to działa i tym bardziej przy tym obstaję. Odpowiedz Link
khaki74 Re: Kobieta! 28.06.06, 14:50 > Poza tym widzę że to działa i tym bardziej przy tym obstaję. heh .. a co ma nie działać? Jak jedna osoba ma zawsze decydujący głos to musiałaby ona mieć rozdwojenie jaźni żeby miało coś nie działać... Ja też bym chciała żeby otaczające mnie osoby były mi posłuszne- piękny świat moim zdaniem Gwarantuję że wszystko by pięknie działało i zapewniam że nie byłabym żadnym tyranem Niech tylko otaczające mnnie osoby uznają że najwięcej czym mogą być to ciałem doradczym - niczym więcej... aha i nie chciałabym też żadnej krytyki... tylko posłuszeństwo- a ja zadbałabym o ich dobro tak bardzo jak mnie na to tylko stać .... Tylko widzisz te osoby i tak nie zgodzą się na to bo uwłaczało by to ich godności.. Bo przecież mają swój własny światopogląd i nie muszą przejmować go od kogoś innego, nie muszą też godzić się na moją (a przecież wspaniałą ) wizję świata, mają własne przekonania i mają prawo ich bronić... Rządając posłuszeństwa żonom takie prawo sie odbiera ...bo to ich światopogląd ma być podporządkowany światopoglądowi męża jako nadrzędnemu, prawda? Jej cele jego celom- w imię posłuszeństwa. No nie wiem czy Bóg zgotowałby taki los połowie Swoich dzieci.. Odpowiedz Link
gintaras2 Re: Kobieta! 28.06.06, 15:36 > heh .. a co ma nie działać? Jak jedna osoba ma zawsze decydujący głos to > musiałaby ona mieć rozdwojenie jaźni żeby miało coś nie działać... Chodziło mi raczej o to, że działa ku zbudowaniu i ku bardziej gorliwiej wierze w Boga, a nie że w ogóle działa No nie wiem czy Bóg zgotowałby taki los połowie > Swoich dzieci.. Jest całe mnostwo ludzi, którzy nie mogą pogodzić się z Bożą sprawiedliwością. Jak to taki miłujący Bóg mógłby sądzić świat i posłać tylu ludzi na potępienie? Jakże taki miłujący Bóg, mógłby zrobić coś co nam wydaje się niesprawiedliwe? A całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki... W innym wątku ktoś napisał coś z czym sie zgadzam. Widać w nim że ludzie nie widza, ile dobrego jest w posłuszeństwie zony i że właśnie dlatego pochodzi to od Boga.. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29729&w=44087903&a=44227754 Odpowiedz Link
khaki74 Re: Kobieta! 28.06.06, 16:26 >Bezwzgledne >posluszenstwo kobiety wobec meza-tyrana jest zaburzeniem tej rownowagi i jest >sprzecze z Biblia. To ja wiem i o tym tutaj nie rozmawiam... taka sytuacja wogóle nie podlega dyskusjii dla mnie. Ani też nie poddaję tutaj w wątpliwość posłuszeństwa które jest wpisane w istotę miłości- i jest przez to wzajemne...- takie wzajemne poddanie sie sobie - cos takiego jest konieczne w miłości. To o czym ja tutaj dyskutuje to wyłącznie sytuacja w której mąż jest dobry a akcentuje się posłuszeństwo żony - ot tak bo jest kobietą - . Bo to właśnie jest dla mnie dyskusyjne. >Jesli >jest mowa o tym, ze kobieta powinna byc poddana mezowi, to sytuacja taka w >zadnym stopniu nie jest ujma czy zniewoleniem dla kobiety, wrecz przeciwnie - >z >tego wynika jej jak najwieksze dobro taaa.. kosztem wyrzeczenia się własnej indywidualności... super. no cóż nie jest to dla mnie "największe dobro"... choćby mi mąż wykuł nie wiem jak złotą rzeczywistość to nie poczuję się do końca szczęśliwa bo poczucie szczęścia będzie mącić mi swiadomość że jestem czymś podrzędnym w związku, kimś biernym- gorszym jednym słowem. To tak jakby jedno państwo chciało podporządkować sobie inne narzucając mu własne rządy, obyczaje, własne prawo... a w zamian proponowało dobrobyt...- no są ludzie którym to odpowiada, nie powiem. Ale są tacy co wolą żyć skromnie ale za to we własnym niezwisłym kraju z własnymi obyczajami i własną drogą rozwoju. Czyli używając tej analogii aneksja (podporządkowanie żony) nie, sojusz (związek partnerski) tak Odpowiedz Link
gintaras2 Re: Kobieta! 28.06.06, 19:12 To wszystko co napisałas, wskazuje na to że myslisz o tym w ludzkich kategoriach, a nie w Boskich. Dla mnie za to jest to zupelnie bezdyskusyjne, bo jest napisane w Biblii, nie tylko przez apostołów. Biblia wyraznie wskazuje na to w Księdze Rodzaju, ze Bóg przeznaczył kobiete do posłuszenstwa, tylko albo az dlatego ze jest kobietą. Nie sprzeczam się z Bogiem, o nic, tylko ufam, ze tak jest najlepiej w Jego oczach. Jeśli kobieta byłaby rowna z mężczyzną we wszystkim mogłaby nauczac mężczyzn w Kościele, a nie może. I to jest moim zdaniem sprawiedliwość Boza. Najlepsza jaka jest. Odpowiedz Link
khaki74 Re: Kobieta! 28.06.06, 20:00 > To wszystko co napisałas, wskazuje na to że myslisz o tym w ludzkich > kategoriach no raczej... jestem tylko człowiekiem. Szczerze mówiąc nie chcialabym zadać sie z człowiekiem co twierdzi że myśli po Bożemu.... >Bóg przeznaczył kobiete do posłuszenstwa to usiąść i płakać... Który ojciec z góry przeznacza jedno swoje dziecko do posłuszeństwa innemu swojemu dziecku? Ciekawi mnie czy uważasz też że Bóg kocha kobiety tak samo jak mężczyzn, nieskończoną miłością? Domyślam się odpowiedzi twierdzącej więc poproszę od razu o uzasadnienie... Moim zdaniem nikt nie decyduje się na drugie dziecko po to tylko żeby było uległe pierwszemu a pierwsze nad nim panowało....- skoro nie dzieje sie tak nawet w niedoskonałej miłości ludzkiej to co powiedzieć o Miłości? Odpowiedz Link
gintaras2 Re: Kobieta! 28.06.06, 20:53 Powiedziałam już wystarczająco duzo na ten temat, wszystko jest w Biblii. Trzeba ją szanować i zawartą w niej informację. To nas napewno przybliża do tego czego Bóg od nas chce i w związku z tym jest wieksze prawdopodobienstwo ze znając tą informację bedziemy zachowywać się w zgodzie z Jego wolą. Nie natomiast tak jak to mozna usłyszeć wszedzie indziej. Z twoich wypowiedzi wychodzi ze nie wierzysz, że to co jest napisane w Biblii ma sens, nie ufasz ze apostołowie mówili w imeniu Boga. Trudno jest dyskutować, jeśli budujemy na innych fundamentach. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
khaki74 Re: Kobieta! 28.06.06, 23:00 >To nas napewno przybliża do > tego czego Bóg od nas chce i w związku z tym jest wieksze prawdopodobienstwo >ze > znając tą informację bedziemy zachowywać się w zgodzie z Jego wolą. Właśnie też tak uważam ale PŚ trzeba nie tylko znać ale starać się zgłębiać i rozumieć. A jeśli z jednej strony mam informacje że Bóg wszystkich kocha jednakowo i wszystkich obdarzył równą godnością a z drugiej strony mam informacje że to kobieta przez swoją kobiecość ma być posłuszna mężowi ... to jest tu jakaś sprzeczność z którą próbuje sobie poradzić. zupełnie nie wiem jak to możliwe że tej sprzeczności nie widzisz i stąd ta cała dyskusja. Szukać odpowiedzi na wątpliwości to jeszcze nie grzech- nie zarzucaj mi proszę niewiary w natchniony charakter PŚ. Odpowiedz Link
gintaras2 Re: Kobieta! 29.06.06, 12:36 Przepraszam, że tak to ujełam. Masz rację, że trzeba szukać. Nie tyle, że nie widzę tej sprzeczności, co dla mnie jej poprostu nie ma. Wcześniej gdzies napisałam, że w kwestii zbawienia nie ma różnicy między małżonkami, droga do Boga jest taka sama dla obojga. Ale to jaka jest pozycja kobiety w domu i w Kościele to inna sprawa. To nie męzczyźni oczekują od nas posłuszenstwa, ale my same wiemy, z Biblii jakie mamy być. Mąż nie kocha mnie mniej, bo Bog przeznaczyl mnie jemu do posłuszenstwa. Mam przyklady malzenstw, ktore tez zyja w ten sposób i takiego szacunku i milosci wzgledem siebie nie widziałam nigdzie indziej poza Kosciolem. Znam dobre małżenstwa, ale te sa o niebo lepsze. I do tego w swoim zyciu chce dazyc. Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Kobieta! 29.06.06, 12:45 No nie. "droga do Boga jest taka sama". Sory tak sie nie da. Albo taka sama droga albo dla jednego posłuszeństwo dla drugiego dominacja. Wg ciebie droga kobiety do Boga wiedzie przez uległosc i podporządkowanie swojej woli. Droga meza jest zupełnie inna. Mąż nie kocha mnie mniej, bo Bog > przeznaczyl mnie jemu do posłuszenstwa. Mniej niż co? mniej niż gdybys była mu rowna? Pewnie że nie - przeciez prwdopodobnie dlatego sie z toba ozenił ze ty sama wiesz z biblii jaka masz byc. Odpowiedz Link
gintaras2 Re: Kobieta! 29.06.06, 17:17 Powiedziałam droga do zbawienia jest taka sama dla obojga, bo jest. Każdy z nas musi uwierzyć, opamietać się, wyznać, i ochrzcić się. Bez względu na to czy jest się męzczyzną, czy kobietą. Ale później kiedy jesteśmy już chrzescijanami, chcemy sie podporządkować woli Pana, który mowi, że glowa mężczyzny jest Chrystus, a glową kobiety jest mąż. Można zawsze nie wychodzić za mąż i nie musieć być nikomu posłuszną. Odpowiedz Link
khaki74 Re: Kobieta! 29.06.06, 17:33 >Można zawsze nie wychodzić za mąż i nie > musieć być nikomu posłuszną. no nie wiem... w końcu św. Paweł mówiąc kto jest czyją głową mówi ogólnie o mężczyznach i kobietach... 1 Kor 11:3 " Chciałbym, żebyście wiedzieli, że głową każdego mężczyzny jest Chrystus, mężczyzna zaś jest głową kobiety, a głową Chrystusa - Bóg." Jeśli trzymać litery to będąc konsekwentnym należałoby przyjąć do wiadomości że każdy kto jest mężczyzną ma automatyczne prawo Tobą kierować... Odpowiedz Link
gintaras2 Re: Kobieta! 30.06.06, 00:18 W Biblii w nowym przekładzie Towarzystwa biblijnego, mam wyraznie napisane w Kor.11:3 ze "A chce zebyscie wiedzieli ze glowa każdego męza jest Chrystus, a głową zony mąż, a glową Chrystusa Bóg. To jest ciekawe, bo Bóg Ojciec i Jezus Chrystus są całością, ale jednoczesnie Chrystus był przeznaczony do posłuszeństwa wobec Bozego planu. Myslę ze rozpatrując posluszeństwo zon wobec mężów, nie mozna zapominać o tym, że Adam był stworzony pierwszy, a takze ze Ewa została stworzona z Adama. Kobieta jest nazwana kobietą w Biblii bo została wzieta z mężczyzny. Kobieta została stworzona ze względu na mężczyznę, a nie odwrotnie. Moze zostac to uznane za bledny wniosek, ale Ewa która chciała zadecydować za Adama i Adam jej na to pozwolił, było najgorszym błędem ludzkości, nie dziwię się wiec, że kobieta została przeznaczona do posłuszeństwa mężowi. Cierpimy konsekwencje grzechu obojga, bo nie jesteśmy razem z Bogiem w raju, ale to kobieta zadycydowała pierwsza. Jeśli ktoś się nie zgadza z tym co napisał sw. Paweł, to czy to, że sw. Piotr potwierdził słowa Pawła (1Piot.3:1-7) nie swiadczy jednak o tym, ze jest to zalecenie i pochodzi od Boga? Odpowiedz Link
khaki74 Re: Kobieta! 30.06.06, 01:35 > że Adam był stworzony pierwszy, a takze ze Ewa została stworzona z Adama. i własnie to świadczy o jedności ich natury i równej godności... inne wnioski to chyba nadinterpretacja... >Kobieta > została stworzona ze względu na mężczyznę, a nie odwrotnie- no tak bo nie jest dobrze żeby był sam... chyba to świadczy w jakis sposób o tym że stwarzając mężczyznę Bóg myślał już o stworzeniu kobiety... zatem stworzył nas dla siebie nawzajem i ze względu na siebie nawzajem... Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Kobieta! 30.06.06, 14:11 > każdy kto jest mężczyzną ma automatyczne prawo Tobą kierować... I w czasach Pawła tak własnie było ( a dzisiaj tak jest w islamie) Jak nie wychodzisz za maż to musisz słuchac tatusia albo braci. Odpowiedz Link
vxy Re: Kobieta! 29.06.06, 13:40 Gintaras, wybacz, ale pomimo wewnętrznego postanowienia pozostawienia Ciebie w spokoju, chciałbym zadac Ci pytanie: jak zachowałabyś się wobec meża - tyrana? Byłabyś mu posłuszna (z miłości, a nie strachu), jak nakazuje Biblia, czy nie? Nie musisz mi tuttaj odpowiadać - odpowiedz uczciwie sobie. Odpowiedz Link
gintaras2 Re: Kobieta! 29.06.06, 17:13 Nie musiałabym być posłuszna męzowi, ktory nie okazywal by mi szacunku i miłosci, tym bardziej męzewi tyranowi. Rady typu, "mąż cie bije lub nie szanuje, ale to jest widocznie twoj krzyż i musisz to znosić" nie są biblijne. Odpowiedz Link
khaki74 Re: Kobieta! 30.06.06, 01:16 a w którym miejscu Bibli wyczytałaś że w tym przypadku zostałaś zwolniona z obowiązku posłuszeństwa? Przeciwnie, apostoł Paweł zaleca poddanie we wszyskim (Ef 5,24) i... nie podaje wyjątków. To że mąż byłby tyranem to jego grzech i będzie z niego rozliczony. Od kiedy grzechy innych osób usprawiedliwiają nasze grzechy hm? Odpowiedz Link
gintaras2 Re: Kobieta! 30.06.06, 11:42 To mówicie, że posłuszeństwo żony męzowi jest dla Boga bez różnicy, a jak mąż szarga żoną to ona nie ma wyboru? W liscie do Efezjan, przed tym fragmentem 5:24 jest cały 4 rozdział i pózniej 5 jest napomnieniem jak nie należy postępować, kiedy sie jest już chrzescijaninem (szczególnie od wiersza 25) Jest też powiedziane co jest owocem światłosci. W kontekscie tego przykazanie posłuszeństwa dla żon jest ważne tylko wówczas gdy mąż przestrzega tych przykazan. Na mężczyźnie spoczywa odpowiedzialność za prowadzenie zony i dzieci w kierunku Boga. Jesli tego nie czyni jest zwolniona z posłuszeństwa, bo najpierw jest Bog, a potem mąż. To, ze jest napisane "we wszystkim", nie oznacza że trzeba się godzić na wszystko, co powie mąż, ale na to co jest zgodne z miłością i prawdą. Gdybym słuchała męza, który oddala mnie od Boga, moje zbawienie byłoby zagrożone. Owszem mąż tyran będzie rozliczony, ale ja też bede rozliczona, że słuchałam go, gdy on nie był w zgodzi z Bogiem. Tak jak Adam był rozliczony, że posłuchał Ewy. Jest przykład dotyczący męża lub żony poganki. Jesli potrafią żyć w zgodzie i wspólżyc ze sobą, to żona chrzescijanka, ma być dobra dla męza i swoim zachowaniem dawać swiadectwo prawdzie. Ale jesli nie potrafią, a on miałby cechy takie jak wymienione wyżej, jest powiedziane, że moze sie z nim rozwiesc. 1Kor.7:12-17. Dlatego takie ważne jest i dzisiaj, żeby wychodzić za mąż i żenić się z tymi, z którymi wiemy ze będziemy mieli pokój. Najlepiej we wspólnej wierze. Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Kobieta! 30.06.06, 14:16 hm - to posłuszeństwo zon awansowało juz na przykazanie... Dlatego takie ważne jest i dzisiaj, żeby wychodzić za mąż i żenić > > się z tymi, z którymi wiemy ze będziemy mieli pokój. Najlepiej we wspólnej > wierze. dzisaij tak. Wtedy wychodziło sie za maz za tych co do ktorych rodzice wiedzieli że sa w porządku. To, ze jest napisane "we wszystkim", nie > oznacza że trzeba się godzić na wszystko, jak to możliwe że coś co zostało zapisane w Biblii oznacza nie to co oznacza? I jescze jedna bardzo wazna kwestia. KTO decyduje o tym czy mąz zasługuje na posłuszeństwo czy nie? Kto ocenia czy on grzeszy, bładzi, oddala itp? TY? Odpowiedz Link
gintaras2 Re: Kobieta! 30.06.06, 15:21 monikaannaj napisała: > hm - to posłuszeństwo zon awansowało juz na przykazanie... Nie łap mnie prosze za słowka...zalecenie Dla mnie to co pisali apostołowie jest na równi z tym co mówił Jezus. > Dlatego takie ważne jest i dzisiaj, żeby wychodzić za mąż i żenić > > > > się z tymi, z którymi wiemy ze będziemy mieli pokój. Najlepiej we wspólne > j > > wierze. > > > dzisaij tak. Wtedy wychodziło sie za maz za tych co do ktorych rodzice > wiedzieli że sa w porządku. A dziś to nie ma aranżowanych małżeństw, lub małżeństw z rozsądku? A wtedy też jak dziś byli tacy którzy tą decyzję podejmowali sami. Bez przesady. > To, ze jest napisane "we wszystkim", nie > > oznacza że trzeba się godzić na wszystko, > > jak to możliwe że coś co zostało zapisane w Biblii oznacza nie to co oznacza? Ale czemu "zapomniałaś" o drugiej częsci zdania? Paweł najpierw tłumaczy jakimi musimy być wobec bliżnich, a dopiero potem w tym samym rozdziale mówi o posłuszenstwie zon. Mają być posłuszne mężom chrzescijanom, dla których wiara w Boga nie jest martwa. I prosze nie bądz taka sarkastyczna, bo nie do twarzy ci z tym. > I jescze jedna bardzo wazna kwestia. KTO decyduje o tym czy mąz zasługuje na > posłuszeństwo czy nie? Kto ocenia czy on grzeszy, bładzi, oddala itp? TY? Nie mamy z tym problemu, dlatego właśnie, że nam w wierze nikt nic nie dyktuje. Czytamy Biblię, a w niej jest napisane jakie czyny są godne, a jakie prowadzą na potępienie. A jesli mój mąż ma codziennie społeczność z Bogiem i prowadzi w domu modlitwe i mobilizuje nas do czytania Biblii i jest w każdą niedzielę na nabożeństwie i nie unosi się wobec mnie i mówi do mnie łagodnie, to nie mam powodu być mu nie posłuszna. Odpowiedz Link
monikaannaj Re: Kobieta! 30.06.06, 16:24 Czytamy Biblię, a w niej jest napisane jakie czyny są godne, a jakie prowadzą > na potępienie. A jesli mój mąż ma codziennie społeczność z Bogiem i prowadzi w > domu modlitwe i mobilizuje nas do czytania Biblii i jest w każdą niedzielę na > nabożeństwie i nie unosi się wobec mnie i mówi do mnie łagodnie, to nie mam > powodu być mu nie posłuszna. Co to znaczy po polsku "miec społecznosć z Bogiem"??? Sory - to nie jest zadne "łapanie" za słówka. ja juz tak mam że lubie wiedziec co słowo znaczy i jak jest rozumiane. Mówic łagodnie, modlić sie, czytac Biblię i byc przekonanym o tym że sie kroczy do chwały a jednoczesnie błądzic - to sie zdarza bardzo często. Odpowiedz Link