stilonek 10.01.12, 09:12 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
indywidualismus Myśliwi zastrzelili wilki. Twierdzą, że przez p... 10.01.12, 09:58 Zgadzam się z Tobą Adamie - to nie mogła być pomyłka, to całkiem nieprawdopodobne! Przeraża fakt, że potraktowano Polskę jak bantustan, w którym można wszystko, którego przyroda jest nic nie warta, w razie czego się zapłaci. A straty mogą być całkowicie niepowetowane. Przecież te wilki spełniały ściśle określoną rolę w stadzie (zgaduję, że to była para alfa, żadna inna nie włóczy się oddzielnie od stada) i ta rola jest już nie do zastąpienia. Gdyby w okolicy były inne wilki, to by się mogły przyłączyć, ale przecież NIE ma tam innych wilków! Jedyne, co może teraz zrobić państwo polskie, to oskarżyć o zabicie zwierząt (kara do 2 lat) oraz o wyrządzenie znacznej szkody w przyrodzie (to się jakoś jeszcze ładniej nazywa). Wystawić ENA i sądzić ich w Polsce. Dołożyć co najmniej rok BEZWZGLĘDNEJ odsiadki. I innym "myśliwym" achota na wałkow, sama przejdzie... Odpowiedz Link Zgłoś
karmarys Re: Myśliwi zastrzelili wilki. Twierdzą, że przez 10.01.12, 12:49 włos im z głowy nie spadnie bo państwo ma za dobra kasę za te polowania. A że myśliwi to ludzie żyjący we własnym świecie to inna sprawa. MIałem znajomego, syna jakiegoś nadleśniczego, któy był świecie przekonany, że bez myśliwych to cały nasz ekosystem by się zwyczajnie załamał od nadmiaru zwierząt. ;) ok, jestem totalnie po stronie wilków tutaj ale jednego nie łyknę. "Zdaniem dr Sabiny Nowak ze Stowarzyszenia dla Natury "Wilk" może to świadczyć o tym, że głód zmusza młode i niedoświadczone zwierzęta do polowania na łatwiejszą zdobycz." Mam nadzieję, że to jakiś błąd w druku bo chyba pani dr Sabina nie chce powiedzieć, że wilki wybierają ofiarę tak, żeby były równe szanse ;) chyba że w każdym filmie przyrodniczym jaki widziałem tendencyjnie pokazywali jak to się uganiają akurat za najsłabszym w stadzie, zwykle jakimś młodym i że właśnie wybieranie trudniejszej zdobyczy jest oznaką braku doświadczenia. Więcej... wyborcza.pl/1,75400,10937273,Mysliwi_zastrzelili_wilki__Twierdza__ze_przez_pomylke.html#ixzz1j3SIhcJ0 Odpowiedz Link Zgłoś
kukacz74 Re: Myśliwi zastrzelili wilki. Twierdzą, że przez 10.01.12, 13:31 karmarys napisał: > "Zdaniem dr Sabiny Nowak ze Stowarzyszenia dla Natury "Wilk" może to świadczyć > o tym, że głód zmusza młode i niedoświadczone zwierzęta do polowania na łatwiej > szą zdobycz." Ot i cała prawda, co ekologia robi z ludzkimi mózgami (jeżeli kiedykolwiek je oni mieli)... Odpowiedz Link Zgłoś
indywidualismus Re: Myśliwi zastrzelili wilki. Twierdzą, że przez 10.01.12, 18:25 karmarys napisał: > włos im z głowy nie spadnie bo państwo ma za dobra kasę za te polowania. Też się tego obawiam, ale nie mów mi, że kasa za polowania, choćby jednostkowo gruba ma jakiekolwiek znaczenie dla budżetu państwa! Ile może być tych polowań rocznie? Kilkaset? Po kilka tysięcy za jedno, to nie jest cena, za którą warto spieniężać ekosystem. Może w PRL-u było inaczej (inny przelicznik) > "Zdaniem dr Sabiny Nowak ze Stowarzyszenia dla Natury "Wilk" może to świadczyć > o tym, że głód zmusza młode i niedoświadczone zwierzęta do polowania na łatwiej > szą zdobycz." > Mam nadzieję, że to jakiś błąd w druku > Nie, to nie jest błąd w druku. Naprawdę tak jest! polecam książkę: www.lideria.pl/Zyjac-z-wilkami-Shaun-Ellis-Penny-Junor/sklep/opis?nr=277957 Jedyny chyba na ziemi facet, który żył z dziką watahą i jeszcze przeżył! Wie o wilkach chyba wszystko. Obserwował też takie rzeczy - niepełne, rozbite stado bądź samotny wilk polują na tzw. łatwą zdobycz: jakiegoś zająca, lisem nie pogardzą a najłatwiejsze, oczywiście są zwierzęta domowe. Z tym, że z koni to jednak źrebaki. Jeśli zaatakowały dorosłego konia, to zrobiły głupio - to jednak duże ryzyko śmierci (jedno celne kopnięcie może wilka zabić) i dobrać się do szyi też cholernie ciężko. To MUSI świadczyć tylko o jednym - zabito waderę ALFA. A że to ona jest wyłącznym mózgiem watahy, ona decyduje kiedy, na co i jak polujemy, no to kiedy tego mózgu zabrakło reszta stada zaczęła polować jak pijane dziecko we mgle. Ta wataha naprawdę jest zagrożona! Odpowiedz Link Zgłoś
jpy1 Myśliwi zastrzelili wilki. Twierdzą, że przez p... 10.01.12, 10:08 Krew mnie zalewa jak czytam takie rzeczy. Leśnicy i myśliwi to państwo w państwie i jestem pewien że sprawa się rozmyje. Prawda jest tak że takie polowanie powinny być prawnie zakazane a kary powinny być duże. Naprawdę duże. Odpowiedz Link Zgłoś
rych33 Re: Myśliwi zastrzelili wilki. Twierdzą, że przez 10.01.12, 21:24 Mylisz pojęcia! Większość lesników nie poluje.W kołach łowieckich przeważają mieszczuchy, dość liczny jest również udział wojskowych.Leśnicy pomagają kołom łowieckim w zimowym dokarmianiu zwierzyny i ochroną przed kłusownikami.A swoją drogą,gdyby zlikwidować myślistwo to w Twoim grajdole buszowałyby watahy dzików,młodniki i uprawy leśne byłyby permanentnie zgryzane przez sarny i jelenie,a lisy i wilki mnożyłyby się w sposób niekontrolowany.Nie usprawiedliwia to oczywiście paskudnego zachowania belgijskich myśliwych. Odpowiedz Link Zgłoś
karakal30 Myśliwi zastrzelili wilki. Twierdzą, że przez p... 10.01.12, 10:08 To nieprawdopodobnie smutne., Żyjemy w kraju, w którym w przeciętnym schronisku jest więcej niechcianych psów i kotów niż wszystkich wilków na wolności. Oczywiście wrodzona spychologia polaków nie pozwoli na to by ktokolwiek poczuł się winny. A absurdalne przepisy nikogo nie pociągną do odpowiedzialności. Strata przewodników stada będzie dla reszty dużym ciosem. Jeśli były młode z wiosny to mogą nie przeżyć. Każdemu psiarzowi jest teraz pewnie bardzo przykro :( Odpowiedz Link Zgłoś
bojko51 Re: Myśliwi zastrzelili wilki. Twierdzą, że przez 10.01.12, 11:33 "wrodzona spychologia" - bardzo precyzyjnie to brzmi (bez ironii), a jeszcze lepiej byłoby "spychotechnika" (zrzucanie na kogoś odpowiedzialności, winy). Odpowiedz Link Zgłoś
beeroka Myśliwi zastrzelili wilki. Twierdzą, że przez p... 10.01.12, 10:17 Tylko nie wilki...;( Kara śmieszna po prostu. A najsmutniejsze, że sprawa zapewne przejdzie bez echa, "myśliwi" wrócą sobie do kraju i tak dalej, aż do kolejnego przypadku "omyłkowego" zastrzelenia... Odpowiedz Link Zgłoś
beeroka Tak wygląda jenot - wilk jak się patrzy! 10.01.12, 10:22 www.google.pl/imgres?q=jenot&hl=pl&sa=X&tbm=isch&prmd=imvns&tbnid=gJitDx4qYnZQyM:&imgrefurl=http://www.fotoplatforma.pl/fotografia/pl/4160/&docid=-_3Z4yUqApQEoM&imgurl=http://www.fotoplatforma.pl/foto_galeria/4160__453_jenot.jpg&w=600&h=400&ei=AwMMT-X0GIufsgaX4aylBA&zoom=1&iact=rc&dur=497&sig=113131633803885302913&page=1&tbnh=139&tbnw=191&start=0&ndsp=30&ved=1t:429,r:0,s:0&tx=140&ty=62&biw=1680&bih=853 Żenujące wytłumaczenie i tak pewnie wystarczy.... Odpowiedz Link Zgłoś
miroslove Należy zakazać polowań. Bezwzględnie. 10.01.12, 10:36 Trzeba zakazać tego procederu. Ci ludzie przecież nie głodują, zwyczajnie lubią zabijać. Hobby polegające na zadawaniu śmierci świadczy niezbyt dobrze o tym środowisku. Jeśli niezbędny jest odstrzał pospolitszych gatunków zwierząt, powinien być wykonywany jedynie przez urzędników państwowych i tylko w ewidentnych przypadkach. Odpowiedz Link Zgłoś
nowotka1 Myśliwi zastrzelili wilki. Twierdzą, że przez p... 10.01.12, 12:45 Potworne barbarzyństwo wyłącznie dla zabawy! Czas najwyższy, żeby łowiectwo odeszło do historii razem z corridą. Odpowiedz Link Zgłoś
maxixxx Myśliwi zastrzelili wilki. Twierdzą, że przez p... 10.01.12, 13:21 Pomijając temat polowań czy jest to fajny sposób na spędzanie wolnego czasu musiałem spojrzeć w google by zobaczyć ile punktów wspólnych ma wilk i jenot Pare tych cech jest wspólnych jak np. oczy, pysk, futro, cztery łapy i ogon ale pozatym to różnią się bardzo więc nie wiem jak można je pomylić i strzelić. Zwłaszcza, że kiedyś słyszałem o tym, że myśliwy musi być w 100% pewny do czego strzela ( co nie przeszkadza im strzelać do dzikich ludzi ). Myśliwi powinni podlegać odpowiedniej karze bo nawet jeśli naprawdę się pomylili to ta pomyłka nie jest żadnym tłumaczeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
kukacz74 Jestem autentycznie zszokowany 10.01.12, 13:27 Po przeczytaniu komentarzy pod artykułem jestem autentycznie zszokowany. Ludzie mianiący się ekologami, przedstawiający jako kochający przyrodę, "ekolodzy" jednym słowem, nawołują do MORDERSTWA na myśliwych, do strzelania do nich, a nawet do urządzenia na nich polowania (!!!), w którym "z przyjemnością" wzięliby udział!!! Oczywiście wszyscy z w/w piszących są wegetarianami (i to kupującymi jedynie produkty oznaczone 'Fair Trade'), bo przecież niemożliwe, by byli bandą hipokrytów, protestujących przeciwko zabijaniu zwierząt, a samemu żrących schabowe i steki, albo naiwniaków, wierzących w humanitarność uboju w rzeźniach! No chyba, że krówka czy świnka ewentualnie kurczaczek to nasze pożywienie, ale wilczek za to taki ładny, miękki, futrzasty i pogłaskać można, boć przecie guru Wajrak tak napisał... Odpowiedz Link Zgłoś
111111l Myśliwi zastrzelili wilki. Twierdzą, że przez p... 10.01.12, 13:29 Zakazac polowan z nagonka , wilki i inne poradza sobie ... Odpowiedz Link Zgłoś
mamdobrze Myśliwi zastrzelili wilki. Twierdzą, że przez p... 10.01.12, 13:46 Może pomylili je z hipopotamami, bo w ich kraju żaden z tych gatunków nie występuje? Odpowiedz Link Zgłoś
martwalitera Polowanie z gazetą 10.01.12, 13:50 Czy Gazeta nie może przestać szczuć jednych na drugich zatajając problemy merytoryczne. Kwestia jest prosta. W polowaniu z nagonką myśliwy strzela do wszystkiego co mu wejdzie pod lufę dlatego w Polsce organizuje się polowanie z zasiadki gdzie myśliwy jest odpowiedzialny za wybór celu łownego. Belgowie polujący we Francji wiedzą dobrze że to organizator jest odpowiedzialny za wybór celu w polowaniu z nagonką więc skoro im nagoniono wilka to zastrzeli wilka. Nie organizuje się polowań z nagonką na terenach zamieszkiwanych przez zwierzynę będącą pod ochroną. Polowania z nagonką w Francji organizowane jest na drobną zwierzynę płową i ptactwo. Na terenach leśnych zamieszkałych przez drapieżniki nagoniona zwierzyna na myśliwego który respektuje jej status ochronny może go w panice zaatakować. Źle się stało i trzeba temu zaradzić a nie przedstawiać Belgów czy myśliwych jako przestępców. Myśliwy nie ma czasu się zastanawiać co na niego leci a wilk nie wie ze jest pod ochroną. Sprawę należy zbadać pod kątem zapobiegnięcia podobnym przypadkom w przyszłości i znaleźć sposób na ratowanie watahy . Co się stało to się nie odstanie. Trzeba dbać i o zwierzynę i o myśliwych a nie starać się wykazać że wszędzie są tylko złodziej oszuści i przestępcy. To do niczego nie prowadzi. To jakaś obsesja. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Polowanie z gazetą 10.01.12, 15:39 martwalitera: > Źle się stało i trzeba temu zaradzić [...] > Sprawę należy zbadać pod kątem zapobiegnięcia podobnym przypadkom w > przyszłości [...] > Trzeba dbać i o zwierzynę i o myśliwych Może właściwym sposobem zadbania o zwierzynę i myśliwych byłby całkowity zakaz polowań, pod rygorem kilkuletniego pozbawienia wolności? W dużym stopniu zapobiegłby on podobnym przypadkom w przyszłości. A te przypadki, którym by nie zapobiegł, można by z czystym sumieniem nazywać przestępstwami, ściganymi przez prawo, a nie tylko zbrodniami na naturze. - Stefan Odpowiedz Link Zgłoś
marek.kawecki Re: Polowanie z gazetą 10.01.12, 15:46 stefan4 napisał: > Może właściwym sposobem zadbania o zwierzynę i myśliwych byłby całkowity zakaz > polowań, pod rygorem kilkuletniego pozbawienia wolności? Jak Twoje beda lasy. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Polowanie z gazetą 10.01.12, 16:13 stefan4: > Może właściwym sposobem zadbania o zwierzynę i myśliwych byłby całkowity > zakaz polowań, pod rygorem kilkuletniego pozbawienia wolności? marek.kawecki: > Jak Twoje beda lasy. Sądząc po coraz bardziej (z dyskusji na dyskusję) narastającej społecznej niechęci do myśliwych, już niedługo zmiana stosunków własności nie będzie potrzebna. Delegalizację polowań przegłosują politycy po to, żeby nie przegrać następnych wyborów. - Stefan Odpowiedz Link Zgłoś
smutas Re: Polowanie z gazetą 11.01.12, 01:11 Stefan, ale nie istnieja juz w Europie puszcze i bory jak za Mieszka I. A i juz wtedy nie byla zachowana rownowaga. Dlaczego chcesz zakazu odstrzlu np. dzika jesli jego populacja rosnie ponad mozliwosci zagajnika w ktorym mieszka? Chcesz pozwolic by niszczyl rolnikom uprawy? cheers Odpowiedz Link Zgłoś
wladek.6 Re: Polowanie z gazetą 11.01.12, 04:18 smutas napisał: > Chcesz pozwolic by niszczyl rolnikom uprawy? Wszystko sie da zrobic tylko trzeba chciec.Zwierzeta nie musza byc zabijane. Pomijajac juz to ze wielu ludzi traktuje mysliwstwo jako pewnego rodzaju sport, co jest wysoce niemoralne mozna tak prowadzic gospodarke obszarow lesnych i skupisk zwierzat zeby temu zapobiec.Sa jednak ludzie ktorzy chca zabijac zwierzeta z roznych powodow i dlatego mamy tak wyniszczona przyrode. Odpowiedz Link Zgłoś
smutas Re: Polowanie z gazetą 11.01.12, 06:22 Osobiscie za zabijaniem zwierzakow tez nie jestem. Alternatywy w niektorych przypadkach jednak nie widze. Ci co traktuja myslistwo jako sport dla samego sportu stanowia niewielki procent. Jeden z moich wojkow byl lesniczym. Od drugiej polowy lat 30'ty ubieglego wieku do konca swojego zycia, czyli do lat 90'tych. Nigdy nie traktowal odlowu jako zabawe. Szanowal las i wszystko co w nim zyje. Po mojej stronie Atlanyku jest podobnie. Ci co sa w klubach lowieckich maja dobrze poukladane w glowach. Ci co kupuja pozwolenia na jeden sezon nie dotrzymuja do kolejnego. Przylapanie na polowaniu np. tylko dla poroza i pozostawienie truchla w lesie wiaze sie z wysokimi karami. A to zas znaczy, ze jest to sport kosztowny. Zlowionego jelenia mysliwy musi zabrac, zbadac mieso i najczesciej zawiesc do rzeznika. Ewntualnie "zarobi" na sprzedanej skorze. No i ma powyzej 100kg miesa do rozdania wsrod znajomych lub zamrozenia. Moj kolega z pracy chodzi na dzikie indyki - raz w roku. Czyli nie jest to sport dla kogos kto lubi szybkie samochody. Nie da sie polowac nawet co drugi weekend. Nie lata tez sie po lesie i strzela do wszystkiego co sie rusza. Najczesciej siedzi sie w jednym miejscu wiele godzin by raz sobie strzelic z dworurki. Lazic za bardzo nie mozna, nie tylko ze wzgledu na sploszenie indykow, ale glownie dla tego, ze obok moze ktos inny polowac. Indyki podobo swietnie rozrozniaja kolory, ubranie sie wiec w pomaranczowa kurtke, tak jak w polowaniu na jelenie odpada. A to znaczy, ze w maskujacych kolorach latwiej o wypadek. Zajecie wymagajace dobrego wzroku, sluchu, refleksu i od groma i troche cierpliwosci. Gorzej niz wedkarstwo. Jesli znasz jakies lepsze metody regulacji populacja jeleni, saren, dzikow itp w terenach rolniczych to sie podziel. Ja niestety nic lepszego do tej pory nie wymyslilem. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Polowanie z gazetą 11.01.12, 10:00 smutas: > Stefan, ale nie istnieja juz w Europie puszcze i bory jak za Mieszka I. A i juz > wtedy nie byla zachowana rownowaga. I książęce polowania nie były obliczone na jej przywrócenie. Ot, wielkopańska rozrywka tamtych czasów. Raz się kogoś wciągnęło na pal, innym razem wymordowało się stado żubrów, jeszcze innym razem wybiło się zęby niechętnym przyjęciu przesłania miłości. smutas: > Dlaczego chcesz zakazu odstrzlu np. dzika Dlatego, że dzik nie strzela do ludzi. Dlatego, że zabijanie bez konieczności znieczula ludzi na ohydę zabijania i usprawiedliwia przemoc, w tym t.zw. ,,słuszne'' wojny. Dlatego, że polowanie nie stanowi życiowej konieczności żadnego ze strzelających. Dlatego, że po wypiciu alkoholu człowiek nie powinien mieć prawa zawiadywania przedmiotami niebezpiecznymi, takimi jak samochód czy dubeltówka. Dlatego, że polowania prowadzą do wypadków i przestępstw, najczęściej nieścigalnych z winy złego prawa (tak jak z tymi wilkami). smutas: > jesli jego populacja rosnie ponad mozliwosci zagajnika w ktorym mieszka? Bo są lepsze metody. To, co piszesz, dotyczy głównie małych lasków w lub przy miastach; np. na moim osiedlu w Gdańsku dziki ,,żyją między nami''. W takich miejscach nie ma polowań, a leśnicy sobie radzą. Potrafią zidentyfikować natrętnego ponad miarę dzika, schwytać go, wywieżć go większego lasu i tam wypuścić. To zdjęcie dzików ,,między nami'' pochodzi z Mierzei Wiślanej kilka lat temu: Zapewniam Cię, że fotografowi nic się nie stało. Podejście do dzików na odległość dobrego zdjęcia nie zawsze się udaje, bo one unikają kontaktu z ludźmi, nawet jeśli lubią ich odpadki. smutas: > Chcesz pozwolic by niszczyl rolnikom uprawy? Kiedy kładę na jednej szali wagi dobry biznes rolników, a na drugiej wymieranie całych gatunków zwierząt, to jak myślisz, która szala przeważa? Ale gdyby polowania były organizowane dla ratowania rolników przed głodem, to uznałbym je za usprawiedliwione. Ponieważ jednak nie są, uważam ten argument za demagogiczny. To tak, jak prowadzenie szosy na szczyt góry rzekomo dla staruszków i inwalidów, którzy nie mogą tam dotrzeć z plecakiem na piechotę, a też chcieliby się zachwycić widokiem; potem góra zmienia się w zasmrodzony parking, a na nim nie ma ani jednego inwalidy i ani jednego staruszka. - Stefan Odpowiedz Link Zgłoś
smutas Re: Polowanie z gazetą 12.01.12, 04:20 Puszcza... I książęce polowania nie były obliczone na jej przywrócenie. Oczywiscie, ze tak bylo. Ale dzisiaj juz tak nie jest. Dlatego, że dzik nie strzela do ludzi. Dlatego, że zabijanie bez konieczności znieczula ludzi na ohydę zabijania i usprawiedliwia przemoc, w tym t.zw. Pelna zgoda. Dlatego, że polowanie nie stanowi życiowej konieczności żadnego ze strzelających. Ale kontrolowany odlow nie jest tym samym co ksiazece polowania. W wielu wypadkach to koniecznosc sluzaca utrzymaniu rownowagi ekosystemow i ochrona rolnikow. Dlatego, że po wypiciu alkoholu człowiek nie powinien mieć prawa zawiadywania przedmiotami niebezpiecznymi, takimi jak samochód czy dubeltówka. Dlatego, że polowania prowadzą do wypadków i przestępstw ???? Czy uwazasz, ze lesnicy spijaja sie samogonem przed pojsciem w las? Przeciez to nie Krasno Armiejcy! Jesli ktos idzie na polowanie w stanie wskazujacym od w razie wypadku odpowiada jak za morderstwo z premedytacja. Sankcje sa chyba wieksze i gorsze niz za jazde po pijanemu. Wyciagasz na wierzch margines tak jakby to byla regula. Bo są lepsze metody. To, co piszesz, dotyczy głównie małych lasków w lub przy miastach; np. na moim osiedlu w Gdańsku dziki ,,żyją między nami''. W poblizu miast nie prowadzi sie odlowow. Mylisz pojecia i rodzaje zagrozenia. W takich miejscach nie ma polowań, a leśnicy sobie radzą. Potrafią zidentyfikować natrętnego ponad miarę dzika, schwytać go, wywieżć go większego lasu i tam wypuścić W moich okolicach problemy sa z jeleniami i szopami. Traperzy wylapuja je i wywoza "za miasto". Problem w tym, ze najczescie sa wypuszczane w tereny lesno rolnicze, a tam farmerzy strzelaja te zwierzeta. Kolo sie wiec zamyka. W Polsce nie ma wystarczajaco duzo i wystarczajaco duzych lasow by wyzywic niektore gatunki. Brak jest tez naturalnych mechanizmow regulujacych populacje - wilki, rysie, zbiki, sokoly, orly... Jak rolnik ubije dzika to go zje. Nie zostawi przeciez truchla na wlasnym polu by mu "pod nosem" smierdzialo. Kiedy kładę na jednej szali wagi dobry biznes rolników, a na drugiej wymieranie całych gatunków zwierząt, to jak myślisz, która szala przeważa? No dobrze, artykul jest o wilkach. Belgowie zostali ukarani. Ale nie zdaje mi sie, by dziki byly gatunkiem zagrozonym. Jeleniowate to postrach sadownikow. Tez jest ich chyba dosc duzo. Dalej nie widze w czym problem? Przeciez nikt nie nawoluje do wybicia zubrow, niedzwiedzi czy wilkow. Jesli zas, rolnik ponosi wymierne straty to kto mu je zrekompensuje? Bedziesz mu wysylal paczki zywnosciowe? Ale gdyby polowania były organizowane dla ratowania rolników przed głodem, to uznałbym je za usprawiedliwione. Ponieważ jednak nie są, uważam ten argument za demagogiczny. To ty uprawiasz tu greenpeace'owa demagogie. Polowania sa organizowane tam gdzie populacja jakiegos gatunku jest za duza i zagraza rownowadze oraz rolnikom. Stawianie tu argumentu o przymieraniu glodem jest b. plytkie. Sugeruje, ze obciecie dochodu gospodarstwa o 20% jest OK. A za rok 50% bedzie tez w pozadku - bo rolnik nie gloduje. Przeciez to bez sensu. Czy ty zgodzilbys sie na obcinanie ci dochodow mimo, ze pracujesz nie gorzej niz w poprzednich latach? To tak, jak prowadzenie szosy na szczyt góry rzekomo dla staruszków i inwalidów, którzy nie mogą tam dotrzeć z plecakiem na piechotę, Bardzo nietrafiona analogia. By inwalida mogl sie cieszyc widokiem z gory wystarczy kontakt z odpowiednia fundacja. Sa takie chyba na calym swiecie(np. incfit.org/node/394, www.disabilityfoundation.org/community/050210_trailrider_programs_expanding.html). Mozesz tez wlasnym sumptem zapakowac staruszka na wlasne plecy. Wolalbym gdyby dalo sie organizowac bezkrwawe lowy, wywozic zwierzeta, tam gdzie bylyby u siebie. Ale nawet z punku widzenia logistycznego jest takie zadanie praktycznie niewykonalne. Stefan, dopóki na Ziemi mieszkaja ludzie, dopóty beda ginelu gatunki. A i bez czlowieka gatunki ginely... cheers Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Polowanie z gazetą 12.01.12, 11:55 smutas: > Ale kontrolowany odlow nie jest tym samym co ksiazece polowania. W wielu > wypadkach to koniecznosc sluzaca utrzymaniu rownowagi ekosystemow i > ochrona rolnikow. Otóż ten właśnie slogan reklamowy myśliwych wymagałby porządnego dowodu, skoro od niego ma zależeć życie czujących istot. Jak dotąd takiego dowodu nie widziałem, a praktyka łowiecka mu przeczy. Należy rzekomo odstrzeliwać jeleniowate, bo czynią szkody w lesie i w polach. Ale zimą się je dokarmia, bo bez tego mogłyby nie przetrwać. Dokarmia się, żeby ich było więcej; zabija się, żeby było mniej Odpowiedz Link Zgłoś
wladek.6 Polowania są potrzebne 12.01.12, 14:14 Gdy tylko człowiek odkrył, że zwierzęta mogą stanowić jego pokarm i można z nich dodatkowo uzyskać wiele potrzebnych przedmiotów, myślistwo stało się jego nieodłącznym zajęciem. W czasach prehistorycznych, kiedy polowania były podstawą egzystencji człowieka, zabijanie zwierząt nie było traktowane jako sport czy rozrywka. Zabite zwierzę stanowiło cenny pokarm, a każdy jego element, nawet najmniejszą chrząstkę, wykorzystywano do wyrobu przydatnych przedmiotów życia codziennego lub magicznych amuletów. Człowiek nie był w tamtej epoce wyposażony w broń, która gwarantowałaby mu, że każde polowanie będzie udane, dlatego też myślistwo wymagało zręczności, sprytu i wiedzy. Ważne jest to, że zwierzęta traktowano jako równe sobie istoty, wręcz czczono je i przypisywano im magiczne moce, a przed polowaniem proszono o wybaczenie, zaś zadany cios nie wymierzano mu w celu zabawy. Wraz z rozwojem cywilizacji potrzeby człowieka wzrastały, a rozwój techniki, w tym broni myśliwskiej, nastąpił bardzo szybko. Zwierzęta zeszły na niższy piedestał, zaczęto traktować je tylko w kategorii mięsa i surowca na przydatne, ale też i zbyteczne rzeczy. Przestawano polować po to, by przetrwać zimę, zaczęto zaś mordować zwierzęta, aby zaspokoić ludzkie kaprysy, fanaberie oraz dla rozrywki i mody. Gdy na stołach królowały potrawy z bażanta, wybijano je, gdy elegantki najchętniej nosiły ocelocie futra, masowo mordowano te piękne koty, kiedy ktoś wymyślił popielniczkę z łapy goryla, ginęły goryle – w taki sposób trendy napędzały się i kręcą do dziś wielkimi kołami śmierci niewinnych zwierząt. Niestety, ten trwający od wieków proceder czyni spustoszenia w zwierzęcym królestwie. Przez niego nieodwracalnie wybito wiele gatunków, a większość nadal znika z naszej planety, bezsensownie ginąc z rąk człowieka… Mimo iż nie potrzebujemy już tylu surowców uzyskanych z dzikich zwierząt, myślistwo oraz kłusownictwo jest popularne w każdym zakątku świata. Obecnie ludzie mają przewagę nad każdym gatunkiem zwierząt, nie mając szacunku do „braci mniejszych”. Dla zaspokojenia chorych sportowych ambicji, rywalizacji i udowodnienia „męstwa” panowie skupiają się w kołach, związkach czy klubach, spędzając czas na krwawych polowaniach. Każde zwierzę uznane za łowne ma swój łowiecki numer, nazwę, no i oczywiście cenę, bo to przede wszystkim wielki biznes, prawa rynku i gospodarka leśna stoi na straży pilnowania zachowania równowagi w naturze. Dziś nie trzeba być sprytnym, mieć dobre oko czy znać zwyczaje zwierząt, wystarczy dobra broń, która to zastąpi, ambona, z której cel widoczny jest na wysunięcie ręki, rozstawione wnyki i wyszkolone psy. Oprócz „oficjalnych” polujących, często notabene uprzywilejowanych i goszczonych niczym królowie, zabijaniem zajmują się także niezniszczalni kłusownicy. Zazwyczaj są to wręcz zorganizowane mafie kłusownicze dysponujące niemal wojskowym sprzętem – nowoczesnymi autami, bronią dużego kalibru, a nawet śmigłowcami i samolotami. Mimo tej całej technicznej oprawy, często padają strzały chybione, po których zwierzę kona w cierpieniach. Ktoś bezlitośnie trafia do matki, której młode skazane są w chwili jej dogorywania na własną śmierć, albo też zabija młode osobniki, bo ich mięso lub futro jest cenniejsze, a maluchy łatwiejsze do upolowania. Swobodne podróżowanie wpłynęło również na rozkwit turystyki myśliwskiej – każdy z większą zawartością portfela może wyruszyć na krwawą wycieczkę do krajów Afryki, Azji czy Europy, by zapolować na egotyczne zwierzęta i wrócić z trofeami ludzkiej bezwzględności i okrucieństwa. Tym z mniejszym portfelem pozostają okoliczne lasy... Na koniec każdej zabawy „męskich” bohaterów obowiązkowo trzeba zrobić sobie zdjęcie ze zdobyczami czy zamordowanymi zwierzętami... Można to nawet nazwać fotografią nekrofilską, bo jak inaczej mówić o robieniu sobie zdjęć z trupami? Nieżywe zwierzęta ustawiane są w wymyślnych pozach, niczym modelki, a przy nich uśmiechnięci i dumni oprawcy. Jednak nie tylko polujący są winni procederowi polowań i kłusownictwa, prawie każdy, kto bierze udział w konsumpcyjnym stylu życia, jest winny tragedii zwierząt. Czy zastanawialiście się, ile ginie saren, bażantów, zajęcy, by wylądować na czyimś stole? Jak cierpią zwierzęta, które czasem wręcz żywcem obdzierane są z ich drogocennej skóry, kiedy odrąbuje się ich kły, poroża, cięte są genitalia, a wszystko po to, by zaspokoić luksusowe zachcianki człowieka: futra, buty i torebki, pierzaste ozdoby, medykamenty na potencję i surowce na perfumy. Zanim nabędziemy lub zechcemy kupić przedmioty stanowiące o statusie człowieka „high life”, przymknijmy oczy i wyobraźmy sobie cierpiące zwierzęta, usłyszmy ich kwilenie, ryki i charczenie, ich ciała w agonii, w konwulsjach, a nad nimi twarze ludzi uśmiechniętych, zadowolonych i dumnych ze swojej sztuki łowieckiej. Wielu zwierząt już nigdy nie zobaczymy, m.in. zebry równikowej, tarpana, gołębia wędrownego, antylopy niebieskiej, krowy morskiej, strusia madagarskiego... Mimo zakazów w ustawach czy traktatach, nawet na chronione zwierzęta poluje się oficjalnie, ponieważ za zabicie zwierzęcia łownego poza sezonem można dostać karę pieniężną, natomiast zwierzę chronione nie ma swojej ceny w „cenniku” polowań, więc jest to w zasadzie bezkarne. Giną więc masowo zwierzęta każdego gatunku ssaków, ptaków, gadów... Aby przerwać ten łańcuch bezlitosnych i okrutnych polowań oraz kłusownictwa, każdy żyjący człowiek na Ziemi musi zdawać sobie sprawę z tego, że nasza planeta jest Matką wszystkich stworzeń, a nie tylko nas ludzi. Futra, skóry, pióra, poroża okupione bólem, strachem, okrucieństwem – czy są warte naszych zachcianek? Nie tak dawno, idąc w pobliżu lasu, minęłam wystrojonych w kapelusiki z obowiązkowym piórkiem „myśliwych” z psami, zaś chwilę później obok mnie przebiegły spłoszone sarny. Jedna z nich stanęła naprzeciw mnie. W jej oczach widać było strach i przerażenie, zdawała się pytać: dlaczego? Dlaczego nie pozwolicie mi żyć...? Sarnom udało się zbiec do lasu, mimo to w oddali słychać było odgłosy strzałów... Inne zwierzaki nie doświadczyły cudu życia. Odpowiedz Link Zgłoś
smutas Re: Polowanie z gazetą 12.01.12, 16:57 Należy rzekomo odstrzeliwać jeleniowate, bo czynią szkody w lesie i w polach. Ale zimą się je dokarmia, bo bez tego mogłyby nie przetrwać. Dokarmia się, żeby ich było więcej; zabija się, żeby było mnie Przeciez to jest logiczne: jeleniowatych jest za duzo w danym obszrze i nie potrafia sie wyzywic zima. Etiopczykow tez dokarmiamy nie dlatego, ze sa zagrozeni wyginieciem, tylko dlatego, ze jest ich za duzo.... Przykre ale prawdziwe. Dokarmianie pomaga przeżyć słabszym, a polowanie likwiduje bardziej okazałe, Kolejna bzdura. Odstral kontrolowany polega na wyeliminowaniu slabszych osobnikow. Polowania dla "ksieciunia znad Loary" organizuje sie tam, gdzie populacja jest na tyle duza i stabilna, ze ubicie dorodnego byka nie zagraza stadu. Jak nie wierzysz, to zajrzyj sobie do ,,prawa łowieckiego''. Jako matematyk nie powinienes popelniac takiego bledu logicznego. Punk o obfitym trofeum jest trzeci i ostatni - jesli pierwsze dwa nie sa spelnione to trzeci nie moze byc spelniony. Chociaz... masz racje - jakby na to nie patrzec, zlowienie najdorodniejszego osobnika powoduje degradacje genetyczna populacji. Picie wódki przed i w czasie polowania należy do tradycji tej rozrywki. Mowisz o "spędach", czyli o marginalnym zjawisku. Ja mowie o paroosobowym dwuosobowym polowaniu, bez nagonki i naganiaczy. W ten sposob prowadzi sie kontrolowany odstrzal, wg "grafikow" i planow z nadlesnictwa..... Czasy sie zmieniaja, mozliwe, ze w Polcse lowi sie teraz wszystko co popadnie i na niezlym rauszu. Niemniej jednak znani mi mysliwi to osoby niepijace, tzn. nie wiecej niz piatkowe piwko raz na miesiac. "Rolnik nie ubije dzika. T.zw. ,,kłusownictwo'' czyli myślistwo nieakceptowane..." A to dla mnie nowosc. Nie mowie o lazeniu rolnika z dubeltowka po lesie tylko o ustrzelenie jelenia na wlasnym polu / sadzie. Nie wiem jak jest dzisiaj, ale jeszcze w latach 80'tych rolnik majacy pole graniczace z sensownej wielkosci lasem mogl posiadac bron i strzelac np. dziki na WLASNYM polu. Takie prawo obowiazuje w Kanadzie i Stanach -> dla uscislenia, farmer moze strzelac np. jelenie poza sezonem. To akurat znam z wlasnego doswiadczenia, moj byly pracodawca mial 20 akrowy sad, ogrodzony 8 stopowym plotem a i tak jelenie mu galezie obgryzaly. A, i nie myl to sad "produkcyjny". Gosciu zajmowal sie zarabianiem pieniedzy na zupelnie czym innym. Jednak w prawie jest kryterium powierzchni uprawnej i generowanego z tego dochodu. Te warunki byly spelnione. Ale do kojotow strzelac nie wolno :-) Myslistwo nie jest moja mocna strona. Zdaje mi sie, ze ekolodzy jak i mysliwi maja swoje racje. Bez wglebiania sie w zagadnienia ochrony srodowiska, funkcjonowania ekosystemow itp. nie ma co prowadzic dyskusji opartej wylacznie o wlasnym "widzimisie" i opowiesciach zaslyszanych "w maglu". Ja takiej wiedzy nie posiadam, i traktuje ta rozmowe na zasadzie ciekawej i niewiazacej wymiany pogladow. cheers Odpowiedz Link Zgłoś
wladek.6 Re: Polowanie z gazetą 12.01.12, 17:36 smutas napisał: > Myslistwo nie jest moja mocna strona. Tutaj mam ta sama uwage co do Asteroida2.My,ludzie nie mozemy sie zachowywac jak zwierzeta bo nie mozemy sobie na to pozwolic.Nie mozemy dlatego ze nie mamy instynktu i nasze dzialanie jest tylko logiczne.Logiczne czyli zle,bo natura nie chce naszej logiki. Ta niby logika stawia czlowieka poza natura,a zwierze na skutek jej braku musi byc czescia natury.Postepujac tak niszczymy nasz zwiazek z natura i w ten sposob na dluzsza mete niszczymy siebie.Nie mozemy przyzwolic na takie myslenie,bo nie w logice naszej trzeba szukac uzasadnienia dla niego ale w naturze,ktora tyle sobie robi z naszej inteligencji ile my z niej. Odpowiedz Link Zgłoś
indywidualismus Re: Polowanie z gazetą 10.01.12, 19:21 Też chciałem pogratulować wypowiedzi. Bo poziom merytoryczny oraz szał nienawiści wskazywałyby raczej na pijanych kibiców niż na ekologów, dbających o naturę. Informacje o polowaniach też ciekawe, nie miałem o tym pojęcia. Wygląda na to,że masz rację - należy zabronić polowań z nagonką na terenach, gdzie mogą żyć zwierzęta chronione. Odpowiedz Link Zgłoś
papieros12 Re: Zabite wilki same sobie winne? 10.01.12, 13:50 szowinistyczne poglądy myśliwych i ich pobratymców w większości leśniczych i ich próby wybielania takich <wypadków>to próba wmawiania ludziom o potrzebie polowań i zabijania zwierząt w imię wymyślonych też o ochronie zwierząt i środowiska naturalnego.polowania w większosci nie mają nic ,absolutnie nic wspólnego z tymi ideami ,to po prostu rozrywka,zabawa małych nieudaczników lub żądnych krwi i radości z cierpienia i widoku śmierci sadystów.za zabicie zwierząt chronionych powinno śię karać z pełną surowością ,i 8 tys, to suma o wiele niewystarczająca na odbudowę nowego stada,ci myśliwi i ich polscy opiekunowie powinni zapłacić za to taką sumę ,żeby nikt nigdy nie odważył się do podobnych pomyłek... Odpowiedz Link Zgłoś
jamci44 przecież te nadużycia są nagminne 10.01.12, 14:13 nadleśnictwa i leśnictwa organizują polowania, najczęściej "dewizowe", żeby ciągnąć kasę, niespecjalnie zważając na ograniczenia i przepisy o okresach ochronnych, o zwierzętach chronionych. A co? Som w lesie, więc na swoim. Ostatnio pewne mazurskie nadleśnictwo zorganizowało polowanie dla "Niemców", nawet zaproszono na koniec telewizję, żeby trzasnęła "migawkę", ale ciekawostka - telewizyjnej ekipie zaprezentowano ponoć tak ze 30 "strzelonych" sztuk rozmaitych, a gdzieś setkę (100) ukryto. Raczej chyba nie dlatego, żeby nie szokować telewizyjnej ekipy i telewidzów tą masakrą, lecz coś tu podpowiada, że mili (na wizji) leśnicy i myśliwi mieli coś do zatajenia i za uśmiechami skrywali nieczyste sumienie. A z jakiego powodu? Pewnie coś nabroili karalnego. Ale kto im podskoczy w lesie? Nawiasem mówiąc, w branży leśnej, gdzie grunty, drewno i łowy, to sławne CBA miałoby pełne ręce roboty. Odpowiedz Link Zgłoś
kukacz74 Re: Jestem autentycznie zszokowany 10.01.12, 14:32 Pudło. Nie jestem myśliwym ani nawet nigdy nie byłem na polowaniu. Jestem takim samym jak ty, jak to określiłeś, "zjadaczem chleba". Zwracam tutaj tylko uwagę na zakłamanie i hipokryzję tzw. "obrońców przyrody i wszystkiego co żyje". Odpowiedz Link Zgłoś
youngcontrarian Belgijscy myśliwi zabili wilki w obronie wlasnej 10.01.12, 14:33 ...przeciez te bestie szly prosto na nich. To Belgowie powinni zazdac odszkodowania za traume i przeprosin od prokuratury za wszczecie postepowania karnego przeciwko nim. Odpowiedz Link Zgłoś
w111mil czy zechciałby Pan przytoczyć ów cytat? 10.01.12, 14:40 W styczniowym numerze "Łowca Polskiego" jest obszerny artykuł o tym, jakie to wilki złe, bo na przykład zjadają włóczące się po lasach psy Odpowiedz Link Zgłoś
marek.kawecki Re: czy zechciałby Pan przytoczyć ów cytat? 10.01.12, 14:43 w111mil napisał: > W styczniowym numerze "Łowca Polskiego" jest obszerny artykuł o tym, jakie to w > ilki złe, bo na przykład zjadają włóczące się po lasach psy > To prawda,dlatego nalezy je od czasu do czasu przetrzebic. Odpowiedz Link Zgłoś
w111mil Re: czy zechciałby Pan przytoczyć ów cytat? 10.01.12, 14:51 "wilki złe, bo na przykład zjadają włóczące się po lasach psy" jesli mysliwi wyrazają taka opinię to zadziwiające - niedawno byla awantura o to ze mysliwi chcieli strzelać włóczące się po lasach psy Odpowiedz Link Zgłoś
lungompa Re: czy zechciałby Pan przytoczyć ów cytat? 10.01.12, 16:09 A ja sie zastanawiam - jak stado glodnych wilkow integrowalo by sie z zablakanym ekolgiem ? Odpowiedz Link Zgłoś
w111mil czego to się człowiek nie dowie... 10.01.12, 14:49 " jenot od wilka jest kilkukrotnie mniejszy" Odpowiedz Link Zgłoś
asia-kajara Myśliwi zastrzelili wilki. Twierdzą, że przez p... 10.01.12, 16:59 Mam nadzieję, że GAZETA nie porzuci tematu a "przypilnowana" ta i podobne jej sprawy wymuszą na parlamentarzystach (choć w większości sami są myśliwymi) zakaz tego morderczego procederu. Swoją drogą, może tym razem Prokuratura da radę stanąć na wysokości zadania... Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 *** Proszę o skasowanie dyskusji pod artykułem 10.01.12, 17:02 Proszę o skasowanie dyskusji pod artykułem. Nie jest to pierwszy artykuł p. Wajraka, który wywołuje najdziksze instynkty wśród czytających. Nawoływanie do przemocy, zabijania i niszczenia mienia - wielokrotnie pojawiają się w wątku i są niezgodne z polskim prawem. I, oczywiście, z regulaminem Forum. O tym, że wątek nie ma charakteru dyskusji naukowej - nie muszę chyba nikogo przekonywać. Moją wypowiedź moderator może zostawić :) Kornel Odpowiedz Link Zgłoś
kukacz74 Re: *** Proszę o skasowanie dyskusji pod artykułe 10.01.12, 17:11 A nawoływanie do skasowania wątku nie jest sprzeczne z regulaminem?... ;P Odpowiedz Link Zgłoś
youngcontrarian Kornel ma racje: nie-naukowcy wara od forum GW 10.01.12, 19:53 kornel-1 napisał: Proszę o skasowanie dyskusji pod artykułem. Nie jest to pierwszy artykuł p. Wajraka, który wywołuje najdziksze instynkty wśród czytających. Nawoływanie do przemocy, zabijania i niszczenia mienia - wielokrotnie pojawiają się w wątku i są niezgodne z polskim prawem. I, oczywiście, z regulaminem Forum. O tym, że wątek nie ma charakteru dyskusji naukowej - nie muszę chyba nikogo przekonywać. > > Moją wypowiedź moderator może zostawić :) > > Kornel --- "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!" - Witkacy "Pożegnanie jesieni" Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: *** Proszę o skasowanie dyskusji pod artykułe 10.01.12, 23:44 Uff, zrobiłem co się dało:) Sorry, że tak późno. CAŁEJ dyskusji kasował nie będę - brak podstaw :) Odpowiedz Link Zgłoś
youngcontrarian Przepraszam, ze zwracam moderatorowi uwagę 11.01.12, 00:53 pomruk napisał: > Uff, zrobiłem co się dało:) Sorry, że tak późno. CAŁEJ dyskusji kasował nie będę - brak podstaw :) Pomruk, piszę do Ciebie ze Stanów. Wprawdzie nie mówię tak piękną Polszczyzną-Ojczyzną jak Ty ale zawsze bronię czystości Języka moich/naszych Dziadów. Nawet moje dzieci urodzone w USA w domu mówią "przepraszam" kiedy trzeba. "A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają" - Mikolaj Rej Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Przepraszam, ze zwracam moderatorowi uwagę 11.01.12, 01:09 Kajam się, przepraszam :) Odpowiedz Link Zgłoś
o1ooo1o Myśliwi zastrzelili wilki. Twierdzą, że przez p... 10.01.12, 17:06 Odradzają się zagrożone gatunki zwierząt Populacja wilków, łosi, bobrów czy orłów bielików - gatunków do niedawna zagrożonych wyginięciem, systematycznie powiększa się w regionie kujawsko-pomorskim. Są jednak gatunki, które mimo ochrony, nie są w stanie samodzielnie odbudować swej liczebności. Jak wynika z danych Okręgowej Rady Łowieckiej w Bydgoszczy, po wielu dekadach nieobecności, wilki na trwałe powróciły do Puszczy Bydgoskiej, kompleksu leśnego rozciągającego się pomiędzy Bydgoszczą a Toruniem. Zdaniem leśników i myśliwych, osiedliły się tu dwie lub trzy watahy, liczące w sumie kilkanaście osobników. Ślady wilków zaobserwowano w pobliżu Cierpiszewa koło Torunia, Solca Kujawskiego i Gniewkowa. Zwierzęta widuje się także w oddalonych od puszczy rejonach, m.in. koło Szubina oraz w lasach między Osiem i Warlubiem, na północy województwa kujawsko-pomorskiego. Ostrożnie szacuje się, że w Kujawsko-Pomorskiem mieszka na stałe około 30 sztuk tych zwierząt. Obowiązujący od dziesięciu lat całoroczny zakaz polowań na łosie przyczynił się do rozmnożenia tego gatunku w ostatnich latach. O ile jeszcze pół wieku temu szacowano, że na terenie obecnego województwa jest najwyżej kilkanaście sztuk tych zwierząt, to obecnie ich liczba zbliża się do 300. Wilki starają się unikać kontaktu z człowiekiem i ukrywać swoją obecność, natomiast łosie - w poszukiwaniu ulubionych, młodych liści - potrafią wyrządzić duże szkody. Zwierzęta te niszczą młode drzewka i plądrują szkółki leśne, jeśli uda im się zniszczyć ogrodzenie. Zaczynają także coraz śmielej zbliżać się do siedzib ludzkich - w grudniu młody łoś biegał w dzień po jednej z głównych ulic Bydgoszczy, skutecznie blokując ruch. Najwięcej skarg z powodu szkód wyrządzonych przez zwierzęta wpływa jednak od rolników poszkodowanych przez bobry. Populacja tych zagrożonych do niedawna niemal całkowitym wyginięciem zwierząt liczy dziś już w Kujawsko-Pomorskiem około 2,5 - 3 tys. sztuk. Bobry zdzierają korę z drzew liściastych, a gdy nie ma ich w okolicy, to także z iglastych. Ryją także rozległe podziemne korytarze, których nagłe zapadnięcie się było już nawet przyczyną wypadku kombajnu. Przybywa także rzadkich ptaków. W całym regionie doliczono się już m.in. 38 orłów bielików. Wciąż dramatycznie mała jest natomiast liczba zwierząt zamieszkujących zwykle pola - zajęcy (ok. 47 tys.) i kuropatw (ok. 12 tys.). Przyczyną tego stanu jest m.in. likwidacja licznych niegdyś miedz i nieużytków, które dawały im schronienie. Zaradzić ma temu realizowany od 2010 roku Program Odbudowy Zwierzyny Drobnej w Województwie Kujawsko-Pomorskim. Jego głównym celem jest zachowanie istniejących populacji czterech gatunków zwierząt łownych: zająca szaraka, kuropatwy, bażanta i dzikiego królika. Działania polegają na wsiedlaniu (restytucji i reintrodukcji) do środowiska naturalnego zwierząt pochodzących z hodowli wolierowych, prowadzonych przez ośrodki hodowli zwierzyny. Zajmują się tym koła łowieckie i ośrodki hodowli zwierzyny Polskiego Związku Łowieckiego oraz nadleśnictwa z terenu województwa kujawsko-pomorskiego. Dotychczas wsiedlono 700 osobników zająca szaraka, dziewięć tysięcy kuropatw, sześć tysięcy bażantów oraz 327 dzikich królików. Widocznym efektem realizacji programu jest już zauważalny wzrost liczebności populacji zwierząt, w szczególności zająca szaraka, którego zagęszczenie wzrosło w ciągu dwóch lat z 37 do 39 os./1000 ha. W ramach programu rozbudowywane są woliery i zagrody adaptacyjne - urządzenia służące zimowemu dokarmianiu zwierząt. Realizacja programu potrwa do 2014 i jest współfinansowana przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Toruniu. A TERAZ DEBILU JEDEN Z DRUGIM ZAMIAST PISAĆ TE WYMIOCINY POCHWAL SIĘ CO TY ZROBIŁEŚ DLA ZWIERZĄT W POLSKIM LESIE.??????????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: Myśliwi zastrzelili wilki. Twierdzą, że przez 10.01.12, 22:16 kukacz74 napisał: > Chcesz przez to powiedzieć, że wilki jedzą trawę i korzonki? A co ma piernik do wiatraka? Co za różnica co jedzą wilki? Istotne są dwa fakty: 1. są objęte ścisłą ochroną gatunkową, a zostały zabite, 2. zostały zabite aby dwóch szastających walutą kolesi miało zboczoną radochę. > Twojej wypowiedzi nt. "zboczeńca z flintą" pozwól, że nie będę komentował. Pozwalam :) Widać, że się z tą opinią nie zgadzasz, ale wbrew Twoim wyobrażeniom, ja wiem co piszę. Istnieje cała gama motywacji, które mogą kierować myśliwym. Jedni naprawdę wierzą w ideę zastąpienia wytępionych w przeszłości drapieżników dla zachowania równowagi ekosystemu, inni idą na polowanie aby spotkać się z przyjaciółmi, napić się po polowaniu wódki, jeszcze inni pragną trofeów, którymi mogliby się pochwalić, a jeszcze innym chodzi o dostęp do dziczyzny, której nie da się kupić w sklepie. Istnieje wreszcie motywacja w postaci chęci należenia do zamkniętego kręgu, jakim jest środowisko myśliwych, a z bardziej oryginalnych, spotkałem się nawet z motywacją w postaci chęci poznania wpływowych ludzi i załatwiania z nimi interesów. Wszystkie wyżej wymienione motywacje można różnie oceniać, w zależności od systemu wartości jakie się wyznaje. Jednak istnieje jedna motywacja, która podlega ocenie klinicznej, a nie ideologicznej i jest nią czerpanie przyjemności z zabijania. Pewna ilość myśliwych kieruje się bowiem właśnie pragnieniem odbierania życia, to im sprawia przyjemność. Z czysto psychologicznego punktu widzenia, tacy ludzie są dotknięci zaburzeniem osobowości. Czasem pod postacią psychopatii, czasem są to zaburzenia dysocjacyjne bądź inne. Nie ma jednak żadnych wątpliwości, że człowiek czerpiący przyjemność z zbijania nie jest jednostką normalną w znaczeniu medyczno-psychologicznym. Ja takich nazywam zboczeńcami z flintą - nazwa może niezbyt ścisła, bo określenie "zboczenie" odnosi się powszechnie do zaburzeń preferencji seksualnych, ale i tak wiadomo o co chodzi (swoją drogą, słyszałem o myśliwym, który doznawał erekcji za każdym razem gdy udało mu się zabić zwierzę). Podsumowując, możesz nie komentować użytego przeze mnie określenia, ale to nie zmienia faktu, że pewna część myśliwych to ludzie nienormalni. Odpowiedz Link Zgłoś
youngcontrarian Totalitarni wodzowie i...zwierzeta 11.01.12, 00:40 quant34 napisał: > kukacz74 napisał: > > > Chcesz przez to powiedzieć, że wilki jedzą trawę i korzonki? > > A co ma piernik do wiatraka? Co za różnica co jedzą wilki? Istotne są dwa fakty > : 1. są objęte ścisłą ochroną gatunkową, a zostały zabite, 2. zostały zabite ab > y dwóch szastających walutą kolesi miało zboczoną radochę. > > > Twojej wypowiedzi nt. "zboczeńca z flintą" pozwól, że nie będę komentował > . > > Pozwalam :) Widać, że się z tą opinią nie zgadzasz, ale wbrew Twoim wyobrażenio > m, ja wiem co piszę. Istnieje cała gama motywacji, które mogą kierować myśliwym > . Jedni naprawdę wierzą w ideę zastąpienia wytępionych w przeszłości drapieżnik > ów dla zachowania równowagi ekosystemu, inni idą na polowanie aby spotkać się z > przyjaciółmi, napić się po polowaniu wódki, jeszcze inni pragną trofeów, który > mi mogliby się pochwalić, a jeszcze innym chodzi o dostęp do dziczyzny, której > nie da się kupić w sklepie. Istnieje wreszcie motywacja w postaci chęci należen > ia do zamkniętego kręgu, jakim jest środowisko myśliwych, a z bardziej oryginal > nych, spotkałem się nawet z motywacją w postaci chęci poznania wpływowych ludzi > i załatwiania z nimi interesów. Wszystkie wyżej wymienione motywacje można róż > nie oceniać, w zależności od systemu wartości jakie się wyznaje. Jednak istniej > e jedna motywacja, która podlega ocenie klinicznej, a nie ideologicznej i jest > nią czerpanie przyjemności z zabijania. Pewna ilość myśliwych kieruje się bowie > m właśnie pragnieniem odbierania życia, to im sprawia przyjemność. Z czysto psy > chologicznego punktu widzenia, tacy ludzie są dotknięci zaburzeniem osobowości. > Czasem pod postacią psychopatii, czasem są to zaburzenia dysocjacyjne bądź inn > e. Nie ma jednak żadnych wątpliwości, że człowiek czerpiący przyjemność z zbija > nia nie jest jednostką normalną w znaczeniu medyczno-psychologicznym. Ja takich > nazywam zboczeńcami z flintą - nazwa może niezbyt ścisła, bo określenie "zbocz > enie" odnosi się powszechnie do zaburzeń preferencji seksualnych, ale i tak wia > domo o co chodzi (swoją drogą, słyszałem o myśliwym, który doznawał erekcji za > każdym razem gdy udało mu się zabić zwierzę). Podsumowując, możesz nie komentow > ać użytego przeze mnie określenia, ale to nie zmienia faktu, że pewna część myś > liwych to ludzie nienormalni. > > quant Interesujaca analiza. Rzeczywiscie stosunek czlowieka ( a zwlaczsza dziecka do zwiarzat ) jest ciekawym materialem do studiow psychologicznych. Stalin podczas zsylki na Syberie (w Kraju Turu...skim) zajmowal sie polowaniem (robil to ponoc aby uzupelniac zapasy zywnosci). Pozniej zabijal dla przyjemnosci wrony w parku Kuncewowskim otaczajacym jego Blizsza Dacze. Lenin zabijal dla przyjemnosci (polecam Bajki o Leninie - Zoszczenki). Uwielbiali polowanie dla przyjemnosci Brezniew, Tito, Causescu i Fidel Castro. Saddam od dziecinstwa uczyl swoich synow "polowania" na zwierzatka tylko po to aby ....w koncu polowac na ...nich samych. Sybaryte Goeringa bardziej interesowaly polowania niz Luftwaffe przynajmniej w drugiej fazie wojny. Hitler pozostaje wielka enigma...uwielbial wszystkie zwierzeta oprocz domowych gryzoni (bowiem przypominaly mu zydow, na ktorych skutecznie polowal po calej Europie). Odpowiedz Link Zgłoś
fleshless jest coś żałosnego w strzelaniu do zwierzęcia, któ 10.01.12, 22:17 które nie może się obronić. Odpowiedz Link Zgłoś
niewzruszonyporuszyciel Re: jest coś żałosnego w strzelaniu do zwierzęcia 10.01.12, 23:11 Alez ono sie broni!Spierd...la ile wlezie!Sporadycznie tylko czasem dzik na szable ktoregos buca wezmie,albo jelonek rogiem po jajcach przeleci.W necie kilka filmow mozna obejrzec. Odpowiedz Link Zgłoś