19.08.04, 15:36
Właściwie mogłem się dopisać do wątku o 'mięsniach', ale pewnie pytanie
byłoby przegapione.

No właśnie, mówi się o tym, że w soi są fitoestrogeny, ale ponoć w
niewielkich ilościach, tak więc faceci mogą (ponoć) jeść produkty sojowe bez
obaw?

Generalnie jakie macie (zwłaszcza Jogger) opinie o soi - białku z soi i tych
hormonach?
pzdrv
Obserwuj wątek
    • jogger Re: Soja 19.08.04, 15:50
      W rozsądnych ilościach OK, ale w dużych - to może pomóc notorycznym
      chudzielcom :-). Znajomi wegetarianie, którzy b. często jedzą produkty sojowe,
      są niestety puszyści :-(. Koleżanka spróbowała środka dla kobiet z wyciągiem z
      soi - obrzuciło ją sadełkiem błyskawicznie.
      • yoric Re: Soja 20.08.04, 13:27
        A jeszcze -

        gdzie te estrogeny 'siedzą'? W końcu mamy olej sojowy, a to co zostaje domyślam
        się, że idzie na 'kotlety sojowe' - odtluszczona maka sojowa (50% bialka, 30%
        wegli). A fitohormony są gdzie?
        pzdrv
        • jogger Re: Soja 20.08.04, 15:16
          yoric napisał:

          > A jeszcze -
          >
          > gdzie te estrogeny 'siedzą'? W końcu mamy olej sojowy, a to co zostaje
          domyślam

          jeszcze wyciąga się lecytynę - jedno i drugie nie ma fitoestrogenów, a
          konkretnie genisteiny


          > się, że idzie na 'kotlety sojowe' - odtluszczona maka sojowa (50% bialka, 30%
          > wegli). A fitohormony są gdzie?
          > pzdrv

          Właśnie w koncentratach białka sojowego, choć same nie są białkiem, a
          węglowodanem (glikozydem).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka