kolejar 23.04.07, 16:01 Miał 76 lat. Chyba i tak długo pociągnął. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
map4 Re: Zmarł Boris Nikołajewicz J. 23.04.07, 16:34 kolejar napisał: > Miał 76 lat. Chyba i tak długo pociągnął. Ano zmarł. Należy mu się w polszy pomnik - za to, że zgodził się na nasz udział w NATO oraz za to, że zgodził się na powrót oddziałów Armii Radzieckiej stacjonujących w Polsce do domu. To były dwa bardzo ważne dla Polski ustalenia. Cześć jego pamięci ! Odpowiedz Link
sztuk6mistrz Re: Zmarł Boris Nikołajewicz J. 23.04.07, 16:41 map4 napisał: > kolejar napisał: > > > Miał 76 lat. Chyba i tak długo pociągnął. > > Ano zmarł. > Należy mu się w polszy pomnik - za to, że zgodził się na nasz udział w NATO ora > z > za to, że zgodził się na powrót oddziałów Armii Radzieckiej stacjonujących w > Polsce do domu. > > To były dwa bardzo ważne dla Polski ustalenia. Cześć jego pamięci ! > Widzisz to znowu potwierdza moją obserwację, że najbardziej szczere są pijaki. Odpowiedz Link
map4 Re: Zmarł Boris Nikołajewicz J. 23.04.07, 16:44 sztuk6mistrz napisał: > Widzisz to znowu potwierdza moją obserwację, że najbardziej szczere są pijaki. Jaki znowu pijak ! Toż to był koneser. Niżej 7 gwiazdkowych butelek nie schodził. Odpowiedz Link
sztuk6mistrz Re: Zmarł Boris Nikołajewicz J. 23.04.07, 16:58 A co to pijak już nie może być koneserem? Więcej - to alkoholik pije wszystko, bo musi, a pijak bo lubi, więc może być koneserem. Odpowiedz Link
felerynka Re: Zmarł Boris Nikołajewicz J. 23.04.07, 17:11 o zmarłych mówi się tylko dobrze.Jest taka stara prawda życiowa, bo zmarli potrafią się mścić. Na Waszym miejscu, resztę bym przemilczała.. Odpowiedz Link
map4 Re: Zmarł Boris Nikołajewicz J. 23.04.07, 19:05 felerynka napisała: > o zmarłych mówi się tylko dobrze.Jest taka stara prawda życiowa, bo zmarli > potrafią się mścić. Na Waszym miejscu, resztę bym przemilczała.. Skoro proponuję pomnik, to można chyba uznać, że dobrze o nim piszę ... Odpowiedz Link
felerynka Re: Zmarł Boris Nikołajewicz J. 23.04.07, 19:44 a kto Cie tam wie..Map Świerczewskiemu też pomniki stawiano..a teraz O. też mi dowód Odpowiedz Link
kolejar Re: Zmarł Boris Nikołajewicz J. 03.05.07, 10:50 Że się wtrącę z pewnym opóźnieniem... sztuk6mistrz napisał: > Widzisz to znowu potwierdza moją obserwację, że najbardziej szczere są pijaki. Nikita Siergiejewicz też był szczery pijak. I przysłowiowo butem w stół walił na sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ, a naprawdę to po prostu po pijaku chciał nastukać ambasadorowi frankistowskiej wówczas Hiszpanii. Tak samo pijacko-szczerze zrobił kryzys kubański, ale się przeliczył podwójnie: 1. gówniarz JFK nie był taki gówniarz kak Nikita Siergiejewicz w pijanym widzie se dumał (bo JFK miał jednak braciszka Bobiego ); 2. gówniarz na dodatek był w stanie agonalnym (ledwie łaził) na skutek zaawansowanego zespołu Adisona, a mimo to dał sobie radę! Potem chyba z tej wściekłości go zabili. Nie wierzę, że to niby przez Marilyn, mafię, czy coś takiego. Interes mieli tylko sowieci! Boris Nikołajewicz - jakkolwiek bardzo podobny pijak - był jednak o EPOKĘ inny! Choć też pijacko szczery... To kadisz za Jego Duszę - Panie, świeć nad Nią. W Imie Otca, Syna i Swiatoho Ducha na wiki wikiw. Amin. Odpowiedz Link
napoj.chmielowy Re: Zmarł Boris Nikołajewicz J. 23.04.07, 16:42 map4 napisał: > > Ano zmarł. > Należy mu się w polszy pomnik - za to, że zgodził się na nasz udział w NATO ora > z > za to, że zgodził się na powrót oddziałów Armii Radzieckiej stacjonujących w > Polsce do domu. > > To były dwa bardzo ważne dla Polski ustalenia. Cześć jego pamięci ! > Chodzi Ci o to, że nie przeciągał struny? Za to - żaden pomnik. Najwyżej kantata. Odpowiedz Link
map4 Re: Zmarł Boris Nikołajewicz J. 23.04.07, 16:48 napoj.chmielowy napisał: > Chodzi Ci o to, że nie przeciągał struny? Za to - żaden pomnik. Najwyżej kantata. To tak jak z tą bajką o Stalinie: przypierdolił ? No i chwała mu. Mógł przecież zabić. Jelcyn mógł wziąć Polaków za mordę wykorzystując do tego stare układy i strasząc czołgami. A nie wziął. Odpuścił. Prawda, że miał od groma problemów na własnym podwórku, ale dla nas najważniejsze jest to, że o ile Gorbi nam smycz poluzował, to dopiero Jelcyn nas z tej smyczy spuścił. A czy działał na trzeźwo, czy po pijaku - wsio rawno. Najważniejsze, że nie próbował nas od niepodległości powstrzymać tak jak Czeczenów albo Litwinów. Odpowiedz Link
napoj.chmielowy Re: Zmarł Boris Nikołajewicz J. 24.04.07, 05:49 map4 napisał: > > To tak jak z tą bajką o Stalinie: przypierdolił ? No i chwała mu. Mógł przecież > zabić. > > Jelcyn mógł wziąć Polaków za mordę wykorzystując do tego stare układy i straszą > c > czołgami. A nie wziął. Odpuścił. Prawda, że miał od groma problemów na własnym > podwórku, ale dla nas najważniejsze jest to, że o ile Gorbi nam smycz poluzował > , > to dopiero Jelcyn nas z tej smyczy spuścił. > A czy działał na trzeźwo, czy po pijaku - wsio rawno. > > Najważniejsze, że nie próbował nas od niepodległości powstrzymać tak jak > Czeczenów albo Litwinów. > I dlatego należy mu się kantata. Pomniki są drogie i strasznie dużo różnych kontrowersji wzbudzają. Odpowiedz Link
kolejar Re: Zmarł Boris Nikołajewicz J. 24.04.07, 06:02 napoj.chmielowy napisał: > I dlatego należy mu się kantata. Kadisz. Odpowiedz Link
napoj.chmielowy Re: Zmarł Boris Nikołajewicz J. 27.04.07, 14:03 napoj.chmielowy napisał: > > I dlatego należy mu się kantata. Pomniki są drogie i strasznie dużo różnych > kontrowersji wzbudzają. Pomniki nawet śmierć spowodować potrafią: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4094069.html Odpowiedz Link
kolejar Re: Zmarł Boris Nikołajewicz Je. - kadisz! 24.04.07, 05:44 napoj.chmielowy napisał: > Chodzi Ci o to, że nie przeciągał struny? Za to - żaden pomnik. Najwyżej kantata. Kadisz trzeba odśpiewać. Najlepiej zrobi to nasza ukochana Ormianka - Rypsyna. Jak zechce - oczywiście, bo zbrodnie wobec Jej Narodu wielkie były a wszelakie. Nawet ks. Issakowicz nie spamiętał . Odpowiedz Link
hurysa1 Re: Zmarł Boris Nikołajewicz J. 02.05.07, 21:03 napoj.chmielowy napisał: > > Chodzi Ci o to, że nie przeciągał struny? Za to - żaden pomnik. Najwyżej kantat > a. Jednak pomnik (najwyżej przyszłe pokolenia go przeniosą): www.gazetawyborcza.pl/1,75968,4098314.html Odpowiedz Link
napoj.chmielowy Re: Zmarł Boris Nikołajewicz J. 02.05.07, 21:24 hurysa1 napisała: > > Jednak pomnik (najwyżej przyszłe pokolenia go przeniosą): > www.gazetawyborcza.pl/1,75968,4098314.html Co mi tam Unger. Jestem pewien, że kantata jest bezpieczniejszym rozwiązaniem. Odpowiedz Link
map4 Pogrzeb. 24.04.07, 13:08 Podobno od nas elektryk jedynie się wybiera. Dlaczego nie wyślemy kaczora de pałac ? Wali mnie to, że kaczor ruskich nie lubi, za reprezentowanie naszego kraju przecież mu płacimy. W obliczu zasług Jelcyna dla Polski właściwie to powinni polecieć premier z prezydentem, ale ponieważ nikt ich nie odróżnia, więc wystarczy, że poleci jeden. Ok. Premier jest zajęty koalicją, więc niech leci prezydent. A teraz już całkowicie na poważnie: jeśli Lech nie poleci, to czy będzie mu można wytoczyć proces za "niedopełnienie obowiązków służbowych" ? Bo jak dla mnie to: przysięgę złożył, naród reprezentuje, a naród bez wątpliwości wdzięczny Jelcynowi jest. Ergo kuper do Moskwy w naszym imieniu ruszyć ma psi obowiązek. I nie mówię o tym o odpowiedzialności politycznej, jeśli nie poleci, tylko o odpowiedzialności karnej z procesem przed trybunałem stanu za lenistwo. Rzecz ostatnia: ja wiem, że żaden sąd w tym śmiesznym kraju nie odważy się uznać Lecha Kaczyńskiego za winnego, ale jest jeszcze przecież Międzynarodowy Sąd Karny. Czy uważacie, że oskarżenie przed MSK miałoby szanse powodzenia ? Odpowiedz Link
napoj.chmielowy Re: Pogrzeb. 24.04.07, 18:16 Powinien kaczor z pałacu polecieć, a nie poleci. Szanse na jakikolwiek proces są znikome - rzącących się nie sądzi na całym bożym świecie, chyba, że przegrają wojnę jak Saddam. To, że kaczorowi płacimy jemu "bolszym kalafiorem", on nas chce wychować bo on wie co dla Polski jest dobre, a "dziady niech spieprzają". Nie ma szans na proces Mapie przed żadnym trybunałem. Trochę żal, ale bądźmy realistami. Odpowiedz Link
kolejar Re: Pogrzeb. 25.04.07, 02:09 napoj.chmielowy napisał: > znikome - rzącących się nie sądzi na całym bożym świecie, chyba, że przegrają > wojnę jak Saddam. I dlatego się cieszę mimo wszystko, że ta wojna była i że Saddam ją przegrał, i że w końcu go powiesili. Niech satrapi wiedzą, czego są warci i że to może się jednak stać. Podobnie było z Ceaucescu. Poza tym wojna w Iraq dowiodła w miarę jednoznacznie, z jakim problemem mamy do czynienia. Oni (te ludki w Iraq) mają czysty zamiar wzajemnego się powyrzynania. Jak tak se chcą, niech se robią - mówią pacyfiści. Może mają rację? Po co ingerować? Żeby umierać i jeszcze być posądzanym o ludobójstwo? Niech se sami to robią! Odpowiedz Link
poloeschatolo czy masz świadomość swego pobredzania? 25.04.07, 20:53 kolejar napisał: > Poza tym wojna w Iraq dowiodła w miarę jednoznacznie, z jakim problemem mamy > do czynienia. Oni (te ludki w Iraq) mają czysty zamiar wzajemnego się > powyrzynania. > Jak tak se chcą, niech se robią - mówią pacyfiści. Może mają rację? Po co > ingerować? Żeby umierać i jeszcze być posądzanym o ludobójstwo? Niech se sami > to robią! jak w tytule Odpowiedz Link
kolejar Re: czy masz świadomość swego pobredzania? 26.04.07, 03:09 Ja mam chyba za bardzo pełną świadomość. Opisuję tylko to, co widzę. Ludziki czynią głupoty. Każda reakcja jest tak samo zła, jak brak reakcji. Może tylko atak chemiczny za pomocą LSD28 byłby lepszy? Odpowiedz Link