marek175
25.04.06, 03:47
Ludzie, ktorzy wyszli z raka (swojego lub najblizszych) czesto mowia, ze to
doswiadczenie calkowicie zmienilo ich spojrzenie na swiat. Czy ktos chcialy
podzielic sie szczegolami? Co dokladnie sie zmienilo? I jak?
I drugie pytanie. Nawet jesli leczenie jest pomyslne, o pelnym wyleczeniu
mozna mowic dopiero po 5 a nawet wiecej latach. Jak daliscie sobie rade z tym
czekaniem?