19.02.07, 10:08
Rozpoznanie: melanoma malignum superficiale in situ. Wycięto z marginesem
tkanek zdrowych. W węźle wartowniku nie stwierdzono zmian.
Oprócz wyrażenie "in situ" nie ma żadnego oznaczenia Clark czy Breslov.
Ktoś wie, jakie rokowanie?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • kizi10 Re: Czerniak 19.02.07, 11:35
      to znaczy że nowotwór jest tzw przedinwazyjny, wczesne stadium więc rokowania
      lepsze. lekarz onkolog powinien dokładnie wszystko wytłumaczyć, a jeśli nie to
      upominajcie się o wyjaśnienia. nie ma oznaczeń, gdyż rak dopiero zaczynał się
      rozwijać i na szczęście został usunięty w porę
      • evita32 Re: Czerniak 19.02.07, 11:44
        Pytalismy lekarza o rokowania a ten powiedzial, ze mamy zapomniec o calej
        sprawie. Nie wim co o tym myslec :(
        • mania60 Re: Czerniak 19.02.07, 13:31
          Evita!!!
          Faktycznie, jest to początkowe stadium czerniaka i nie ma co panikować , ale nie wolno o tym zapominać . Jeżeli przeczytasz wcześniejsze wątki na ten temat ,to przekonasz się , że zdarza się powrtót tej choroby. Dlatego trzeba przynajmniej raz w roku robić profilaktycznie USG jamy brzusznej i obwodowych węzłów chłonnych i prześwietlenie płuc oraz badanie znamion barwnikowych dermatoskopem. Pozdrawiam .mania
          • evita32 Re: Czerniak 19.02.07, 13:39
            Tak, jesli chodzi o badania to lekarz powiedział, że na początku badania co
            trzy miesiące, potem co pół roku a jeszcze później - raz do roku. Więc zupełnie
            nie wiem co miał na myśli, żeby o sprawie zapomnieć. No bo jak tu zapomnieć....
            • evita32 Re: Czerniak 19.02.07, 13:59
              Jeszcze chciałam zapytać, czy spodziewać się przerzutów czy bardziej
              prawdopodobne jest powstanie nowego czerniaka. Po co te badania?
              A jaki okres czasu jest najbardziej newralgiczny jeśli chodzi o wznowy czy
              przerzuty? Czy w ogóle kiedykolwiek można będzie powiedzieć, że jest się
              wyleczonym z czerniaka?
              Pozdrawiam
              • kizi10 Re: Czerniak 19.02.07, 14:39
                nie martw się na zapas. badania kontrolne są niezbędne, tak jak napisała mania -
                żeby wrazie czego szybko zareagować. nowotwór został wycięty w takim stadium, że
                nie zdążył się rozprzestrzenić, więc usunięcie go na tym etapie jest
                jednoznaczne z wyleczeniem, jednak aby "dmuchać na zimne" muszisz regularnie
                robić badania, i obserwować wszystkie niepokojące zmiany barwnikowe, bo niestety
                raz się pojawił, więc nie można niczego zaniedbać. ale generalnie powinnać się
                cieszyć bo wszystko jest ok
                • evita32 Re: Czerniak 19.02.07, 14:42
                  Bardzo dziękuję za odpowiedź. Na razie to jestem w szoku, choc lekarz mówi, że
                  to takie szczęście w nieszczęściu, że teraz to cholerstwo zostało wyciete.
                  Powiedział jeszcze, że choć świadomość społeczeństwa wciąż rośnie to jednak
                  pacjent zgłaszający się ze zmianą w takim stadium to wciąż rzadkość. Czy to
                  prawda?
              • mania60 Re: Czerniak 19.02.07, 14:51
                Myślę , że nie należy w waszym przypadku spodziewać się przerzutów czy wznowy, ale zawsze trzeba mieć rękę na pulsie. Te badania są po to , aby wrazie czego wcześnie zapobiec rozwijającej się chorobie. Trudno też powiedzieć czy można powiedzieć kiedykolwiek o całkowitym pozbyciu się problemu. Jest tu na forum przypadek , kiedy przerzuty nastąpiły po 15 latach. Ja jestem już 4 lata po czerniaku - Clark IV i jestem zdrowa ,ale moja pani doktor powiedziała , że jestem skazana na onkologów do końca życia, (tzn jestem pod stałą kontrolą poradni onkologicznej. Naprawdę w niczym mi to nieprzeszkadza, pracuję i cieszę się każdym dniem. Przypominam sobie o tym tylko wtedy , kiedy muszę zrobić badania kontrolne. Dlatego nie pozwólcie aby ta sytuacja pozbawiła was radości życia . Życzę wszystkiego dobrego i wiele radości. mania
                • evita32 Re: Czerniak 19.02.07, 15:04
                  Dziękuję bardzo - ja również zyczę Ci zdrówka.
                  Wiesz - w tej chwili to jest szok i jakoś trudno wyobrazic sobie, że można żyć
                  normalnie z taka chorobą w tle, choc jak pokazuje Twoja osoba - można. Może po
                  prostu potrzeba czasu.
                  Pisałaś, że u kogoś wystąpiły przerzuty po 15 latach. I co się dzieje z ta
                  osobą? Czy w czerniaku nie jest tak, że po około 5 latach można mówić o
                  wyleczeniu? przepraszam, że zadaje tyle pytań ale w tej chwili mam natłok myśli
                  i mnóstwo wątpliwości.
                  • mania60 Re: Czerniak 19.02.07, 15:24
                    Choroba nowotworowa ma to do siebie ,że nietylko atakuję nasze ciało ale także wkrada się w nasz umył , w naszą duszę. I z tym trzeba walczyć. Powiedz sobie "już nie ma tego paskudztwa i od dziś zaczynam normalne życie". Jest to na pewno trudne , kiedy słyszymy nowotwór nie możemy odpędzić złych mśli, wpadamy w czarną dziurę . Ale nie można w niej długo pozostawać , trzeba ostro z tym walczyć. Nie pozwól żeby ta choroba zawładneła całą Tobą.Co do osoby , o którą pytasz - dalej walczy z chorobą. Myślę , ale nie wiem tego na pewno ,że czerniak nie ma kadencyjności 5 lat. Dlatego zawsze trzeba pamiętać o badaniach i profilaktyce. Możesz jeszcze zgłosić się do dermatologa,( nie każdy ośrodek to robi) tam robią klasyfikację znamion , wskazują , które powinno się usunąć i co roku je sprawdzają. Jeżeli masz jeszcze jakieś pytania ,to chętnie odpowiem , jeżeli tylko będę potrafiła. Teraz uśmiechnij się !!! Dasz radę!!! mania
                    • evita32 Re: Czerniak 19.02.07, 15:26
                      dziękuję za cierpliwość. ten czerniak powstał od nowa - nie z istniejacego
                      znamienia. Inne znamiona na ciele póki co nie sa podejrzane - przynajmniej po
                      zbadaniu dermatoskopem.
                      Jeszcze raz slicznie dziekuję.
                      • mania60 Re: Czerniak 19.02.07, 15:53
                        Powodzenia evito.
                        I jeszcze jedno - pamiętaj już od wczesnej wiosny o kremach z dużym filtrem.
                        mania
                        • evita32 Re: Czerniak 19.02.07, 16:09
                          Wiem, wiem - dziękuję za radę. Nigdy nie byłam zwolennikiem słońca - zero
                          opalania. Teraz juz sie rozejrzałam i widziałam w aptece kremy z tzw. blokerem.
                          Mam nadzieję, że taki będzie dobry.
                • emine1 Re: Czerniak 19.02.07, 16:17
                  witam, znacie jakiegoś dobrego dermatologa onkologa w wawie. Niepokoi mnie
                  jedno znamię i chciałabym zasięgnąć rady specjalisty. Zupełnie nie mam pojęcia
                  do kogo się udać...
                  • mania60 Re: Czerniak 19.02.07, 16:37
                    W PFESO ( Polska Fundacja Europejskiej Szkoły Onkologii)w W -wie ul. Nowogrodzka 62a prowadzone są bezpłatne badania profilaktyczne czerniaka, tam dermatolog - onkolog zbada Ci wszystkie znamiona tel: 331 -41-40 Pozdrawiam . mania
                    • emine1 Re: Czerniak 19.02.07, 16:55
                      Serdeczne dzięki, pozdrawiam:-))
    • goniatara Re: Czerniak 19.02.07, 18:03
      Wlasciwie Mania wyjasnila Ci wszystko, a ja moge sie jedynie podpisac pod kazdym
      postem Mani. Chce jedynie potwierdzic jej slowa, bo trudno tu cos wiecej dodac.
      Strach bedzie Ci towarzyszyc bardzo, bardzo dlugo i jest to stan normalny. U
      mnie minely 4 lata od diagnozy i pierwszej operacji (IIIst., prawe udo), mam sie
      doskonale. Ostatnio (listopad i grudzien) przeszlam CAT i PET badania, czyli
      przebadana jestem najdokladniej, jak umozliwia to wspolczesna medycyna, a nadal
      sie przylapuje na podejrzliwych myslach, kiedy boli mnie pachwina, choc wiem, ze
      to albo zrosty albo "przeciazony" wezel chlonny, ktory musial przejac prace
      usunietych wezlow. To psychika "nadgryziona" nowotworem, nic wiecej. To, ze
      lekarz zlecil robienie podstawowych (przy czerniaku) badan najpierw co 3 m-ce,
      potem co pol roku itd., to rutynowa procedura. Wiec sie tym nie stresuj, nie
      przejmuj. Wszystko bedzie dobrze, zobaczysz! Ja jedynie gratuluje Ci wyczucia i
      szybkiej wizyty u lekarza. Ja osobiscie nie przejmowalam sie zupelnie tym, co mi
      sie pojawilo na nodze zwlaszcza, ze nie wygladalo to zupelnie, jak "klasyczny"
      czerniak i gdyby nie "upierdliwosc" mojej Mamy pewnie zglosilabym sie do lekarza
      znacznie, znacznie pozniej (o ile nie za pozno). Stad tez moje gratulacje
      czujnosci. Trzymaj sie wiec, bo wszystko bedzie dobrze. Nigdy tez nie miej
      zadnych obiekcji przed zadawaniem pytan. To forum wlasnie po to glownie jest,
      zeby sie dzielic wiadomosciami, przezyciami dotyczacymi chorob nowotworowych.
      Glowa do gory!
      Pozdrawiam
      Malgorzata
      • evita32 Re: Czerniak 20.02.07, 10:02
        Slicznie dziękuję i życzę Ci - tak jak i innym uczestnikom tego forum dużo,
        dużo zdrowia.
      • babciabenia1 Re: Czerniak 24.02.07, 17:14
        Małgosiu,jestem bardzo ciekawa kto kierował Cię na badania PET i CAT? Ja jestem
        po MM,czyli czerniaku od 10-ciu lat, był to trzeci stopień Clarka 1.1 w skali
        Breslov.Wszystko było w porządku, badania kontrolne w tej chwili co rok ,no i
        niestety 2-go lutego na USG radiolog znalazłzmianę ogniskową na wątrobie,
        skierowano mnie na tomograf,ale niestety jeszcze nie mam opisu, będzie dopiero
        na czwartek.Czytałamo PET, i z tego co wiem to nie takie proste aby tam trafić,
        może robiłaś je prywatnie? Jeśli tak to napisz ile kosztuje i gdzie je
        robiłaś , czy w Bydgoszczy?Pozdrawiam Benia
        • goniatara Re: Czerniak 24.02.07, 17:55
          Beniu!
          Moim chyba najwiekszym problemem pojawiania sie tu na forum jest fakt, ze ...nie
          mieszkam w Polsce. Dlatego nie moge nigdy doradzic lekarza, podac konkretnego
          adresu szpitala czy kliniki, czy dyskutowac o zleconych badaniach itd. Troche
          jest mi przykro z tego powodu, nie ukrywam. Mieszkam w Stanach, gdzie jednak
          wszystko wyglada nieco inaczej. PET i CAT sa wlasciwie badaniami rutynowymi w
          przypadku nowotworow. Problemow z ich przeprowadzeniem rowniez nie ma. Przy
          uporczywym kaszlu i bolach w klatce piersiowej pare m-cy temu onkolog najpierw
          zlecil mi CAT (glownie dla swietego spokoju), a po "cieniu w lewym plucu" i
          powiekszonym mocno wezle pachwinowym, ktore wykazal CAT natychmiast PET.
          Skierowanie na badanie PET onkolog przeslal przy mnie faxem do centrum
          diagnostycznego polozonego najblizej mojego miejsca zamieszkania. Wracajac od
          niego wstapilam do tego osrodka, gdzie okazalo sie, ze moge wybrac sama dowolny
          termin. Wybralam poranne godziny nastepnego dnia. Roznica jest, prawda? Jest mi
          nieslychanie trudno zrozumiec i pogodzic sie z tym, ze w kraju, gdzie rzad
          asygnuje 40 milionow na dotacje budowy swiatyni, gdzie kosciolow i pomnikow jest
          na tyle, ze obdzielic by mozna pare sredniej wielkosci panstw, a tak waznych
          urzadzen diagnostycznych, ratujacych zycie, jak wlasnie PET-dwie ( slownie:
          dwie!) sztuki na caly kraj. Jest to dla mnie niepojete, niezrozumiale, nie do
          zaakceptowania.
          Mam nadzieje Beniu, ze u Ciebie ta "zmiana" okaze sie czyms lagodnym i
          niezwiazanym z czerniakiem. Gdybym mogla Ci w jakikolwiek sposob w czyms pomoc,
          odpowiedziec na jakiekolwiek pytanie to bedzie mi jedynie milo.
          Serdecznie Cie pozdrawiam
          Malgorzata
          • babciabenia1 Re: Czerniak 24.02.07, 18:55
            Rzeczywiście różnica między naszym miejscem zamieszkania duża , a jeszcze
            chyba większa jeśli chodzi o leczenie i diagnostykę.W Polsce prawdopodobnie PET
            kosztuje około siedmiu tysięcy zł ,Paranoja- prawda? Są ludzie którzy biorą
            kredyty, aby zrobić ten tomograf,to przecież jest chore.U nas na zwykły
            tomograf, jeśli nie jest na cito to czeka się około trzy msc.Ja miałam PILNE!
            więc czekałam dwa tygodnie, na opis następne dwa,co dalej ? trudno
            powiedzieć , termin na konsultację, też trzeba będzie trochę odczekać.Nic mnie
            tak nie denerwuje,jak czekanie.Jestem ciekawa czy operację miałaś jeszcze w
            Polsce czy już tam w Stanach? Ja miałam trzeci stopień ( zmiana była na
            ramieniu), ale nie miałam usuwanych węzłów.Napisz w jakim stanie mieszkasz, ja
            mam tam sporą rodzinę,trochę w New York i Arizonie.Pozdrawiam Cię cieplutko
            • goniatara Re: Czerniak 24.02.07, 20:17
              Juz odpowiadam. Mieszkam w Stanach od 17 lat (przedmiescia Chicago, Illinois), a
              operowana bylam 4 lata temu (University of Illinois at Chicago). Czerniak
              umiejscowiony byl idealnie na srodku prawego uda (IIIClrk,2mmBreslow). Usunieto
              mi wezly chlonne z prawej pachwiny (bez przerzutow). Pare m-cy pozniej pojawilo
              sie cos podejrzanego na klatce piersiowej, ale okazalo sie to byc zmiana
              lagodna. Poniewaz jednak mialo cechy atypii, zalecono poszerzenie marginesu w
              zwiazku z czym, mam potezna blizne na nodze i paskudna, bo czerwona i
              przerosnieta na mostku (keloid). Ot, takie pozostalosci, nie pozwalalajace na
              paradowanie w krotkich majtkach i odslonietym dekoltem. Oczywiscie podchodze do
              tego z przymruzeniem oka, gdyz zaden to problem w porownaniu z dobrym ogolnym
              stanem zdrowia. Jesli chodzi o badania, jak PET, to tutaj rowniez sa to drogie
              badania. Koszty wykonania badania metoda PET wahaja sie pomiedzy 3 a 6 tys.$.
              Nie jest to jednak problemem jesli sie ma ubezpieczenie. Przy braku
              ubezpieczenia wykonanie takiego badania wiaze sie z kolejka np. w szpitalu
              publicznym, miejskim (np. w Chicago Stroger Hospital, kiedys Cook County), ale
              nie sa to m-ce, jak to ma miejsce w Polsce. Wiec ogolnie rzecz biorac dostep do
              CAT czy PET jest ogolny i bezproblemowy. Oczekiwanie na wyniki tez nie jest
              katorga psychiczna trwajaca kilka tygodni.Np. wyniki, opis PET zajmuje
              maksymalnie do 48h. Moj wynik trafil do moich lekarzy (onkolog i rodzinny) juz
              nastepnego dnia w poludnie. Podobnie jest z innymi badaniami tego typu. Jedynie
              czekanie na wyniki np. histopatologiczne to okres 7-10 dni. ALe tu tez jest
              pewna prawidlowosc. Jesli wynik jest alarmujacy to pacjent jest powiadamiany
              znacznie wczesniej. Wiec roznica jest kolosalna. Nie ukrywam, ze bardzo
              przezywam sytuacje, ktora panuje w Polsce. Jest mi to wszystko bardzo trudno
              zrozumiec i zaakceptowac. Roznica pomiedzy opieka zdrowotna tu, w Stanach, a w
              Polsce to przepasc. Jest to bardzo zlozony i skomplikowany oczywiscie problem i
              nie mozna nan jednoznacznie odpowiedziec. A szkoda. Dlatego bardzo przezywam
              Wasze perypetie nie tylko zwiazane z samym zdrowiem, ale tez i te wszystkie
              utrudnienia, jak brak powszechnego dostepu do diagnostyki, ktora pozwala na
              szybsza interwencje, przymusowe podroze po kraju w poszukiwaniu odpowiednich
              specjalistycznych osrodkow, koszmarne kolejki do zabiegow, czesto kultura (lub
              jej brak) wykonywania zawodu wsrod pracownikow sluzby zdrowia itd., itd. Dlugo
              by o tym pisac. Jest mi przykro i tyle. Natomiast kibicowac forumowiczom w ich
              walce o zdrowie zawsze bede, a jesli bede w stanie w jakikolwiek im pomoc to
              rowniez to zrobie (i robie).
              Pozdrawiam Cie serdecznie
              Malgorzata
              • babciabenia1 Re: Czerniak 26.02.07, 08:51
                Gosiu , bardzo dziękuję za odpowiedż.Jestem wręcz zdumiona, i zaskoczona Twoją
                więdzą na temat tego co dzieje się w naszym kraju.Chyba jest bardzo mało osób,
                króre tak dawno wyjechały ,a wciąż tak żywiołowo interesują się Polską.Jest to
                bardzo miłe.Benia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka