Dodaj do ulubionych

brak apetytu :-(

19.03.07, 20:01
Moja mama (rak piersi) w ogóle nie ma łaknienia. W zasadzie mogłaby cały
dzień nic nie jeść. Na siłe jej wciskamy, a i tak jak nie chce przłknąć to
wypluwa. Jak ją przekonać, że powinna jeść, co zrobić? O czym może świadczyć
takie zachowanie, czy to choroba postępuje? Dodam, że mama nie uskarża się na
bóle brzuch, nudności. Bardzo proszę o pomoc.
Obserwuj wątek
    • mania60 Re: brak apetytu :-( 19.03.07, 20:31
      Ozano czy mama jest w trakcie chemii? Być może to jest przyczyną .Chociaż bardziej prawdopodobne to ,to że przeżywa wielki stres jaki niesie ze sobą ta choroba . Jeżeli będzie to trwało dłużej , warto skontaktować się z psychoonkologiem lub lekarzem prowadzącym , może on coś poradzi. Pozdrawiam . mania
      • ozana_1 Re: brak apetytu :-( 19.03.07, 20:57
        Mama nie jest w trakcie chemii. Bardziej obawiam się, że to rozwój choroby niż
        stres związany z chorobą. Mama choruje od 2004 r., dobrze sobie radziła ze
        świadomością bycia chorą zresztą chronimy mamę przed całą prawdą dotyczącą jej
        obecnego zdrowia.
    • emgoro Re: brak apetytu :-( 19.03.07, 21:26
      Ważne ustalić przyczyne takiego stanu rzeczy, bo jak piszesz nie ma to związku
      z chemią, co mogłoby ułatwić ustalenie powodów. Czy temu towarzyszy zauważalne
      chudnięcie - utrata masy ciała? Od jakiego czasu to trwa? Czy mama jest pod
      kontrolą po zakończeniu leczenia i jakie ma badania kontrolne? To wszystko jest
      ważne na poprawę apetytu mogą wpłynąc spozywane nutridrinki przy innych
      objawach jak spadek masy ciała, brak łaknienia i apetytu od lekarza np. Megace.
      Jednak mimo wszystko udać się do lekarza i wszystko dokładnie opowiedzieć.
      pozdrawiam Robert
      • estelka1 Re: brak apetytu :-( 20.03.07, 18:20
        Moja odpowiedź może trochę zdziwić, ale... organizm człowieka posiada swój
        mechanizm obronny, samozachowawczy. Jeśli taka utrata łaknienia nie jest
        bardzo "przewlekła" i nie powoduje wyniszenia mamy, trwa kilka dni, być może
        organizm przed czymś się broni. Z taką sytuacją spotkałam się rok temu u mojej
        mamy po 4-5 miesiącach od zakończenia chemii i 1-2 miesiące po zakończeniu
        radioterapii. Mama nagle straciła apetyt, a po 2 tyg. przymuszania się do
        jedzenia (bez większych efektów)zasłabła i trafiła do szpitala na internę. Tam
        spędziła 10 dni, które niemal w całości przespała. Niewiele jadła, praktycznie
        żyła dzięki kroplówkom. Praktycznie z dnia na dzień mama zaczęła jeść i w ciągu
        1 dnia stanęła na nogi. Co ciekawe wyniki nie pogorszyły się w jakiś znaczący
        sposób, ot były sobie tak na granicy normy. Nikt tak do końca nie umiał mi
        powiedzieć, co faktycznie się działo wówczas w organiźmie mamy. Być może było
        tak, że organizm starał się sam "zagłodzić" raka? Nie jest to taka całkiem
        abstrakcyjna teoria. Przecież także rak żeby się rozwijać potrzebuje substancji
        odżywczych...
    • magda2123 Re: brak apetytu :-( 23.03.07, 11:23
      zapytaj lekarza moje mamie podawaliśmy lek- megalie na na poprawienie
      apetytu,ale nie zawsze na każdego działa to samo,sprubuj kupic nutri
      drinki,zawze to jakieś witaminki.
      Pozdrawiam Magda
      • ozana_1 Re: brak apetytu :-( 23.03.07, 12:00
        czy lekarz ustalił przyczynę braku apetytu u Twojej mamy? Czy ten lek -
        megalia? -jest na receptę, czy był skuteczny?
        • magda2123 Re: brak apetytu :-( 27.03.07, 20:08
          Moja mamunia miał nowotwór wątroby ,jej średnio pomagało ale to zależy od
          choroby ,i jest na recepte

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka