lynett
17.04.07, 11:15
Kochani,
tytuł postu może nie jest oryginalny bo już kilka osób przede mną zakładało
taki watek, ale jest szczery. Czytam Wasze forum od roku, tj od czasu, gdy u
mojej mamy zdiagnozowano raka piersi. Niestety, my przegraliśmy walkę - w tym
roku w marcu pojawiły sie przerzuty do płuc - pogrzeb mamy był wczoraj. Przez
cały czas choroby mamy zaglądałam na Wasze forum szukając (i otrzymując)
wsparcie i informacje. Sama nie uczestniczyłam (poza jednym wpisem) chociaż
kilka razy się zbierałam ale zawsze, gdy już otworzyłam wątek to za bardzo się
wzruszałam, żeby coś napisać. Przez czas choroby mamy bardzo sie do siebie
zbliżyłyśmy i obie odkryłyśmy w sobie ogromne pokłady sił i wiary. Poznałam
wspaniałych ludzi: lekarzy ale głównie inne osoby chore na nowotwory i muszę
przyznać, ze ich siła, optymizm i wiara budziły mój szacunek.
Chciałam Wam wszystkim podziękować za to, ze jest takie forum, które naprawdę
jest potrzebne. Życzę Wam i Waszym najbliższym dużo optymizmu i siły i
żebyście wykorzystali czas choroby na wzmacnianie więzi z bliskimi.
Pewnie będę tutaj jeszcze zaglądać.
dziękuję
kaska