helusia007
28.04.07, 13:39
Witam wszystkich i mam pytanie:
Moja Mama przyjmuje chemie (cisplatyne + nie pamietam nazwy). Po trzecim
wlewie wlosy byly jeszcze w bardzo dobrym stanie, wiec Mama postanowila je
ufarbowac. Kilka dni pozniej umyla glowe i wlosy zaczely wychodzic wrecz
garsciami. Mama byla w szoku, bo to sie zdazylo niemal z dnia na dzien -
dodatkowy stres - szybki zakup peruki. Teraz robi sobie wyrzuty, ze do jednej
chemii dolozyla sobie nastepna (farba do wlosow), oslabila cebulki i te wlosy
beda odrastac pozniej / dluzej i pewnie slabsze.
Moze to wyglada na proznosc, ale jest chyba ludzkie i szkoda mi Mamy, ze
psuje sobie nastroj takim drobiazgiem. Tlumaczylam Mamie, ze ta farba do
wlosow to pestka w porownaniu z caloksztaltem. Jezeli ktos cos wie na ten
temat, prosze o odpowiedz.
Pozdrawiam wszystkich