Dodaj do ulubionych

Chemia a wlosy

28.04.07, 13:39
Witam wszystkich i mam pytanie:
Moja Mama przyjmuje chemie (cisplatyne + nie pamietam nazwy). Po trzecim
wlewie wlosy byly jeszcze w bardzo dobrym stanie, wiec Mama postanowila je
ufarbowac. Kilka dni pozniej umyla glowe i wlosy zaczely wychodzic wrecz
garsciami. Mama byla w szoku, bo to sie zdazylo niemal z dnia na dzien -
dodatkowy stres - szybki zakup peruki. Teraz robi sobie wyrzuty, ze do jednej
chemii dolozyla sobie nastepna (farba do wlosow), oslabila cebulki i te wlosy
beda odrastac pozniej / dluzej i pewnie slabsze.
Moze to wyglada na proznosc, ale jest chyba ludzkie i szkoda mi Mamy, ze
psuje sobie nastroj takim drobiazgiem. Tlumaczylam Mamie, ze ta farba do
wlosow to pestka w porownaniu z caloksztaltem. Jezeli ktos cos wie na ten
temat, prosze o odpowiedz.
Pozdrawiam wszystkich
Obserwuj wątek
    • b_a_l_b_i_n_k_a Re: Chemia a wlosy 28.04.07, 16:00
      A po chemii często rośnie bardziej gęsta czupryna :-) Więc nie ma tego złego...
      • attenna11 Re: Chemia a wlosy 28.04.07, 20:35
        mojej mamie po drugiej chemii wypadły włosy...z dnia na dzień zaczeły wychodzic
        kłebami...i wystarczyły 4 dni i ich nie było....po ostatniej chemii w
        styczniu...zaczeły rosnąc...teraz...minęły 3miesiace są około 1,5 cm.....mimo,
        że mama był cała siwa teraz włosy maja siwo czarny kolor, są sto razy
        gęściejsze i jakby zaczynały sie kręcic...
        Niech więc sie Twoja mama nie martwi, to raczej zasługa chemi i jeśli nie
        wypadłyby jej po tej farbie zapewne wystarczyłaby kolejna chemia...
        Moja mama teraz z tego żartuje, że ma takie ładne włoski bo dostaly tyle
        chemicznego nawozu, że musza byc ładne i mocne...
        Jak balbinka napisała nie ma tego złego....
        Wiec głowa do góry.
        Moja rada, kochajcie mamę taka jaka jest...w naszym przypadku to było tak , że
        moje kochane córeczki często głaskaly babcię po głowce i mowiły (szczerze bo to
        jeszcze dzieci), że babcia to teraz taki kochany dzidzius....niby nic a tak
        wiele i pomogło...mama brakiem włosów aż tak sie nie przejęła...miała perukę,
        której uzywała jako czapki..na wyjscia...;)
        Pozdrawiam i głowa do góry!
        • koofel Re: Chemia a wlosy 28.04.07, 21:12
          Witam.Włosy to drobiazg.Odrosną ładniejsze.MOja głowa po pierwszej chemi
          wyglądała jak stara zużyta miotła do zamiatania.Poprosiłam córkę o
          zgolenie.Goliła i płakała.Nosiłam perukę i nikt ze znajomych nawet się nie
          zorientował,że to nie moje.A moje 7 i 8 letnie wnuczęta, kiedy im się odważyłam
          pokazać bez peruki stwierdziły;"babuniu bez włosków " też"{hi hi nigdy tak o
          sobie nie myślałam,nawet w młodości}jesteś ślicznusia.Pozdrawiam i życzę
          wytrwałości.
          • helusia007 Re: Chemia a wlosy 30.04.07, 12:26
            Wielkie dzieki. Tak wiec bedziemy czekac na bujna czupryne, a do tego czasu
            cwiczymy fantazyjne zawiazywanie chusteczek.
    • mzgosia Re: Chemia a wlosy 30.04.07, 18:23
      Mnie wypadły po pierwzym wlewie i bez farbowania - to niema reguły -
      pocisplatynach zawsze wypadają włosy, ale jestem 5tygodni od ostatniego wlewu i
      już pojawił się jeżyk na głowie, ja się ciesze jak dziecko, bo tak jak mama
      przeżywałam ich wypadnięcie. Nawet się nieobejrzycie jak i mamie odrosną.
      Pozdrawiam
      • estelka1 Re: Chemia a wlosy 30.04.07, 23:57
        Wiecie co dziewczyny... czasem zastanawiam się, dlaczego wielu lekarzy nie
        uprzedza swoich pacjentów o możliwości wypadania włosów podczas leczenia
        onkologicznego. Kiedy mama dostała pierwszą chemię, razem z wypisem ze szpitala
        otrzymała równiez zlecenie na perukę. Lekarka poinformowała, kiedy włosy zaczną
        wypadać, więc mama jak zauważyła, że to już "ten" moment, kazała mi się ogolić.
        Popłakałyśmy sobie trochę przy tym, ale umiarkowanie, bo byłyśmy przygotowane
        na taką sytuację. Po chemii włoski odrosły ładnie i w miarę szybko. Ale w
        międzyczasie mama miala radioterapię, płuc, potem mózgu. I niestety tym razem
        nikt nie uprzedził. Mama wyszła ze szpitala w czwartek, trochę ją piekła skóra
        głowy, a w sobotę rano praktycznie wszystkie włosy wyszły. To był straszny
        szok. Mama nie mogła się kompletnie po tym pozbierać. A potem kolejny, przez
        ponad 4 miesiące ani jeden włosek nie wyrósł, a skóra była po prostu poparzona.
        W miejscach, gdzie bezpośrednio było napromienianie włosy zaczęły na dobre
        rosnąć po roku.
        Zastanawiam się, co zrobić, by chorzy nie przeżywali takich szokujących
        sytuacji. Sama choroba jest dla nich wystarczająco ciężkim doświadczeniem. My
        tu sobie na forum powymieniamy poglądy, uprzedzimy się nawzajem o takich
        możliwościach, ale co z rzeszą chorych, którzy nie otrzymują takich
        informacji??? Pozdrawiam, Agnieszka
        • mzgosia Re: Chemia a wlosy 05.05.07, 18:30
          to prawda,ze nieuprzedzają o wypadaniu włosów, powinno im się tego nakazać.
    • asia_m4 Re: Chemia a wlosy 09.05.07, 14:40
      To jeszcze ja dorzucę swoje trzy grosze do kompletu. Mnie zaczęły wypadać włosy
      dwa tygodnei po pierwszej chemii - też garściami, z dnia na dzień. Zgoliłam.
      Niedługo minie pół roku od ostatniej chemii.

      Od ponad miesiąca chodzę już bez peruki ale ......... i tu jestem bardzo
      rozczarowana ....... wcale nie są gęstsze :-(
      Przed chorobą zawsze miałam dość liche włosy i rzadkie i teraz też są raczej
      rzadkie. Na czubku głowy widać czasem prześwity łysinki (w zalezności jak się
      pod światło ustawię).
      • mzgosia Re: Chemia a wlosy 09.05.07, 18:46
        dzięki, mnie już urosły ze3mm i się zastanawiałam za ile czasu wyjdę bez
        perułki, a ty dałaś mi odpowiedź, a czy odwiedzałaś fryzjera międzyczasie by
        trochę je przystrzyc, bo przecież rosną wszędzie jednakowo i trzeba by było
        przyciąć np: przy pejsach. Byłabym wdzięczna za jakieś instrukcje. Pozdrawiam.
        Gosia
        • nemov Re: Chemia a wlosy 05.06.07, 20:48
          Cześć Gosiu. Możesz je troszkę podrównać dodatkowo je to wzmocni, bo faktycznie
          nie wszystkie odrastają w równym tempie.pejsy faktycznie trochę sterczą spod
          peruki. ja zaczesywałam je pod spód.jak tylko osiągnęły 3 cm pomalowałam włosy.
          to było niedawno. Ale ważna uwaga dobra :} włosy odrastają dużo mocniejsze co
          może spowodować że przy malowaniu farba za słabo może ci złapać. trzymaj się
          pozdrawiam. Katarzyna
    • boccadirosa Nienawidzę tego wszystkiego... 14.05.07, 02:23
      Mamie zaczęły wypadać włosy. Zarówno ona jak i ja wiedziałyśmy, że tak będzie.
      Bo taka przecież jest kolej rzeczy. Ale do ostatniej chwili mama miała
      nadzieję, że może jednak się uda... Że włosy zostaną. Ale nic z tego. Wychodzą
      garściami. Ma ich coraz mniej,a zawsze były takie piękne.
      Mama nienawidzi tej cholernej peruki. Jutro jedziemy po nową. Ale żeby ją
      przymierzyć, musi obciąć włosy. Jest mi tak brdzo przykro... Wiem, że włosy
      odrosną, że może nawet będą silniejsze, że to wszystko w walce o jej zdrowie
      itd itd, ale jest to dla niej kolejny cios... Dla mnie też... Tak się chciałam
      wyżalić... :-(((
      • b_a_l_b_i_n_k_a Re: Nienawidzę tego wszystkiego... 14.05.07, 07:16
        Ja często myślałam, jak okropnie to niesprawiedliwe, że właśnie moja Mama musi
        przez to wszystko przejść. No ale trzeba, nic nie poradzimy...
      • madrek76 Re: Nienawidzę tego wszystkiego... 04.06.07, 19:06
        Czy przy chemii lepiej włosy zgolic, czy zostawic by same wypadały??
        • estelka1 Re: Nienawidzę tego wszystkiego... 04.06.07, 21:39
          Jeśli mogę coś zasugerować... oczywiście to zależy czy wypadają "całe" czy
          raczej się przerzedzają. W przypadku mojej mamy po niespełna 2 tyg. od chemii
          zaczęły wypadać garściami. Nie było sensu mamy dręczyć, bo w ciągu góra 2 dni
          wypadłyby całkowicie, a w międzyczasie mama chodziłaby z łysymi plackami. W
          każdym razie tego dnia jak mama zauważyła ze łysieje, poprosiła mnie żebym
          zgoliła jej włosy. Podobnie było po radioterapii. Kochani, tak naprawdę oby
          choroba skończyła się tylko na problemach z włosami. Pozdrowionka. Aga
          • madrek76 Re: Nienawidzę tego wszystkiego... 04.06.07, 22:23
            Moje pytanie wynikało z faktu, ze dzis usłyszałam ze lepiej zgolic bo wtedy
            zostana cebulki, a jak wypadaja to uszkadzaja sie cebulki i potem dłuzej trzeba
            czekac na odrośniecie...ale cos mi sie zdaje ze chemia a szczególnie ze tata ma
            Taxol i cisplatyne sprawia ze skoro wypadaja włosy to cebulki juz zostały
            oslabione...U taty te włosy zaczeły wypadac po 2 tyg. od 1 chemii, najpierw na
            czubku wyszedł cały plac, ale potem juz wypadały pojedynczko tyle ze coraz
            wiecej...jutro zaczynamy drugi kurs chemii i staram sie mocno wierzyc ze chemia
            pomoże zatrzymac chorobe, od tego lekarz uzależnia operacje i usuniecie guza!!!
            Pozdrawiam :-)
            • mamamalgosi Re: Nienawidzę tego wszystkiego... 05.06.07, 12:47
              nie trzeba golić. Ja miałam piękne, długie i kręcone włosy. Po dwóch tygodniach
              od pierwszej chemii zaczęły wychodzić... trwało to może 4 dni. Wyciągałam włosy
              garściami. Wyszły wszystkie. Cebulki się nie uszkadzają w czasie chemii. Włosy
              wychodzą nie tylko na głowie... u mnie o dziwo włosów na nogach szlag nie
              trafił.... a szkoda :)
              Włosy po zakończonej kuracji zawsze odrastają i bardzo często osoby, które miały
              proste- po chemii mają kręcone. Mi odrosły takie jak miałam wcześniej. Po dwóch
              latach mam już włosy do ramion. Za rok będę miała takie jak przed chorobą :)
              Szkoda tylko, że cycek nie odrósł :)
              Pozdrawiam i życzę zdrówka... okres leczenia jest przykry.... ale w skali całego
              życia to zaledwie pół roku męczarni.
    • joa291 Re: Chemia a wlosy 05.06.07, 11:32
      włosy zapewne wypadają w zalezności od chemii - moja teściowa od 4 lat leczona
      chemią włosy ma ciagle w dobrym stanie mimo iż sama już jest w bardzo złym.
      Mojej mamie przy pierwszej chemii nie wypadł ani jednen włos - przy drugiej
      zaczęly wychodzić, podjęła decyzja o ogoleniu się na łyso żeby co dzien nie
      patrzeć na zostające włosy na poduszce. Jest to na pewno duży dyskomfort dla
      chorujących, mimo iż się mówi że zdrowie najważniejsze a włosy to tylko włosy -
      lekarze powinni jak najbardziej uprzedzać o tej ewentualnosci
    • dzwoneczek-malutki Re: Chemia a wlosy i rzęsy/brwi 25.06.07, 22:09
      a co z rzęsami i brwiami, też wypadają?
      • helusia007 Re: Chemia a wlosy i rzęsy/brwi 25.06.07, 22:18
        Moga wypasc. U mojej mamy brwi sie przezedzily, rzesy bez zmian. Ale wszystko
        juz powoli odrasta. Pozdrawiam, Ania
        • joa291 Re: Chemia a wlosy i rzęsy/brwi 26.06.07, 08:18
          też mogą wypaść - u mojej mamy rzesy wypadły, brwi w tym samym stanie co były
          • winner2006 Re: Chemia a wlosy i rzęsy/brwi 26.06.07, 15:24
            U mnie wypadły i włosy, i brwi, i rzęsy, i na nogach, i pod pachami, i "tam" :-)
            Jak zaczęły odrastać to:
            - na głowie są lichsze niż przed chorobą (wcale nei gestsze i nei grubsze jak
            wszyscy mi zapowiadali)
            - rzęsy i brwi i na nogach są takei same jak przed chorobą
            - pod pachą - po stronie operowanej w ogóle nie rosną, a po drugiej stronei są
            tak lichutkie trzy kłaczki na krzyż, ze nawet nei golę.
    • mzgosia Re: Chemia a wlosy 26.06.07, 19:21
      U mnie wypadły wszędzie i to dosłownie wszedzie, jedynie brwi się tylko
      przeżedziły, a teraz wszystko odrasta i to odrasta ze wzmożoną siłą, na głowie
      mam taką czuprynę ze 1,5cm ale tak gęstych to wżyciu u siebie niewidziałam, a
      pozatym wszedzie porosły na nowo w tych samych kolorach i strukturze.
      Pozdrawiam. gosia
    • tlenoterapia Re: Chemia a wlosy 28.06.07, 17:53
      niestety włosy wypadaja ze wszad mnie nawet paznokcie przestały rosnac jakj uz
      było po to czyprynka zrobila mi si e lekko falujaca
      • solarium.leppera WLOSY NIE SA WAZNE! 29.06.07, 15:55
        Przeciez chec zycia i przezycia powinna sie liczyc, wiem ze to trudne dla
        kobiety szczegolnie jak wlosy wypadaja, ale przeciez odrosna, przeciez
        najwazniejsze jest przezycie niz umrzec z wlosami :(
    • justyna834 Re: Chemia a wlosy 04.07.07, 19:38
      Po chemii wlosy sa gestsze a jak ktos mial proste wlosy to potrafia odrastac
      krecone..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka