Dodaj do ulubionych

Guz mózgu a majaczenia

07.09.07, 08:10
Mama po radioterapii głowy (liczne przerzuty dr.raka płuc do mózgu)
tylko przez trzy tygodnie czuła się w miarę dobrze.
Od soboty jej stan drastycznie się pogarsza z dnia na dzień. Od
wczoraj mamy z nią bardzo słaby kontakt, dużo śpi, a jak nie śpi to
mówi od rzeczy. Co to może oznaczać, czy taki obajw może być
związany z powiększaniem tych guzów, uciskami i co możemy zrobić,
żeby jej pomóc? Dziś będzie miała robione TK głowy, wyniki dopiero
po weenekndzie. Czy w tej sytuacji powinnam na ten czas zostawić ją
w szpitalu? Ona na takie propozycje reagje złością, nie chce słyszeć
o powrocie do szpitala. Proszę o pomoc wszystkich, którzy mogą mi
coś doradzić.
Obserwuj wątek
    • miacasa Re: Guz mózgu a majaczenia 07.09.07, 09:33
      majaczenia mogą być skutkiem ubocznym dużych dawek leków przeciwbólowych, moja
      teściowa traciła kontakt z rzeczywistością po tramalu w kroplach, kiedy
      zmieniliśmy na ketonal w zastrzykach świadomość wróciła
    • ankw Re: Guz mózgu a majaczenia 07.09.07, 16:27
      a czy Twoja Mama dostaje coś na obrzęk mózgu? są leki dexaven, dexamethason,
      mannitol - zapytaj lekarza
    • narcyzka281 Re: Guz mózgu a majaczenia 21.09.07, 21:14
      Mazunia1 co u was???
      Moja mama własnie ma zacząć radioterapię,tylko szukamy ośrodka i specjalisty-jestesmy ze Zduńskiej Woli!
      Mama po czerniaku dostała liczne,rozsiane przezuty do mózgu.
      Chciałabym się dowiedzieć czegoś więcej jak wygląda ta cała radioterapia,jesli mogłabyś się do mnie odezwac na gg-3159078,
      Bardzo proszę!
      Mama narazie dostaje manitol i dexawen,jest w szpitalu.
      • mazunia1 Re: Guz mózgu a majaczenia 24.09.07, 08:35
        Narcyzko, moja mama zmarła 7.09. Radioterapia zapobiegła potwornym
        bólom głowy, które męczyłyby mamę, gdyby nie naświetlili jej. Jest
        to tylko i wyłącznie leczenie paliatyne, chroni przed bólem, ale z
        drugiej strony niszczy też zdrowie komórki mózgu. Mama dostała dawkę
        4razy po 60 (nie pamiętach w jakich jednostkach określa się te
        dawki). Zaraz po pierwszych naświetleniach bardzo osłabła, przestała
        chodzić. Potem stopniowo zaczęła mieć trudności z utrzymaniem
        czegokolwiek w rękach, koncentracją, zaczęła tracić świadomość, pod
        koniec trudno było sie z nią komunikować. Była bardzo słaba i prawie
        cały czas spała. Naświetlenia miały miejsce pod koniec lipca, żyła
        potem zaledwie miesiąc. Rokowania w takim przypadku są bardzo złe,
        to zaledwie miesiąc, dwa życia. Moja mama przeżyła miesiąc.
        Jak masz więcej pytań pisz na priv, odpowiem w miare możliwości, na
        gg nie mam kompletnie czasu.
        Aneta

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka