Dodaj do ulubionych

DKRP postac ograniczona

03.09.08, 09:49
Witam,
chcialam uzyskac troche informacji na temat drobnokomorkowego raka
pluca w postaci ograniczonej.
Przegladalam rozne watki, ale wiekszosc dotyczy pacjentow z
rozsianym juz rakiem.
Moj tata ma wlasnie postac ograniczona. Obecnie jest po 17
naswietleniu(z planownych 25)i po pierwszej chemii. Druga mial
przesunieta o 1 tydz. z powdodu niskich leukocytow.
Od zakonczenia naswietlen po 21 lub 30 dniach (nie pamietam teraz),
ale jeszcze przd koncem chemioterapii ma planowane profilaktycznie
10 naswietlen glowy.
Jego lekarka stwierdzila, ze w wiekszosci wypadkow glowa jest
naswietlana dopiero po zakonczeniu chemioterpii,a jak sie czesto
okazuje jest to juz za poznio, bo przerzuty sa juz w glowie, mimo,
ze nie widac ich jeszcze na TK. Moze to i lepiej?
Tata jest w dobrej kondycji. Czasami ma zadyszke i jest slaby, ale
to chyba efekt terappii.

Czy jest ktos na forum, kto mogl by sie podzielic swoimi
doswiadczeniami przy postaci ograniczonej.
Jak dlugo trwa remisja? Czy komus udalo sie prezyc dluzej niz 2,5
roku?

bardzo prosze o jakies info,
pozdr.
Cherrie
Obserwuj wątek
    • in_situ Re: DKRP postac ograniczona 03.09.08, 11:44
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=37372&w=59727562&a=59727562
      Obecnie podaje się, iż 12-25% chorych z postacią LD (oganiczoną)
      SCLC żyje 3 lata.
      LD daje szanse na wyleczenie. Stosunkowo niewielkie, ale jednak (np.
      przytoczony link).
      Mogę przesłać zwięzłą, ale treściwą (i aktualną) publikację na ten
      temat na maila. Zawiera trochę szczegółowych danych na temat
      rokowania i standardów leczenia, tak w postaci ED jak i LD.

      Pozdrawiam.
      • cherrie Re: DKRP postac ograniczona 03.09.08, 12:34
        Dziekuje. Bardzo prosze o te publikacje na maila gazetowego.
        Pozdr.
        Cherrie
      • amberka2 Re: DKRP postac ograniczona 03.09.08, 16:44
        in Situ

        ja rowniez bardzo prosze o przeslanie publikacji na maila gazetowego.
        Z gory serdecznie dziekuje i pozdrawiam.
        • jot55 prośba do in_situ 03.09.08, 19:58
          Ośmielam się dołączyć do grona proszących o przesłanie publikacji na
          maila gazetowego (jot55@gazeta.pl)
          Wszelkie informacje są dla mnie cenne.
          Diagnoza - dot.męża - DKRP LB (C34.8), po 1 kursie chemioterapii
          radykalnej wg schematu KE, ewentualna radioterapia po zakończonym
          leczeniu cytostatycznym.
          Dzięki za link – odświeżenie wątku o DKRP.
          Pozdrawiam
          • amberka2 Re: prośba do in_situ 03.09.08, 20:30
            Jot U mojej mamy tez ma byc podjeta decyzja o radioterapii dopiero
            po zakonczeniu chemii.

            Czy maz mial scyntygrafie i TK glowy?
            • jot55 Re: prośba do in_situ 04.09.08, 00:55

              Domyślam się, że pytasz o wykonanie scyntygrafii kości? - nie, tego
              badania nie przeprowadzono. Wykonano natomiast KT głowy i jamy
              brzusznej – wynik: zmian ogniskowych nie stwierdza się,
              czyli „czysto”.

              PS. pisząc powyżej o diagnozie popełniłam literówkę, chodzi
              oczywiście o DKRP LD - postać ograniczona raka drobnokomórkowego
              płuca
    • cherrie Re: DKRP postac ograniczona 04.09.08, 09:31
      Moze orientuje sie ktos czy to dobrze, ze w przypadku mojego ojca rozpoczeto jednoczesnie chemio-
      i radioterapie?
      Z tego co czytam, to radioterapie stosuje sie dopiero po zakonczeniu chemii.
      Moj tato pierwszego dnia chemii rozpoczal naswietlania, dzisiaj ma 19 lampe, a kolejna chemie (przesunieta o 1 tydz) zaczyna w pn, wraz z 20 lampa.
      Jego lekarka zdecydowala sie przesunac chemie o 1 tydz. z powodu zlych wynikow krwi, po to aby mogl przyjac jak najwiecej lamp. Nie wiem czy to dobrze, bo mam wrazenie, ze chemia jest wazniejsza.
      Co sadzicie o tym? Do tego naswietlania glowy nie po zakonczonym leczeniu, ale po 3 tyg. od zakonczenia naswietleen pluca?

      • amberka2 Re: DKRP postac ograniczona 04.09.08, 11:36
        witaj

        Z tego co sie dowiedzialam to rozne osrodki stosuja rozne schematy.
        Schemat chemia + jednoczesne naswietlania wydaje sie byc najbardziej
        optymalnym leczeniem . Jest jednak rozwiazaniem najbardziej
        uciazliwym i wyniszczajacym dla organizmu. Ale w tej chorobie jak
        sama wiesz nie ma zmiluj sie.
        Ile lat ma tata i w jakim jest stanie ogolnym?
        Moja mama ma prawie 70 lat i ponoc u niej takie rozwiazanie byloby
        zbyt ucuiazliwe, chociaz jest w bardzo dobrym stanie ogolnym. Ale
        moze osrodek w ktorym sie leczy stosuje wlasnie taki schemat. W
        kazdym razie u mamy naswietlania maja byc dopiero po chemii, ale pod
        warunkiem , ze bedzie dobra odpowiedz na leczenie chemiczne.
        Mama jest po drugiej chemii. Czuje sie bardzo dobrze. Przez pierwsze
        dwa dni byla oslabiona i nie miala apetytu, a teraz juz wszystko
        wrocilo do normy.
        Czekamy na trzecia chemie i RTG klatki piersiowej. Oby leczenie dalo
        skutki....

        Zycze wszystkim walczacym z ta przekleta choroba sukcesow i uspienia
        gada na wiele lat.
      • amberka2 Re: DKRP postac ograniczona 04.09.08, 11:58
        Z tego postu wynika (z maja br.) , ze leczenie w Stanach jest
        podobne jak u nas:



        I was DX with extended small cell cancer, back in Dec. of 07'. It
        had already met to my liver and bones. I did a total of 6 full chemo
        therapy sessions. It was during my 2nd. chemo session that I started
        losing my hair. I did have a problem with nausea. However, I
        received a great anti-nausea pill that helped me with that.
        Although, during my last day (3rd day of my last chemo session) I
        was asked if I have problems with becoming nauseated after having
        chemo done. I told them that I do. They said I was the perfect
        person for this new ant-nauseated IV drip medicine. I said fine with
        me, and that stuff was great! The name of it escapes me. It begins
        with an 'A." Don't forget to ask about it. It is suppose to keep
        the nausea away for up to 5 days after receiving chemo. This stuff
        lasted even longer. I was not nauseated at all after that chemo
        session was over, and through out that next week.

        I found myself feeling totally exhausted during my chemo sessions. I
        have other health issues to deal with, along with my cancer. I only
        have 30% lung capacity. Thus, I am on oxygen 24/7. I have other
        under line health issues in which I must deal with. Like, being an
        insulin diabetic and having a pinched nerve in my lower back. Oh,
        and I need cataract surgery. I go to a pre-opt eye session tomorrow.
        I am to have one of my eyes operated on, June 3rd. The other one
        will be done after this first eye surgery has healed up on me.
        There are also a few more diseases, such as in having severe
        Rheumatoid Arthritis, and still other ones that I have, too.

        My first CT/CAT scans had told me, that all my cancer cells in those
        area's of my body, that I mentioned to you above, had decreased
        dramatically. I won't be having scans until the end of June. Since
        my doctor does not want my white and red cell counts to go down in
        numbers, she wants me to wait to begin my chmo pill treatments,
        until after my eye surgery is completed. I am sort of in a holding
        pattern for now. I just hope that those cancer cells inside me
        don't start back up, with me not being on any more chemo.

        It will soon be about 6 months, since I was Dx with my SCLC
        (extended). Each day is a new challenge for me. I don't intend to
        give up on me. I plan on fighting this horrid disease with
        everything I have. Everyone is different, dear. How my body handles
        the care I have received, is not how others may have reacted to the
        same meds I took back then. The very best thing that anyone can do
        for a cancer patient is, be patient, loving, caring, and be around
        to listen to the patient (loved one), as well as talking with
        him/her. It's a long haul. But.....NEVER give up hope.

        May God Bless, look out over all of ya'all. May he give ya'all the
        strength that ya'all will need every day, in battle ahead of ya'all.
        Hugs.

        Rosie

        Savannah, GA.


      • cherrie Re: DKRP postac ograniczona 04.09.08, 13:52
        Tato ma 53 lata, do czasu choroby byl w swietnej formie. To, ze stal
        sie slabszy i mial problemy z oddychaniem bylo pierwsza oznaka
        choroby. Nigdy na nic nie chorowal, ma troche podwyzszone cisnienie
        i to tyle o stanie ogolnym.
        Poza tym, nowotwor w lewym plucu w czesci srodkowej o wym. 6x5 cm,
        watroba i glowa jak dotad ok.
        Po radioterapii (czy tez moze chemii)bywa oslabiony, senny, ma
        problem z przelykiem (naswietlania sa gdzies w poblizu) i bardzo
        zmienil mu sie nastroj. Do wszystkiego podchodzi bardzo
        emocjonalnie, duzo placze i to bez powodu. Jednak mimo to ma bardzo
        dobre podejscie do choroby. Wie, ze trzeba walczyc i stosuje
        wszystkiego z wizualizacja i medytacja wlacznie.
        • amberka2 Re: DKRP postac ograniczona 04.09.08, 14:23
          Witaj.

          Moja mama mimo, iz ma prawie 70 lat takze zawsze byla w swietnej
          formie. Nigdy na nic nie chorowala. Zadnej osteroporozy, problemow z
          sercem. Okaz zdrowia. Miala swietna kondycje fizyczna.
          Na poczatku czerwca zaczela kaszlec, pocic sie i pojawil sie bol w
          klatce piersiowej. I to wlasnie byly symptomy choroby.
          Mama jak na razie chemie znosi bardzo dobrze. Jest w bardzo dobrej
          kondycji psychicznej. Zaraz po drugiej chemii byla przez pierwsze
          dwa dni apatyczna, oslabiona i nie miala apetytu.
          Teraz znowu czuje sie dobrze, ma wilczy apetyt i normalnie
          funkcjonuje. A to przeklete chorobsko jest tak podstepne......
          Mama jednak wierzy, ze jakos jej sie uda zyc z ta choroba. A ja nie
          chce jej straszyc statystykami i rokowaniami. Po co mam jej na razie
          odbierac nadzieje.

          W ktorym miescie sie leczycie?
          • in_situ Re: DKRP postac ograniczona 04.09.08, 16:25
            Wysłałam Wam na maile gazetowe obiecany materiał informacyjny.
            Pozdr.
            • cherrie Re: DKRP postac ograniczona 05.09.08, 20:22
              in_situ napisała:

              > Wysłałam Wam na maile gazetowe obiecany materiał informacyjny.
              > Pozdr.

              Niestety material do mnie nie dotarl. Czy moge proscic o powtorne przeslanie?
              Dziekuje
          • cherrie Re: DKRP postac ograniczona 04.09.08, 20:54
            Amberka,
            bardzo podobna sytuacja u mojego taty,jak u Twojej mamy. Tez ma apetyt, stara sie jesc wszystko co powinno mu sluzyc i tez ma ogromna nadzieje, ze mu sie uda, nawet chyba nie bierze nic innego pod uwage -to tak boli znajac statystyki!
            Moj tata leczy sie w Poznaniu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka