Witam,
dzisiaj przyznano mi rentę rodzinną (podzielona na mnie i na siostrę). Część renty rodzinnej dla 1 osoby wynosi 506,07zł, w moim przypadku dochodzi "zaliczka na podatek odprowadzana do urzedu skarbowego w kwocie 57zł -liczona od podstawy opodatkowania 1012zł, od 1 marca wynosić będzie 6 zł" oraz "składka na ubezpieczenie zdrowotne wynosić będzie łącznie 44,75, w tym odliczana od podatku wynosi 39,22, odliczana z kwoty świadczenia wynosi 5,53zł".
Wysokośc świadczenia zmalała więc do 455,32 zł. U siostry do 461,07 (u niej brak składki zdrowotnej, ale wyższa zaliczka na podatek do US)
Pytania moje brzmią:
* czym jest ta zaliczka? (jest ona obowiązkowa?)
* o co chodzi z ubezpieczeniem zdrowotnym - odliczanym od podatku i odliczanym z kwoty świadczenia?
Czy z któryś z tych "potrąceń i odliczeń" można zrezygnować? Zapewne nie, ale wolę się upewnić, to w końcu prawie 50zł w moim przypadku i tyle samo w przypadku siostry, a więc już stówka. Ja jestem dodatkowo ubezpieczona za granicą, gdyż tam studiuję i tam pracuje mój tato - tak więc do końca studiów jestem ubezpieczona "od niego", że tak to nazwę. Nie wiem czy to coś zmienia w przypadku renty rodzinnej, ale wolałam o tym wspomnieć
Drugie moje pytanie... na jakie ulgi, dofinansowania (dotacje - zwal jak zwal) możemy liczyć będąc świadczeniobiorcami renty rodzinnej? Ja jestem studentką - lat 24 w czerwcu, siostra ma 10 lat, uczęszcza do 3 klasy szkoły podstawowej. Czytałam, iż ktoś odliczył sobie od pit-u internet itd. Zastanawiam się, czy ja też bym mogła. To już nie chodzi o mnie, bo ja będę dostawać rente tylko przez kilkanaście miesięcy, ale moja siostra ma dopiero 10 lat i chciałabym zapewnić jej wszystko, co dzięki pracy Mamy nam przysługuje. Inaczej mówiac: wyciągnąć od Państwa/ZUSu maksimum, bo Mama na to zapracowała, a siostrze się nalezy.
Pozdrawiam.