miko_mama
08.10.07, 11:29
Witam! jakis tydzień temu prosiłam Was o ocenę wiązania mojego pierwszego
placaczka- przed wyjazdem z dzieckiem na jesienne wakacje.
Wrócilismy własnie z Gór Stołowych.
Nosiłam małego jednak głównie w 2X ale w plecaku również, dodam że kazde
kolejne wiązanie jest coraz bardziej udane - to do mam które się obawiają
plecaka, jak ja wtedy.
Uwagi ogólne po noszeniu dziecka w górach- dość podobne jak pisała jedna z mam
(przepraszam ale juz nie pamietam która) po wycieczkach z Turbacza. Dodam może
jeszcze tylko że w rejonach skalistych, a do takich te góry Stołowe należą,
chusta jest wprost niezastapiona! W skalnych labityntach typu jak na
Szczelińcu lub w Błędnych Skałach - tylko chusta! Mąz nosił tam małego w 2X z
przodu, główka była bezpieczna (ja szłam za nimi z plecakiem , takim średniej
wielkości, może 50 l i co chwila musiałam go zdejmowac albo szorowałam nim o
skały)
Nie widze innej opcji przejscia tych korytarza z niemowlakiem jak tylko w chuscie!
A tak w ogóle to polecam Góry Stołowe, a zwłaszcza jesienią, są piekne! Szlaki
łatwe, i wiele z nich NIE odwiedzana przez turystów (wszyscy pchaja sie tylko
w miejsca oczywiste, rozreklamowane, a jest wiele szlaków równie pięknych a
rzadziej odwiedzanych)