Dodaj do ulubionych

chusta a auto

19.10.07, 16:28
Mam problem logistyczny - jak mamy jezdzace samochodem radzicie
sobie z wkladaniem/wyjmowaniem dziecka z chusty i
wkladaniem/wyjmowaniem z fotelika w samochodzie? Bo przez ten
moment, kiedy wiaze chuste i biore dziecko z fotelika - narazone
jest na zawianie, zmoczenie w razie deszczu i sniegu... A wiadomo,
ze w kurtke nie bede dziecka ubierac, skoro np. idziemy do sklepu,
albo przykryje je moja kurtka... Glowie sie i glowie jak ten problem
rozwiazac i nic mi nie przychodzi do glowy... Myslalam ju, zeby
chuste zawiazywac w samochodzie, na siedzaco, ale czy tak sie da?
Moje doswiadczenie w motaniu jest niewielkie, bo miesieczne, wiec
nie wiem, czy to mozliwe... Jak Wy sobie radzicie w takich
sytuacjach? Jakis patent? Dzieki z gory:)!
Obserwuj wątek
    • zyna Re: chusta a auto 19.10.07, 16:33
      Tez mam ten problem.
      Ostatnio jak jechalismy do sklepu to maz zawiazal 2x w domu, ja
      Karolince zalozylam kurteczke, potem w samochodzie jej zdjelam i
      zaladowalam ja mezowi do chusty w samochodzie.
      Nie wiem tylko jak to rozwiazac jak jak pojade gdzies sama, albo jak
      sie zrobi duuuzo zimniej.
    • majarzeszow Re: chusta a auto 19.10.07, 16:43
      ja na razie teoretyzuje, ale tez nad tym problemem myslalam. i wymyslilam jedno
      - bede jechac zamotana, bo co mi to szkodzi, a dziecko tylko hop z fotelika do
      chusty.

      ale czy tak mozna ? ktos tak robil ????

      maja i
    • ithilhin Re: chusta a auto 19.10.07, 16:46
      jedna z opcji: wsiadac do samochodu juz z chusta i dzieckiem pod kurtka, w
      samochodzie rozpiac kurtke i wyjac dziecko.
      na miejscu wyjac dziecko z fotlika, wlozyc do chusty, zapiac kurtke i wysiasc z
      samochodu :-)
      • yotek Re: chusta a auto 19.10.07, 16:52
        dobry pomysl i chyba jedyny, ktory uchroni dziecko przed
        przeziebieniem.
        tyle ze sprawa sie komplikuje jak fotelik jest z
        przodu...manewrowanie dzieckiem pomiedzy chusta, kierownica i
        podsufitka bedzie wymagac nie lada zdolnosci - ale chyba sie da :o)


        --
        Biedny, kto gwiazd nie widzi bez uderzenia w zęby ;o)
        • abepe Re: chusta a auto 19.10.07, 17:35
          Ja mam taki pomysł - wyciagnąć dziecko w foteliku ciepło ubrane.
          Zanieśc je w tym foteliku do sklepu. Tam się zamotać i odnieść
          fotelik. Innego sposobu nie widzę. Nie wyobrażam sobie motania w
          samochodzie, a wkładania dziecka to już w ogóle:)
    • lidkamamakuby Re: chusta a auto 19.10.07, 16:49
      Na razie ubieram Bartkowi kurteczkę i zdejmuje w aucie. Nie za bardzo lubię
      jednoczęściowe kombinezony, własnie dlatego, że nie tak łatwo rozebrać dziecko z
      jednej warstwy.
      Czasem przykrywam siedzącego w foteliku Bartka cienkim polarowym kocykiem. Ja
      bardzo nie lubię wkładać go do zimnego fotelika:( Czasem podkładam pod plecy
      cienki flanelowy kocyk, albo rozpinam tylko kurtkę.
      Tez jest mi ciężko ubrać odpowiednio dzieciaka,a nie mam skłonności do ubierania
      za ciepło...
      Przyłączam się do pytania i czekam na wasze sposoby

      Lidka mama Kuby (02.08.2000) i Bartka (28.11.2006)
    • mamakio Re: chusta a auto 19.10.07, 18:31
      Zimy z chustą jeszcze nie przeżyłam, ale myślę że tylko lekko
      zmodyfikuję to co robię teraz. Motam się w domu. Olę ubieram tak jak
      pod kurtkę, ale dodatkowo zakładam jej np. kurteczkę i ciepłe
      skarpety. A w samochodzie nóżki czymś przykrywam. Jak jestesmy na
      miejscu, to wsadzam Olę do chusty i nóżki zakrywam swoją kurtką. A
      jak wejdziemy do środka to po lekkim poluzowaniu chusty ściągam jej
      kurteczkę, poprawiam wiązanie i już. Myślę że w zimie będzie
      podobnie. no chyba że przyjdą straszne mrozy i kombinezon będzie
      niezastąpiony. Wtedy trzeba się będzie rozebrać po wejściu do środka.
      • donkaczka Re: chusta a auto 19.10.07, 20:38
        albo parkuje na podziemnych i problemu nie mam ;)

        albo odsuwam fotel do tylu i pakuje mloda siedzac w samochodzie

        jakos szczegolnego problemu nie odczuwalam do tej pory..
        tylko meczy mnie zapinanie, odpinanie dwoch sztuk, kombinowanie i unikam
        jezdzenia samochodem jak moge..
    • althea35 Re: chusta a auto 19.10.07, 20:44
      ja co rpawda nie samochodowa, ale ostatnio lecialysmy z mala
      samolotem. Chuste mialam zawiazana, w samolocie wyjelam maja, a
      chuste zostawialam na sobie, po wyladowaniu wlozylam ja znowu i
      wysiadlysmy. Mysle, ze w samochodzi mozna tak samo. Wiazesz w domu
      2X i jedziesz zawiazana.
      • guruburu Re: chusta a auto 19.10.07, 20:51
        Szczerze to ja (nieczęsto jeździliśmy czy jeżdzimy samochodem) po
        prostu wyjmowałam dziecko i szybko je wkładałam. Przez ten moment
        niezamarźnie :P. A jeśli ktoś nie ma wprawy i boi sie że wkładanie
        do zawaiązanej uprzednio chusty zajmie mu dużo czasu (materiał
        dokładnie podociągać i poprawić można już w środku) to można po
        prostu przenieść w rękach przykryte połą kurtki (jeśli się nie ma
        stu innych bagaży...) do środka i tam umieścić w chuscie.
    • lurien Re: chusta a auto 19.10.07, 22:38
      ja robie tak, motam sie w domu w koale, małą ubieram tak jak do chusty, plus
      jakis sweterek, kurtka, gdy dojezdzama na moejsce, zdejmuje zbedne ciuchy, w
      aucie wkladam do chusty, czasem robie male poprawki na dworzu, ewentualnie
      zakrywam sie dodatkowow ponczo, np.dzis, strasznie wiało
    • budzik11 Re: chusta a auto 19.10.07, 23:17
      Mój sposób: chustę zawiązać w domu, dziecko na miejscu wyjąć z fotelika i
      zależnie od pogody - zainstalować na powietrzu, lub wnieść do pomieszczenia pod
      własna kurtką i w cieple tegoż pomieszczenia na spokojnie włożyć do chusty.
    • mamuka MAM JESZCZE JEDEN POMYSŁ! 20.10.07, 21:27
      Bo w naszym przypadku chodzi nawet nie tyle o sklep (czyli powiedzmy
      dłuższe wyjścia), tylko o odwożenie starszaka do przedszkola (czyli
      nie opłaca mi się latanie w tą i z powrotem z fotelikiem). No więc
      pomyślałam sobie, że wreszcie wykorzystam chustę kółkową - mała
      będzie jechała w kombinezonie, potem hop do kółkowej i pod moją
      kurtkę. POwinno być ok, nie?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka