kalimar76
17.09.12, 11:04
Od pewnego czasu, podczas gdy córka ćwiczy, sąsiedzi mieszkający pod nami stukają w sufit. Domyślam się, że w ten sposób okazują swoje niezadowolenie z tego, że córka gra, przeszkadza im to. Nie uważam, że 8 wieczorem to za późna pora. Nigy też nie przyszli do nas, aby na ten temat porozmawiać.
Niestety nie mamy tego komfortu mieszkania w domku jednorodzinnym, a ćwiczyć trzeba. Z czasem te ćwiczenia będą coraz dłuższe. Jak to u Was jest? Jak wasi sąsiedzi reagują, czy znoszą cierpliwie "rzepolenia" i "brzdąkania"? Miałyście z tego powodu nieprzyjemności?