Dodaj do ulubionych

ciag dalszy problemu

05.08.11, 15:16
dzisiaj zostawilam juniora samego w domu i az sasiedzi dzwonili zeby sie dowiedz co sie dzieje on tak szczeka.... jak juz wrocilam byl caly mokry chodzi o buzie i o lapki przednie jak czegos nie zrobie nie wiem czy nie bede zmuszona go oddac... bark mi sil i pomyslow za bardzo go rozpiescilam i teraz takie sa konsekwencje on jest niczemu nie winy jak tak patrze na niego jest taki kochany ale problem jest duzy i powarzny..
Obserwuj wątek
    • adinka11 Re: ciag dalszy problemu 05.08.11, 15:52
      No tak pojawil się problem to najłatwiej oddać i pewnie kupić nową maskotkę i oddać jak się zacznie jakiś problem - świetne podejście... Jak dla mnie problem leży w tym, że się boiz że znowu znikniesz i dlatego wpada w panikę za każdym razem jak ma zostać sam w domu, jak go zostawiasz przed sklepem czy fryzjerem... swoją drogą nie wiem może jestem nadopiekuńcza dla moich pieszczochów, ale nigdy bym ich nie zostawiła przed drzwiami u fryzjera, tyle sie słyszy jak kradną rasowe psiaki... Spróbuj ewentualnie kupić mu kojec zamykany niech ma swoje miejsce gdzie może zostać jak wychodzisz - ponoć to pomaga bo psiak się czuję bezpieczniejszy - ile w tym prawdy nie wiem polecam zasięgnąć rady u weta!! albo u behawiorysty!! Pozdrawiam z moimi pysiami
      • madzi-a1988 Re: ciag dalszy problemu 05.08.11, 16:01
        to nie jest tak ja nie chce go oddac i kupywac jakas maskotke ja bylam u fryzjera u znajomej a tam byli nasi znajomi to jest na wiosce nik mi go nie ukradnie a ja go widzialam on mnie tez widzial a nigdy bym juniora nie zostawila przed sklepem samego albo przed fryzjerem byl tam tez moj mezczyzna :) tak ze juniorka nie dla bym skrzywdzic a jutro ide do pracy moj michal tez i bedzie draka ale bede starac sie nadtym pracowac pozdrawiam Madzia i juniorek
        • an3czka2 Re: ciag dalszy problemu 05.08.11, 17:55
          Popieram adinkę, musisz niestety popracować na Juniorkiem. Przede wszystkim nie robić afery z wyjścia z domu, po prostu spokojnie mówisz - pies zostaje i wychodzisz z domu bez żadnych pożegnań czułych itd. Zaczynaj od wyjść na krótko, i nagradzaj po powrocie za dobre zachowanie. To na pewno potrwa, ale jest skuteczne. Moja tak się nauczyła zostawania . Możesz też zostawić mu kule smakulę wypełnioną karmą, będzie miał zajęcie pod twoją nieobecność. Można też zostawiać włączone radio. Teraz cię pilnuje, bo na bank tęsknił i boi się że znowu go zostawisz. To minie jak zobaczy że wracasz, ale nie będzie lekko na początku. Mój poprzedni pies nawet potrafił do wc ze mną wchodzić, kiedy wracałam po dłuższym pobycie w szpitali, Lila reaguje podobnie. Psy tak mają.
          Pozdrawiam i powodzenia Ania.
    • zawsze-magda27 Re: ciag dalszy problemu 05.08.11, 18:33
      Jak wychodzisz z domu daj pieskowi jakieś zabawki, piłeczkę lub kup dla niego sztuczną kostkę, piesek będzie miał zajęcie jak cię nie będzie i będzie grzeczny.
    • agamadrid Re: ciag dalszy problemu 24.08.11, 00:34
      ja od samego początku staram się wstawac godzinkę wczesniej aby zostawić małą najedzoną, wypróżnioną, wybawioną i nigdy nie miałam problemów o ktorych piszesz, pod moją nieobecność piesa śpi (na początku kilka razy włączałam kamerkę gdy wychdziłam, żeby wiedziec co robi, stąd wiem:P)
      zawsze -przed wyjsciem z domu biorę małą na długi spacer, obchodzimy osiedle i wracamy do domu, jemy, pijemy, potem poszarpie sie trochę z nią miśkami którymi lubi się bawić, porzucam jej piłke -dotąd aż sama padnie -wtedy włączam jej radio o wychodzę;)
      nigdy nie zapiszczała nawet a co dopiero żeby szczekać (podpytywałam sąsiadów)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka