an3czka2
23.02.12, 21:07
Dziś był u mnie z wizytą Łasio(Florek). Bardzo się ucieszyłam, po prawie 2 m-cach zobaczyłam malucha:). Jest nadal śliczny i kochany. Było mi jednak przykro, bo lilunia powitała go , ale potem zaczęła atakować:(. Jak tylko się zbliżył do nas zaraz Lilunia go szarpała. Strasznie mi było przykro, musiałam ją zamknąć w drugom pokoju:(, z ciężkim sercem. Potem kilka razy próbowałam ja dopuścić ale Lila dalej swoje. Z Fabią bawił się bardzo ładnie. Szalały strasznie przez 3 godziny, Fabia w końcu padła ze zmęczenia. Mały poznał dom i szybko poczuł się jak u siebie. Biegał po kątach i sprawdzał wszystko:). Wylizał nas jak cukierki, nadal jest taki pieszczoch i krzykacz:). Bardzo urósł, jest na prawdę wielki i bardzo ładny:). To miła wizyta. Mam obiecaną następną jak się ociepli. Dodaję zdjęcia :).
Pozdrawiam Ania