Dodaj do ulubionych

chwile grozy

24.03.12, 12:39
Kurcze wczoraj to ale mielismy wydarzenie, Bartek wyszedł z psami na ostatni spacer a bylo to dość późno bo około 12 w nocy i jakiś pies podbiegł do Tośki i tak ją wystraszył, że zerwała się ze smyczy (nie wiem jakim cudem, ale wydostała się z szelek) i biegla na oślep przed siebie, a Bartek z Misią za nią. No i tak ją gonił dopóki nie zrezygnowała sama. Ale jak do niej podszedł, żeby ją zapiąć to go jeszcze w tym amoku pogryzła do krwi, a sama skaleczyla się po drodze w łapkę. jak wrócili to ja ją zaraz do wanny bo była dosłownie czarna no i ta łapkę musiałam jej obmyć. To tak jak nie lubi się kąpac to wczoraj dosłownie leżała na boku w wannie a ja ją myłam. Ale strachu nam napędziła nieźle. Oczywiście po chwili jak odpoczęła to bylo wszystko ok, ale chyba się porządnie wystraszyła bo nie odstępowała mnie na krok, tylko chciała żebym ją tuliła. Ja to bym jej w życiu nie dogoniła... Ojj sie wystraszyłam tak, że szok. Siedziałam przy niej aż doszła do siebie bo się bałam, że coś jej się stanie taka była wycieńczona. No i dobrze, że tak się stalo w nocy bo biegła przez ulicę, tory tramwajowe itp. Trzeba poszukać jakichś innych szelek, chociaż te ma naprawdę dobrej jakości.
Obserwuj wątek
    • an3czka2 Re: chwile grozy 24.03.12, 14:24
      Ada to niezły horror przeszliście. Dobrze że wszystko się dobrze skończyło, biedny Bartek też oberwał nieźle. Biedna pewnie ze strachu to zrobiła, szok zrobił swoje. Po opisie zachowania mała była w szoku, kurcze dobrze że Bartek ją złapał:). Moją Lilusię pogryzły nieco suki jak miała 2,5 m-ca i dzięki bogu Dasia ze mną była w tedy, złapała małą w biegu, bo też leciała na oślep wystraszona. Nawet wolę nie myśleć jak by wypadła na ulicę. Fabcia jak się boi, to dzięki bogu wskakuje od razu na ręce do nas, lila też robi teraz podobnie. Dobrze że Bartek ma dobry charakter w nogach. Wystraszony psiak nie myśli, tylko albo atakuje albo ucieka na oślep. Mam nadzieję że dziś już jest okey z Tosią, i żadnego urazu do spacerów nie będzie.Uściskaj dziewczyny od moich małpek, Pozdrawiam Ania.
      • adzikkkkk Re: chwile grozy 24.03.12, 15:00
        Dzisiaj juz wszystko dobrze. Tosia ma humor, z łapką też jest ok. Tylko ja jeszcze przeżywam. Bo wczoraj to już myślałam, że mi na zawał zejdzie z wycieńczenia. Nie wiem co bym zrobiła jakby Bartek jej jakoś nie złapał, jeszcze Misię za sobą ciągnął. Szczęście w nieszcześciu, że była noc więc nie było ruchu i nic poważnego się nie stało.
        • adinka11 Re: chwile grozy 24.03.12, 17:00
          Hmm a to ciekawe z tymi szelkami, moi też mają dopasowane, ale jak im się coś odwidzi to potrafią się z nich dosłownie wyślizgnąć a naprawdę luzów zbytnio nie mają. Spryciarze... No to całus do Tosi i Misi :) i oby więcej takich przygód żadna nie miała.
        • an3czka2 Re: chwile grozy 25.03.12, 12:53
          Ada spokojnie, Bartek spisał się na medal. Fajnie że z Tosią już okey. Pozdrawiam Ania
          • iwona.jg Re: chwile grozy 26.03.12, 08:54
            Jej Adzik,rzeczywiście horror. Szczęście w nieszczęściu,że spacerujecie po nocy i że Twój Bartek dogonił Tośkę. Nawet nie chcę myśleć, co by było gdyby.... Ufff super,że wszystko się dobrze skończyło.
            • maria0511 Re: chwile grozy 26.03.12, 22:48
              Och Tosieńka i jeszcze ciebie to spotkało do tych twoich przeżyć a Bartek zuch.
              Pozdrowienia dla Was i całuski dla dziewczynek Maria i Boni

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka