kamila2401
09.03.14, 17:33
Sasiadki pies wlasnie zalapal. W skrocie wszystko zaczelo sie rano, byli u weta leczenie rozpoczete.. Ale teraz ja mam myślącą:
Mój Simba wczoraj wieczorem nic nie zjadl, rano dzis dostal jedzenie zjadl troszke zostawil..Minela godzina i zwymiotowal! Wyszlismy na dwor to zrobil kupke ale troszkę rzadka byla... I teraz mysle czy to zbieg okolicznosci moze sie przejadl, albo zjadl cos na dworze wczoraj (podjadal stokrotki na placu).. Czy biedny sie zarazil.. :( Maja pieski kontakt ze soba, spotykamy sie na spacerze lub na klatce schodowej... Sasiadka mowila zeby malego obserwowala. Tak zrobie bo martwie sie teraz :( Dzis go lekko przeglodze karmy nie dostanie dzisiaj wcale... Rano dostal lyzeczke jogurtu naturalnego..Zjadl niedawno z apetytem rosolek z ryzem i marchewka. Wieczorem dostanie ryz z mieskiem. Jest wesoly bryka, spi ;-) Trzymajcie kciuki oby nic nie bylo!