adela3376melanie
03.03.15, 13:13
Witam,mam od roku problem z obcinaniem mojego shih tzu...obecnie ma trzy lata i pierwsze dwa był łagodny i nie musialam jeździć po fryzjerach on gdzecznie siedzial i mogłam go trzy godziny meczyc i sama obcinałam na krótko ale od roku tragedia,warczy grzyzie na widok wody dostaje szału a nożyczki jakby sie dało by zagryzł....mieszkam w nl,ostatnie wizyty u fryzjera odbywały sie po podaniu leku nasennych lub uspokajających,niestety piwes nie reaguje na nie i zawsze wychodziłam i widiałam minę pani,to aż sie baąm olejnej wizyty...ten pies ma adhd razy 10 psów,nie reaguje na komendy,jak coś jest nie po jeg mysli to idzie i coś osika,warczy na wszystkich oprócz jednej osoby w domu,bo ona może z nim zrobić wszystko,moja córka która jest jkieś pół roku starsza od niego ,on nawet nie warknie na nią i niech mu tak zostanie bo zginie śmiercią tragiczną jak to mój mąż mówi....weterynarz dał mu zastrzyk ale pies nie zasnął na minute ,aż sie boje jakby zachorował i w razie operacji,ptfuptfu,wyplułam hihi żeby nie przyciągnąć choroby. Ale do rzeczy, czy znacie coś,jakiś lek który go wyciszy lib żeby zasnął,bo zbliża sie kolejna wizyta u fryca i jakiś sposób żeby go oduczyc tego sikania po złości ,nikt mu krzywdy nie robi,ogród ma dostępny cały czas więc ma gdzie szaleć :) ????????????