miss_lily
12.09.09, 16:36
Mam nadzieję, że w dobrym miejscu zakładam ten temat.
Otóż nie wiem jakim cudem, ale mam świerszcza w domu o czym dowiedziałam się dziś około 2 w nocy.
Jak zaczął grać to myślałam, że zwariuje. Szukałam go pół godziny i okazało się, że siedzi za boazerią! Próbowałam różnych rzeczy: psikałam czymś do środka(bo był prawie przy wylocie koło pieca), szczotkę do kurzy wciskałam, ale on nadal tam siedzi!!! Na razie był spokój, ale idzie wieczór i słyszę, że znowu powoli zaczyna.
Proszę powiedźcie mi co mam zrobić, bo ten skubaniec przemieścił się dalej w głąb boazerii.
Ratunku!