Wycie na dachu

16.04.15, 16:30
Na dachu w domu jednorodzinnym mamy zamontowaną antenę tv (nie żadne kablówki czy satelity, tylko zwykłą antenę umożliwiającą odbiór dwudziestu kilku stacji TVP) oraz piorunochron, schodzący do ziemi. Ostatnio coś okropnie rozonuje podczas wiatrów. Szczególnie słychać to na piętrze, więc w sypialni ciężko mi jest spać, bo te dźwięki mi przeszkadzają. A wiatry u nas hulają nie byle jakie i tego nie zmienimy. Nie wiem, czy jest jakaś rada na to. Nie wiem, która z tych dachowych ozdób jest winna wyciu i co można z tym zrobić. Mój mąż zachowuje się wobec tej sprawy jak Bieńkowska i mówi, że jak jest wiatr, to jest głośne hulanie i już. Wydaje mi się, że nie zawsze tak było. Co zrobić, kogo wezwać choćby do wyjaśnienia sprawy? Poproszę o jakieś pomysły, bo jednak lubię spaćsmile
    • budzik11 Re: Wycie na dachu 16.04.15, 20:23
      Ja się nie bardzo znam - czy antena (nie satelitarny "talerz") musi być skierowana w jakąś konkretną stronę? Bo może by ją przewiesić gdzie indziej? Albo na tę stronę, na która powinna być, ale niżej/wyżej/w miejsce osłonięte od wiatru? A może coś się obluzowało, odkręciła jakaś śrubka i antena lata? Ja niestety efekty dźwiękowe podczas wiatru mam dzięki tzw. "strażakowi" na kominie, ale tego nie da się zainstalować inaczej sad
      • misiowazona Re: Wycie na dachu 16.04.15, 20:37
        Podejrzewam, że antena jest w optymalnym miejscu; mieszkamy przy lesie i ciężko tu było z internetem i telewizją- nie dało się użytkować internetu od dostawcy komórkowego, a telewizja na antenę domową często nie działała -brak sygnału. Strażaka nie mamy. Z czasów mieszkania w bloku pamiętam podobne odgłosy wydawane przez piorunochron, gdy się nim potrząsnęło tak, że obijał się o ścianę bloku. Tu wysokość piorunochronu jest znacznie mniejsza, a dźwięk dłużej trwa, brzmi jak zawodzenie. Czasami myślę sobie, że to duch pokutującywink
        • wadera3 Re: Wycie na dachu 16.04.15, 20:40
          Prawdopodobnie jednak "gra" piorunochron, jak wanta na jachcie.
          • budzik11 Re: Wycie na dachu 16.04.15, 21:31
            Może powietrze przelatuje między ścianą a piorunochronem i stąd to wycie (coś jak granie na trawce)? Może na próbę oklej go (przyklej do ściany) szeroką taśmą malarską i sprawdź, czy wyje nadal.
            • budzik11 Re: Wycie na dachu 16.04.15, 21:34
              A swoją drogą, przypomniało mi się, jak kiedyś nocą na naszym dachu rozgrywały się jakieś straszne sceny - prawdopodobnie sowa zabijała upolowanego zając(zk)a. Krzyk był straszny, jak rozdzierane dziecko brrr....
            • piegoosek Re: Wycie na dachu 16.04.15, 22:17
              tez bym stawiala na to, ze cos sie obluzowalo.. moze rynna?
              a moze masz jakiegos lokatora na dachu, kociego? wink moze jeszcze sie "marcuje" wink hihi
      • linn_linn Re: Wycie na dachu 17.04.15, 07:35
        Musi. "Przerabialam" to w marcu. Zawsze mozna ja umiescic wyzej, ale kierunek musi byc respektowany.
    • kein_engel Re: Wycie na dachu 16.04.15, 23:06
      może się opierzenie obluzowało?
      • misiowazona Re: Wycie na dachu 17.04.15, 09:55
        A co to jest to opierzenie?
        • kajka271 Re: Wycie na dachu 17.04.15, 14:08
          Opierzenie to te obróbki blacharskie maskujące połączenia dachu z rynną, ścianą czy na kalenicy... też bym na to stawiała smile
          U nas wyje, ale mieszkamy w bardzo wietrznej okolicy, i wyje w rurach aż, w wentylacji... ale tego nie zmienię sad
          • budzik11 Re: Wycie na dachu 17.04.15, 15:36
            U mnie kiedyś wiatr gwizdał na elementach podbitki, ale to był taki furkoczący dźwięk.
          • misiowazona Re: Wycie na dachu 18.04.15, 11:14
            My też mieszkamy w bardzo wietrznej okolicy, może i u nas coś z tą blacharką nie tak. I też mam wrażenie, że to w wentylacji wieje i wyje. Na pewno nie są to żadne zwierzęta, dźwięk nie jest z tych pochodzących od żywych istot. Trzeba będzie chyba kogoś poprosić, ale kogo? Nie ma łatwego wejścia na dach, poza tym trzeba by tam wejść podczas wiania właśnie. Chyba jakaś złota rączka od wszystkiego by się przydała. Dźwięk jest jak po uderzeniu w bardzo dłuuugą strunę metalową.
            • budzik11 Re: Wycie na dachu 18.04.15, 11:26
              misiowazona napisała:

              > dźwięk nie jest z tych pochodzących od żywych istot. Trzeba bę
              > dzie chyba kogoś poprosić, ale kogo?

              egzorcystę big_grin big_grin big_grin

              a tak na poważnie...

              Dźwięk jest jak po uderzeniu w bardzo dłuuugą strunę metal
              > ową.

              to może faktycznie ten piorunochron tak wibruje i wydaje dźwięki? Może coś się obluzowało - bo rozumiem, że nie było tak od zawsze? Może kwestia przypięcia go w jakimś miejscu dodatkowo, żeby nie było długich luźnych odcinków, na których wiatr może grać.
              • misiowazona Re: Wycie na dachu 18.04.15, 14:04
                Egzorcysta pewnie też by nie zawadziłsmile A piorunochron to sama nie wiem; jest dość krótki, bo to dom z jednym pięterkiem, nawet nie ma specjalnie pola do popisu. na pewno od zawsze to nie było, wiec na pewno tu zaszła zmiana.
    • blankaz Re: Wycie na dachu 17.04.15, 21:47
      U mnie przy silnym wietrze od północy hałasuje rynna.
      Ale do tego się już przyzwyczaiłam. Znacznie bardziej upierdliwy jest szczekający pod oknami sypialni pies sąsiadów, np. o 5.20 uncertain A głos donośny ma...
      • piegoosek Re: Wycie na dachu 18.04.15, 16:26
        Chyba mieszkasz niedaleko mnie wink i to mój pies..
        • blankaz Re: Wycie na dachu 18.04.15, 16:39
          Też podchodzą Ci sarenki prawie pod dom?
          Bo to m.in. one doprowadzają psa sąsiadów do szału smile smile
        • piegoosek Re: Wycie na dachu 18.04.15, 21:05
          pod plot wink tez smile i dziki.. nasz pies dostaje szalu wink
          • blankaz Re: Wycie na dachu 19.04.15, 18:35
            U mnie na szczęście nie ma dzików smile
Pełna wersja