rower miejski

25.06.15, 08:22
Czy taki miejski sliczny rower z koszykiem nadaje się też na przejażdzki w lesie, czy po polnej drodze? żębów nie zgubie po drodze? Ma ktoś i poleca? Serce moje chce właśnie taki babski rower, gdzie będe siedzieć porządnie i podziwiać swiat. Rozum podpowiada trekingowy, ale jakoś nie podobają mi się one zupełnie. Jasne że uroda roweru nie jest najważniejsza, ale lubię ładne rzeczy smile
i][/i]
    • pies-li-kot Re: rower miejski 25.06.15, 09:14
      Ja też lubię ładne rzeczysmile
      Jeśli będziesz jeździła tylko po drogach utwardzonych, rekreacyjnie, w pozycji wyprostowanej chłonąc uroki otoczenia, nie spiesząc się a delektując chwilą, kup rower miejski ale koniecznie z amortyzatorami.
      Jeśli chcesz regularnie pokonywać wertepy, wystające korzenie w lesie i piaszczyste polne ścieżki, wybierz rower trekkingowy. Niektóre z nich, typowo damskie, mają formę nawiązującą do roweru miejskiegosmile
    • stara-a-naiwna Re: rower miejski 25.06.15, 09:33
      tak, zęby pogubisz
      nasi rodzice i dziadkowie mieli jeden rower od wszystkiego i żyli (i zębów nikt z tego powodu nie tracił)
      ja jako dziecko wszędzie docierałam składakiem albo uniwersalnym rometem i do głowy mi ni nie przyszło, ze coś z rowerem albo ze mną może być nie tak...

      bez przesady!
      kupuj rower jaki chcesz
      chyba że chcesz tym miejskim rowerem jeździć głównie po skalistych górskich bezdrożach, albo miejski rower chcesz na węższych kołach (typową szosówkę) to się wtedy zastanów
    • autumna Re: rower miejski 25.06.15, 10:10
      Mam Romet, model Retro, kupiony jeszcze w latach dziewięćdziesiątych, coś takiego jak na zdjęciu poniżej. Po wszelkich jako tako utwardzonych drogach (polne, leśne) jeżdżę bez problemu. Przez głęboki piach przeprowadzam - ale to samo robi mój mąż, posiadacz kół "terenowych", bo tak czy siak jazda po piachu to żadna przyjemność, a duży wysiłek.
      Jeśli nie zamierzasz jeździć po totalnych bezdrożach, miejski da radę.

      https://bi.gazeta.pl/im/87/c6/d4/z13944455Q,Rower-Romet-Retro-Lux-3--Cena--1499-zl.jpg
    • agus-ka Re: rower miejski 25.06.15, 12:59
      ja jeżdżę na miejskim i uwielbiam go. Tylko mój miejski ma odpowiednie opony. Opona nie jest bardzo cienka, z góry ma jakby płaski bieżnik, a po bokach bieżnik z wgłębianiami. Ten płaski bieżnik pozwala na łatwe jeżdżenie po asfalcie, kostce itp., a ten wgłębiony po leśnych drogach. Jeśli wybierzesz rower miejski to zwróć na to uwagę, łatwiej będzie Ci się jeździć.
    • piegoosek Re: rower miejski 25.06.15, 13:04
      niedawno kupiłam rower typowo miejski (z powodu kręgosłupa) i na ścieżkach leśnych nie radzi sobie za dobrze, ale głównie z uwagi na cienkie opony, wcześniej miałam trekkingowy, również z cienkimi oponami i tak samo, nie lubiłam nim jeździć po lesie, kiedy chcę poszaleć po lesie wsiadam na rower męża, górski, z szerokimi porządnymi oponami.. niestety w tych typowo miejskich damkach te opony dołączają za wąskie..
      kiedyś człowiek po prostu nie miał wyboru, jeździł na czym miał i nie narzekał i tak samo i dzisiaj się da, ale jesteśmy trochę rozpuszczeni przez konsumpcjonizm, i jeśli kogoś stać, to dlaczego nie ma sobie powybrzydzać? najlepiej mieć dwa rowery: miejski na drogi utwardzone i górski do lasu smile
      • k1234561 Re: rower miejski 25.06.15, 13:37
        Ja mam miejski, mega wygodny rower,w lesie też wytestowany.Oczywiście w lesie jeżdżę po ścieżkach a nie po wertepach z wystającymi korzeniami i kamieniami.Po piachu rower muszę przeprowadzić.Ja polecam Electrę.Rower dość drogi,ale moim zdaniem mają prześliczny design i jakościowo też super.
    • ookaa Re: rower miejski 26.06.15, 08:09
      teane napisała:

      > Czy taki miejski sliczny rower z koszykiem nadaje się też na przejażdzki w lesi
      > e, czy po polnej drodze?

      Wiele zależy od tego, jaki egzemplarz Ci się trafi, jaką firmę wybierzesz itp. Mam cudowną sztukę - miejska damka niemieckiej firmy Vaterland. Ten rower ma 25 lat, długo używany był tylko sporadycznie, ale od 8 lat katuję go bardzo intensywnie również w terenie, i to trudnym. Jedyną poważniejszą naprawą była wymiana sztycy kierownicy. Serwisanci (co roku rower przechodzi tzw. przegląd regulacyjny) nieustająco zachwycają się jego stanem. Nie dość, że dobry, to jeszcze ładny wink. Ale nie każdy miejski rower podołałby temu, co serwuję mojemu. Przed zakupem dobrze byłoby upatrzyć sobie parę modeli, a potem dowiedzieć się o nich jak najwięcej.
Pełna wersja