ROZGORYCZONA

IP: *.* 28.10.02, 22:51
Witajcie!! Jetem mama szesciomiesiecznego slicznego chlopczyka o imieniu Dawidek, ktory dwa dni temu pozegnal sie z piersia. Jest mi niesamowicie przykro z tego powodu, gdyz mam jeszcze pokarm i chcialabym go karmic jak najdluzej, ale on juz nie chce jej ssac. Nieraz mysle, ze to moze mu przejdzie. Ludze sie, ze moze to jakis kryzys i niedlugo znowu wezmie swoja "przyjaciolke". Poradzcie mi co ma zrobic aby on znowu ssal cycusia. Tak mi tego brakuje. Ps. przez to popadam w jakas depresje i miewam ostatnio czarne mysli.Pozdrawiam rozgoryczona Magda
    • Gość edziecko: Edyś Re: ROZGORYCZONA IP: *.* 28.10.02, 23:22
      Moja córcia ma troszkę ponad 6 miesięcy i też odstawia się od cycusia. Choć nie bardzo chciałam już w piątym miesiącu musiałam jej podać inne pokarmy ( spaek masy ciała o nieznanej etiologii). Moje dziecko jet wybredne i nie je wszystkiego, a jak uda mi się w nią coś wepchnąć na ona nie miała ochoty to zwymiotuje po 15 minutach :(. Wracajc jednak do piersi i karmienia. Nigdy nie ssała smoczka nie potrafić pić z butelki z tradycyjnym smokiem, ale jak dostała inne jedzonko to moje mleko zaczęło się robić ble. Próbowałam już wyrzucić z diety wszystkie podejrzane o alergie pokarmy, ale ona i tak wolała nie jeść nic niż mojego cycusia. Moja mała waży 7900, a ma 75 cm więc sama rozumiesz, że każdy gram jest dla nas na wagę złota. Chcę ją karmić, bo do 4 miesiąca przybierała pięknie, a poza tym ona nie toleruje smaku mleka modyfikowanego. Je tylko z kaszką (i to wybraną). Jak proponuję jej cycusia to się odkręca, bije mnie w pierś, płacze. Właściwie mleko ssie tylko dwa razy na dobę (do snu w dzień i na noc). W nocy nie je już od dawna , a jak próbuję ją karmić przez sen to nie otwiera ust i koniec. Mi też jest smutno, że nie jestem już jej do życia niezbędna ( choć nigdy nie byłam zwolenniczką karmienia piersią). Moja pani pediatra powiedziała, że jak dziecko nie chce ssać a mi zależy na tym, aby dziecko piło moje mleko można przygotować na nim kaszkę i podać dwa razy dziennie. (Zawsze to lepsze niż nic). Wiem, że u Ciebie sprawa jest poważniejsza niż u mnie, ale nie załamuj się to tylko znak, że nasze dzieci z czegoś wyrosły ( przecież nie chciałyśmy ich karmić do matury) :). Mój mżą który jest niezwykle opanowany i ma duże poczucie humoru mówi:- Ja też bym niechciał tegomskisłego mleka gdyby mi dali coś inego do żarcia. Pół roku i starczy.Teraz gdy ja przeżywam moje końcówki karmienia on mówi: - Czym ty się przejmujesz najważniejsze, że dziecie zdrowe. I ma rację. Zdrowia twojemu malcowi a tobie pogody ducha życzy mama Karoliny. ;).
      • Gość edziecko: ljaworo Re: ROZGORYCZONA IP: *.* 29.10.02, 11:08
        Witam,jestem mama 20 miesięcznej Diany, która nadal karmiona jest piersią. Przez ten czas przeszłyśmy różne etapy, od wiszenia na piersi 24 godz. na dobę, po kategoryczną odmowę i domaganie się czegoś innego. Nie znam żadnego złotego środka na przekonanie Twojego synka, że pierś to jest to, co maluchy lubią najbardziej.Musisz sama odpowiedzieć sobie na pytanie czy chcesz, aby mały zjadał Twoje mleczko, czy chcesz, żeby koniecznie ssał pierś. Jeśli wystarczy Ci pierwsza opcja, to ściągaj i podawaj np. łyżeczką, czy z kubka z dziobkiem (Diana w tej postaci jednak odmawiała) lub rób kaszki na swoim mleczku (ta wersja była dla niej do przyjęcia). Jednak uprzedzam, że jest to bardzo męczące (ściągałam mleczko przez 5 mies. po powrocie do pracy). Być może przystawiając synka do piersi jesteś spięta i on to wyczuwa. Poza tym być może on właśnie wkroczył w etap, że wszystko jest ciekawsze niż pierś. Jak ssie to prawie nic nie widzi, a w około tyle się dzieje i po prostu szkoda mu na to czasu. Postaraj się go karmić zawsze w tym samym ustronnym miejscu, gdzie nikt Wam nie przeszkodzi (ani tatuś, ani pies czy kot), nie będzie TV i innych rozpraszaczy. Możesz także zwrócić się o pomoc do Poradni Laktacyjnej. Życzę Wam powodzenia, jeśli jednak Wam się nie uda, to też nie będzie tragedii. Karmiłaś Go przez pierwsze 6 miesięcy. Najważniejsze, żeby był zdrowy.Pozdrawiam,Ludek
      • Gość edziecko: madzia23 Iskierka IP: *.* 29.10.02, 20:14
        Witam!!Przeczytałam wszystkie posty jakie napisałyście. Jedne mnie podniosły na duchu a inne utwierdziły w przekonaniu, ze mój synuś już nie będzie jadł cycusia. Ale nastąpiła jakas poprawa bo Dawidek dzisiaj dwa razy w ciągu dnia domagał się swojej "przyjaciółki". Dla mnie to było niesamowite wydarzenie, az z miła chęcia usiadłam i karmiłam maluszka. Co do podawania stałych pokarmów to ja je wprowadziłam w połowie czwartego miesiąca. Pomimo że Dawid bardzo ładnie przybierał na wadze i nie musiałam mu nic wiecej dawac niz pierś. Teraz ma skończone sześć miesięcy i waży 8450. Jest niesamowitym łasuchem i musi ciągle mielic buźką. Ale i tak będę walczyła aby chociaż raz dziennie "zjadł" cycusia. Serdecznie dziękuje i pozdrawiam Magda
    • Gość edziecko: Guska Re: ROZGORYCZONA IP: *.* 29.10.02, 11:16
      Mam podobny problem, tyle, że u mnie powstał przez to, iż zaczął zanikać mi pokarm. Dałam Zuzce butlę i teraz, gdy melczko zaczęło się pojawiać ona go po prostu nie chce. Siedzę i próbuję ją przystawić, a ona się drze na całego. W sumie wiem, że to moja wina i dletego czuję się strasznie podle i mam wyrzuty sumienia. Nie wiem kto mógłby mi pomóc, ale jakby mi powiedział jak wrócić do karmienia piersię to bym go chyba ozłociła. Na razie mam już coraz mniej siły na to, aby zmuszać mojego żuczka do cycusia...Pozdrawiam serdecznie, Agniecha z Zuzanką
Pełna wersja