24.06.09, 10:11
Niedlugo wracam do PL i chce ochrzcic dziecko, bedzie mialo ok. 13 miesiecy.
Obecnie nie rozmawiam z ojcem dziecka, chociaz mieszkamy w jednym domu. Nie
wiem, co zrobic z chrzcinami, wyslac mu zaproszenie?

Nie chce tez na chrzestnych nikogo z jego rodziny, poniewaz nie zamierzam
utrzymywac z nimi kontaktow, chociaz poczatkowo jego siostra miala byc chrzestna.

Czy w tym wypadku zaprosic ja na chrzciny? na pewno nie zycze sobie obecnosci
jego matki.
Obserwuj wątek
    • karramia Re: Chrzciny 24.06.09, 11:31
      Czy ja jestem NIEWIDZIALNA na tym forum, ze wszytskie moje watki pozostaja bez
      odpowiedzi???
      • braktalentu Re: Chrzciny 24.06.09, 14:41
        Ja tam mogę odpowiedzieć, ale nie sądzę, żeby Ci się spodobałą moja
        odpowiedź.
        Najpierw zastanowić się czy masz zamiar żyć zgodnie z zasadami
        wspólnoty, do której poprzez chrzest włączasz dziecko. Jeżeli NIE,
        to nie chrzcij dziecka. Jeżeli tak, to zasady wspólnoty jasno
        określają jak powinnaś postąpić i które części ciała wystawić na
        razy.
    • mamaole Re: Chrzciny 24.06.09, 11:33
      ja też chciałam dobrze;niestety jak nieraz się przekonałam inni nie
      docenią i jeszcze obrócą wszystko przeciwko tobie.
      ja chciałam chrzciny, on nie. Po licznych pytaniach,"burzach"
      postawiłam sprawę jasno, że chrzciny bedą- bez niego tez. Oburzył
      się,przekonywał,że chrzestny musi byc koniecznie z jego rodziny i
      tak też było. Niestety jego rodzice "mieli za daleko". Pieniądze
      wyprosiłam ale sprawdził każdy paragon (forma znecania)a cały dzień
      to jedzenia trzeba było,bo goście przyjezdni. W konsekwencji wszyscy
      siedzieli a ja i moja mama w kuchni. On jak paw się puszył.Grał
      tatusia i dobre relacje przed swoją siostrą.
      Tylko nerwy. Teraz on nie przyjeżdza wcale, chrzestnych już pewnie
      nie zobacze, jego rodzice nie widzieli małego wcale.Dorośli?
      Teraz bym zrobiła obiad w restauracji, tylko moi rodzice i
      chrzestni. A jego tylko poinformowała o dniu i godzinie; myślę,że do
      kościoła by nie przyszedł.
      Myśl o sobie i dziecku, rób tak jak ci serce podpowiada. Określ
      zasady żeby odbyło się bez niepotrzebnych nerwów(także finanse smile).
      Możesz porozmawiać z jego siostrą czy ma dobre zamiary
      (odpowiedzialność) czy zgodziła się bo tak wypada. Czy zamierza
      uczestniczyc w życiu dziecka czy bedzie kłopot np.na komunii;a
      dziecku bedzie przykro.
      Zawsze możesz zrobić w innej parafii;koleżanka tak
      zrobiła,wyjasniła,że nie ma ślubu i kontakty trudne z ojcem- a
      ludziska wścibskie i gadają.
      Relacje z ojcem też musisz przemyślec- zeby nie było że złośliwa i
      utrudnia
      • mamaole Re: Chrzciny 24.06.09, 11:35
        to tylko jeden dzień ale zdjęcia pozostają...
        • karramia Re: Chrzciny 24.06.09, 12:28
          Dziekujesmile

          mysle, ze jego siostra nawet by chciala, ale ja mam bardzo zly kontakt z jego
          matka, o wszystkich zlych rzeczach, ktore wygadaywala na moj temat dowiedzialam
          sie wlasnie od jego siostry. Tyle tylko, ze siostra stoi po mojej stronie, jak
          pokloci sie z matka, ostatnio zyja w zgodzie, wiec sie nie odzywa...ja nie chce
          miec z nimi kontaktow, ojciec dziecka teraz tez gra wielkiego tatusia, ale wiem,
          ze za jakis czas mu przejdzie...
          • mama_ameleczki Re: Chrzciny 24.06.09, 22:13
            pomysl o swoim dziecku, nie o sobie, a pozniej jeszcze raz przemys
            ta sprawe
            • karramia Re: Chrzciny 25.06.09, 11:35
              Odkad zaszlam w ciaze mysle o swoim dziecku, a nie o sobie i dlatego wlasnie
              seperowanie jej od zlych ludzi wydaje mi sie najlepszym rozwiazaniem...
              • florencja33 Re: Chrzciny 25.06.09, 17:07
                Jedna z dziewczyn, dobrze napisała. Zdjęcia będą na zawsze...
                Ja swojego też nie chciałam zapraszać, aż mi sie niedobrze robiło na
                myśl, że przyjdzie i będzie "się gościł" nie dołożywszy ani grosza
                do uroczystości, ani też żadnej pomocy, ale uznałam, że dziecko ma
                prawo mieć zdjęcia z chrzcin z obojgiem rodziców.
                Zacisnęłam zęby i zaprosiłam. Przezyłam ; )
                • karramia Re: Chrzciny 25.06.09, 18:47
                  Dziekujesmile

                  ale reszty jego rodziny chyba nie musze powiadamiac? czy siostrze wyslac
                  zaproszenie do Kosciola?
                • luglio Re: Chrzciny 26.06.09, 22:35
                  ja zrobiłam tak: tatuś został zaproszony... niech mu tam... ale przyjęcia nie
                  robiłam żadnego.... i tyle...
    • bryska5 Re: Chrzciny 26.06.09, 22:41
      ja chrzciłąm małego 3 tyg temu.jego ojciec dowiedziawszy sie o terminie chrzcin
      nagle po pół roku nieodzywania sie(a w sądzioe wypierania sie ze to nie
      jego)zadzwonił ze chce przyjechać.od razy mu powiedziałam ze nie chce go widziec
      i chrzciny odbyły sie bez niego i kogokolwiek z jego rodziny i było super-zero
      stresów,kłótni czy negatywnych emocji.a co nastepny jego tel.bym dostała ze chce
      wpaść na komunie?
      • megan26 Re: Chrzciny 27.06.09, 08:33
        ja niedawno miałam komunię młodej, nie zaprosiłam ojca ponieważ nawet nie raczył zadzwonić i zapytać czy coś nie potrzeba, wogóle od wrzesnia zero kontaktów, ja nawet nie mam jego numeru telefonu w razie jakby mała chciała do niego zadzwonić to nie ma możliwości. Szanowny pan tatus zjawił sie pod kościołem wraz ze swoją siostrzyczka szanowną, młoda tylko się zdenerwowała ja obiecałam sobie że słowem się nie odezwę jednak nie wytrzymałam. jakoprezent dostała od tatusia zegarek za 30 zł a od szanownej ciociuni używany pierścionek porażka kompletna, nie żałuje że go nie zaprosiłam przyjęcie było super bez niego, żałuje tylkoże wzięłam do ręki te niby prezenty bo terz tylko leżą w szafie i zajmują miejsce a jasne jest że sie ich nie pozbędę bo to nie jest moje tylko mojej córki jak będzie chciała to sama coś z tym zrobi, a jeżeli chodzi i zdjęcia to fakt są na całe życie ale naprawdę to nie zdjęcia są najważniejsze ale wspomnienia tego pieknego dnia a zdjęcia to można sobie zrobić z każdym. a i jeszcze jedno jak bylo błogosławieństwo to nawet nie podszedł do córki chyba bał sieze woda święcona go poparzy poprosiłamojca chrzestnego i mała była w siódmym niebie.a jeżeli chodzi o chrzciny to wtedy jeszcze byliśmy szczęsliwym małżeństwem ale na rodziców chcrzestnych wybrałam osoby z mojej rodziny tylko tak jak bym przewidywała jak nasze życie dalej się potoczy i naprawdę nie żałuje bo nie dość że córka teraz nie ma ojca to jeszcze nie miała by ojca chrzestnego.pozdrawiam
    • morekac Re: Chrzciny 27.06.09, 13:03
      Rozumiem, że masz żal do gościa, ale uważam, że jeśli chrzcisz
      dziecko, powinnaś go poinformować o tej uroczystości i zaprosić do
      koscioła. Dziadków także powinnaś poinformować o tym zdarzeniu.
      Dziecko ma prawo do obojga rodziców i do dziadków. A dlaczegp
      chrzestną nie miałaby być jego siostra? Przecież - poza
      spoardycznymi kontaktami - nie musisz utrzymywać z nią kontaktów.
      Emocje z czasem opadają, być może dobrym pomysłem byłoby odłożyć
      całą uroczystość do unormowania sytuacji.
    • lykka1 Re: Chrzciny 27.06.09, 14:42
      zgadzam sie z wypowiedzia braktalentu:

      "Najpierw zastanowić się czy masz zamiar żyć zgodnie z zasadami
      wspólnoty, do której poprzez chrzest włączasz dziecko. Jeżeli NIE,
      to nie chrzcij dziecka. Jeżeli tak, to zasady wspólnoty jasno
      określają jak powinnaś postąpić i które części ciała wystawić na
      razy."

      niedobrze mi sie robi jak wy katoliczki (jak mozna wnioskowac, skoro
      chrzcicie dzieci) plujecie jadem na ojcow swoich dzieci i ich
      rodziny.. idzcie sie wyspowiadac, pomedytowac troche w kosciele,
      moze wam sie troche przejasni.

      poza tym - co robia katoliczki na forum dla samodzielnych matek?? a
      gdzie mezowie? domyslam sie, ze w grobie, w szpitalu albo w
      wiezieniu bo innych opcji nie rozumiem.
      • bryska5 Re: Chrzciny 27.06.09, 18:00
        poza tym - co robia katoliczki na forum dla samodzielnych matek?? a
        > gdzie mezowie? domyslam sie, ze w grobie, w szpitalu albo w
        > wiezieniu bo innych opcji nie rozumiem.
        >
        co robią? ja np.jestem katoliczką która nie jest świeta jak kazdy popełniam
        błędy co nie znaczy ze mam nagle odejsc od kościoła bo raz popełniłam błąd.widze
        ze wogóle sie nie orientujesz w sprawach wiarysad
        • megan26 Re: Chrzciny 27.06.09, 19:02
          dokładnie nie orientujesz się w sprawach wiary kobieto!!! ja zdaję sobie sprawe z tego że to co czuję do mojego męża jest grzechem, ale większym grzechem jest to co ci męzczyźni robią swoim dzieciom. A jak nie rozumiesz innych opcji jak te które wymieniłaś to bardzo mało rozumna jesteś może powinnaś pójśc się dokształcić lub może warto pomyśleć troszkę.
          • karramia Re: Chrzciny 27.06.09, 19:31
            Nie utozsamiam sie z wiara katolicka. Jetsem natomiast CHRZESCIJANKA, pochodze z
            kraju CHRZESCIJANSKIEGO, wiec moje dziecko zostanie ochrzczone, zgodnie z tradycja.

            Chcialabym, zeby moje dziecko mialo dobry kontakt z chrzestnymi, zeby mogli
            uczestniczyc w waznych wydarzeniach w jej zyciu, dlatego na chrzestnych wybieram
            osoby, ktore na pewno przy niej beda.

            Matka ojca mojego dziecka nie bedzie miala kontaktu z moim dzieckiem dla dobra
            mojego dziecka. Moje dziecko ma Dziadkow, moich Rodzicow, ktorzy kochaja ja od
            momentu, gdy sie dowiedzieli o jej poczeciu. Kontakt z toksycznym babskiem nie
            jest jej do niczego potrzebny.
    • annes67 Re: Chrzciny 29.06.09, 10:59
      wlasciwie pytanie zadajesz sobie, i sama musisz sobie odpowiedziec. czy warto
      sie martwic goscmi..? wazne jest dobre wybranie chrzestnych oni zostana na
      zawsze. dziecko jest na tyle male ze wsio mu ryba kto bedzie. a jak tatus chce
      to niech bedzie, a jak sie nie interesuje i nie rozmamawia o tym to sie nie
      dowie. ja nie robilam imprezy, tylko kosciol, i oszczedzilam sobie
      niepotrzebnych stresow.
      czy juz masz zalatwione formalnosci.?
    • mamaijulio Re: Chrzciny 29.06.09, 19:09
      ach te siosrty naszych eksów... wink Ja miałam podobną sytuację jak Ty Do momentu kłótni z matka eksa, dogadywałam się z jego sis świetnie Po kłótni było poprawnie do momentu kiedy matkę eksa usunęłam i zablokowałam na naszej klasie i kontakty z eksa pogorszyły się strasznie Sis przestała sie do mnie mnie odzywac W związku z tą sytuacją na chrzciny zaprosiłam tylko eksa A kontaktów z jego rodziną również nie chcę miec

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka